Tusk zarządził - Przyszli nocą
I kolbami w drzwi łomocą.
Prąd odcięli w całym domu,
Aby nie dał znać nikomu.
To jest skandal, boże drogi -
Chcieli mu skrępować nogi,
Jak przestępcy, jak bandycie!
-Ludzie, czy wy to widzicie?
Bez żenady, w jednej chwili,
Do rewizji przystąpili.
To nie ludzie! To potwory!
Zaglądali mu w otwory!
A, że bronić się nie może,
To jest z każdą chwilą gorzej.
Biedak jęczy, żona płacze;
Bezlitośni są siepacze!
Mimo, że był nieubrany
Założyli mu kajdany,
Choć był w bardzo kiepskim stanie,
Wloką go na przesłuchanie.
I wsadzili go do suki.
Z wnętrza słychać krzyki, stuki,
To sam Żurek, drogę całą,
Wielką go okładał pałą.
W telewizji republika -
Coś o mokrych jest ręcznikach,
Że go czeka los ponury
I, że zaczną się tortury.
Zaraz przyszedł technik młody
I podłączył mu przewody;
Szukał pały, lecz od pały
One wciąż się odczepiały,
Więc przypięli je do jąder -
Pewnie będą razić prądem.
Wtedy Suski z wielkiej trwogi
Aż obsikał sobie nogi.
Już protokół Wrzosek niesie,
Pewnie go zakopią w lesie;
Wszak to jest agenda ruska,
Wszystko na zlecenie Tuska.
Suski zbladł i zamknął oczy -
Wtedy się powtórnie zmoczył.
Wylądował na podłodze
Bo wystraszył się tak srodze,
To na szczęście nie był zawał.
Suski tylko go udawał.
Serce zdrowe, ale za to,
W głowie mógł się stworzyć zator;
Przyjechało pogotowie.
Lekarz drapie się po głowie.
-To są, kurwa, jakieś cuda -
Skąd przy braku mózgu udar?
---
sb&ub
2026-03-17
---
https://wyborcza.pl/7,75398,32666990,suski-powiedzialem-do-wrzosek-nie-chce-umierac-prokurator.html