Peter Magyar wietrzy kuchnię
Bo mu kuchnia strasznie cuchnie.
Żona pyta: -Co tak wali?
-Psa gotuję w mikrofali.
-Czy cię chłopie pojebało?
Zasmrodziłeś chatę całą!
Zaraz prasa to wyśledzi
Albo zlecą się sąsiedzi.
Już mówiłam ci, debilu -
Pies najlepszy jest na grillu!
Chcesz rodzinie spłatać figla,
to Zaserwuj kotlet z Beagla
Każdy Węgier dzień zaczyna
Od golonki z Bernardyna,
A na obiad zamiast klopsa -
Chętnie wcina gulasz z Mopsa,
Wołowina jest za droga?
Schaboszczaka zrób z buldoga.
Oczywiście także można -
Podać Labradora z rożna.
Lub gdy porcja ma być mała,
Doskonały jest Chihuahua;
Zraz z Pinczera, a ze zrazem -
Opalny York (nad gazem).
Znanych jest przepisów wiele
Na ceviche z Jack Russellem,
Dużo chrzanu się uciera
Do rolady ze Sznaucera.
Receptura jest też znana
na potrawkę z Dobermana,
A gdy mają być szaszłyki,
To najlepsze są Jamniki.
Morze smaków się otwiera
Przy carpaccio z Rottweilera,
A smakosza zadowoli
Świeży tatar z Border Collie.
Wciąż podają pod Ostródą
Kotlet z psa - mielony z budą,
Ale knajpa rzadko która
Zaserwuje stek z Wilczura.
Bywa też, o podły losie,
Że potrącisz psa na szosie.
Szkoda kundla! Weź go, stary,
I ugotuj w sosie curry.
Eskalopki zrób lub kluski,
Lub pierogi z szynką z Husky.
Dalmatyńczyk się nie nada;
Kto by jadł takiego gada.
Z psa przyrządzisz świetne dania,
Lecz nie mają porównania
Z kotem w sosie żoliborskim,
To prawdziwy przysmak polski!
---
sb&ub
2026-03-15
---