Tusk z Nawrockim się użera.
No i znowu jest afera
I tak gęsta atmosfera,
Że aż wisi tam siekiera.
Wielkiej rady jest premiera -
Trump koleżków do niej zbiera.
Brak sukcesów mu doskwiera
lub chroniczny brak bronzera
Albo postęp Alzheimera,
Który mózg mu wciąż wyżera.
-Niech nikt z radą nie zadziera!
Lista gości dech zapiera
I zaprosił też boxera.
Ale Tusk to jest przechera,
Fakt - zarzuty on odpiera,
Choć potwierdził to już nie raz.
-Co on tak tam znowu gmera?
Znowu snusa w dziąsło wciera?
(Wszak widzieliśmy to nieraz!)
Lecz tu prawna jest bariera...
I nic granic nie zaciera!
Nawrockiego poniewiera -
Pytać ma czy nie - Premiera;
Gdzie ma lecieć i czy teraz.
Lecz i alfons ma dżokera -
posłał swego bulteriera -
Przydacz - pałacowa ściera -
Magisterka i chęć szczera,
I oddany wzrok pinczera
No i duma co rozpiera.
Jemu marzy się kariera,
Choć to nie jest jego sfera,
On w zastępstwie suterena,
Za ocean się wybiera.
Chciałby zagrać bohatera,
Lecz to rola jest klakiera.
Lekcji stylu nie pobiera,
No i wyszedł na frajera -
Choć nogami on przebiera -
Stary but go nie uwiera,
Portki krótkie jak cholera -
Dyplomacji nowa era.
iXs ze śmiechu wręcz umiera!
--
sb & ub & yn_k
20260220