Ci Nawroccy nie są szczerzy.
Ona tylko zęby szczerzy;
On, po czasach kawalerki,
Przyssał się do kawalerki,
Aż się włos na głowie jeży,
Jak się dał wydymać Jerzy
I on nadal, mi się zdaje,
Na urzędu gest się zdaje,
A złamała mu się kula
więc na wózku wciąż się kula
Albo może gdzieś tam leży,
Wśród barłogów oraz leży,
Gdzie się wala brud i pierze,
Dobrze, że mu ktoś tam pierze,
I podtyka jakieś żarcie,
(Choć to brzmi jak w kiepskim żarcie) -
W DePeeSie. I list maże,
A w tym liście: "Ciągle marzę,
Wciąż mnie utrzymuje państwo,
Więc być może jeszcze państwo
By zawieźli mnie, raz może,
Nad wspaniałe polskie morze."
Jerzy najwyraźniej wierzy,
Że chuj z pałacowej wieży,
Że ta prezydencka para,
Już oszustwem się nie para
I choć ciągle się zło dzieje,
Że to nie są już złodzieje...
Ecce lupus agnum ēst,
Homo homini kutas est.
---
sb
2026-03-03