Wtedy rzekł Balaam do Balaka: «Zbuduj tu siedem ołtarzy i przyprowadź mi siedem młodych cielców i siedem baranów». Balak uczynił tak, jak mu powiedział Balaam, i ofiarowali wspólnie na każdym ołtarzu młodego cielca i barana. Wtedy rzekł Balaam do Balaka: «Pozostań tu przy twojej całopalnej ofierze, ja zaś odejdę. Może objawi mi się JHWH, a co mi dozwoli zobaczyć, oznajmię tobie». I poszedł na bezdrzewny pagórek. (Lb 23, 1-3)
Witam serdecznie na kanale Zakochany w Biblii, gdzie wspólnie czytamy Biblię ze zrozumieniem.
Kontynuujemy nasze śledzenie trwającej wojny, która na poziomie ziemskim toczy się między królem Balakiem a Izraelem, a na poziomie duchowym między bożkiem Baalem a JHWH. Balak zatrudnił do pracy Balaama (największego proroka pogańskiego), który na dobry początek każe Balakowi składać siedem ofiar na siedmiu ołtarzach. Dlaczego siedem? Aby zrównoważyć siedem ofiar złożonych przez patriarchów: Abraham złożył cztery ofiary, Izaak jedną i Jakub dwie, co w sumie daje siedem. Ofiary patriarchów zostały złożone na Ziemi Obiecanej, co daje Izraelitom prawo do zajęcia tej ziemi. Składanie siedmiu ofiar przez Balaka jest więc próbą dorównania Izraelitom i kwestionowaniem praw Izraelitów.
Przy okazji możemy zauważyć różnice między kultem pogańskim a kultem Bożym. Patriarchowie składali ofiary na Bożą prośbę, podczas gdy ofiary Balaaka pochodzą z ludzkiej pobudki. U patriarchów mamy posłuszeństwo, u pogan mamy próbę pojednania sobie nadprzyrodzonej pomocy dla własnych celów. Boże ofiary służą do podnoszenia ludzi i całego stworzenia ku Niebu, pogańskie ofiary próbują ściągać nadprzyrodzone moce ku ziemi. Boże ofiary wymagają przygotowania poprzez ascezę Prawa Czystości, której poganie nie chcą się poddawać. Boże ofiary prowadzą do intymnego spotkania i relacji z Bogiem, natomiast Balaam ma tylko nadzieję, że BYĆ MOŻE JHWH mu się objawi. Zainwestowane zostały spore sumy pieniędzy w formie siedmiu ofiar całopalnych, ale jeśli dojdzie do jakiejś rozmowy z JHWH, będzie to raczej przypadek, podobnie jak przy rytuałach spirytystycznych, gdzie przywołuje się duchy bez gwarancji ich odpowiedzi. Jeśli dojdzie do rozmowy, będzie to rozmowa służalcza, podczas gdy relacja między Izraelem a JHWH jest relacją synowską i prowadzącą do zaślubin. Kult pogański dąży do posługiwania się światem nadprzyrodzonym dla własnych, przyziemnych korzyści, inaczej niż kult ustanowiony przez Boga i dążący do pielęgnowania relacji miłości.
Prorok Balaam jednak posłusznie przekazuje Balakowi słowa usłyszane od Boga:
Objawił się Elohim Balaamowi, a on rzekł do Niego: «Ustawiłem siedem ołtarzy i ofiarowałem na każdym młodego cielca i barana». Wówczas JHWH włożył słowa w usta Balaama i rzekł mu: «Wróć do Balaka i tak mu powiesz». Wrócił się więc ku niemu, a on stał jeszcze przy swej całopalnej ofierze razem z moabskimi książętami. Wtedy Balaam wygłosił swoje pouczenie, mówiąc:
«Z Aramu sprowadził mnie Balak,
ze wschodnich wzgórz - król Moabu:
Przyjdź tu, przeklnij mi Jakuba!
Przyjdź tu, a zgrom Izraela!
Jakże ja mogę przeklinać, kogo Bóg nie przeklina?
Jak mogę złorzeczyć, komu nie złorzeczy JHWH?
Bo widzę go z wierzchu skały,
ze wzgórz go dostrzegam,
oto lud, który mieszka osobno,
a nie wlicza się do narodów.
Któż może zliczyć Jakuba jak proch licznego?
Któż policzy choćby czwartą część Izraela?
Niech umrę śmiercią sprawiedliwych!
Niechaj taki jak ich będzie mój koniec!» (Lb 23, 4-10)
To pouczenie najpierw przekazuje Balakowi to, co Balaam usłyszał od anioła w poprzednim rozdziale, że “nie można tego ludu przeklinać, albowiem jest on błogosławiony” (Lb 22, 12), później przekazuje prawdę zawartą w słynnym wersecie z Księgi Kapłańskiej: “Ja jestem JHWH, Bóg wasz, który oddzieliłem was od innych narodów” (Kpł 20, 24). Wreszcie powtarza Bożą obietnicę składaną Abrahamowi: “Twoje zaś potomstwo uczynię liczne jak ziarnka pyłu ziemi; jeśli kto może policzyć ziarnka pyłu ziemi, policzone też będzie twoje potomstwo” (Rdz 13, 16) oraz powtórzoną Jakubowi: “A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków” (Rdz 28, 14). Kto miałby odwagę przekląć Lud błogosławiony przez JHWH? Nawet Balaam, po kontemplacji Bożej dobroci względem Izraelitów, sam im zazdrości i chciałby dołączyć do tego ludu, realizując tym samym drugą część obietnicy danej przez Boga Abrahamowi: “Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą” (Rdz 12, 3). Balaam wyraził chęć dołączenia do beneficjentów Abrahamowego błogosławieństwa, Balakowi pozostała możliwość posmakowania drugiej części obietnicy: “a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył”.
Zamiast przyjąć Boże błogosławieństwo przekazane ustami Balaama, serce Balaka staje się coraz twardsze, podobnie jak serce faraona przy plagach egipskich (por. Wj 4), i podobnie jak faraon próbuje on osiągnąć swój cel kolejnym żałosnym sposobem:
Rzekł na to Balak do Balaama: «Cóżeś to mi uczynił? Sprowadziłem cię tu, byś przeklinał nieprzyjaciół moich, a ty zamiast tego im błogosławisz!» Lecz on odpowiedział: «Czyż nie muszę powiedzieć tego, co JHWH włożył w moje usta?» Rzekł więc Balak do niego: «Chodź, proszę, ze mną na inne miejsce, z którego będziesz ich widział. Stąd widzisz tylko ich część, a wszystkich nie ogarniasz. Przeklnij ich zatem stamtąd». Wziął go więc z sobą na Pole Czatów, na szczyt góry Pisga; zbudował tam siedem ołtarzy i ofiarował na każdym młodego cielca i barana. Rzekł Balaam do Balaka: «Pozostań tu przy całopalnej ofierze, a ja opodal będę oczekiwał na spotkanie». Wtedy spotkał się JHWH z Balaamem, przekazał mu słowa, polecając: «Wróć do Balaka; i tak mu powiedz». Gdy wrócił do niego, on stał jeszcze razem z książętami Moabu przy całopalnej ofierze. Balak zapytał go: «Co JHWH powiedział?» Wtedy Balaam wygłosił swoje pouczenie, mówiąc:
«Podnieś się, Balaku, a słuchaj,
synu Sippora, nakłoń swego ucha!
Bóg nie jest jak człowiek, by kłamał,
nie jak syn ludzki, by się wycofywał.
Czyż On powie coś, a nie uczyni tego,
lub nie wykona tego, co oznajmił?
On mnie tu sprowadził, bym błogosławił,
On błogosławi - ja tego zmienić nie mogę.
Ja nie dostrzegam grzechu u Jakuba,
ni w Izraelu nie widzę złości.
JHWH, ich Bóg, jest z nimi,
wznoszą Mu okrzyk jako królowi.
Bóg, który z Egiptu ich wywiódł,
jest dla nich jakby rogami bawołu.
Skoro nie ma czarów wśród Jakuba
ani wróżbiarstwa w Izraelu,
w czasie właściwym zostanie przepowiedziane Jakubowi,
Izraelowi to, co Bóg uczyni.
Patrz, oto naród jak wstająca lwica,
na podobieństwo lwa on się podnosi
i nie położy się, aż pożre swą zdobycz
i krew zabitych wypije». (Lb 23, 11-24)
Ciekawe, że w tej historii Balak odgrywa rolę faraona, a Balaam przyjmuje rolę Mojżesza jako Bożego proroka, co jest wzmocnione takim faktem, że Balak prowadzi Balaama do góry Pisga - do tej góry skąd Mojżesz pod koniec swojego życia będzie kontemplował Ziemię Obiecaną (por. Pwt 3,27; 34,1). Tak jakby Balak chciał Balaamem zastąpić Mojsza, to znaczy Balak próbuje posługiwać się prorokiem wybranym i opłaconym przez siebie. Zresztą będzie to stała tendencja wszystkich władców, aby podporządkować sobie sferę religijną, na przykład poprzez kontrolę i mianowanie biskupów, jak to się dzisiaj dzieje w Chinach i w Rosji. Księga Liczb już zawczasu poucza, że władza świecka nie może kontrolować Ducha Bożego: Bóg może zmuszać Balaama do przemówienia prawdy tak łatwo, jak może zmuszać oślicę do mówienia ludzkim głosem.
Balak tak jak faraon zamiast ukorzyć się przed Panem idzie w zaparte i powtarza swój rytuał z uporem maniaka, co skutkuje trzecią przepowiednią:
Rzekł wówczas Balak do Balaama: «Gdy już nie możesz przeklinać, przynajmniej im nie błogosław!» Balaam odpowiedział Balakowi: «Czyż nie mówiłem ci: Co JHWH powie, wszystko uczynię?» Wtedy rzekł znowu Balak do Balaama: «Chodź, proszę, a na inne miejsce jeszcze cię zaprowadzę. Może spodoba się Bogu, byś przynajmniej z tego miejsca mi go przeklął». Potem wziął Balak Balaama na szczyt Peor, który się wznosi nad pustynią. Balaam rzekł do Balaka: «Zbuduj tu siedem ołtarzy i przyprowadź mi siedem młodych cielców i siedem baranów». Balak uczynił tak, jak mu powiedział Balaam. Wtedy złożył on na każdym ołtarzu w ofierze młodego cielca i barana. Gdy Balaam spostrzegł, że dobre jest w oczach JHWH błogosławienie Izraela, nie odszedł wcale, jak przedtem, aby szukać wróżb, lecz twarz obrócił ku pustyni. Gdy więc podniósł oczy i zobaczył Izraela rozłożonego obozem według swoich pokoleń, ogarnął go Duch Elohim i zaczął głosić swoje pouczenie, mówiąc:
«Wyrocznia Balaama, syna Beora;
wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy;
wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże,
który ogląda widzenie Wszechmocnego,
który pada, a oczy mu się otwierają.
Jakubie, jakże piękne są twoje namioty,
mieszkania twoje, Izraelu:
Niby szerokie doliny potoków,
niby ogrody nad brzegami strumieni
lub niby aloes, który JHWH sadził,
i niby cedry nad wodami.
Płynie woda z jego wiader,
a zasiew jego ma wilgoć obfitą;
król jego wiele mocniejszy niż Agag,
królestwo jego w górę wyniesione.
A Bóg, który z Egiptu go wywiódł,
jest dla niego jakby rogami bawołu.
On wyniszczy narody, co go uciskają,
zmiażdży ich kości,
zdruzgoce swoimi strzałami.
Położył się, jak lew się przyczaił
lub niby lwica. Kto się odważy go zbudzić?
Błogosławieni niech będą, którzy błogosławią ciebie,
a przeklęci, którzy ciebie przeklinają». (Lb 23,25 - 24,9)
Trzecia przepowiednia Balaama różni się od dwóch poprzednich tym, że jest skierowana już nie do Balaka, ale do Izraela. Balaam zapragnął dołączenia do Izraela i patrzy na Wspólnotę już nie ukradkiem, ale twarzą w twarz, bez ukrywania niegodziwych zamiarów. W nagrodę spłynął na niego Duch Boży - Ruach Elohim - ponieważ Boży Duch mieszka w ludziach sprawiedliwych, nawet jeśli są poganami. Balaam wchodzi w ekstazę powalającą go z nóg (czwarty werset o tym wspomina: “pada, a oczy mu się otwierają”). Upadanie jest symboliczną śmiercią i wejściem w świat nadprzyrodzony.
Co kontempluje duch Balaama w tej ekstazie? Widzi piękno Ludu Bożego i wykrzykuje “Jakubie, jakże piękne są twoje namioty, mieszkania twoje, Izraelu”. Ten werset jest powtórzony w modlitwie porannej w każdej synagodze. Kolejne wersety są obietnicą wielkiej płodności, ale ciekawy jest werset siódmy “płynie woda z jego wiader”. Tym samym możemy rozróżnić między wodą daną od Boga w formie deszczu lub rosy, a wodą nalewaną codziennie przez człowieka do wiadra. Boże błogosławieństwo nie jest więc przywilejem zwalniającym z ludzkiego wysiłku, jest błogosławieństwem owocności ludzkiej pracy! To właśnie ta codzienna praca spowoduje, że król Izraela będzie większy od pogańskich królów, na przykład od króla Agaga jako przedstawiciela wszystkich wrogów zazdroszczących Izraelowi.
Piękne jest tłumaczenie tego tekstu na język aramejski z czasów Jezusa, które oddaje całą nadzieję Izraela na nadejście królewskiego mesjasza:
Jak wezbrane potoki, tacy są należący do domu Izraela. Siedzący grupami ale potężni dzięki mądrości Tory, jak ogrody zasadzone wzdłuż rzeki, tacy są uczniowie zgromadzeni w swoich uczelniach! Odblask z ich twarzy będzie błyszczeć jak odblask niebios stworzonych przez JHWH drugiego dnia stworzenia świata, których rozciągnął dla chwały Szechiny. Są wywyższeni nad wszystkimi narodami jak cedry Libanu zasadzone nad płynącą wodą. Z nich powstanie ich król, ich wyzwoliciel wywodzi się spośród nich i będzie wśród nich. Nasienie synów Jakuba zapanuje nad wieloma narodami. (Targum)
Nasienie z Jakuba odnosi się do Dawida i kładzie nacisk na wymiar królewski, co jest charakterystyczne dla deuteronomisty, podczas gdy dla redaktora kapłańskiego kapłaństwo zajmuje pierwsze miejsce, jak to mogliśmy obserwować do tej pory w Księdze Liczb. Bo właśnie w tym miejscu po raz pierwszy w Biblii pojawia się postać królewska, a to zawdzięczamy pogańskiemu prorokowi. Mojżesz, jako rdzenny prorok, zajmował się właśnie lepszą częścią, czyli ustanowieniem kapłaństwa i sakramentów. Mojżesz miał ustanowić podstawy służące podniesieniu Izraelitów do świętości, przyszły król będzie miał za zadanie zarządzanie doczesnością Izraelitów oraz ugruntowanie pozycji Izraela wśród innych narodów. Balaam jako pogański prorok widzi najpierw wymiar królewski i wchodzi w Boże błogosławieństwo poprzez błogosławienie Abrahamowi w jego potomstwie, co zostało przypomniane w ostatnim wersecie tej obietnicy - “błogosławieni niech będą, którzy błogosławią ciebie, a przeklęci, którzy ciebie przeklinają”. Przywołany lew jest symbolem Judy od dawna, bo już w Księdze Rodzaju Jakub błogosławił Judę takimi słowami:
Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew czai się, gotuje do skoku, do lwicy podobny - któż się ośmieli go drażnić? (Rdz 49, 8-9)
W tym obrazie możemy odczuwać szlachetność króla wymęczonego walką, ale który doprowadził swoje dzieło do końca. Balaam, powtarzając słowa JHWH, potwierdza królewskie powołanie Izraela i nadchodzące bitwy, ale też zwycięstwo duchowe skutkujące oświetleniem wszystkich narodów niebiańskim blaskiem, aby wszystkich doprowadzić do wiary w JHWH.
Król Balak nie zareagował entuzjastycznie na tak dobrą nowinę, wpada nawet w panikę i odsyła Balaama z kwitkiem. Balaam odpłaci się czwartą i ostatnią przepowiednią:
Wtedy rozgniewał się Balak na Balaama, a klasnąwszy w dłonie, rzekł do Balaama: «Wezwałem cię tu, byś przeklinał nieprzyjaciół moich, a ty ich nawet trzykrotnie błogosławiłeś. Uciekaj teraz czym prędzej do domu; obiecałem ci wprawdzie sowitą nagrodę, lecz oto JHWH pozbawił jej ciebie». Balaam odpowiedział Balakowi: «Czyż nie powiedziałem wyraźnie posłańcom, których do mnie wysłałeś: Choćby mi Balak dawał tyle srebra i złota, ile pałac jego pomieści, to przecież nie mogę przekroczyć rozkazu JHWH i czynić samowolnie czy to źle, czy też dobrze. Co JHWH mówi, to tylko oznajmię. Dobrze więc, wrócę teraz do mojego ludu, lecz chodź, chcę ci oznajmić, co lud ten przy końcu dni uczyni twojemu ludowi». I wygłosił swoje pouczenie, mówiąc:
«Wyrocznia Balaama, syna Beora;
wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy;
wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże,
a w wiedzy Najwyższego ma udział,
który ogląda widzenie Wszechmocnego,
który pada, a oczy mu się otwierają.
Widzę go, lecz jeszcze nie teraz,
dostrzegam go, ale nie z bliska:
Wschodzi Gwiazda z Jakuba,
a z Izraela podnosi się berło.
Ono to zmiażdży skronie Moabu,
a także czaszki wszystkich synów Seta.
Stanie się Edom podbitą krainą,
Seir też będzie podbitą krainą.
A Izrael urośnie w potęgę.
Zapanuje Jakub nad nieprzyjacielem
i zbiegów z Seiru wyniszczy».
Dostrzegł następnie Amalekitów i wygłosił swą przepowiednię, mówiąc:
«Amalek jest pierwszy pośród narodów,
lecz w końcu zginie na zawsze».
Ujrzał Kenitów i wygłosił swoje proroctwo, mówiąc:
«Mocne jest twoje mieszkanie
i na skale zbudowane twe gniazdo;
lecz i ono jest przeznaczone na zgubę,
wtedy gdy Aszszur cię weźmie w niewolę».
I głosił dalej swoje pouczenie, mówiąc:
«Biada! Któż się ostoi,
kiedy Bóg to uczyni?
Przybędą bowiem okręty Kittim,
pognębią Aszszur, pognębią też Eber,
ale i oni przepadną na zawsze».
Wtedy podniósł się Balaam i odszedł do swojej ojczyzny, również i Balak odszedł swoją drogą. (Lb 24, 10-25)
Interpretacja ostatniej przepowiedni Balaama jest niezwykle istotna zarówno dla żydów jak i dla chrześcijan. W świetle tej przepowiedni żydzi oczekiwali mesjasza-króla miażdżącego swoich wrogów i za czasów Jezusa cały Izrael miał właśnie takie oczekiwanie co do mesjasza, stąd trudność ówczesnych żydów w rozpoznawaniu mesjasza w Jezusie, cichym i łagodnym baranku, podczas gdy oni oczekiwali króla wojownika. Nawet uczniowie do końca nie porzucą tej nadziei, skoro ją sformułowali nawet w dniu wniebowstąpienia Jezusa: “czy teraz przywrócisz królestwo Izraela?” (Dz 1, 6). Z drugiej strony nawet dzisiejsi chrześcijanie w rozmowie z żydami mogą być zakłopotani, skoro wydaje się, że obietnica miażdżenia wrogów nie została jeszcze wypełniona, choć mesjasz już nadszedł w osobie Jezusa z Nazaretu. Rozwiązanie tej zagadki znajduje się w wersecie czternastym, zaznaczającym że usłyszana wyrocznia spełni się “przy końcu dni”, co jest charakterystycznym zwrotem dla proroctw apokaliptycznych, na przykład u Izajasza:
Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni JHWH stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: «Chodźcie, wstąpmy na Górę JHWH do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo JHWH - z Jeruzalem». On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości JHWH! (Iz 2, 2-5)
Podobnie u Ozeasza:
Lecz potem się nawrócą synowie Izraela i będą szukać JHWH Boga swego i króla swego, Dawida; z drżeniem pospieszą do JHWH, do Jego dóbr u kresu dni. (Oz 3, 5)
Wszystkie obietnice Przymierza wypełnią się, ale dopiero “u kresu dni”. Trudność polega na tym, że “kres dni” odnosi się zarówno do nadejścia oczekiwanego Mesjasza oraz do końca czasów. W każdym razie czwarta przemowa zaczyna się od uroczystego wstępu podkreślającego zdolność proroka nie tylko do widzenia i słyszenia Boga, ale również do głębokiej znajomości Bożych planów. W tak uroczystych okolicznościach pogański prorok zapowiada nadejście postaci królewskiej, określanej jako “gwiazdy z Jakuba”. Dla ówczesnych słuchaczy ta tajemnicza postać odnosi się do Dawida, ale opisywanie jej jako gwiazdę daje do zrozumienia, że ta postać pochodzi z niebiańskich sfer, może wskazać nawet na samego Boga. Tradycja żydowska jest oczywiście bardzo ostrożna w interpretacji wyroczni Balaama, dlatego Targum poprawia tekst i zastępuje słowo “gwiazda” słowem “król” (por. Targum Neofiti do Lb 24,17), pozbywając się kłopotu.
Chrześcijanie rozpoznają w tym znaku zapowiedź narodzin Jezusa Chrystusa. Ewangelista Mateusz opisuje narodziny Jezusa (Mt 2,1-12) oraz odwiedziny mędrców ze Wschodu (co przypomina Balaama) podążających za gwiazdą (co przypomina wyrocznię Balaama). Tak jakby poganie wreszcie doczekali się gwiazdy zapowiedzianej kilkaset lat wcześniej. Ale ostateczne potwierdzenie tożsamości tajemniczej postaci znajdziemy dopiero w ostatnim akapicie Biblii:
Ja, Jezus, posłałem mojego anioła, by wam zaświadczyć o tym, co dotyczy Kościołów. Jam jest Odrośl i Potomstwo Dawida, Gwiazda świecąca, poranna. (Ap 22, 16)
Łał. W ostatnim akapicie Biblii podane zostało rozwiązanie całej zagadki wielowiekowych proroctw i oczekiwań - izraelskich i pogańskich. Znamy już tożsamość gwiazdy Jakuba, oczekiwanej nie tylko przez Izraelitów, ale i przez pogan. Duch Święty, jako prawdziwy scenarzysta ksiąg biblijnych, jest naprawdę mistrzem suspensu.
Ciąg dalszy przepowiedni Balaama opisuje losy narodów wrogich Ludowi Bożemu, symbolizowanych przez Amaleka (Wj 17) i Oga (Lb 21), którzy obaj napadli na Izraelitów bez żadnej zaczepki z ich strony. Werset 23 brzmi dosłownie “Któż się ostoi, jeśli uczyni siebie bogiem?” Oto wielka i odwieczna pokusa ukryta we wszystkich ludzkich ideologiach. Ciąg dalszy tekstu objawia, że narody wrogie Bogu zginą z rąk innych narodów pogańskich, a więc poganie wykończą siebie nawzajem, podczas gdy wszystkie ludy błogosławiące Ludowi Bożemu będą miały udział w Bożym błogosławieństwie, na przykładzie Balaama, który kontynuował swoje spokojne życie.
Epizod oślicy Balaama przemawiającej ludzkim głosem oraz przepowiednie Balaama są barwną opowieścią kryjącą bardzo istotne pouczenia na temat stosunków między narodami pogańskimi a Ludem Bożym. Możemy kontemplować w jaki sposób Bóg posługuje się poganami dla realizacji swoich planów, oraz w jaki sposób ludy pogańskie błogosławiące Abrahamowi mają udział w Bożym błogosławieństwie, podczas gdy te sprzeciwiające się Bogu znikną z historii skutkiem samozagłady.
Następny odcinek pokaże, kogo tak naprawdę powinni się bać Izraelici.
© Père Alain Dumont, La Bible en Tutoriel, https://www.bible-tutoriel.com/ Nulle nation ne peut se substituer à Israël oraz Bénir Israël