Świętość i grzech w Kościele cz. I
Jeśli kochasz Jezusa, kochaj Kościół ! Nie zniechęcaj się wadami i niedociągnięciami niektórych jego dzieci. Szkody wyrządzone przez niektórych księży i zakonników młodym lub słabym ludziom napełniają nas wszystkich głębokim poczuciem smutku i wstydu . Ale pomyśl o ogromnej większości hojnie zaangażowanych kapłanów i zakonników, których jedynym pragnieniem jest służyć i czynić dobro! (św. Jan Paweł II. Homilia. Toronto. 28 lipca 2002 r.)
„Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić. Chciał, aby ukazała się bez skazy i zmarszczki, ale święta i niepokalana” (por. Ef 5, 25-27). My też kochamy Kościół. Jak bardzo chcielibyśmy, żeby był bardziej przejrzysta, wolny od wszelkich kompromisów! Ale my jesteśmy Kościołem! Nie możemy go krytykować tak, jakby był wobec nas zewnętrzny. Jeśli kochamy tych, których ona gromadzi, jeśli jesteśmy gotowi służyć, będziemy mogli szukać i znaleźć wraz z Kościołem formy nowego życia, prawdziwy język. Będziemy mogli wymyślać miejsca, w których każdy będzie mógł łatwiej odpowiedzieć na swoje powołanie. Odkryjemy również na nowo, że parafia jest miejscem, w którym tworzymy jedno Ciało z naszymi braćmi i siostrami (…). (św. Jan Paweł II. Spotkanie z młodzieżą. Lourdes. 15 sierpnia 1983 r.)
Bądźcie wyrozumiali dla Kościoła! Kościół wciąż jest wspólnotą złożoną ze słabych ludzi, którzy mogą popełniać błędy. I dodam: to jednocześnie nasze szczęście. Bo w Kościele doskonałych ludzi na pewno nie mielibyśmy już miejsca. Sam Bóg chce ludzkiego Kościoła. Dlatego można dokonywać krytyki Kościoła, ale musi być fair i wypływać z wielkiej miłości do Kościoła. Bóg złożył swoje dzieło zbawienia, swoje plany i pragnienia w ręce człowieka. Jest to z pewnością duże ryzyko, ale nie może być innego Kościoła niż ten ustanowiony przez Chrystusa. On pragnie, abyśmy byli Jego współpracownikami w świecie i w Kościele, z wszystkimi naszymi wadami i niedoskonałościami, ale także z całą naszą dobrą wolą i wszystkimi naszymi zdolnościami. On potrzebuje także was! (św. Jan Paweł II. Spotkanie z młodzieżą. Einsiedeln. 15 czerwca 1984 r.)
Kościół ma zmarszczki. Z drugiej strony może mieć trochę. Dziś nie jest już młodą dziewczyną, jest Matką, która od dwóch tysięcy lat poddawana jest wstrząsom historii i pokusom świata. Przez wieki prześladowany, co jednocześnie rozbudziło w nim nowy zapał. Ale niektórzy z jej członków ulegli także pokusom złego ducha, pokusie bogactwa, rutyny, lub pokusy kompromisu w koniecznym dialogu zbawienia ze światem. Jezus modlił się do Ojca: „Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich zachował od złego” ( J 17,15 ). Kościół nie jest stowarzyszeniem rzekomych świętych, ale spotkaniem pojednanych grzeszników, którzy ze swoimi ludzkimi słabościami dążą do Chrystusa.
Widzicie, drodzy przyjaciele, Kościół pozostaje święty, ponieważ został uświęcony przez Chrystusa. Ale skuteczna świętość jego członków nigdy nie dobiega końca. Pozostaje jeszcze do zbudowania, odbudowania, oczyszczenia. A jak osądzić błędy starszych, jeśli grzech dotyka nas samych? Przed Zbawicielem wszyscy jesteśmy ubodzy i grzeszni. Niemniej Kościół prowadził nas do źródeł świętości od naszego chrztu. Ona jest naszą Matką. Matką, która karmi i prowadzi do pojednania. A matki nie można krytykować jak obcej osoby, bo kocha się tę, która dała nam życie! (św. Jan Paweł II. Spotkanie z młodzieżą. Lyon. 5 października 1986 r.)
Myśli do refleksji:
Dlaczego Chrystus chciał Kościoła, w którym są grzesznicy?
Jak należy rozmawiać o grzechu w Kościele?
Dlaczego pomimo grzechów członków Kościoła możemy nazywać go "świętym"?
Jak ty mówisz o Kościele?
Świętość i grzech w Kościele cz. II
Kościół, moi drodzy chłopcy i dziewczęta, musi być zawsze młodym Kościołem. Musi się codziennie odnawiać; stale się nawracać. Musi przynieść odpowiedź na bieżące problemy. Wiecie lepiej niż ktokolwiek, jakie to problemy. Jesteście przede wszystkim dziećmi tego pokolenia. Oto dlaczego macie uwagi na temat działań Kościoła, waszego Kościoła. Obserwacje te są czasem gorzkie. Zrozum, że my, którzy wyszliśmy ze starszego pokolenia, czasami mamy trudności ze zrozumieniem ich. Czasami sprawiają nam żal. A jednak nie chcemy, żebyście przestali to robić. Musicie nadal mówić nam wszystko szczerze. Ale musicie też zwrócić uwagę na pewne spostrzeżenia z naszej strony: Wasze spostrzeżenia muszą być umieszczone w kontekście rzeczywistej troski o Kościół. Kościół czuje, że musi czynić to, czego oczekuje od niego Chrystus. Kościół sam się nie wymyśla; wie, że jest owocem wymysłu miłości Chrystusa, a jej jedynym zadaniem jest zazdrośnie strzec woli swego Pana, coraz lepiej ją rozumiejąc z pomocą Ducha, aby w pełni realizować jej zbawcze cele dla dobra ludzkość. Z drugiej strony jest przekonany, że nie ma powodu, aby wewnętrznie ci, którzy pełnią jakąś rolę, zazdrościli tym, którzy wypełniają inną. W rzeczywistości różne role nie powodują wyższości jednej osoby nad drugą. Jedynym wyższym charyzmatem godnym pożądania jest miłość (por. 1 Kor 13, 13-14. 1). W królestwie niebieskim jedyną hierarchią będzie hierarchia miłości. Dlatego starajcie się wzrastać w miłości, żyjąc wielkodusznie rolą, do której Duch Chrystusowy was wzywa w Kościele, którego jesteście żywym członkiem. Ty jesteś Kościołem, my wszyscy. Nigdy nie mów o Kościele tak, jakbyś był osobą z zewnętrzną, ale raczej jako osoba zaangażowana w Kościele. Rzeczywiście, nigdy nie mów do Kościoła lub o Kościele tak, jakby był dla ciebie nieobecnym, obojętnym lub, co gorsza, wrogiem. On jest przecież Matką. Matką, ponieważ zrodziła cię dla Chrystusa. Matka się kocha, nie oskarża. Rozmawiamy z matką. Idziesz do matki, aby otworzyć swoje serce, aby nieść z nią ciężar życia, troski rodziny. Kościół czeka na ciebie takim, jakim jesteś. Powinienem również prosić, abyście nie zwracali się do Kościoła w taki sposób, abyście nie mogli go już słuchać. Musicie być ze sobą zjednoczeni. Musimy przede wszystkim wspierać się nawzajem. (św. Jan Paweł II. Spotkanie z młodzieżą. Amersfoort. 14 maja 1985 r.)
Święci są widzialnymi świadkami tajemniczej świętości Kościoła. Pozostali najbardziej ludzkimi ludźmi, ale światło Chrystusa przeniknęło całe ich człowieczeństwo. Zapał, który ich ożywiał, wcale się nie starzeje. To nie tylko święci, których Kościół beatyfikuje i kanonizuje, ale także wszyscy ukryci, anonimowi święci: oni ratują Kościół od przeciętności, reformują go od wewnątrz i ciągną go ku temu, czym musi być. (św. Jan Paweł II. Spotkanie z młodzieżą. Lyon. 5 października 1986 r.)
Myśli do refleksji:
Jaką drogę odnowy Kościoła wskazał św. Jan Paweł II?
Kto dokonuje autentycznej reformy Kościoła?
Co ty możesz zrobić odnowić Kościół?
Komentarz - ks. Łukasz Nycz