Podsumowania tatrzańskiego sezonu 2011/2012

    Podobnie jak poprzedniego lata działalność naszego klubu w Tatrach skoncentrowana była na dwóch frontach. Pierwszy z nich to pomiary geologiczne wykonywane w wybranych jaskiniach na potrzeby badań prowadzonych na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. Drugim frontembył oczywiście kurs taternictwa jaskiniowego.
    Działalność badawcza była co prawda kierowana przeze mnie i wspierana przez naszych klubowiczów jednak wiele akcji jaskiniowych odbyło się przy współpracy z taternikami z wielu polskich klubów,
w tym: STJ KW Kraków, SŁ, RKG Nocek, UKA, SGW, Sądeckiego KTJ, ST, KKTJ, WKTJ oraz z pracownikami TPN. Badania były prowadzone oczywiście za zezwoleniem TPN w następujących jaskiniach: Poszukiwaczy Skarbów, Groby, Lejbusiowa, Lodowa Mułowa, Małołącka, Kalacka, Pomarańczarnia, Mnichowa Studnia Wyżnia, System Wielkiej Śnieżnej – Partie za Kolankiem, Śnieżna Studnia – Dziki Zachód i ciąg główny, Studnia za Murem, Szczelina Miętusia, Pod Dachem, Zośka-Zagonna Studnia, Studnia w Kazalnicy, Kozia (I i II dno, trawers), Marmurowa, Kasprowa Średnia, Kasprowa Wyżnia, System Ptasiej Studni-stare dno, nowe dno, Partie Sadeckie, Nad Dachem, Lodowa Litworowa, Szara
Studnia, Niebieska Studnia. 
  
    Niewiele wymienionych wyżej jaskiń stanowi istotne cele sportowe, a pomimo to uważam ten sezon za bardzo owocny również na tym polu. Należy zaznaczyć, że badania te zajmują sporo czasu, a mimo to udawało się zawsze na kolację (czasem późną, ale jednak), dotrzeć na bazę. Wiele z tych jaskiń mijamy chodząc na „standardowe akcje” nie wiedząc o ich istnieniu i choć „cyfry” nie są imponujące to uważam, że warto do tych niewielkich jaskiń zaglądać. Czasem stawiają przed taternikami większe lokalne trudności niż wspomniane standardy, a przechodząc je w łańcuchówce można zrealizować całkiem poważne przedsięwzięcie. Nie zabrakło również i standardów jak choćby Kozia, Ptasia, Śnieżna czy Śnieżna Studnia, z których również meldowaliśmy się na bazie z całkiem niezłymi czasami przejść. No i co najważniejsze, przez cały ten czas ani razu nie trzeba było
 wyciągać apteczki…  no może raz jak musiałem polepić kompas plastrem.
 
    Działalność szkoleniową również można uznać za udaną, na obozie stawili się wszyscy kursanci którzy rozpoczęli kurs pół roku wcześniej, co raczej należy do rzadkości. Podzieleni na 3 grupy, kursanci kierowali akcjami pod okiem Emka Soji (SDG), Tomka Chojnackiego (TKTJ) oraz moim. Zdecydowana większość kursantów zrealizowała 100% normy. Kursanci przeszli: Marmurową na jedno lub oba dna, Ptasią na stare dno z wycofem progiem, Pod Wantą, Kasprowe, Śnieżną do Suchego Biwaku lub Sali Trójkątnej, Czarną w Techuby lub do J. Szmaragdowego przez P. Królewskie, Kasprową Wyżnią i Średnią, Lodową Litworowa z wycofem progiem. Tu również obyło się bez wyciągania apteczki co może być pewnym wyznacznikiem powodzenia, choć momenty były…
 
 
    Na końcu pragnę podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w badaniach terenowych za czas  i energie (tą pozytywną i tą z batonów). Dziękuje również kursantom za świetną atmosferę i mam nadzieje że w przyszłym letnim sezonie będziemy razem działać już jako taternicy.

Jacek ‘Mały’ Szczygieł

Comments