Mama Mucha postanawia nie czekać dłużej na Śledzika. Zgarnia do pomocy Maxa, Srokę i Krasza - wspólnie ruszają do ruin restaruacji na połufniu Arki, by odkopać stół dla Łuny. Sroka spędza większość przedpołudnia konstruując prowizoryczny żuraw.
Trzęsienie ziemi wstrząsa Arką i okolicą. Budynki drżą, część naruszonych konstrukcji wali się, ludzie wpadają w panikę - nikt nigdy wcześniej nie spotkał się z takim zjawiskiem.
Jeden z dzwonów w kościele przygniata młodą mutantkę - na szczęście przeżyła, choć nie bez obrażeń.
Mama Mucha i Sroka zostają uwięzione w ruinach restauracji, znalazły jednak bezpieczne schronienie. Krasz odkopuje je i uwalnia.
Po wszystkim, Ciernisław zaczyna kolejne ze swoich kazań - nawołując do pokuty. Odlotny Maxym próbuje go uciszyć, wybucha kolejna z bójek.
Kronikarz Leśwind związanie Zebranie Współnoty. Poruszony zostaje temat napraw po trzęsieniu ziemi - Ciernisław namawia, by przy okazji zabezpieczyć i odrestaurować kościelne dzwony. Projekt zostaje przyjęty przez Wspólnotę.
Podczas zebrania Wspólnoty wyszło rónież na jaw, że Odlotny Maksym wysłał Jonasza i stalkera Worchana do tajemniczego obiektów, który odkrył Yassan podczas Wielkiego Rajdu. Wedle opowieść, znajdują się tam nieprzebrane ilości czystej wody. Niestety, Jonasz i Worchan nie wracają już od ponad tygodnia.
ElektraBud, Ciernisław i kronikarze protestują przeciwko próbie zagarnięcia takiego skarbu przez Maksyma. Mamie Musze udaje się sprowokować Maksyma do przyznania się od błędu, a Yassana do wskazania miejsca gdzie leża tajemnicze ruiny.
W jakiś sposób, Max, Mama Mucha, Sroka i Krasz zostają wybrani na ekipę ratunkową. ElektraBud, jako "wkład kolektywu" zapewnia im nieco żarcia i wody - Krasz jest usatysfakcjonowany. Cała czwórka rusza do Zony.