Majorka
15 - 22.09.2026r.
15 - 22.09.2026r.
Z Warszawy wyruszyliśmy punktualnie o godz. 15.40, a leciało nam się tak dobrze, że na miejscu byliśmy pół godziny wcześniej. Wypożyczyliśmy samochód i pojechaliśmy do hotelu Pierre&Vacances w miejscowości Santa Ponca. Przywitało nas słońce i palmy, więc coś co lubię najbardziej.
Wieczorem oczywiście był spacer po okolicy.
Zjedliśmy pyszną kolację nad samym morzem.
Po kawie i dobrym śniadaniu pojechaliśmy do Parque natural de Mondragó.
Parque Natural de Mondragó to malowniczy park na południowo-wschodnim wybrzeżu Majorki, pełen turkusowych zatok, klifów, wydm i śródziemnomorskiej roślinności.
Oprócz przyrody można zobaczyć pozostałości dawnego życia rolniczego: kamienne murki, zagrody i charakterystyczne kamienne domki służące niegdyś rolnikom i zwierzętom. Cały teren zachował tradycyjny, surowy krajobraz Majorki.
Znajdują się tu dwie piękne plaże – S’Amarador i Ses Fonts de n’Alis.
Spędziliśmy tu cudowny dzień, rozkoszując się krystaliczną i ciepłą wodą oraz pysznymi owocami.
Następnie pojechaliśmy do Cala d'Or.
Cala d’Or to elegancki nadmorski kurort na południowo-wschodnim wybrzeżu Majorki, słynący z białej zabudowy i licznych zatoczek. Jej sercem jest malownicza marina pełna jachtów i łodzi, otoczona restauracjami, kawiarniami i palmami. To idealne miejsce na spacer, kolację nad wodą i drinka przy zachodzie słońca.
Smocze Jaskinie to jedna z największych atrakcji Majorki, położona w pobliżu Porto Cristo. Pod ziemią kryje się niezwykły świat stalaktytów, stalagmitów i jezioro Martel, jedno z największych podziemnych jezior w Europie. Zwiedzanie kończyło się wyjątkowym koncertem muzyki klasycznej, podczas którego muzycy przepływają łodzią po jeziorze.
Jaskinie zrobiły na nas ogromne wrażenie!
Porto Cristo to kolejne urokliwe nadmorskie miasteczko na wschodnim wybrzeżu Majorki, położone wokół naturalnego, osłoniętego portu. Znajdują się tu malownicza promenada, marina, restauracje i niewielka piaszczysta plaża.
Dobre jedzonko i spacer promenadą.
Kolejny dzień zaczęliśmy od kawy i croissantów w Pollensie.
Następnie z Port de Pollenca wyruszyliśmy autobusem do Formentor.
Formentor to najbardziej wysunięty na północ kraniec Majorki, gdzie góry Serra de Tramuntana spotykają się z intensywnie błękitnym Morzem Śródziemnym. Kręta droga prowadząca przez góry odsłania coraz piękniejsze widoki na strome klify i skaliste wybrzeże. Najbardziej charakterystycznym punktem jest latarnia morska Far de Formentor, położona wysoko nad morzem. To jedno z tych miejsc na Majorce, gdzie sam widok jest atrakcją – zdecydowanie warto zatrzymać się tu na kilka zdjęć.
Po powrocie, spacer po miasteczku i porcie.
A potem chwila odpoczynku na Playa de Alcúdia.
Alcúdiia jest jednym z najstarszych i najbardziej klimatycznych miasteczek Majorki, otoczonym dobrze zachowanymi średniowiecznymi murami. Spacerujemy po wąskich, brukowanych uliczkach, mijając piękne kamienne domy i zabytkowe kościoły. Wchodzimy również na fragment murów, skąd rozciąga się widok na stare miasto i okolicę. To miejsce ma wyjątkowy klimat i pozwala poczuć trochę tej dawnej, spokojniejszej Majorki.
Sobotni dzień spędziliśmy w stolicy wyspy. Zaczęliśmy od śniadania pełnego regionalnych wypieków majorkańskich.
Palma to stolica Majorki i jednocześnie jej największe miasto, pełne pięknej architektury, klimatycznych uliczek i śródziemnomorskiego charakteru.
Dziś zwiedziliśmy imponującą Katedrę La Seu, a tuż obok zajrzeliśmy do jednego z zabytkowych kościołów starego miasta.
Widoki na dachu nie były może tak imponujące jak w Mediolanie, ale i tak zrobiliśmy tam sobie małą sesję zdjęciową.
Pałac Królewski Almudaina to dawna rezydencja władców Majorki, zbudowana na miejscu wcześniejszej arabskiej twierdzy. Zwiedzamy jego historyczne wnętrza i dziedzińce, a z okolic pałacu mamy piękny widok na katedrę La Seu i zatokę.
Po zwiedzaniu, zjedliśmy pyszne tapas i wypłynęliśmy w rejs.
Wróciliśmy po zachodzie słońca.