Tym razem ferie zimowe spędziłam razem z Rudą u jej mamy w Hiszpanii. To był najlepszy pomysł na świecie! Nigdy nie zapomnę tego słońca, które przywitało nas na lotnisku.
Pojechałyśmy najpierw do Cartageny nad Morze Śródziemne, a później do Walencji.
Gosi mama powiedziała - "Widzę palmy i odpoczywam". Też tak mam! Cudowne miejsce.
Miasto Sztuki i Nauki Avenida Autopista del Saler w Walencji to niesamowite miejsce!