Czas spędzony z fotografią i historią ma to do siebie, że nie liczy się go w dniach, lecz we wrażeniach. Choć film zrealizowałem 16 listopada 2024, a materiał publikuję z pewnym opóźnieniem, to tamten listopadowy dzień pozostawił we mnie absolutnie niezatarte wrażenie.
Wspomniana niedziela przywitała Jelenią Górę piękną, słoneczną pogodą. W niemal niedzielnym milczeniu i słońcu przeszedłem się ulicami naszego miasta – tymi samymi ciągami pieszymi, tą samą płytą Rynku, po których w pierwszych latach po wojnie kroczył sam ojciec polskiej fotografii, Jan Bułhak. Zaparłem się i filmowałem zawzięcie swoim iPadem, chwytając światło i cień współczesnej Jeleniej Góry. Ale prawdziwy wstrząs estetyczny i emocjonalny czekał na mnie w progach jeleniogórskiego Biura Wystaw Artystycznych.
Wystawa „Jelenia Góra 1945–1950 w fotografii Jana i Janusza Bułhaków”, zorganizowana w BWA pod wytrawną opieką kuratorską Joanny Mielech, to wydarzenie niezwykłej wagi dla każdego, komu bliskie są dzieje naszych ziem. Ekspozycja zgromadziła blisko 200 unikalnych, czarno-białych kadrów pochodzących ze zbiorów Muzeum Fotografii w Krakowie. To wyjątkowa okazja, by zobaczyć owoce inwentaryzacji fotograficznej, jaką Jan Bułhak wraz z synem Januszem prowadzili na Ziemiach Zachodnich tuż po II wojnie światowej.
Stojąc przed tymi ścianami, wpatrywałem się w powojenne kamieniczki, ulice i pierzeje. Jelenia Góra wyszła z zawieruchy wojennej bez zniszczeń, a Bułhak – ze swoją niezwykłą wrażliwością na światłocień i formę architektoniczną – uwiecznił to miasto z ogromną pasją i estetycznym pietyzmem.
Oglądając te fotografie, złapałem się na głębokiej refleksji. Jan Bułhak tworzył ten bezcenny zapis, zanim w ogóle pojawiłem się na świecie. Przecież dzisiaj mam już 73 lata, a tamte kadry przypominają o ciągłości trwania i o tym, jak niewiele w gruncie rzeczy zmienia się duch naszego miasta, choć mijają pokolenia.
Swoim wieloletnim zwyczajem nie mogłem zostawić tego wydarzenia bez własnego śladu obiektywu. Połączyłem filmowe ujęcia ze spaceru słonecznym Traktem Śródmiejskim z dokumentacją wizyty w galerii. Powstał z tego kameralny materiał – relacja, która jest nie tylko sprawozdaniem z wystawy, ale i osobistym dialogiem z twórczością mistrzów. Niezwykły klimat całego nagrania dopełnia wspaniała oprawa muzyczna – utwory No. 1 A Minor Waltz (Esther Abrami) oraz Forest Lullabye (Asher Fulero).
Dla wszystkich pasjonatów lokalnej historii wielką wartością jest również specjalny katalog wydany przez Galerię BWA w Jeleniej Górze, stanowiący wspaniały dokument tamtych lat.
Zapraszam Was serdecznie do obejrzenia mojego filmu i wspólnego spaceru po Jeleniej Górze – tej dzisiejszej, kąpanej w jesiennym słońcu, i tej sprzed dekad, utrwalonej na szklanych płytach i błonach przez Jana i Janusza Bułhaków.