Czy wiesz, ile wspomnień i historii mieści się w jednym życiu? Moja prywatna „Silva Rerum” dla Jeleniej Góry i nie tylko.
Drodzy Obserwatorzy i Przyjaciele,
Przed nadchodzącym weekendem chcę podzielić się z Wami czymś bardzo osobistym.
Od lat mijamy się na szlakach, w Karkonoszach, na ulicach Jeleniej Góry czy dawniej na stoku Łysej Góry. Wielu z Was zna moje rolki, zdjęcia czy video-migawki, które tu publikuję. Ale Facebook, choć świetny do szybkich zachwytów, ma jedną wadę – szybko zapomina. Rolka zniknie w gąszczu informacji po 24 godzinach.
Tymczasem od lat, bez błysku fleszy, bez komercyjnych dotacji i całkowicie bezpłatnie – z czystej miłości do naszej małej ojczyzny i historii – buduję trzy obszerne, cyfrowe serwisy. Razem tworzą one moją osobistą Silva Rerum – księgę historii, fotografii, sportowych wzruszeń i pamięci.
Jeśli szukacie wartościowych lektur i niezwykłych kadrów na weekendowe wieczory, zapraszam Was do odwiedzenia tych trzech światów:
1. SUDETY ZACHODNIE – MOJA FOTOGRAFICZNA PASJA (Swoiste dzieło życiowe i aktualny portret naszych stron) To stale aktualizowana galeria kadrów z Jeleniej Góry, Karkonoszy i okolic. Fotografia ku pokrzepieniu serc, chwytanie światła i pejzaży naszej codzienności. Bez reklam, bez szumu – tylko czyste piękno regionalnej przyrody i architektury.
2. HISTORIA AESCULAPA I ŁYSEJ GÓRY (Złote lata jeleniogórskiego narciarstwa i wychowania pokoleń)
Archiwum tysięcy kadrów, filmów, wspomnień i unikalnych dokumentów. Historia SN i SKS „Aesculap”, mikrostacji na Łysej Górze i pokoleń dzieci i młodzieży, które uczyły się tu nie tylko śmigu, ale i życia. Dokumentacja, którą tworzyłem przez dekady z kamerą i aparatem na szyi.
3. HELENA MNISZEK I KRESOWE DZIEDZICTWO
(Pamięć rodu, podróż do Kurczyc, Zaleszczyk i literackiego świata)
Serwis poświęcony mojej prababci – autorce „Trędowatej” – ale i szerzej: Kresom Wschodnim, archiwom rodzinnym, fotograficznym rekonstrukcjom i historii, która ukształtowała nasze korzenie.
Dlaczego to robię? Dziś promuje się głównie to, co szybkie, łatwe i skomercjalizowane. Promocja regionu przez pasję i za darmo bywa w dzisiejszym świecie niezauważana – bo „skoro amatorsko i bez budżetów, to po co eksponować?”. Ja jednak wierzę, że lokalna tożsamość żyje właśnie w takich cyfrowych archiwach.
Zapraszam Was serdecznie: wejdźcie, przejrzyjcie, zapiszcie sobie te linki. Jeśli odnajdziecie tam swoje ulubione staromiejskie uliczki, historię czy góry - miejsca, zamyślicie się nad pięknem Karkonoszy. Zostawcie tu komentarz albo podajcie ten post dalej.
Niech ta nasza wspólna historia nie ginie w algorytmach!
Dobrego i spokojnego weekendu,