Stado gęsi... Te zdjęcia to efekt moich foto-polowań w okolicach Stawów Podgórzyńskich. Pamiętam ten moment – niesamowity refleks, seria „strzałów” i ta dziecięca radość, gdy udało mi się uchwycić stado w locie. To były czyste emocje, których nic nie zastąpi.
Przez długi czas te fotografie leżały w szufladzie. Choć sceneria stawów była autentyczna, a złote trawy naturalne, brakowało mi w nich... dramatu. Czegoś, co oddałoby potęgę tej chwili. Dziś postanowiłem zaryzykować i zasiąść do nowoczesnego „stołu montażowego” w chmurze.
Wykorzystałem AI, by połączyć moje gęsi z innymi kadrami karkonoskich krajobrazów i dynamicznym niebem. Czy to oszustwo? Montaż jest przecież stary jak świat, ja tylko użyłem nowego pędzla. Cieszę się z tych obrazków jak dziecko. Choć to „nowa wersja”, wciąż pokazuje to samo: piękno natury, którą kocham. Spójrzcie na nie spokojnie – to moje „inaczej”, ale wcale nie mniej piękne. Dla porównania do albumu dołączam również moje oryginały z sesji sprzed kilku lat.
Oryginały
Fotografia bazowa: Stacja kolejowa w Zaleszczukach, źródło: NAC, sygn. 3/1/0/2/2468.
Obraz tego, co istnieje naprawdę, i tego, co istnieje w pamięci, wyobraźni i snach
Są miejsca i kadr, w których czas przestaje płynąć prostą linią, a zaczyna zataczać kręgi między tym, co otacza nas na co dzień, a tym, co głęboko schowane w pamięci. Na stronie głównej pojawił się nowy obraz - swoisty portal do świata, w którym granitowe ściany Karkonoszy otulają chłodną wodę Małego Stawu, a w jej lustrzanej tafli odbija się znajoma bryła jeleniogórskiego Ratusza. To nie jest zwykły montaż. To próba uchwycenia istoty tego, czym stała się dla mnie ta przestrzeń: spleceniem górskiego krajobrazu, miejskiej historii i osobistych powrotów. Lustro wody nie tylko odbija architekturę - ono powleka ją światłem z pogranicza dnia i nocy, gdzieś między rzeczywistością a snem. Każdy detal, każdy łuk i wieża stoją niewzruszenie na granicy dwóch żywiołów: surowej natury i ludzkiego śladu.
Nowa klamra spinająca całość: Silva Rerum / Las rzeczy i wspomnień / Sny, Jelenia Góra i Kresy.
Ten obraz i te słowa mówią dziś wszystko. Strona główna zyskała oprawę, która nie wymaga długich wstępów - otwiera drzwi do opowieści o miejscach, które nosimy w sobie, niezależnie od tego, jak daleko od nich odejdziemy.
Fotomontaż na podstawie fotografii autora. Opracowanie cyfrowe i kolorowanie HDR © Michał Rażniewski
Adnotacja dla dociekliwych / W uzupełnieniu: zdjęcia użyte do wykonania fotomontażu
Oryginalne (Łysa Góra - droga)
Oryginalne (Łysa Góra)