AKWARELE / FOTO-SNY
Jelenia Góra
Jelenia Góra
Przez lata moje archiwa wypełniały się tysiącami kadrów z Kotliny Jeleniogórskiej i Karkonoszy. To owoc godzin spędzonych ze statywem, wędrówek z plecakiem i czekania na to jedno, jedyne uderzenie światła w Dolinie Pałaców i Ogrodów. Każde z tych zdjęć to moja autorska opowieść o domu.
Dziś, idąc śladem dawnych impresjonistów, postanowiłem pójść o krok dalej. Wykorzystuję potencjał sztucznej inteligencji nie po to, by mnie zastąpiła, ale by stała się moim rozszerzonym zmysłem postrzegania.
To świadomy proces twórczy:
Moje oko: To ja wybieram kadr, decyduję o kompozycji i emocji zawartej w surowym zdjęciu.
Moja wizja: Ja narzucam kierunek – szukam w Sudetach blasku Toskanii, barw Algierii czy onirycznej zorzy polarnej, której natura poskąpiła naszym górom.
Współczesny warsztat: AI działa tu jak paleta farb i komplet pędzli. Pozwala mi „domalować” to, co zawsze czułem pod powiekami, a czego nie zdołała zarejestrować sama matryca aparatu.
W dziale foto-sny nie znajdziecie grafik wygenerowanych z niczego. To moje autentyczne fotografie, które dzięki nowoczesnej technologii zyskały drugie, malarskie życie. To hołd dla piękna Jeleniej Góry i okolic, ubrany w szaty, o których dotąd mogłem tylko śnić. Pozostałe zdjęcia - narciarskie i rowerowe na tej stronie nazwę krótko: WSPOMNIENIA - TO NA JAWIE NIGDY NIE WRÓCI...
Nie fotografuję dla statystyk ani dla pośpiechu. Fotografuję, bo nie potrafię przejść obojętnie obok miejsca, w którym żyję od dzieciństwa. Kotlinę Jeleniogórską znam nie z map, lecz z tysięcy spacerów – o świcie, w mgle, w deszczu, w słońcu. Aparat jest ze mną zawsze, ale zdjęcie powstaje dopiero wtedy, gdy światło i chwila zdecydują się współpracować.
Fotografuję ku pokrzepieniu serc.
Uzdrawiającą moc przyrody wyczuwa każdy z nas.
A ja staram się oddać wiernie piękno i uroki mojej małej ojczyzny.
Michał Rażniewski
fotograf, autor projektów dokumentalnych
Niekończąca się fotograficzna opowieść o Jeleniej Górze i okolicach. Prawie cała moja dotychczasowa twórczość obejmuje Kotlinę Jeleniogórską – skrawek Dolnego Śląska, na którym żyję od dzieciństwa. Najczęściej obiektywy kieruję na moje miasto leżące pośród gór. W przeszłości uwieczniałem także wszystko to, co wiązało się z moją pracą w narciarstwie oraz podróżami rowerowymi. Moje portfolio zawiera tysiące zdjęć podkreślających osobliwy urok stolicy Sudetów Zachodnich. Prezentuję tu długi pokaz slajdów. Projekt wymyśliłem w 2018 roku. Niewykluczone, że potrwa jeszcze trochę. ➡️
Maria (Rysia) Chyżyńska (moja babcia), córka Heleny Mniszek i Władysława Chyżyńskiego, urodzona w 1901 roku wyszła za mąż za Jana Fickiego (w 1927 roku), który do 1939 roku był nadleśniczym na Polesiu w nadleśnictwie Bronna Góra koło Berezy Kartuskiej, miasteczko to w latach 1921-1939 należało do Polski. Następnie pracował w Jabłonnie koło Warszawy. Po wojnie był nadleśniczym w Sobieszowie (obecnie dzielnica Jeleniej Góry). Umarł w 1956 roku. Rysia umarła w 1984 roku. Oboje są pochowani w Sobieszowie. ➡️
Prawie cała moja dotychczasowa twórczość obejmuje Kotlinę Jeleniogórską – skrawek Dolnego Śląska, który od lat nazywam swoją małą ojczyzną. Najczęściej kieruję obiektyw na Jelenią Górę oraz góry, które ją otaczają i współtworzą jej niezwykły charakter. To miasto i krajobraz, które nie narzucają się od razu. Trzeba się z nimi oswoić, a potem pozwolić, by same zaczęły opowiadać. 🌐
Na tej stronie znajdziecie dziewięć artykułów poświęconych Aesculapowi i Łysej Górze – opowieść pisana z perspektywy kogoś, kto obserwował i współtworzył historię tego miejsca od środka. To nie sucha kronika faktów, lecz próba oddania atmosfery ludzi, czasu i codziennej pracy, która przez lata budowała coś więcej niż tylko ośrodek sportowy. 🌐
Pamięć o Helenie → Marii → kolejnej Marii. Archiwum, które ujrzało światło dzienne. Stare zdjęcia z albumów poskanowane i przygotowane do publikacji w internecie – na mojej stronie. Połączyłem wspomnienia, fotografie, listy. Stworzyłem przestrzeń, w której dawny dwór, minione lata i pióro prababci znów nabierają barw. Moja praca – filmy, fotografie, opowieści – jest przecież współczesną formą tego, co one robiły przez całe życie: ocalaniem świata od zapomnienia. 🌐