Wykorzystanie aliteracji stwarza problemy w przekładzie na inny język. Niekiedy, ale bardzo rzadko, aliteracja tłumaczy się sama. Czasem dzieje się to za sprawą przypadku, a niekiedy na skutek dawnego pokrewieństwa języków w ramach rodziny indoeuropejskiej, do której należą prawie wszystkie języki europejskie. Pisała o tym zresztą we wstępie do swojego przekładu staroislandzkiej Eddy poetyckiej znakomita tłumaczka Apolonia Załuska-Strömberg. Na przykład tytuł albumu piosenkarza Iggy’ego Popa Lust for life tłumaczy się na język polski łatwo i z zachowaniem sugestywnej aliteracyjnej formy i treści jako Żądza życia. Silence of the sea z ballady Samuela Taylora Coleridge’a Rymy o starym marynarzu narzuca się jako milczenie morza. Skądinąd to ostatnie sformułowanie to polski tytuł znanego opowiadania francuskiego pisarza Vercorsa. Maciej Słomczyński w elegancki sposób oddał aliterację w tytule komedii Wiliama Szekspira Love’s labours lost, znanej w Polsce jako Stracone zachody miłości, frazą Serc starania stracone, co prawdopodobnie pozostaje najbardziej oryginalną propozycją translatorską tego zasłużonego tłumacza, który spolszczył całe dzieło poetyckie i sceniczne dramaturga ze Stratfordu. Lakoniczne sprawozdanie Gajusza Juliusza Cezara z wygranej kampanii Veni, vidi, vici (Przybyłem, popatrzyłem, zwyciężyłem) daje się powiedzieć po polsku Przybyłem, popatrzyłem, pokonałem (tłumaczenie moje Wiktor J. Darasz). Programowe hasło cesarza Niemiec Wilhelma II, wyrażające jego poglądy na rolę kobiety w społeczeństwie: Kirche, Kinder, Küche (dosłownie Kościół, dzieci, kuchnia) brzmi po polsku sensownie w wersji Kościół, kołyska i kuchnia, albo nawet, dla zachowania trocheicznego rytmu oryginału Kościół, kuchnia i kołyska. Aliteracja występuje często w tytułach, na przykład w powieści najwybitniejszego portugalskiego prozaika, laureata nagrody Nobla José Saramago Baltazar i Blimunda. Tytuł albumu Schlösser in Schlesien można oddać jako Śląskie siedziby. Ale tłumacze z reguły rezygnują z oddawania aliteracji oryginału w języku docelowym, choć prawie wszyscy zachowują rymy pierwowzoru i ich charakterystyczny dla określonej strofy układ. Tylko Stanisław Barańczak potrafił oddać wers Roberta Herricka I sing of brooks, of blossoms, birds and bowers jako śpiewam potoki, pąki, ptaki i polany. Inni polegli na tłumaczeniach Gerarda Manleya Hopkinsa lub Algernona Charlesa Swinburne’a. Chyba nie sposób przełożyć na polski aliteracji z łacińskiej ewangelii Ego sum via et veritas et vita (Ja jestem droga i prawda i życie). Problemem dla tłumaczy są powszechnie stosowane (na co zwraca uwagę Witold Mańczak) aliterowane niemieckie frazeologizmy typu mit Mann und Maus albo mit Kind und Kegel (z dobrodziejstwem inwentarza). Aliteracje występują w poezji, ale i w prozie, na przykład u Jana Amosa Komenskiego w Labiryncie świata i raju serca. Brak aliteracji w przekładzie niweczy paronomastyczny walor sformułowania oryginału, co wymaga niekiedy skompensowania tego braku w innym miejscu utworu, a czasem nawet zastosowania przypisu, bez którego dany fragment pozostałby niezrozumiały.