SPIS TREŚCI
Wyjazdy zagraniczne Jurczaków i Mierzejewskich wpisywały się w masową emigrację zarobkową mieszkańców Puszczy Zielonej na przełomie XIX i XX wieku. Obie rodziny połączyło później małżeństwo Władysława Jurczaka z Genowefą Mierzejewską, urodzoną w Stanach Zjednoczonych. W ich dziejach znalazły odzwierciedlenie najważniejsze kierunki kurpiowskiego wychodźstwa: Stany Zjednoczone, Prusy Wschodnie i Francja.
Główną przyczyną emigracji była trudna sytuacja gospodarcza Kurpi. Piaszczyste i podmokłe ziemie dawały niewielkie plony, gospodarstwa ulegały rozdrobnieniu, a szybko rosnąca liczba mieszkańców nie znajdowała zatrudnienia w słabo zurbanizowanym i niemal pozbawionym przemysłu regionie. Młodych mężczyzn do wyjazdu skłaniała również chęć uniknięcia wieloletniej służby w armii rosyjskiej.
Najbardziej dostępną formą zarobkowania była sezonowa praca w majątkach ziemskich poza Puszczą oraz w pobliskich Prusach Wschodnich. W 1900 roku odnotowano 11 716 wyjazdów z gmin kurpiowskich do Prus: 7137 z powiatu kolneńskiego, 2693 z ostrołęckiego i 1886 z przasnyskiego. Dane te odnoszą się raczej do liczby wyjazdów lub wydanych przepustek niż do liczby różnych osób, ponieważ ci sami robotnicy mogli przekraczać granicę przez wiele kolejnych sezonów.
Dużą skalę osiągnęła także emigracja do Stanów Zjednoczonych. Według regionalnych szacunków mogła objąć około 15–20% ludności niektórych wsi kurpiowskich. W liczącej około 12 tysięcy mieszkańców gminie Wach przed I wojną światową blisko 2 tysiące osób miało przebywać w Ameryce, a około 3,5 tysiąca pobierało przepustki do Prus. W gminie Nasiadki na 7630 mieszkańców około 1567 przebywało w Stanach Zjednoczonych.
Szczególnie dobrze rozpoznano emigrację z gminy Baranowo, do której należały Brodowe Łąki. Na amerykańskich listach pasażerskich zidentyfikowano 2092 mieszkańców tej gminy, którzy przed I wojną światową dotarli do portów Stanów Zjednoczonych. Mężczyźni stanowili prawie 70% tej grupy, a osoby w wieku od 14 do 44 lat — ponad 83%. Największe nasilenie wyjazdów przypadło na lata 1905–1913.
Emigracja szybko przybrała charakter łańcuchowy. Pierwsi przybysze znajdowali pracę i mieszkanie, a następnie przesyłali krewnym pieniądze na podróż, adres docelowy lub formalne zaproszenie. Kolejni emigranci jechali już do konkretnej osoby: brata, szwagra, kuzyna albo sąsiada. W ten sposób mieszkańcy poszczególnych miejscowości kurpiowskich skupiali się w tych samych amerykańskich miastach.
Podróż rozpoczynała się zwykle od przekroczenia granicy rosyjsko-pruskiej — legalnie, na podstawie odpowiednich dokumentów, albo nielegalnie, przez „zieloną granicę”. Następnie emigranci jechali koleją do Bremy lub Hamburga, skąd odpływali do Nowego Jorku, Baltimore lub Filadelfii. Najubożsi podróżowali w międzypokładzie, w zatłoczonych pomieszczeniach o podstawowym standardzie. Po przybyciu przechodzili kontrolę lekarską i administracyjną, a następnie udawali się pod adres krewnego lub znajomego wskazany w manifeście pasażerskim.
Początkowo wyjeżdżali przede wszystkim młodzi mężczyźni. Z czasem dołączali do nich małżonkowie i dzieci, a niekiedy kobiety podróżowały samodzielnie. Nie każdy zamierzał pozostać w Ameryce na stałe. Wielu emigrantów traktowało pobyt za oceanem jako sposób zdobycia pieniędzy na zakup ziemi, spłatę rodzeństwa, budowę domu lub wyposażenie gospodarstwa. Niektórzy odbywali tę podróż kilkakrotnie.
Jednym z takich emigrantów był Stanisław Mierzejewski, późniejszy teść Władysława Jurczaka. Pochodził z Pełt w parafii Myszyniec. W 1897 roku poślubił Annę Tańską ze Świdwiborka, córkę Szymona Tańskiego. Najstarsza córka małżonków, Teofila, urodziła się około 1898–1899 roku.
Stanisław wyjechał do Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie około 1899–1900 roku, niedługo po narodzinach Teofili. Początkowo udał się sam, pozostawiając żonę i dziecko na Kurpiach. W 1909 roku jako jego miejsce pobytu podano prawdopodobnie adres 2827 Felton Street w Filadelfii, chociaż nie wiadomo, czy mieszkał tam przez dłuższy czas. Dobrze udokumentowany jest natomiast późniejszy pobyt rodziny w Hartford i New Britain w stanie Connecticut.
Stanisław wyjechał zapewne do krewnych swojej żony z rodziny Tańskich, którzy wcześniej utworzyli sieć migracyjną między Świdwiborkiem a Connecticut. Jego losy są przykładem emigracji łańcuchowej: korzystał z pomocy krewnych przebywających już w Stanach Zjednoczonych, a po znalezieniu pracy sprowadził żonę i córkę.
Anna Mierzejewska z domu Tańska wyruszyła do Ameryki z około jedenastoletnią Teofilą jesienią 1909 roku. Dnia 18 listopada obie wypłynęły z Bremy na pasażersko-towarowym parowcu „Brandenburg”, należącym do przedsiębiorstwa Norddeutscher Lloyd. Większość emigrantów podróżowała w skromnych warunkach klasy międzypokładowej.
Po czternastu dniach rejsu, 2 grudnia 1909 roku, „Brandenburg” dopłynął do Baltimore. Zachowany manifest pasażerski pozwala dokładnie odtworzyć okoliczności podróży. Annę zapisano jako 34-letnią zamężną gospodynię ze Świdwiborka. Była niepiśmienna i miała przy sobie sześć dolarów. Opisano ją jako kobietę o jasnej karnacji i szarych oczach, mierzącą 5 stóp i 1 cal, czyli około 155 centymetrów.
Zgodnie z manifestem Anna i Teofila udawały się do Stanisława Mierzejewskiego, którego adres podano w Filadelfii. Po przejściu kontroli imigracyjnej w Baltimore prawdopodobnie kontynuowały podróż pociągiem kolei Baltimore & Ohio. Ich wyprawa pokazuje znaczenie rodzinnych sieci migracyjnych: niepiśmienna kobieta, nieznająca języka angielskiego, mogła przebyć drogę ze Świdwiborka przez Niemcy i Atlantyk, a następnie dotrzeć pod wskazany adres w Stanach Zjednoczonych.
Według rodzinnego przekazu po wyjeździe Stanisława kontakt między małżonkami miał się urwać, a Anna wyruszyła do Ameryki niemal „w ciemno”, aby odnaleźć męża. Stanisław miał tam popaść w nałóg karciany, z którego żona później go wyciągnęła.
Przekaz ten może zawierać elementy rodzinnej pamięci, jednak jego najbardziej dramatyczna wersja wydaje się mało prawdopodobna. Stanisław wyjechał zapewne do krewnych Anny z rodziny Tańskich, którzy już wcześniej przebywali w Connecticut. Anna mogła więc otrzymywać od nich informacje o mężu. Także manifest pasażerski zawiera konkretny adres osoby docelowej. Jej podróż nie była zatem wyprawą całkowicie nieprzygotowaną, choć nadal wymagała znacznej samodzielności.
Po przybyciu do Ameryki Anna miała gotować dla innych Polaków, uzyskując w ten sposób dodatkowy dochód. Gotowanie, pranie, sprzątanie i przyjmowanie lokatorów należały do częstych zajęć zarobkowych kobiet w rodzinach robotniczych, choć rzadko odnotowywano je w oficjalnych dokumentach.
Nie wiadomo, jak długo Mierzejewscy przebywali w Filadelfii ani czy wskazany w manifeście adres był ich stałym miejscem zamieszkania. Wiadomo natomiast, że później mieszkali w Hartford i New Britain w stanie Connecticut, należących wówczas do rozwijającego się okręgu przemysłowego.
Stanisław pracował prawdopodobnie w zakładach metalowych Russell & Erwin Manufacturing Company w New Britain. Przedsiębiorstwo produkowało między innymi okucia budowlane, zamki, narzędzia i metalowe urządzenia gospodarstwa domowego. Zatrudniało wielu imigrantów, w tym Polaków przybywających z ziem zaboru rosyjskiego.
Podczas pracy Stanisław uległ wypadkowi, w którym doznał poparzenia nogi. Informacja ta zachowała się w przekazie rodzinnym.
W Connecticut mieszkali już wówczas krewni Anny z rodziny Tańskich. Jej prawdopodobny brat, Stanisław Tański starszy, przebywał w Stanach Zjednoczonych najpóźniej od 1902 roku, kiedy w Hartford poślubił Rozalię Plagę. Po okresowym powrocie do Świdwiborka ponownie wyjechał do Ameryki. W 1918 roku mieszkał przy 36 Grove Street w New Britain i również pracował w zakładach Russell & Erwin. Władysław Tański mieszkał przy 102 Seymour Street w Hartford, a ich ciotka Marianna przy 44 Broad Street w New Britain. Adresy te pokazują zasięg rodzinnej sieci łączącej Świdwiborek, Pełty i okolice Myszyńca z przemysłowymi miastami Connecticut.
W Stanach Zjednoczonych dorastała najstarsza córka Mierzejewskich, Teofila. Dnia 20 października 1916 roku poślubiła w Hartford Stanleya Golosky’ego, którego nazwisko było zamerykanizowanym zapisem polskiego nazwiska Gałązka. Mierzejewscy przez kilkanaście lat należeli więc do miejscowej społeczności polonijnej.
W Ameryce urodziły się kolejne córki Stanisława i Anny. Leokadia Mierzejewska przyszła na świat 10 grudnia 1910 roku. Genowefa Mierzejewska, późniejsza żona Władysława Jurczaka, urodziła się 7 stycznia 1916 roku w Hartford. Dziewięć dni później została ochrzczona w polskiej parafii Świętych Cyryla i Metodego. Jednym z jej rodziców chrzestnych był Stanisław Tański starszy, co potwierdza bliskie związki Mierzejewskich z emigracyjną gałęzią Tańskich. Polska parafia umożliwiała imigrantom zachowanie religii, języka i więzi z krajem pochodzenia.
Genowefa była dzieckiem, gdy rodzina opuszczała Stany Zjednoczone, dlatego zachowała tylko pojedyncze wspomnienia. Pamiętała „bananusy”, czyli banany. Wspominała również, że podczas powrotnego rejsu ojciec zabrał ją na pokład i pokazywał „ryby skaczące ponad wodę”. Mogły to być delfiny albo morświny płynące w pobliżu statku.
W jej języku pozostało także kilka zniekształconych wyrażeń angielskich. Słowo „pejda” pochodziło zapewne od payday — dnia wypłaty, kiedy ojciec przynosił zarobione pieniądze. W dorosłym życiu Genowefa używała również fonetycznie spolszczonej wersji angielskiego przekleństwa son of a bitch. Wołała tak niekiedy na krowy wchodzące w szkodę, prawdopodobnie nie pamiętając już pierwotnego znaczenia zasłyszanego w dzieciństwie zwrotu. Te pozostałości językowe są śladem jej pierwszych lat spędzonych w Stanach Zjednoczonych.
Emigracyjna historia Mierzejewskich obejmowała około dwóch dziesięcioleci, choć poszczególni członkowie rodziny przybywali do Ameryki w różnym czasie. Stanisław przebywał tam prawdopodobnie od przełomu XIX i XX wieku, a Anna i Teofila dołączyły do niego w 1909 roku. Rodzina wróciła do Polski najprawdopodobniej około 1921–1922 roku. Teofila powróciła już jako wdowa.
Mierzejewscy nie osiedlili się ponownie w Pełtach ani w Świdwiborku. Za pieniądze zarobione w Ameryce kupili gospodarstwo w Zawadach, które stało się ich nowym miejscem zamieszkania.
Według przekazu rodzinnego gospodarstwo nabyli od Kaczyńskich. Sprzedający mieli wybrać zapłatę w markach polskich zamiast w stabilniejszych dolarach. Podczas gwałtownej inflacji pieniądze szybko straciły wartość. W rodzinnej pamięci zachowała się opowieść o dawnej właścicielce, która przychodziła później do sprzedanego domu, grzała nogi przy piecu i żałowała sprzedaży gospodarstwa.
Niewykluczone, że Mierzejewscy poznali Kaczyńskich jeszcze w Stanach Zjednoczonych, ponieważ syn Kaczyńskich również urodził się w Ameryce. Możliwe więc, że sprzedaż gospodarstwa wynikała z kontaktów nawiązanych w środowisku emigrantów. Brakuje jednak bezpośredniego potwierdzenia tej hipotezy.
Oszczędności przywiezione z Ameryki pozwoliły Mierzejewskim rozpocząć gospodarowanie w Zawadach. Przywieźli również metalowy młynek do kawy lub pieprzu, narzędzia, w tym młotek, oraz ozdobny kufer. Stanisław przywiózł także rewolwer Colt. Broń odnalazł wiele lat później jego wnuk Franciszek; jej dalsze losy pozostają nieznane. Młynek był prawdopodobnie wyrobem Russell & Erwin albo należał do asortymentu zbliżonego do produktów tej firmy.
Po powrocie Stanisław ufundował w Zawadach kuty krzyż, zachowany do dziś. Być może był on wotum za szczęśliwy powrót rodziny z Ameryki.
W 1926 roku dziesięcioletnia Genowefa, podpisana jako „Gencia”, złożyła podpis pod Polską Deklaracją o Podziwie i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych. Była wówczas obywatelką amerykańską urodzoną w Hartford, mieszkającą już jednak w Polsce.
Osiedlenie Mierzejewskich w Zawadach miało później duże znaczenie dla dziejów Jurczaków. Genowefa poślubiła Władysława Jurczaka, który przeniósł się z Brodowych Łąk do gospodarstwa jej rodziców. Majątek kupiony za amerykańskie oszczędności stał się w ten sposób siedliskiem kolejnego pokolenia rodziny Jurczaków.
W tym samym okresie emigracja objęła bezpośrednio rodzinę Jurczaków z Brodowych Łąk. Józef Jurczak, urodzony w 1878 roku syn Walentego i Ewy z Ambroziaków, wyjechał do Ameryki prawdopodobnie około 1909–1910 roku. Był młodszym bratem Franciszka Jurczaka i stryjem Władysława.
Do wyjazdu mógł go zachęcić szwagier, Stanisław „Stan” Kulesza, przebywający już w Stanach Zjednoczonych. Prawdopodobnie także w tym przypadku zadziałał mechanizm migracji łańcuchowej: krewny mieszkający w Ameryce przekazywał informacje oraz pomagał w znalezieniu mieszkania i pracy.
Józef wyjechał zapewne razem z żoną, Marianną z Kuleszów. Była to więc czasowa emigracja małżeństwa, które w Ameryce założyło rodzinę. W Stanach Zjednoczonych urodziło się co najmniej dwoje ich dzieci: Magdalena, około 1910–1911 roku, oraz Bolesław, prawdopodobnie około września 1912 roku.
Amerykańskie pochodzenie Magdaleny potwierdza późniejszy akt małżeństwa, w którym określono ją jako córkę Józefa i Marii z Kuleszów, „urodzoną w Ameryce”, a zamieszkałą w Wierzchowiznie.
Rodzina wróciła na Kurpie najpóźniej przed marcem 1915 roku, prawdopodobnie tuż przed wybuchem I wojny światowej albo w jej pierwszych miesiącach, po czym zamieszkała w Wierzchowiznie. Nie wiadomo, czy od początku planowała czasowy pobyt w Ameryce, czy też decyzję o powrocie podjęła pod wpływem sytuacji rodzinnej lub politycznej.
Po powrocie Jurczakowie trafili prawdopodobnie w rejon działań wojennych. Na początku 1915 roku okolice Wierzchowizny i sąsiednich miejscowości stały się terenem intensywnych walk niemiecko-rosyjskich. W tym czasie zmarł ich syn Bolesław. Z tego samego okresu pochodzą ostatnie odnalezione dotychczas ślady Józefa i Marianny.
Do Stanów Zjednoczonych wyjechał również starszy brat Józefa, Franciszek Jurczak (1873–1926), ojciec Władysława. Jego pobyt przypadał najprawdopodobniej na lata 1912–1914.
Franciszek wyjechał bez rodziny. Jego żona, Marianna z Koziatków, i dzieci pozostały na Kurpiach. Wyjazd miał charakter zarobkowy i zapewne służył zgromadzeniu środków na potrzeby gospodarstwa oraz licznej rodziny.
Z tego okresu pochodzi prawdopodobnie fotografia przedstawiająca Franciszka, jego brata Józefa i Stanisława Kuleszę. Zdjęcie wykonano zapewne w latach 1912–1914, kiedy obaj bracia mogli jednocześnie przebywać w Stanach Zjednoczonych.
Franciszek wrócił do Brodowych Łąk przed wybuchem I wojny światowej albo w jej pierwszych miesiącach, prawdopodobnie pod koniec 1914 roku. Zmarł 14 marca 1926 roku w Brodowych Łąkach.
Po śmierci Franciszka jego osiemnastoletni syn Władysław Jurczak (1908–1994) i jego liczne rodzeństwo znaleźli się prawdopodobnie w trudnej sytuacji materialnej. Konieczność zdobycia dodatkowych środków mogła skłonić Władysława do sezonowej pracy zarobkowej w Prusach Wschodnich.
Kontynuował w ten sposób tradycję mieszkańców Brodowych Łąk, dla których bliskość granicy ułatwiała dostęp do lepiej płatnej pracy. Władysław przekraczał ją nielegalnie, przez tak zwaną zieloną granicę. Po drodze prawdopodobnie korzystał ze schronienia i pomocy krewnych mieszkających w Cuplu. Mogli to być członkowie rodziny jego matki, Marianny z Koziatków.
Nie wiadomo, gdzie dokładnie po stronie pruskiej pracował ani jak długo trwały poszczególne wyjazdy. Zachował się natomiast materialny ślad uzyskanych zarobków. Za pieniądze przywiezione z Prus Władysław kupił szwedzką mechaniczną centryfugę do oddzielania śmietany od mleka. Urządzenie przechowywano później na strychu. Podczas obracania korbą wydawało charakterystyczny dźwięk, zapamiętany przez członków rodziny.
Zakup centryfugi pokazuje gospodarcze znaczenie sezonowej migracji. Zarobione za granicą pieniądze przeznaczono na wyposażenie i częściową modernizację gospodarstwa.
Po I wojnie światowej zmieniły się główne kierunki polskiej emigracji. Amerykańskie ustawy kwotowe z 1921 i 1924 roku ograniczyły napływ nowych imigrantów z Europy Środkowo-Wschodniej. Jednocześnie Francja potrzebowała robotników do odbudowy przemysłu. Polsko-francuska konwencja emigracyjna z 3 września 1919 roku stworzyła podstawy zorganizowanej rekrutacji polskich pracowników.
Do tej fali należał Aleksander Jurczak, bratanek Władysława i syn Franciszka. Część jego pobytu we Francji dokumentuje zachowane dossier pracownicze przedsiębiorstwa Mines d’Aniche.
Z dokumentacji wynika, że od 16 października 1929 do 18 lutego 1930 roku Aleksander pracował w kopalni Gayant, nazywanej również Fosse Gayant, w okolicach Douai i Waziers w północnej Francji. Otrzymał numer ewidencyjny 83345. Był zatrudniony jako hercheur, czyli robotnik dołowy zajmujący się przemieszczaniem wózków i transportem urobku w chodnikach kopalnianych. Była to ciężka i niebezpieczna praca, powierzana często młodym robotnikom bez specjalistycznych kwalifikacji.
Dossier pozwala ustalić okres jego zatrudnienia w kopalni Gayant, wykonywane zajęcie i numer pracowniczy. Nie wyznacza jednak pełnych ram pobytu Aleksandra we Francji. Mógł przybyć tam wcześniej, pozostać po 18 lutego 1930 roku albo podjąć pracę w innym zakładzie lub na innym stanowisku. Udokumentowane cztery miesiące stanowią zatem potwierdzony fragment jego pobytu we Francji, a niekoniecznie cały okres emigracji.
Z Francją wiąże się również rodzinny przekaz dotyczący Bolesława Jurczaka, najstarszego brata Władysława. Według wspomnień miał on w czasie I wojny światowej lub bezpośrednio po niej znaleźć się daleko od domu i dotrzeć aż do Francji.
Nie wiadomo, czy jego pobyt miał związek ze służbą wojskową, czy z późniejszym wyjazdem zarobkowym. Możliwe, że Bolesław pracował we Francji w latach 20., podobnie jak Aleksander. Dotychczas nie odnaleziono jednak dokumentów potwierdzających tę hipotezę.
Losy Jurczaków i Mierzejewskich odzwierciedlają kolejne fazy migracji kurpiowskich. Początkowo do Stanów Zjednoczonych wyjeżdżali przede wszystkim pojedynczy mężczyźni, którzy znajdowali pracę i tworzyli punkt oparcia dla krewnych. Następnie dołączali do nich małżonkowie i dzieci. W okresie międzywojennym, po ograniczeniu emigracji do Ameryki, większego znaczenia nabrała Francja. Nadal trwały także sezonowe wyjazdy do pobliskich Prus.
Migracja nie zakończyła się wraz z powrotem pierwszego pokolenia. Genowefa zachowała obywatelstwo amerykańskie nabyte przez urodzenie w Stanach Zjednoczonych. Jej status ułatwił później wyjazdy kolejnemu pokoleniu. Jej dorosłe dzieci wraz z małżonkami przebywały przez wiele lat w Stanach Zjednoczonych i również uzyskały obywatelstwo amerykańskie. Troje wnucząt Genowefy osiedliło się tam na stałe. Zapoczątkowana na przełomie XIX i XX wieku migracja stworzyła więc trwałą więź rodziny ze Stanami Zjednoczonymi.
Manifest pasażerski S.S. „Brandenburg” z 1909 r.
Na liście widnieje Anna Mierzejewska z domu Tańska wraz z córką Teofilą
Okładka rejestru pasażerów parowca S.S. „Brandenburg” (tutaj z 1910 r.)
Tym samym statkiem w 1909 r. z Bremy do USA wypłynęły Anna i Teofila Mierzejewskie.
Jedną z najważniejszych postaci w historii emigracyjnych powiązań rodziny Mierzejewskich był Stanisław Tański, urodzony 22 listopada 1875 roku. Jego dokładnego pokrewieństwa z Anną Mierzejewską z domu Tańską, matką Genowefy, nie udało się dotychczas ustalić. Anna była córką Szymona Tańskiego i Zuzanny z Drężków ze Świdwiborka. Zbieżność nazwiska i miejsca pochodzenia, późniejsze kontakty obu rodzin w Connecticut, a przede wszystkim wybór Stanisława na ojca chrzestnego Genowefy wskazują jednak, że należał on do bliskiego kręgu rodzinnego Mierzejewskich.
Najpóźniej na początku XX wieku Stanisław przebywał już w Stanach Zjednoczonych. 25 sierpnia 1902 roku w polskiej parafii Świętych Cyryla i Metodego w Hartford poślubił Rozalię Plagę, zapisaną w księdze jako Rosam Plaga. Niespełna rok później, 8 lipca 1903 roku, w Hartford urodził się ich syn, któremu nadano imię po ojcu – Stanisław.
Rodzina nie pozostała jednak na stałe w Ameryce. Z wniosku paszportowego młodszego Stanisława, złożonego w 1923 roku w Konsulacie Generalnym Stanów Zjednoczonych w Warszawie, wynika, że w 1908 roku opuścił on USA i zamieszkał w Świdwiborku „z rodzicami”. Pozwala to datować powrót Stanisława starszego, Rozalii i ich syna z Connecticut do rodzinnej wsi na około 1908 rok.
Indeksy metrykalne parafii Myszyniec pozwalają obecnie znacznie dokładniej odtworzyć rodzinę Stanisława i Rozalii po powrocie do Świdwiborka. Oprócz urodzonego w Hartford Stanisława znamy kolejne ich dzieci: Bolesława Szczepana, Konstantego, Walentego, Walerię, Rozalię oraz Leokadię. Nie dla wszystkich udało się dotychczas odnaleźć akty urodzenia, dlatego w części przypadków o przynależności do tej rodziny dowiadujemy się dopiero z późniejszych aktów zgonów lub małżeństw.
Szczególnie tragicznie przedstawiają się losy kilku dzieci. W 1919 roku w Świdwiborku zmarł Bolesław Szczepan Tański, syn Stanisława Tańskiego i Rozalii Plagi, mający czternaście lat. Jego wiek wskazuje na urodzenie około 1905 roku, a więc jeszcze w okresie pierwszego pobytu rodziny w Stanach Zjednoczonych lub krótko przed powrotem do Polski; miejsca urodzenia nie udało się jednak dotychczas potwierdzić. W tym samym 1919 roku zmarł Konstanty Tański, również syn Stanisława i Rozalii, mający dziewięć lat. Musiał więc urodzić się około 1910 roku, już po powrocie rodziny do Świdwiborka.
Najpełniej udokumentowany jest zgon Walentego Tańskiego. Zachowany akt nr 183 podaje, że chłopiec zmarł w Świdwiborku 21 września 1912 roku o godzinie szóstej rano, mając zaledwie trzy tygodnie. Był synem Stanisława i Rozalii z Plagów Tańskich, określonych jako rolnicy mieszkający w Świdwiborku. Jest to bezpośrednie źródłowe potwierdzenie obecności obojga małżonków we wsi jesienią 1912 roku.
Do dzieci tej samej pary należała Rozalia Tańska, której zgon odnotowano w Świdwiborku w 1913 roku (akt nr 349). Indeks wskazuje jednoznacznie jej rodziców: Stanisława Tańskiego i Rozalię Plagę. Tym samym także ona może zostać bezpiecznie włączona do drzewa tej rodziny. W indeksach występuje ponadto Waleria Tańska, urodzona w 1912 roku jako córka Stanisława i Rozalii.
Nowym i szczególnie ważnym ustaleniem jest identyfikacja jeszcze jednej córki – Leokadii Tańskiej. Jej przynależność do tej rodziny wynika z indeksu małżeństwa z 1922 roku (akt nr 125). Leokadia poślubiła wówczas Stanisława Drężka ze Świdwiborka, a jako jej rodziców zapisano Stanisława Tańskiego i Rozalię Plagę.
Odnalezione źródła pozwalają zatem wskazać obecnie co najmniej siedmioro dzieci Stanisława Tańskiego i Rozalii Plagi: Stanisława, Bolesława Szczepana, Konstantego, Walentego, Walerię, Rozalię i Leokadię. Nie oznacza to oczywiście, że lista jest kompletna. Znaczna śmiertelność dzieci oraz luki w zachowanych i zindeksowanych księgach każą zachować możliwość istnienia kolejnych potomków.
Losy tych dzieci pokazują zarazem, że powrót ze Stanów Zjednoczonych nie był jedynie krótką wizytą. Rodzina przez kilka lat rzeczywiście ponownie żyła w Świdwiborku. Część dzieci zmarła tam bardzo młodo, inne natomiast osiągnęły dorosłość i założyły własne rodziny.
Najstarszy znany syn, urodzony w Hartford Stanisław Tański junior, zachował szczególną więź z krajem urodzenia. Jego identyfikację można obecnie uznać za bardzo mocno potwierdzoną także przez polskie indeksy metrykalne. W 1922 roku (akt nr 155) poślubił Mariannę Domian. W indeksie jako jego rodziców wymieniono wprost Stanisława Tańskiego i Rozalię Plagę, a dodatkowa informacja wskazuje, że pan młody urodził się w Hartford w USA. Zestawienie tych danych z amerykańskim zapisem urodzenia z 8 lipca 1903 roku nie pozostawia praktycznie wątpliwości, że chodzi o tego samego Stanisława.
Pięć lat później, w 1927 roku (akt nr 36), Stanisław Tański pojawia się ponownie w indeksie małżeństw. Jego żoną została Stanisława Kobus, wdowa po Bolesławie Rolce, związana z Osadą Myszyniec. Także w tym zapisie jako rodzice Stanisława figurują Stanisław Tański i Rozalia Plaga. Oznacza to, że nie mamy już do czynienia jedynie ze zbieżnością imienia i nazwiska: dwa niezależne polskie indeksy małżeństw wiążą młodszego Stanisława bezpośrednio z tą samą parą rodziców. Brak skanów tych aktów nie pozwala jeszcze odtworzyć wszystkich szczegółów obu małżeństw, ale podstawowe związki rodzinne są w indeksach jednoznaczne.
Pobyt Tańskich w Świdwiborku zakończył się kolejną migracją. Nie znamy dokładnej daty drugiego wyjazdu Stanisława starszego. Wiemy jednak, że 16 stycznia 1916 roku był już ponownie w Hartford. Tego dnia w tej samej parafii Świętych Cyryla i Metodego, w której czternaście lat wcześniej poślubił Rozalię, został ojcem chrzestnym Genowefy Mierzejewskiej. Jego obecność przy chrzcie córki Stanisława Mierzejewskiego i Anny z Tańskich jest najważniejszym bezpośrednim świadectwem więzi łączącej obie rodziny.
Dwa lata później Stanisław mieszkał już w sąsiednim New Britain. Karta rejestracyjna do wojska z 12 września 1918 roku podaje jego adres – 36 Grove Street – i określa go jako robotnika zatrudnionego w Russell & Erwin Manufacturing Company, jednym z najważniejszych miejscowych zakładów przemysłu metalowego. Dokument wskazuje również żonę jako najbliższą mu osobę, co potwierdza, że najpóźniej w 1918 roku Rozalia ponownie przebywała z nim w Connecticut. Stanisław nie posiadał wówczas obywatelstwa amerykańskiego i nie potrafił się podpisać.
W 1923 roku starszy Stanisław nadal znajdował się w Connecticut – jego syn podał we wniosku paszportowym, że ojciec mieszkał wówczas w Hartford. W tym samym dokumencie znalazła się informacja, jakoby starszy Stanisław przebywał wcześniej w USA już od 1887 do 1908 roku. Zapis ten należy jednak traktować ostrożnie: nie zgadza się podana tam liczba lat pobytu, a Stanisław w 1887 roku miałby zaledwie około dwunastu lat. Emigracji w dzieciństwie nie można wykluczyć, lecz bez dodatkowego źródła data 1887 roku pozostaje niepewna.
Znacznie lepiej udokumentowane są dalsze losy Stanisława Tańskiego młodszego. Urodzony w Hartford 8 lipca 1903 roku, około piątego roku życia przyjechał z rodzicami do Świdwiborka i spędził tam około piętnastu lat. Ponieważ przyszedł na świat na terytorium Stanów Zjednoczonych, posiadał amerykańskie obywatelstwo. We wrześniu 1923 roku, jako dwudziestolatek, wystąpił w Warszawie o amerykański paszport awaryjny. Jako swoje stałe miejsce zamieszkania w USA wskazał dom ciotki Marianny przy 44 Broad Street w New Britain. Nie udało się jeszcze ustalić, czy była ona siostrą jego ojca, Rozalii Plagi czy też ciotką poprzez małżeństwo.
Jeszcze w tym samym roku młody Stanisław wyruszył do Ameryki. 9 grudnia 1923 roku odpłynął na pokładzie „Kungsholma” do Nowego Jorku. W późniejszych latach ponownie przemieszczał się między Polską a Stanami Zjednoczonymi: dokumenty odnotowują jego podróże w 1936 i 1937 roku. Podczas tej ostatniej wskazał jako osobę w USA brata Władysława Tańskiego, mieszkającego przy 102 Seymour Street w Hartford.
Władysław jest więc kolejnym członkiem rodziny, którego można pewnie powiązać ze Stanisławem młodszym. Dokument amerykański nazywa go wprost bratem. Bardzo prawdopodobne, że jego matką była Rozalia Plaga, ale na obecnym etapie nie odnaleziono dokumentu wymieniającego oboje jego rodziców.
Losy Tańskich nabierają szczególnego znaczenia w zestawieniu z historią Mierzejewskich. Anna Mierzejewska z domu Tańska pochodziła ze Świdwiborka, podobnie jak rodzina Stanisława Tańskiego. Kiedy w 1909 roku Anna wraz z córką Teofilą wyjeżdżała do męża w Ameryce, w manifeście jako jej najbliższego krewnego pozostającego w kraju wskazano ojca, Szymona Tańskiego ze Świdwiborka. Mierzejewscy znaleźli się następnie w Connecticut – dokładnie w tym samym środowisku polonijnym, z którym związani byli Stanisław i Rozalia.
Najmocniejszym ogniwem łączącym obie rodziny pozostaje chrzest Genowefy w Hartford 16 stycznia 1916 roku, podczas którego Stanisław Tański wystąpił jako jej ojciec chrzestny. Nie dowodzi to jeszcze konkretnego stopnia pokrewieństwa, ale w połączeniu ze wspólnym pochodzeniem ze Świdwiborka i późniejszymi kontaktami w Connecticut mocno wskazuje na bliską więź rodzinną.
Nie udało się dotychczas potwierdzić, że Stanisław Tański był bratem Anny. Wiemy, że jej rodzicami byli Szymon Tański i Zuzanna z Drężków; indeks zgonu Szymona z 1923 roku dodatkowo podaje, że miał około 90 lat i był mężem Zuzanny z Drężków. Brakuje natomiast aktu urodzenia lub innego dokumentu wskazującego rodziców Stanisława Tańskiego starszego. Przegląd indeksów Tańskich z parafii Myszyniec również nie przyniósł wpisu pozwalającego utożsamić go z synem Szymona i Zuzanny. Dopiero odnalezienie takiego źródła pozwoliłoby rozstrzygnąć, czy Anna i Stanisław byli rodzeństwem, dalszymi krewnymi, czy też łączyła ich inna więź rodzinna.
Zebrane dokumenty pokazują jednak coś szerszego. Tańscy stworzyli trwały rodzinny szlak między Świdwiborkiem a Connecticut. Stanisław i Rozalia pobrali się w Hartford, gdzie urodził się ich syn Stanisław, następnie wrócili z nim do Świdwiborka, gdzie rodzina powiększała się o kolejne dzieci. Część z nich – Bolesław Szczepan, Konstanty, Walenty i Rozalia – zmarła młodo. Inne, jak Stanisław i Leokadia, osiągnęły dorosłość i założyły własne rodziny. Później starszy Stanisław i Rozalia ponownie znaleźli się w Connecticut, a ich urodzony w Ameryce syn przez kolejne lata przemieszczał się między Polską a Stanami Zjednoczonymi. W Hartford mieszkał również jego brat Władysław, a w New Britain ciotka Marianna.
Na tę samą sieć nałożyła się emigracja Mierzejewskich. Dlatego obecność Stanisława Tańskiego przy chrzcie Genowefy nie wygląda na przypadkowe spotkanie dwóch rodzin w Ameryce, lecz na fragment trwałej sieci rodzinnych i migracyjnych powiązań łączących Świdwiborek, Hartford i New Britain.
Amerykańska karta rejestracyjna do wojska z okresu I wojny światowej z 1918 r. dotycząca Stanisława Tańskiego (starszego)
[Źródło: Stany Zjednoczone, rejestracje poborowych z I wojny światowej, 1917-1918]
Wniosek o wydanie amerykańskiego paszportu
Został sporządzony 14 września 1923 roku w Warszawie i zatwierdzony w Waszyngtonie w październiku 1923 roku.
Dokument dotyczy młodszego Stanisława Tańskiego.
Szwedzka lista pasażerów 3. klasy, podróżujących liniami Svenska Amerika Linien (1923 r.)
W pierwszym wierszu od góry, znajduje się wpis: Stanisław Tański, lat 20, nr biletu 24357
Wykaz obywateli USA powracających do kraju na pokładzie statku S.S. „Kościuszko” (1936 r.)
Statek wypłynął z Gdyni 30 sierpnia 1936 r. i zawinął do portu w Nowym Jorku 12 września 1936 r.
Pod pozycją nr 7 znajduje się: Stanisław Tański, lat 33, żonaty, paszport USA nr 756 wydany 17 sierpnia 1936 r. w Warszawie
Wykaz Obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy przybyli do Nowego Jorku na pokładzie statku S.S. „Batory” 8 grudnia 1937 r.
Pod pozycją nr 26 znajduje się: Stanisław Tański, lat 34, żonaty, paszport USA nr 756
Leokadia (ok. 10 lat) i Genowefa (ok. 4 lat), Hartford, USA, ok. 1920–1921 r.
[Fotografia wykonana tuż przed powrotem rodziny do Polski]
Karta z Polskiej Deklaracji Podziwu i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych (1926 r.)
Była to ogólnopolska inicjatywa, w ramach której zebrano ponad 5,5 miliona podpisów, aby uczcić 150. rocznicę ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych i podziękować za amerykańską pomoc w odzyskaniu przez Polskę niepodległości.
Wśród podpisów 63 uczniów jednoklasowej szkoły w Zawadach jako pierwsza z lewej strony figuruje Genowefa Mierzejewska („Gencia”), mająca wówczas 10 lat.
Poniższy przewodnik interaktywny umożliwia przeszukiwanie zgromadzonych materiałów i zadawanie pytań dotyczących kurpiowskiej emigracji zarobkowej.
Groniowski, Krzysztof, „Przemiany gospodarczo-społeczne na Kurpiach na przełomie XIX i XX wieku”, Przegląd Historyczny 1963, t. 54, z. 1, s. 39–65.
Klasyczne opracowanie sytuacji gospodarczej Kurpi, zawierające dane o emigracji stałej i sezonowej, jej przyczynach, skali oraz skutkach.
Pełny tekst PDF
Szczepański, Janusz, „Emigracja zarobkowa z Kurpiowszczyzny (do I wojny światowej)”, Zeszyty Naukowe Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego 1993, z. VII, s. 40–51.
Podstawowe opracowanie bezpośrednio poświęcone emigracji kurpiowskiej do Stanów Zjednoczonych i Prus. Omawia jej przyczyny, organizację, skalę i następstwa.
Pełny tekst PDF
Gołota, Janusz, „Emigracja z północno-wschodniego Mazowsza i Podkarpacia – przyczyny, kierunki i następstwa – zarys tematyki”, Zeszyty Naukowe Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego 2002, t. XVI, s. 213–226.
Artykuł porównawczy, w którym Kurpiowszczyzna została wyodrębniona jako jeden z głównych obszarów badawczych. Omawia emigrację do USA, Brazylii, Prus i innych krajów, jej przyczyny oraz problemy metodologiczne związane z ustaleniem skali zjawiska.
Pełny tekst PDF
Wiśniewski, Stanisław, „Przyczynek do dziejów emigracji z Ostrołęki i jej okolic”, Zeszyty Naukowe Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego 2002, t. XVI, s. 241–251.
Opracowanie bezpośrednio dotyczące Puszczy Kurpiowskiej. Zawiera szczegółowe dane o „bandosce”, sezonowych wyjazdach do Prus oraz emigracji do Ameryki, w tym statystyki dla gmin: Gawrychy, Łyse, Turośl, Czerwone, Wach, Dylewo, Myszyniec, Nasiadki, Baranowo, Jednorożec i Zaręby.
Pełny tekst PDF
Białczak, Adam, „Z dziejów kurpiowskiego wychodźstwa zarobkowego do Ameryki Północnej w latach 1880–1918 na przykładzie gminy Baranowo”, Zeszyty Naukowe Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego 2013, t. XXVII, s. 17–34.
Najważniejsza publikacja dla Brodowych Łąk i gminy Baranowo. Autor wykorzystał amerykańskie listy pasażerskie i zidentyfikował 2092 emigrantów z gminy. Omówił ich pochodzenie, wiek, płeć, miejsca osiedlenia, zatrudnienie oraz społeczne i gospodarcze skutki wyjazdów.
Pełny tekst PDF
Szczepański, Janusz, „Wychodźstwo zarobkowe z ziem północnego Mazowsza na przełomie XIX i XX wieku. Zarys problematyki”, Studia Mazowieckie 2023, t. 18, nr 2, s. 119–140, DOI: 10.54539/sm.68.
Opracowanie wychodźstwa z północnego Mazowsza, uwzględniające gminy kurpiowskie i badania nad gminą Baranowo. Obejmuje wyjazdy do Prus, Stanów Zjednoczonych i Brazylii, działalność agentów emigracyjnych oraz gospodarcze i kulturowe następstwa migracji.
Strona artykułu i pełny tekst · bezpośredni PDF
Article Link
Szczepański, Janusz, „Emigracja sezonowa ze wsi guberni płockiej do Prus Wschodnich na przełomie XIX i XX wieku”, Notatki Płockie 2024, nr 3 (280).
Artykuł dotyczy guberni płockiej, do której należała zachodnia część Kurpi Zielonych. Omawia przyczyny wyjazdów, przepisy graniczne, pośrednictwo, warunki zatrudnienia oraz skalę sezonowego wychodźstwa do Prus.
Pełny tekst PDF
Szczepański, Janusz, „Społeczno-ekonomiczne aspekty emigracji zarobkowej z ziem północnego Mazowsza do Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej na przełomie XIX i XX w.”, Res Historica 2025, nr 59, s. 1205–1237, DOI: 10.17951/rh.2025.59.1205-1237.
Najnowsze opracowanie emigracji amerykańskiej z północnego Mazowsza, obejmujące także Kurpiowszczyznę. Autor analizuje przyczyny wyjazdów, migrację łańcuchową, działalność agentów, przekraczanie granicy pruskiej, podróż przez porty niemieckie, zatrudnienie w USA oraz wykorzystanie oszczędności po powrocie.
Strona artykułu · pełny tekst PDF
Download PDF
Gut, Łukasz, „Z Kurpiowszczyzny «za chlebem» do Ameryki”, Histmag.org, 22 października 2012 r.
Rzetelne, syntetyczne omówienie oparte przede wszystkim na pracach Groniowskiego, Szczepańskiego, Gołoty i Wiśniewskiego. Artykuł przedstawia przyczyny, kierunki i następstwa emigracji z Puszczy Zielonej. Może służyć jako materiał uzupełniający, ale w przypisach pierwszeństwo powinny mieć powyższe publikacje naukowe.
Pełny tekst
KONTAKT
Jeśli posiadają Państwo fotografie, dokumenty, wspomnienia lub inne materiały dotyczące historii Brodowych Łąk i ich mieszkańców, będę wdzięczny za kontakt.
✉ brodowe@proton.me
Przy analizie i porządkowaniu materiałów źródłowych oraz przygotowaniu części ilustracji wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji. Wszystkie ustalenia badawcze, interpretacje, dobór źródeł oraz ostateczna redakcja opracowania pozostają odpowiedzialnością autora.
© 2026 Bartosz Jurczak