Nie rasa, bo tych w Avarii są dwie, ale podgatunek herosa. Kryształowe istoty pochodzące ze świata, w którym (już) nie istnieją stworzenia na bazie polimerów węglowych.
Anamorfidzi to antropomorficzne, bezpłciowe androidy składające się z jednolitego kryształu kwarcowego o trygonalnym układzie krystalicznym, w którym zatopiony jest lechatelierytowy rdzeń. To rdzeń jest centrum dowodzenia, miejscem, w którym o ciało zaczepiona jest dusza i głównym systemem obliczeniowym, aczkolwiek procesy myślowe zachodzą też w kwarcowej reszcie ciała. Co za tym idzie, pozbawienie anamorfida kończyny ma wpływ na jego błyskotliwość i inteligencję.
Istoty te są ewidentnie bazowane na ich humanoidalnych poprzednikach, ponieważ posiadają po dwie nogi, dwie ręce, parę oczu, a także usta, nos i uszy w niekoniecznie optymalnym dla tego gatunku miejscu i kształcie skupiającym się na imitacji przedwiecznych oryginałów. Oczy i uszy są funkcjonalne, a zasłonięcie ich powoduje również ograniczenie tych zmysłów. Zmysł węchu i smaku nie istnieje. Zmysł dotyku polega na bezpośrednim wpływie otoczenia na wystawione na jego warunki elementy ciała na poziomie atomowym. Na przykład ciepło odczuwane jest na zasadach termodynamiki, gdy zmienia się również częstotliwość drgania cząsteczek składających się na postać anamorfida. Nie ma potrzeby przesyłania elektronicznego impulsu do rdzenia, jak to ma miejsce, chociażby u ludzi.
Ruch anamorfida polega na rearanżacji połączeń atomowych we własnym ciele, co znaczy, że są oni w każdym momencie twardzi, jak posągi, po prostu zmieniają kształt. Ograniczenia ruchomości nieistniejących stawów znajdują się zatem głównie w ich umyśle. Może się zatem zdarzyć, że wbrew instynktownej imitacji twórców wygną łokieć w nienaturalnym kierunku lub obrócą głowę o 360 stopni, jeśli zmusi ich do tego jakaś krytyczna sytuacja, jednak absolutnie nigdy nie zmienią drastycznie swojego kształtu, albo nie wygną nogi w piszczelu, bo chociaż to fizycznie możliwe, to jest dla nich nie do pomyślenia.
Głos anamorfida przypomina grę na szklanych organach, dmuchanie w szyjkę butelki oraz kryształowe dzwoneczki. Produkowany jest podobnie jak u miękkich, oddychających istot: na wysokości krtani i w jamie ustnej z wykorzystaniem powietrza jako nośnika.
Ciało to kwarcowy kryształ, który jednocześnie jest komputerem i pamięcią. Materiał ten jest białawy, półprzezroczysty i pod wpływem światła tworzy tęczowe refleksy, niczym pryzmat. Całość powleczona jest cienką porcelanową powłoką pełniącą u anamorfidów funkcję skóry. Anamorfid pozbawiony tej powłoki wciąż jest w stanie funkcjonować, aczkolwiek jego procesy myślowe są wtedy szczególnie narażone na warunki atmosferyczne, a poza tym taki stan jest dla tych istot wstydliwy, szczególnie że da się przez nie wtedy spoglądać na wylot, a także dostrzec sam rdzeń.
Rdzeń przypomina kolorową falkę-spiralkę znaną z wnętrza klasycznych, szklanych kulek i rozciąga się wewnątrz klatki piersiowej istoty, w pionie, od wysokości obojczyków po splot słoneczny. Jest nieco elastyczniejszy, a co za tym idzie odrobinę mniej kruchy niż otaczające go ciało, co znaczy, że zdarza mu się przetrwać sytuację, w której cała reszta anamorfida rozpadła się na drobne odłamki. Posiada jednak właściwości podobne do grubego szkła, a więc bez większego wysiłku da się i go strzaskać, szczególnie gdy już tylko on sam się ostał i nie ma co zamortyzować uderzenia. Zniszczenie rdzenia równoznaczne jest ze śmiercią istoty, a także porównywalne do jednoczesnego rozerwania człowiekowi na strzępy serca i zmielenia mu mózgu.
Poza rdzeniem i porcelanową imitacją skóry anamorfidzi nie posiadają wielu organów. Wyróżnić da się jeszcze kryształowe soczewki w miejscu oczu, które rozszczepiają padające na nie światło i przekierowują otrzymane spektrum do wnętrza ciała istoty, gdzie bazując na zjawisku fotoelektrycznym, możliwe jest zinterpretowanie widzianych obrazów. W zastępstwie i okolicy uszu, wewnątrz czerepu anamorfida znajdują się drobne kryształki nastrojone na konkretne częstotliwości, które wprawiają je w drganie na takiej samej zasadzie, jak działa kamerton. Wibracje te są następnie interpretowane jako dźwięki. Ze względu na budowę fizyczną kwarcowych kryształów anamorfidzi radzą sobie szczególnie dobrze z odbieraniem wysokich dźwięków, a problematyczne są dla nich te niskie. Poza tym od ust i nosa ciągnie się wewnątrz anamorfida system chłodzący rdzeń powietrzem. Nie posiadają oni płuc, ale są zdolni do wdechów i wydechów, które pozwalają cyrkulować powietrzu przez cienkie kanaliki rozchodzące się wokół rdzenia, a także wydawać dźwięki za pomocą przypominającego szklane organy narządu mowy znajdującego się w okolicy ludzkiej krtani.
Anamorfidzi posiadają kryształową imitację owłosienia ograniczającą się głównie do rzęs, brwi i fryzury. Nie ma ono innej funkcji jak dekoracyjną. W zależności od wykorzystanego minerału ich “włosy” mogą mieć inny kolor niż właściwe ciało anamorfida, a ich długość w społeczeństwie tych istot jest wyznacznikiem statusu.
Funkcjonowanie anamorfida nie zależy od przemiany materii, a więc nie muszą oni jeść, pić, ani niczego nie wydalają. Jedyny głód, jaki ich dotyka, to głód wiedzy. Istoty te potrzebują się dowiedzieć czegoś nowego co najmniej cztery razy w ciągu doby, by podtrzymać niezbędne im do życia procesy myślowe. Mogą to być zarówno jakieś trywialne ciekawostki, istotne tajemnice, jak i zawartości tomów całej biblioteki. Ilość i jakość pochłanianych informacji nie ma znaczenia w kontekście podtrzymywania życia, jednak najbardziej kaloryczne są newsy wysokiej wagi, a najsmaczniejsze pikantne, prywatne ploteczki, które zna zaledwie garstka osób.
Gatunek ten jest w pewnym sensie odporny na temperatury w znaczeniu takim, że nie marznie, nie da się go podpalić, ani się nie poci. Anamorfid może się jednak przegrzać. Zachodzące w nich procesy myślowe bazują na przepływie drobnych ładunków elektrycznych, jak w ludzkich aksonach albo zwyczajnym procesorze i wydzielają ciepło. Temperatura ciała takiego osobnika działającego w umiarkowanym klimacie wynosi zazwyczaj około 40 stopni Celsjusza, kiedy optymalną byłoby około 15°C. By zachować klarowność umysłu, anamorfid musi się stale chłodzić, co odbywa się za pomocą wdychanego i wydychanego powietrza. Pozbawiony tej możliwości, albo funkcjonując w bardzo gorącym otoczeniu, wpierw zacznie ograniczać swoje procesy myślowe, znacznie głupiejąc, aż w końcu awaryjnie się wyłączy, co porównać można do omdlenia.
Kruchość: ciało anamorfidów stworzone jest z kryształów, a więc jest twarde, ale też kruche jak kryształ. Próba przecięcia takiej istoty nożem skazana jest raczej na porażkę, ale wszelkie ataki obuchowe są dla niej skrajnie niebezpieczne. Już nawet upadek z jednego schodka może zakończyć się tragicznie.
Woda: procesy myślowe anamorfidów odbywają się z pomocą ładunków elektrycznych. Gatunek ten natychmiast wyłącza się w kontakcie z większą ilością wody, szczególnie gdy dostanie mu się do oczu, ust, uszu, albo pęknięć w porcelanowej powłoce. Przywrócenie mu funkcji życiowych możliwe jest jedynie po gruntownym wysuszeniu (można ich wsadzić do ryżu).
Wysokie temperatury: gatunek ten jest zdecydowanie zimnolubny. Jak wspomniane wyżej, gorąc może doprowadzić do przegrzania się i utraty przytomności aż taki anamorfid zostanie schłodzony.
Gwałtowne zmiany temperatur: z racji budowy ciała anamorfid nie może dorobić się odmrożeń lub poparzeń, aczkolwiek gwałtowne zmiany temperatur doprowadzić mogą do pęknięcia ich porcelanowej skorupy (równoznaczne z oparzeniami II stopnia) lub pęknięć kryształowego ciała (równoznaczne z oparzeniami III stopnia) spowodowanymi rozszerzalnością cieplną ciał stałych.
Niskie dźwięki: są przez ten gatunek jedynie ciężko dosłyszalne.
Bardzo wysokie dźwięki: o częstotliwościach, które wywołać mogą pękanie szyb w oknach i kryształowej zastawy zadziałać mogą podobnie również na anamorfida.