Długo szukałem jakichkolwiek informacji dotyczących pochodzenia rodziny Wydorników ponieważ w akcie małżeństwa Katarzyny i Franciszka ksiądz nie wpisał jej miejsca urodzenia. Nie pomogło w poszukiwaniach odnalezienie aktu zgonu jej ojca – Jana (zmarłego w Łukowych w 1870 roku) gdyż tam również informacji o jego miejscu urodzenia nie było. Na szczęście nazwisko Wydornik nie jest zbyt popularne na Mazowszu i na pewien trop naprowadziło mnie odnalezienie w dokumentach metrykalnych parafii Niedzbórz aktu małżeństwa zawartego w 1878 roku pomiędzy dwudziestotrzyletnim Władysławem Wydornikiem synem Jana i Marcjanny z Barcikowskich, a Anielą Barwińską. W tym dokumencie jako miejsce urodzenia Władysława wpisano miejscowość Ostrów w cesarstwie pruskim. Nie zgadzało się co prawda nazwisko panieńskie matki, ale ponieważ nie z takimi błędami miałem już do czynienia, postanowiłem pójść ta drogą i w niedługim czasie mój wybór okazał się słuszny.
Parafia Niedzbórz - 1878 akt małżeństwa Władysława Wydornik i Anieli Barwińskiej
Po raz kolejny bardzo pomocną okazała się wyszukiwarka internetowa „Poznań Project” dzięki której dotarłem do aktu małżeństwa zawartego w 1844 roku, w parafii katolickiej Ostrów (obecnie Ostrów Wielkopolski) pomiędzy mieszkańcami tej miejscowości - kawalerem Janem Wydornikiem i panną Marcyanną Rosińską. W późniejszych latach tej parze urodziło się sześcioro dzieci: Franciszka (1844-1846), Piotr (1846-1852), Katarzyna (ur. 1849), Józef (1853-1853), Władysław (ur. 1855) i Wiktoria (ur. 1859). I tu mogłem sobie w duchu krzyknąć – mamy to :) Rok urodzenia Władysława zgadzał się z jego wiekiem podanym w akcie małżeństwa i pojawiła się poszukiwana przeze mnie Katarzyna. Dodatkowo było jeszcze jedno dziecko Jana i Marcjanny – Wiktoria, która najprawdopodobniej mogła również z rodzicami przywędrować na Mazowsze i nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował odnaleźć informacji o jej losach, ale o tym napiszę później.
Wróćmy na chwilę do osoby Jana Wydornika. Niestety w akcie ślubu nie ma żadnych informacji o jego wieku, miejscu urodzenia i rodzicach. Tu muszę wrócić do aktu zgonu (1870), gdzie wpisano, że jego rodzicami byli Franciszek i Tekla Wydornikowie, a Jan zmarł mając pięćdziesiąt trzy lata, z czego wynika, że urodził się około 1818 roku. Niestety obecnie (2023 r.) nie mam dostępu do akt metrykalnych parafii ostrowskiej z początku XIX wieku.
parafia Ostrów 1844 - akt ślubu Jana Wydornik i Marcyanny z Rosińskich
parafia Ostrów 1849 - akt chrztu Katarzyny Wydornik
parafia ostrów 1855 - akt chrztu Władysława Wydornik
parafia Ostrów 1859 - akt chrztu Wiktorii Wydornik
Jeszcze krótka informacja o wspomnianych wcześniej dzieciach Jana i Marcjanny.
Władysław i Aniela w poszukiwaniu pracy często zmieniali miejsca swojego zamieszkiwania, mieli ośmioro dzieci, przy czym każde z nich urodziło się w innej miejscowości: Czesława (1880 w Czarnocinku), Rozalia (1883 w Szyjkach, zm. 1892 w Czarnocinie), Franciszek (1891 w Czarnocinie), Konstanty (1894 w Mdzewku), Walenty (1897 w Sułkowie Polnym), Marianna (1899 w Mierzanowie), Stanisława (1901 w Niedarzynie) i Zygmunt (1906 w Woźnikach).
Jeśli zaś chodzi o Wiktorię, to tu znalazłem ciekawostkę. Otóż w aktach metrykalnych ciechanowskiej parafii znajduje się akt małżeństwa zawartego w czerwcu 1917 roku pomiędzy siedemdziesięciojednoletnim wdowcem Franciszkiem Xawerym Zaborowskim, a mającą czterdzieści cztery lata panną urodzoną w Ostrowiu, a mieszkającą w Ciechanowie - Zofią Wiktorią Wydornik, córką Jana i Marianny z Jarochowskich. Moim zdaniem to ta sama Wiktoria, siostra Katarzyny i Władysława, choć pojawiło się imię Zofia, którego na chrzcie jej nie nadano. "Tradycyjnie" też jest inne nazwisko panieńskie matki. Poza tym wszystko pasuje, ale jest pewien dysonans … choć w przypadku kobiet, to ponoć dopuszczalne. Z tego dokumentu wynika, że „nasza” Wiktoria zawierając ślub odjęła sobie czternaście lat życia. Niby niewiele, a jednak.
I na koniec jeszcze kilka słów o moje praprababci Katarzynie. Opisując w części siódmej losy jej męża Franciszka, napisałem o jego śmierci w 1934 roku w Ciechanowie. W dokumencie wynikła nieścisłość co do imienia jego żony, a jednoczenie wdowy po nim, ale to był drobiazg. Najistotniejszą informacją było to, że żona jeszcze żyła po śmierci męża. Po długich poszukiwaniach udało mi się odnaleźć akt zgonu wystawiony w parafii Koziczynek, znajdującej się około 10 km na północ od Ciechanowa, z którego wynika, że w lipcu 1936 roku, we wsi Janowięta zmarła 90-letnia, urodzona w Łukowych Katarzyna Banaszewska, córka Franciszka i Zofii Wydorników. Zgłaszającym jej śmierć był Jan Łebkowski - mąż Anny - zięć Franciszka i Katarzyny. Z moich wcześniejszych ustaleń wynikało, że rodzina Łebkowskich (pisane również jako Łepkowcy) w 1932 roku mieszkała we wsi Przedwojewo oddalonej o niecałe 6 km od Janowięt. Tak więc, mimo tego, że nie zgadza się miejsce urodzenia i imiona rodziców, to z dużym prawdopodobieństwem mogę przyjąć, że ten akt zgonu dotyczy „mojej” Katarzyny. Tu mogę dodać, że jeszcze współcześnie (w latach 70-tych 80-tych) sam słyszałem jak podczas rozmów nasze nazwisko było w ten sposób modyfikowane przez osoby mieszkające w okolicy Ciechanowa.
parafia Koziczynek 1836 - akt zgonu Katarzyny Banaszewskiej
Warszawa, lipiec 2023 r.