Zintegrowana Platforma Edukacyjna Ministerstwa Edukacji Narodowej
Kliknij w link poniżej:
Za pierwsze w historii NFT uznaje się dzieło pt. "Quantum", stworzone przez Kevina McCoya na blockchainie Namecoin w maju 2014 roku. Jest to pulsująca, neonowa grafika w formacie pikselowym. Co ciekawe, w tamtym czasie termin "NFT" jeszcze nie istniał – McCoy nazywał to "monetyzowaną grafiką".
To był rok przełomowy, w którym technologia przeniosła się na blockchain Ethereum:
CryptoPunks: W czerwcu 2017 roku studio Larva Labs wypuściło 10 000 unikalnych postaci. Początkowo można je było odebrać za darmo. To one zdefiniowały standard kolekcjonerskich awatarów.
CryptoKitties: Pod koniec 2017 roku gra z cyfrowymi kotami stała się tak popularna, że niemal "zapchała" sieć Ethereum. To wtedy świat usłyszał o standardzie ERC-721, który do dziś jest fundamentem większości NFT.
Mimo że technologia istniała od lat, prawdziwy "boom" nastąpił w marcu 2021 roku, kiedy dom aukcyjny Christie’s sprzedał cyfrowy kolaż artysty Beeple’a za rekordowe 69 milionów dolarów.
Quantum
Grafika przedstawiająca zdjęcie dzieła, źródło - https://i0.wp.com/hyperallergicnewspack.s3.amazonaws.com/uploads/2021/06/Untitled-2.jpg?fit=1200%2C675&quality=100&ssl=1
W tradycyjnym świecie bank centralny może po prostu podjąć decyzję: „drukujemy więcej banknotów”. W przypadku Bitcoina nie ma „prezesa”, a o wszystkim decyduje niezmienny kod programistyczny.
Dlaczego „dodrukowanie” Bitcoina jest praktycznie niemożliwe:
Algorytm Bitcoina jest publicznie dostępny. Jest w nim sztywno zapisane: podaż nigdy nie przekroczy 21 000 000 jednostek.
Gdybyś chciał stworzyć więcej, musiałbyś zmienić ten kod.
Ponieważ sieć jest zdecentralizowana, Twoją zmianę musiałaby zaakceptować większość użytkowników (węzłów) na świecie.
Użytkownicy tego nie zrobią, bo „dodruk” obniżyłby wartość ich własnych oszczędności.
W tradycyjnym banku baza danych jest na jednym serwerze. Gdyby haker (lub nieuczciwy pracownik) tam wszedł, mógłby dopisać sobie zera na koncie. W Bitcoinie:
Każdy z tysięcy komputerów w sieci ma identyczną kopię całej historii transakcji.
Jeśli spróbujesz „dodrukować” sobie monety na swoim komputerze, pozostałe tysiące komputerów natychmiast sprawdzą to ze swoimi kopiami i powiedzą: „Błąd! Twoja wersja historii jest nieprawdziwa” i po prostu Cię odłączą.
Nowe Bitcoiny nie powstają „z powietrza”. Są nagrodą za wykonanie gigantycznej pracy obliczeniowej (kopanie).
Mechanizm ten jest tak zaprojektowany, że nie da się go „oszukać” matematycznie.
System automatycznie dostosowuje trudność zadań tak, aby nowe bloki (i nowe monety) powstawały średnio co 10 minut. Nie da się tego procesu przyspieszyć samym chceniem.
Jak wspomniałem wcześniej, co 4 lata nagroda za kopanie spada o połowę. To tak, jakby w kopalni złota każda kolejna tona kruszcu wymagała dwa razy głębszego kopania. Dzięki temu wiemy dokładnie, że ostatni Bitcoin zostanie wydobyty około 2140 roku.
Podsumowując: Bitcoin jest jak „cyfrowe złoto”, bo nie da się go stworzyć z niczego. Wymaga energii, czasu i zgody całej sieci, co czyni go odpornym na inflację, która dotyka zwykłe pieniądze.