Listy Kręgu Centralnego DK do małżeństw i kapłanów odpowiedzialnych za DK

2012

opublikowane: 10 lut 2013, 06:17 przez Oaza Łodygowice

LIST KRĘGU CENTRALNEGO DK DO MAŁŻEŃSTW I KAPŁANÓW ODPOWIEDZIALNYCH ZA DOMOWY KOŚCIÓŁ

Na rok formacyjny 2012/2013

Droga wspólnoto Domowego Kościoła!

Kochani

W dniach 29 kwietnia – 1 maja 2012 r. w Centralnym Domu Rekolekcyjnym Domowego Kościoła przy ul. Jagiellońskiej 100 w Krościenku odbyło się doroczne spotkanie kręgu centralnego. Był to czas skupienia i modlitwy, w której gorąco poleciliśmy Panu Bogu kręgi, małżeństwa i rodziny z naszej wspólnoty, zarówno w Polsce jak i poza jej granicami oraz wszystkich członków Ruchu Światło Życie. Były to też zarazem dni wytężonej pracy, rozeznawania szans, wyzwań, możliwości i zagrożeń stojących przed Domowym Kościołem. Jednym z owoców tego spotkania jest niniejszy list, skierowany do Was u progu roku formacyjnego, który między innymi przez Nowennę miesięcy prowadzi nas ku obchodom 40-lecia DK.

Zanim przystąpicie do lektury, przypominamy, że jest to już szósty list kręgu centralnego – widać, że zwyczaj zapoczątkowany w 2007 r. okazał się trwały i powoli przeradza się w tradycję. Zadaniem tych listów jest zwrócenie uwagi na ważne (a często nie dość akcentowane, zaniedbywane, niedoceniane, czy wręcz lekceważone) elementy naszej drogi formacyjnej i praktyki życia wspólnotowego. Z tego właśnie powodu gorąco zachęcamy, byście powracali do lektury listów z poprzednich lat. Są one na stałe umieszczone na stronie internetowej DK, w zakładce „Formacja” (www.dk.oaza.pl). Gwarantujemy, że po ich lekturze może zniknąć wiele nurtujących Was pytań i wątpliwości!

Jak pamiętacie, ubiegłoroczny list kręgu centralnego był poświęcony drodze formacji w Domowym Kościele. W możliwie zwięzły sposób pokusiliśmy się w nim o przedstawienie etapów naszej formacji i kryteriów dojrzałości na każdym z nich, pomagając w ten sposób każdemu małżeństwu z DK w określeniu swoich postępów na drodze ku dojrzałości chrześcijańskiej. Z radością przyjmowaliśmy potem liczne sygnały, iż list wzbudza szeroki oddźwięk, że wielu z Was zachęcił do głębszej refleksji nad swoją przynależnością do DK, nad realizacją naszego charyzmatu.

W tym roku pragniemy iść krok dalej i w centrum naszej uwagi postawić pytanie o…

OWOCE FORMACJI W DOMOWYM KOŚCIELE

Poznacie ich po ich owocach… (Mt 7,16)

Istotę każdej drogi stanowi to, że nie może ona ciągnąć się w nieskończoność, lecz powinna prowadzić do jakiegoś celu. Co zatem jest celem formacji w Domowym Kościele? Odpowiedź można sformułować na różne sposoby, ale i tak jej sens sprowadzi się do stwierdzenia, że DK zwraca szczególną uwagę na duchowość małżeńską, czyli dążenie do świętości w jedności ze współmałżonkiem. Chce pomóc małżonkom trwającym w związku sakramentalnym w budowaniu między nimi prawdziwej jedności małżeńskiej, która jednocześnie stwarza najlepsze warunki do dobrego wychowania dzieci w duchu chrześcijańskim („Zasady DK”, pkt 10).

W obliczu współczesnych wyzwań, w dobie dotkliwego kryzysu małżeństwa i rodziny, tak postawiony cel: świętość obojga małżonków oraz skuteczny katechumenat rodzinny, jawi się jako trafna diagnoza choroby toczącej dzisiejsze społeczeństwa i narody, jako ambitny, ale możliwy do wykonania program, pozwalający żonom i mężom…

- we wzajemnej jedności zrealizować powołanie do świętości (Bądźcie świętymi, bo jestem święty, Pan Bóg wasz! Por. Kpł 19,2);

- przekazać we współpracy ze Stwórcą życie i poprowadzić swoje dzieci ku dojrzałej wierze, wychowując je na dobrych chrześcijan i obywateli;

- a ostatecznie osiągnąć najważniejszy cel życia: zbawienie wieczne (wszak nasza ojczyzna jest w niebie – por. Flp 3,20).

A wy za kogo Mnie uważacie? (Mt 16,15)

Powiedzmy sobie jednak jasno: aby tak się stało, nie wystarczą same dobre chęci, nie wystarczą lata formowania się na drodze Domowego Kościoła, nie wystarczy bogata lista pełnionych posług, przeprowadzonych akcji ewangelizacyjnych, przeżytych rekolekcji, wygłoszonych świadectw, podjętych postów...

Oczywiście, to wszystko jest ważne, ale ma sens tylko wówczas, gdy wypływa z żywej, osobistej relacji z Jezusem Chrystusem i zakorzenienia w Jego Kościele.

Trzeba przeżyć spotkanie z Jezusem; uwierzyć Mu i iść za Nim. Trzeba uznać Go za Pana i Zbawiciela; nie tylko ustami, lecz również postępowaniem, a zatem w wymiarze życiowych wyborów, uczynków. Trzeba wpuścić Go we wszystkie wymiary naszego życia: w małżeństwo, w rodzinę (katechumenat), w pracę zawodową, w zaangażowanie w życie publiczne, w służbę we wspólnocie, w radowanie się zdrowiem, cierpliwe znoszenie choroby, w młodość, w wiek dojrzały, w niełatwą starość, w podejmowane decyzje, w troski materialne, w życiowe zwycięstwa i porażki. Zwłaszcza ten ostatni wymiar, wymiar cierpliwego, pełnego wiary niesienia krzyża stanowi najlepszy sprawdzian dojrzałości naszej wiary. Bo nie da się iść za Jezusem bez podążenia drogą krzyża, bez zaakceptowania krzyża, bez pogodzenia się z krzyżem, bez przylgnięcia do krzyża, co więcej: bez ukochania krzyża jako tego miejsca, w którym jesteśmy najbliżej Jezusa. On mówi jasno: Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien (Mt 10,38). Doprowadzając tę myśl do końca, trzeba stwierdzić, że bez krzyża nie ma zmartwychwstania.

A zatem, kochani, stajemy po raz kolejny wobec tych fundamentalnych pytań, tyle razy już usłyszanych w naszej „przeszłości oazowej”, że uległy ono pewnemu „wyświechtaniu”, „rozmiękczeniu”, „oswojeniu”; że słysząc je, nie zawsze zdajemy sobie sprawę z ich wagi:

Kim jest dla nas Jezus Chrystus? Czy na pewno naszym Panem i Zbawicielem?

Czy jest Jedynym, któremu ufamy, bez względu na to, co nas spotyka w życiu?

Czy jest drogocenną perłą (por. Mt 13,46) - Tym, dla którego gotowi jesteśmy poświęcić wszystko inne?

Twierdząca odpowiedź na powyższe pytania oznacza, że faktycznie oddaliśmy swe życie Jezusowi. Ku takiej właśnie relacji prowadzi formacja Domowego Kościoła.

Miłością ożywieni, służcie sobie wzajemnie! (Ga 5,13)

Trzeba jednak pamiętać, że pozostając w takiej relacji z Jezusem, jesteśmy dopiero w połowie drogi. Tu się wchodzi, aby kochać Boga; stąd się wychodzi, aby kochać człowieka. Wielu z nas pamięta ten napis, umieszczony przy wejściu do kaplicy w Domu przy Jagiellońskiej w Krościenku. Tak - nie da się kochać Boga, nie kochając ludzi!

Zacznijmy od spraw elementarnych, choć może nie zawsze zauważanych i poddawanych codziennej refleksji. Stańmy w prawdzie; prześledźmy czas naszej przynależności do Domowego Kościoła i odpowiedzmy sobie szczerze na kilka pytań:

W czym – dzięki formacji Domowego Kościoła – stałeś się lepszym mężem, lepszą żoną?

ak zmienia się Twoje małżeństwo w miarę upływu lat? Staje się coraz piękniejsze, czy coraz bardziej szare?

Czego jeszcze nie zmieniłeś, choć tak bardzo tego by pragnął twój współmałżonek?

Na ile się przemieniłeś na lepsze jako ojciec, matka?

W jakim stopniu czujesz się odpowiedzialny za dobre wychowanie swych dzieci? Nie za rozpieszczanie, lecz za wychowanie, czyli wpojenie im wiary, wdrożenie do dyscypliny, rozwinięcie poczucia odpowiedzialności, nauczenie ich zasad kultury osobistej, uczciwej pracy, szacunku dla drugiego człowieka?

W jakim stopniu formacja uczyniła cię lepszym zięciem, synową, teściem, teściową?

Czy widzisz związek między przeżywaną formacją a dobrym, uczciwym wywiązywaniem się z obowiązków zawodowych?

W jaki sposób służysz wspólnocie Kościoła? Czy nie jesteś w tym zbyt opieszały? A może przeciwnie – ze służby w parafii, rejonie diecezji uczyniłeś sobie wygodny pretekst, by uciec od właściwego wypełniania obowiązków małżeńskich, rodzicielskich, zawodowych?

Na ile formacja rozbudziła w Tobie odpowiedzialność za kraj, w którym żyjesz, za to, czy zasady życia społecznego są w nim zgodne z prawem Bożym?

Na ile dojrzałeś do służby? Formacja Domowego Kościoła traci sens, jeśli nie przynosi owoców w postaci naszej coraz większej gotowości do służby. Czy jesteś tego świadomy?!

…bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem (2 Tm 4,7b)

W tym kontekście po raz kolejny zachęcamy: uznajmy wreszcie za coś oczywistego ukończenie formacji podstawowej Domowego Kościoła, na którą – przypomnijmy – składa się głębokie – nie powierzchowne! - przeżycie pierwszego i drugiego roku pracy, oaz rodzin I, II i III stopnia i ORAR I i II stopnia. Trudno pogodzić się z faktem, że zaledwie co szóste małżeństwo (ok. 17%) w Domowym Kościele ukończyło formację podstawową. Jak na wspólnotę wkraczającą w czterdziesty rok swego istnienia jest to zawstydzająco niski odsetek…

Może właśnie tu tkwi klucz do odpowiedzi na pytanie, dlaczego co rusz brakuje chętnych do rozmaitych posług? Może dlatego poszukiwanie kandydatów do posługi par rejonowych, diecezjalnych, czy par moderatorskich na rekolekcje często przypomina swoistą „łapankę”. Czas przestać tolerować sytuacje, w których zadowalamy się tym, że udało się znaleźć jedno małżeństwo gotowe kandydować! Czas skończyć z „wyborami przez aklamację”, które – zauważmy – pozostają w sprzeczności z „Zasadami DK”. Czas skończyć z małodusznym wymawianiem się, że „my nie jesteśmy godni tej posługi”. Nikt nie jest godny żadnej posługi! Pamiętajmy, że jeśli nosimy w sobie przekonanie o swojej „niegodności”, to bardzo dobrze, gdyż właśnie spełniamy pierwszy warunek, aby móc kandydować! Bo posługa to nie szczebel kariery służący wzmocnieniu poczucia własnej wartości, czy poprawiający samopoczucie, lecz bezinteresowne rozdawanie siebie innym ze względu na Królestwo Boże, ze względu na samego Chrystusa!

Przeżycie formacji podstawowej jest też ważne w kontekście zrealizowania jednego z celów całego Ruchu Światło-Życie, którym jest służba w ramach diakonii specjalistycznych na szczeblu centralnym, diecezjalnym, rejonowym, czy – oby nasz Ruch doszedł kiedyś do takiego stopnia rozwoju – parafialnym. Cieszy fakt, że w ostatnich latach obserwujemy proces tworzenia i coraz bardziej dynamicznego funkcjonowania diecezjalnych, a niekiedy i rejonowych diakonii specjalistycznych. W ten sposób wielu członków Ruchu Światło-Życie, w tym liczne małżeństwa z naszej wspólnoty, służą w Kościele na miarę posiadanych talentów i rozeznanego powołania. To dobry kierunek – o ile bowiem na początku formacja polega w głównej mierze na czerpaniu, korzystaniu z posługi innych, o tyle w pewnym momencie musi ona wejść na poziom dawania, dzielenia się z innymi tym, czego Bóg w nas dokonał. Pamiętajmy zresztą (a jeśli tego jeszcze nie doświadczyliśmy, to uwierzmy „na słowo”), że służąc, sami czerpiemy. Kto wie – może właśnie wtedy najbardziej?

Na marginesie tego wątku chcielibyśmy jeszcze zwrócić uwagę na to, by przynależność do danej diakonii specjalistycznej nigdy nie odrywała Was od macierzystej wspólnoty: od kręgu, rejonu, diecezji i Domowego Kościoła jako całości; aby nie wiodła Was ku pokusie lekceważenia, czy podważania autorytetu par odpowiedzialnych. Pamiętajmy: nie da się kochać całego Ruchu Światło-Życie, nie kochając konkretnej jego gałęzi, do której należymy!

Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! (1 Kor 9,16c)

Pozwólcie, że problem naszej gotowości do służby ujmiemy od jeszcze jednej strony: w kontekście zmagań o zachowanie chrześcijańskiego dziedzictwa naszej Ojczyzny – Polski. Choć każde czasy są „szczególne” i „wyjątkowo trudne”, to wydaje nam się, że o tych, w których nam przyszło żyć, można tak powiedzieć ze zdwojoną mocą. Na naszych oczach trwa walka o przyszłość chrześcijaństwa w Polsce. Właśnie przerabiamy lekcję zapowiadaną przed laty przez ks. Franciszka Blachnickiego, który w latach komunizmu zetknął się z cywilizacją bogatego Zachodu, na żywo obserwując upadek, moralności i rozkład tamtejszych społeczeństw i – dodajmy ze smutkiem - wspólnot kościelnych. Dziś o Niemczech, Francji, Belgii, Holandii, czy Hiszpanii żadną miarą nie da się powiedzieć, że są to kraje chrześcijańskie. Czy Polska musi nieuchronnie przejść tę samą ewolucję? Tym tokiem myślenia zdają się podążać ci, którzy mówią, że „jeszcze mamy pełne kościoły”, „jeszcze większość dzieci przystępuje do I Komunii świętej”, „jeszcze mamy w parafiach kapłanów, a w seminariach kleryków”. „Jeszcze” – szalenie niebezpieczne słowo, które sieje ducha kapitulacji, wlewa przekonanie, że może być tylko gorzej, że to, co najlepsze, mamy już za sobą…

Otóż nie! Tak wcale nie musi się stać, chociaż nie da się wykluczyć dla Polski takiego czarnego scenariusza. Ale to, czy on się spełni, zależy między innymi od naszego zaangażowania i determinacji, od naszej gotowości, by zacząć wreszcie wydawać owoce formacji, głosząc Chrystusa w naszych domach, zakładach pracy, szkołach, miastach, wioskach – wszędzie, gdzie Bóg nas pośle. Bóg nie powołał nas do klęski, lecz do zwyciężania w Jego imię!

Kończąc wątek służby jako stylu życia członka Domowego Kościoła, pragniemy jeszcze skierować kilka słów do tych spośród nas, którym zaawansowany wiek lub choroba nie pozwalają włączyć się czynnie w życie i działalność naszej wspólnoty. Kochani! Jesteście nam bardzo potrzebni! Jeśli nawet nie macie sił, aby uczestniczyć w rekolekcjach, spotkaniach kręgu, dniach wspólnoty, akcjach ewangelizacyjnych, czy innych wydarzeniach inicjowanych przez Domowy Kościół, to wiedzcie, że nic nie zastąpi daru Waszej modlitwy, cierpień przyjmowanych w ważnych dla nas intencjach i doświadczenia, którym możecie się z nami podzielić! Obyście nigdy nie czuli się odsuwani na margines życia wspólnotowego! Prosimy – wspierajcie nas na miarę Waszych sił i możliwości! Nie opuszczajcie nas ze względu na wiek czy chorobę! Obyście zawsze czuli się otoczeni ze strony Domowego Kościoła należną Wam pamięcią, troską i wdzięcznością!

Członkowie Domowego Kościoła czy sympatycy?

Droga Siostro, drogi Bracie! Drogie małżeństwa i rodziny! W czterdziestym roku istnienia naszej wspólnoty pytamy bez „znieczulenia”: Kim jesteśmy? Członkami Domowego Kościoła, czy tylko jego sympatykami, stojącymi na poboczu drogi i całymi latami narzekającymi, że „charyzmat się nie sprawdza”? Podejmujemy formację, pozwalając Bogu, by nas prowadził, czy tylko bawimy się w przynależność do DK?

Do czego jest nam potrzebny Domowy Kościół? Czy służy jako narzędzie naszej przemiany? A może tylko do dekoracji? Do uspokojenia sumienia, że przecież coś robimy dla Boga – nie tak, jak ci, którzy w ogóle o Nim nie pamiętają?

Wyzwania tego czasu są takie, że pozostaje coraz mniej miejsca do lawirowania. Nie da się bez końca odwlekać jasnej odpowiedzi na pytanie, jaki jest kierunek naszego życia. Za kim jesteśmy? Za Jezusem, a w takim razie gotowi na przechodzenie ciasnymi drzwiami” (por. Łk 13,24), czy przeciw Niemu? Trzeba być wyrazistym! Jezus nie pozostawia nam żadnych złudzeń, gdy mówi: Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni, i ani gorący ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. (Ap 3,15-16).

Obyśmy nie byli jak ów bogaty młodzieniec, który był gotów oddać Bogu bardzo wiele, prawie wszystko. Jednego ci brakuje – usłyszał. – Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną! Lecz on spochmurniał na te słowa – czytamy w Ewangelii - i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości (Mk 10,21-22). Zastanówmy się i my – z jakich „posiadłości” nie potrafimy zrezygnować, mimo długoletniej niekiedy formacji w Domowym Kościele?

Jakich wymiarów, dziedzin swego życia jeszcze nie poddaliśmy Jezusowi?

Co ciągle zachowujemy tylko dla siebie?

Od jakich spraw w swoim życiu Go odsuwamy?

W jakich chwilach zatrzaskujemy przed Nim drzwi?

O których elementach drogi formacyjnej DK mówimy: „Wszystko inne – tak, ale to – nigdy!”?

Jak nazwać efekty takiej formacji? Czy są to owoce? A może tylko ogryzki? W zamyśle Jezusa ma być zupełnie inaczej! Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał (J 15,16). Owoc! Zdrowy owoc! Nie nadgniły, wybrakowany, drugiej, trzeciej jakości!

Kochani! W czterdziestym roku istnienia Domowego Kościoła odbijmy wreszcie od brzegu! Przestańmy brodzić w płytkiej wodzie! Wypłyńmy na głębię! Zacznijmy owocować!

W imieniu kręgu centralnego Domowego Kościoła

Beata i Tomasz Strużanowscy       Ks. Marek Borowski

 Para krajowa DK                         Moderator krajowy DK 

2011

opublikowane: 10 lut 2013, 06:17 przez Oaza Łodygowice

LIST KRĘGU CENTRALNEGO DK DO MAŁŻEŃSTW I KAPŁANÓW ODPOWIEDZIALNYCH ZA DOMOWY KOŚCIÓŁ

Na rok formacyjny 2011/2012

Droga wspólnoto Domowego Kościoła!

Przekazujemy w Wasze ręce list kręgu centralnego na rok formacyjny 2011/2012, poświęcony DRODZE FORMACYJNEJ W DOMOWYM KOŚCIELE.

Zachęcamy do uważnej lektury, do rozważenia jego treści podczas wrześniowego spotkania Waszych kręgów (pytania pomocnicze znajdziecie w konspekcie opublikowanym w najnowszym, 122. numerze "Listu DK"), a także podczas spotkań kręgów diecezjalncyh i rejonowych.

List jest dość obszerny; mimo to prosimy o cierpliwe przeczytanie go w całości i zastanowienie się nad jego treścią.

Z chęcią przyjmiemy wszelkie refleksje i myśli wywołane przez lekturę (kierujcie je pod adres: tomekstruzanowski@op.pl).

Serdecznie Was pozdrawiamy

Szczęść Boże!

Beata i Tomek Strużanowscy, para krajowa DK

ks. Marek Borowski, moderator krajowy DK

--------------------------------------------------------------------------------

Krościenko, 3 maja 2011 r.

Droga wspólnoto Domowego Kościoła!

Tegoroczny list kręgu centralnego powstał w radosnym czasie beatyfikacji Jana Pawła II – papieża, który szczególnie mocno zaakcentował prawdę o sakramentalnym wymiarze małżeństwa i niezastąpionej roli rodziny w życiu społeczeństwa, narodu i państwa. Niech bezkompromisowość, z którą głosił te treści, nie bacząc na to, czy wzbudzi aplauz czy protesty, będzie dla nas wezwaniem do radosnego, odpowiedzialnego, odważnego i konsekwentnego wypełniania naszego powołania. Obowiązkiem chwili jest obrona małżeństwa i rodziny jako rzeczywistości, dla których nie ma i nigdy nie będzie alternatywy! Nic nas nie może z tego zwolnić. Trzeba to przy tym czynić w sposób pozytywny, nie tyle wchodząc w polemiki, ile ukazując – własnym przykładem! - piękno życia małżeńskiego i rodzinnego.

Cieszymy się również z tego, że doroczne majowe spotkanie kręgu centralnego przeżyliśmy w Centralnym Domu Rekolekcyjnym Domowego Kościoła w Krościenku przy ul. Jagiellońskiej 100 – w miejscu, o którym wszyscy członkowie wspólnoty mogą powiedzieć: „To nasz dom”.

Tematyka corocznych (wydawanych od 2007 r.) listów kręgu centralnego dotyka istoty obecności i formacji w Domowym Kościele, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. Wszystkich członków DK, zwłaszcza podejmujących posługi na rzecz wspólnoty, gorąco zachęcamy – wręcz zobowiązujemy! - do uważnej, wielokrotnej lektury tych listów. Przypominamy, że są one dostępne na stronie internetowej DK – zakładka „Formacja” (www.dk.oaza.pl).

TEGOROCZNY TEMAT:

DROGA FORMACJI W DOMOWYM KOŚCIELE

DK łączy w sobie charyzmaty Ruchu Światło-Życie i międzynarodowego ruchu małżeństw katolickich Equipes Notre-Dame (END), tworząc właściwą dla siebie drogę.

„Zasady DK”, pkt 2

Po starannym, trwającym dłuższy czas rozeznaniu, krąg centralny podjął decyzję, że list na rok formacyjny 2011/2012 będzie poświęcony drodze formacji w Domowym Kościele.

Zdecydowaliśmy tak, ponieważ:

musimy mieć całościową wizję naszej drogi formacyjnej, czyli znać odpowiedź na pytanie, skąd, którędy i dokąd ona prowadzi;

musimy sobie zdać pełniej sprawę z tego, jakim ona jest skarbem – często niedocenianym przez członków DK;

potrzebujemy zachęty, by nie zatrzymywać się na tej drodze; by bez ociągania przeżywać formację podstawową DK, nie zniechęcając się przeszkodami, zarówno obiektywnymi, niezależnymi od nas, jak i subiektywnymi, wynikającymi z naszych słabości i ograniczeń;

potrzebujemy głębszego zrozumienia, że poszczególne etapy formacji w DK nie mogą być przedmiotem „zaliczania”, lecz powinny być przeżyte, tzn. rzeczywiście i na trwale przemieniać nasze życie w wymiarze osobistym, małżeńskim, rodzinnym, zawodowym, społecznym i wspólnotowym.

DROGA FORMACJI –

REFLEKSJA NAD ZNACZENIEM TYCH SŁÓW

Czym jest droga w naszym codziennym doświadczeniu?

Droga umożliwia przemieszczenie się z jednego miejsca w drugie. Ma swój początek, punkty pośrednie i cel. Podróżując, zazwyczaj wybieramy taką drogę, która daje największe szanse bezpiecznego dotarcia do miejsca przeznaczenia. Bez wyraźnej potrzeby nie zbaczamy z drogi; nie korzystamy też z dróg niepewnych, wystawiających na ryzyko osiągnięcie celu podróży.

Wierne podążanie drogą nie krępuje wolności podróżującego, nie uwłacza jego zdolnościom i umiejętnościom, nie pomniejsza jego inteligencji. Przeciwnie – gwarantuje bezpieczeństwo i racjonalne zużycie sił. Mądry podróżnik z wdzięcznością przyjmuje znaki drogowe i jest im posłuszny. Nie pogardzi też pomocą przewodnika.

Z kolei „formować” to znaczy nadawać czemuś określoną formę, kształtować, ulepszać to, co niedoskonałe, mając przed oczami pewien wzorzec, ideał.

W Domowym Kościele otrzymujemy propozycję wejścia na duchową drogę, która:

ma swój konkretny punkt wyjścia (nasza obecna sytuacja życiowa);

ma punkty pośrednie (kolejne etapy formacji);

ma swój cel (świętość małżeńska i skuteczny katechumenat rodzinny, a w ostatecznej perspektywie – zbawienie, życie wieczne dla mnie i współmałżonka oraz naszej rodziny).

Co więcej, propozycja ta zakłada, że możemy liczyć na pomoc doświadczonych przewodników (kapłanów i małżeństw pełniących posługi na różnych szczeblach) oraz współtowarzyszy podróży (wszyscy członkowie wspólnoty).

FORMACJA W DOMOWYM KOŚCIELE:

CEL, ETAPY I KRYTERIA DOJRZAŁOŚCI

Uwaga! Zanim przejdziecie do lektury dalszej części tego listu, prosimy Was o przeczytanie punktu 18 i 19 „Zasad DK”, które prezentują przebieg pracy formacyjnej w Domowym Kościele.

Formacja całego Ruchu Światło-Życie, a zatem również Domowego Kościoła, nawiązuje do doświadczenia wypracowanego przez Kościół pierwszych wieków, który najpierw w ramach katechumenatu dokonywał inicjacji, a później starał się prowadzić chrześcijanina do dojrzałego życia duchowego. Nawiązując do tych doświadczeń, ks. Franciszek Blachnicki na podstawie Obrzędów chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych (Ordo initiationis christianae adultorum) wyróżnił trzy etapy na drodze ku dojrzałości chrześcijańskiej, nadając im konkretną postać w systemie formacyjnym Ruchu. Odpowiadają im kryteria dojrzałości, określające, co powinniśmy przeżyć, zrozumieć, doświadczyć, przyjąć i zastosować w naszym życiu na danym etapie formacji.

Być dojrzałym w sensie chrześcijańskim znaczy w każdej sytuacji życiowej, w każdym momencie, w każdym okresie swojego życia żyć zgodnie z wolą Bożą.

Ks. Franciszek Blachnicki

1. Ewangelizacja

Celem tego etapu jest doprowadzenie do osobistego spotkania z Jezusem i przyjęcia Go przez wiarę w Duchu Świętym jako swojego Pana i Zbawiciela. Dokonuje się to zazwyczaj podczas rekolekcji ewangelizacyjnych. Temu celowi służą również spotkania w kręgu na etapie ewangelizacji. Także pierwsze cztery dni oazy I stopnia mają na celu pogłębienie i odnowienie tej decyzji pójścia za Jezusem i oddania Mu swego życia.

Konsekwencją tej decyzji jest wkroczenie na drogę ucznia Jezusa – naśladowania Jego sposobu życia. Kolejne 10 dni oazy I stopnia wprowadza uczestników w to doświadczenie. Podczas spotkań w kręgu na etapie pilotowania mamy szansę pogłębić swoje pragnienie pójścia tą drogą - drogą do świętości w jedności ze współmałżonkiem.

Kryterium dojrzałości na tym etapie

(…) trzeba przeżywać swoje chrześcijaństwo jako osobistą relację do Chrystusa w Duchu Świętym. Jeżeli ktoś nie zdobędzie tego osobistego stosunku do Chrystusa (…), to trudno mówić o dojrzałym chrześcijaninie. To jest próg, który trzeba przejść, żeby wejść w perspektywę dojrzałego życia chrześcijańskiego.

Ks. Franciszek Blachnicki

2. Katechumenat (deuterokatechumenat)

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa Kościół ustanowił katechumenat jako czas przygotowania dorosłych do przyjęcia chrztu. Ponieważ w Ruchu najczęściej mamy do czynienia z ludźmi ochrzczonymi, ks. Blachnicki postawił jako cel ponowne (stąd „deuterokatechumenat”, czyli powtórny katechumenat) i świadome odkrycie powołania chrześcijańskiego, wynikającego z faktu przyjęcia chrztu. Etap ten koncentruje się na słowie Bożym, modlitwie, liturgii, przeżywaniu Kościoła–wspólnoty i dawaniu świadectwa w środowisku codziennego życia. Na tym etapie formacja ma stopniowo prowadzić ku coraz głębszemu zakorzenieniu naszego codziennego życia w tajemnicy męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Zewnętrznym wyrazem staje się postawa świadectwa, a zwłaszcza – bezinteresownej służby. Uprzywilejowanym czasem wchodzenia w powyższe treści jest oaza II stopnia oraz spotkania w kręgu według programu I i II roku pracy, a także rekolekcje ORAR I i II stopnia.

Kryterium dojrzałości na tym etapie

Modlitwa osobista związana z praktyką Namiotu Spotkania to jest istotna cecha dojrzałości chrześcijańskiej. Chrystus jest tak bardzo żywą dla chrześcijanina Osobą, że potrafi z Nim rozmawiać „twarzą w twarz” (…). Relacja do Chrystusa jako Osoby dokonuje się przez Słowo Boże. (…) Jeśli potrafię żyć Słowem Bożym, jeżeli jest ono dla mnie normą działania i źródłem konfrontacji życia, dopiero wtedy jest to dojrzałe chrześcijaństwo (…). Następnym elementem określającym dojrzałe życie chrześcijańskie jest liturgia – miejsce mojego osobowego spotkania z Bogiem (…). Relacje osobowe z Bogiem muszą być transponowane na płaszczyznę relacji międzyludzkich. Jeżeli potrafię spotykać się z innymi i przeżywać jedność dlatego, że jesteśmy w Chrystusie jedno, że jesteśmy przez Niego wezwani i że wszyscy żyjemy Jego Słowem – to tylko taka wspólnota jest wspólnotą chrześcijańską.

Ks. Franciszek Blachnicki

3. Etap mistagogii i diakonii we wspólnocie

Mistagogia jest czasem pogłębiania i urzeczywistnianiem tego, co odkryliśmy i doświadczyliśmy w procesie formacji, odnośnie własnego powołania i wspólnoty, w której żyjemy: małżeństwa, rodziny, kręgu, Ruchu, całego Kościoła. Szczególnym czasem wchodzenia w te tajemnice jest oaza III stopnia, zaś dowodem autentycznego ich przeżycia – podjęcie służby (diakonii) we wspólnocie Kościoła, do której przygotowują nas również różnego rodzaju rekolekcje i sesje specjalistyczne (sesja o pilotowaniu kręgów, ORDR I i II stopnia, rekolekcje dla par diecezjalnych i rejonowych).

Postawa diakonijna jest owocem formacji w DK i dowodem na to, że przebiega ona prawidłowo. Kto chce iść za Chrystusem-Sługą, winien Go naśladować. Chrystus-Sługa, Ten, który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać siebie na okup za wielu – oto nasz wzór, nasz ideał. To On uzdalnia nas i napełnia odwagą do tego, by jako styl naszego życia obrać służbę żonie, mężowi, dzieciom, rodzicom, rodzeństwu, współpracownikom, braciom i siostrom we wspólnocie.

Jest wiele płaszczyzn, na których pokazuje się wartość naszej formacji: służba rozumiana jako spełnianie woli Bożej; wielkoduszność i odwaga w odpowiadaniu na Boże zaproszenie do służby; radość z pełnionej służby, a nie cierpiętnictwo; otwartość na służbę na każdym etapie naszego życia, także w późnej starości, kiedy możemy służyć już tylko (a może właśnie aż?) modlitwą; służba pełniona z miłością, a nie z obowiązku; służba wolna od szukania własnego wywyższenia, odporna na pokusę sprawowania władzy – oto niektóre przejawy dojrzałej postawy diakonijnej.

Jakże smutno w tym kontekście wyglądają przypadki, gdy ktoś rozmyślnie nie przeżywa formacji podstawowej, aby nie spełnić formalnych warunków, które pozwoliłyby podjąć posługę pary animatorskiej, rejonowej, diecezjalnej…

Kryterium dojrzałości na tym etapie

Istotnym elementem dojrzałości chrześcijańskiej jest poczucie odpowiedzialności za innych we wspólnocie. A więc to, co się wiąże z pojęciami „diakonia” i „misja”. Na każdym etapie życia chrześcijańskiego musi występować ten element: nie możemy wystarczyć tylko sobie, ale czujemy się odpowiedzialni. (…) Jest to postawa diakonijna.

Ks. Franciszek Blachnicki

ZOBOWIĄZANIA – PRZYWILEJ, A NIE KAJDANY

Wszyscy bez wyjątku doświadczamy, że wierna realizacja zobowiązań bywa bardzo trudnym zadaniem. Bez obawy można zaryzykować stwierdzenie, że w Domowym Kościele nie ma małżeństwa, które mogłoby o sobie powiedzieć, że zawsze, w sposób wierny, bez żadnych uchybień realizuje wszystkie z nich.

Co więcej, musimy odróżnić dwie płaszczyzny: formalne wypełnianie zobowiązań i przenikanie ich ducha w nasze życie. Bo można codziennie się modlić – i nie traktować tej modlitwy jako spotkania z moim Panem, jako poszukiwania Jego woli; można co miesiąc odbywać dialog małżeński – i nie wzrastać we wzajemnej jedności, w zrozumieniu i miłości; można co roku jeździć na rekolekcje – i nie przeżyć, nie zastosować do swojego życia treści, które wypełniają ich program. Można formalnie realizować wszystkie zobowiązania i nadal być kiepskim mężem, żoną, ojcem, matką, szefem, pracownikiem, sąsiadem, animatorem…

Widać zatem, że istota sprawy nie tkwi w poprawnym, czy wręcz idealnym od strony formalnej realizowaniu zobowiązań, ile w wykorzystaniu ich jako narzędzi umożliwiających nasze nieustanne nawrócenie, duchowy wzrost. Realizacja zobowiązań nie ma większego sensu, jeśli w efekcie nie przybliża nas do Boga i do drugiego człowieka.

Ważne przy tym jest to, abyśmy w zobowiązaniach nie upatrywali ciężaru, który najchętniej zrzucilibyśmy z naszych pleców, lecz DAR, SZANSĘ, UŻYTECZNE NARZĘDZIE, oszczędzające nam trudu wyważania otwartych drzwi w naszym życiu duchowym. Poczytujmy je sobie za PRZYWILEJ, a nie kajdany! Realizacja zobowiązań „męczy” tak długo, dopóki słowa „musimy” nie zamienimy na „chcemy”…

Nie zniechęcajmy się, jeśli realizacja zobowiązań nam nie wychodzi. Prawdziwym problemem jest ich negacja lub wybiórcze traktowanie. Założenie z góry, że nie będziemy realizowali jednego, kilku lub wszystkich zobowiązań, praktycznie przekreśla sens naszej obecności w Domowym Kościele. Małżeństwo, które świadomie odrzuca te założenia, albo nie chce podejmować wszystkich zobowiązań - nie może należeć do kręgu – czytamy w „Zasadach DK”, pkt 22.

SZCZEGÓLNE ZNACZENIE REKOLEKCJI

Niezliczone świadectwa uczestników rekolekcji Domowego Kościoła to najlepszy dowód na to, jak dużo Pan Bóg potrafi uporządkować w krótkim czasie. W ciągu kilku, kilkunastu dni dokonuje w człowieku zmian, na które w codziennym życiu trzeba lat, na które niekiedy nie starcza całego życia.

Francuskie słowo oznaczające rekolekcje (retraite) oznacza jednocześnie „odejście”, „zacisze”, „oddalenie”. Trzeba odejść od codziennego życia, codziennych kłopotów i trosk, aby poświęcić czas Bogu, spojrzeć w Jego świetle na swoje życie, osobiste, małżeńskie, rodzinne, ustawić to życie w Nim i według Niego. Rekolekcji nie wystarczy tylko wysłuchać, wziąć w nich udział, być na nich obecnym, ale trzeba je odprawić, tzn. nauki wysłuchane przemyśleć, przemodlić, przedyskutować, zastosować do siebie, wprowadzić w czyn.

„Domowy Kościół. List do wspólnot rodzinnych”, nr 5

Oczywiście – z wyjazdem na 15-dniowe rekolekcje wiążą się tzw. przeszkody obiektywne. Bo przecież rzeczywiście ciężko jest o urlop, bo ciągle nie starcza pieniędzy, bo trzeba opiekować się kimś chorym w rodzinie, sąsiedztwie, bo ktoś pracuje na roli i latem nie może zostawić gospodarstwa. Jest zatem w tym wszystkim jakaś próba naszej wiary. Jeśli rzeczywiście nie sposób ominąć tych przeszkód, to widocznie taka jest wola Boża, byśmy odłożyli wyjazd na dogodniejszy czas. Ale może jest zupełnie odwrotnie – może chwytamy się każdego pozoru, każdej wymówki, by przetrzymać bez rekolekcji jeszcze jeden rok? Czy 60 procent członków DK – ponad połowa spośród nas! - którzy co roku nie biorą udziału w żadnych rekolekcjach (nawet krótkich, kilkudniowych!), naprawdę zatrzymują w domu nieusuwalne, niezależne od nich przeszkody?

 

Warto przy tym podkreślić: nikt nie oczekuje od nas, że w 15- dniowych oazach będziemy uczestniczyli co roku. Oczywiście, warto je powtarzać, gdyż za każdym razem odkryjemy coś nowego – wszak w życiu duchowym niczego nie da się zdobyć „raz na zawsze”. Trzeba jednak określić pewne minimum: jest nim uczestnictwo przynajmniej raz w oazie pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia, a przy tym przeżycie tych rekolekcji w taki sposób, aby Pan Bóg mógł nas dotknąć, przemienić.

Trzeba uwierzyć, że Pan Bóg zatroszczy się o właściwy moment, warunki, że On ma moc dobrze usposobić pracodawcę, zapewnić pieniądze na pokrycie kosztu. A może trzeba rzecz lepiej zaplanować? Może trzeba poprosić o dłuższy urlop nie zaraz, natychmiast, lecz za dwa, trzy, cztery lata? Może trzeba przyznać się do Chrystusa i wprost umotywować prośbę o urlop pragnieniem wyjazdu na rekolekcje? Tego typu pytania można mnożyć. Wydaje się, że niezależnie od tego, jak wielkie byłyby te trudności, to i tak podstawowe pytanie brzmi: „Czy chcemy?”. Czy szczerze modlimy się o możliwość wyjazdu na 15-dniową oazę i o usunięcie przeszkód? Czy w ogóle się o to modlimy?

Trzeba tu dodać jeszcze jedno: na drodze formacyjnej Domowego Kościoła nie wystarczy udział w jakichkolwiek rekolekcjach, byleby tylko uczynić zadość zobowiązaniu. Bądźmy konsekwentni: wstępując do wspólnoty zdecydowaliśmy się na drogę, która – w przemyślany, logiczny, nieprzypadkowy sposób – prowadzi od punktu do punktu w stronę określonego celu. Te punkty to (oprócz I i II roku pracy w kręgu) oazy I, II i III stopnia (przeżyte po kolei!), a także ORAR I i II stopnia. To kamienie milowe naszej formacji! Rekolekcje te na pewno mają pierwszeństwo przed rekolekcjami tematycznymi, które w formacji pełnią rolę dopełniającą, ubogacającą.

DROGA FORMACYJNA DOMOWEGO KOŚCIOŁA

ZAWIERA W SOBIE CHARYZMAT RUCHU ŚWIATŁO-ŻYCIE

Pamiętajmy, że każdy członek Domowego Kościoła jest zarazem członkiem Ruchu Światło-Życie, powołanym do tego, by w swoim życiu coraz pełniej realizować formułę Światło-Życie oraz idee Nowego Człowieka, Nowej Wspólnoty i Nowej Kultury. Jest też zachęcany do „czegoś więcej”, do pójścia „krok dalej”: do uczestnictwa w szczególnym dziele miłości, którym jest Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Mając na względzie, że powyższe tematy zostaną podjęte szeroko w kolejnych numerach „Listu DK”, nie rozwijamy tutaj szerzej tego wątku.

NIEKTÓRE PUŁAPKI NA DRODZE FORMACJI

Nieposłuszeństwo

My wiemy lepiej, którędy i w jakim tempie iść; z formacji Domowego Kościoła czerpiemy tylko to, co uważamy za słuszne i nam przydatne. Nie damy się wtłoczyć w schematy, bo one niszczą naszą wolność, oryginalność, niepowtarzalność. A my jesteśmy tacy nietypowi…

Gdy tak mówimy, wcale nie jesteśmy nietypowi. Tworzymy tłum. Bo dzisiaj coraz mniej jest ludzi skłonnych do posłuszeństwa, do zawierzenia tym, którzy mają większe doświadczenie i pragną się nim podzielić, zaoszczędzić nam próżnego błądzenia. Wręcz przeciwnie - jesteśmy typowi: nieskłonni do uznawania autorytetów, nieskorzy do uwierzenia, że jeśli dokonamy takiego czy innego wyboru, to się poparzymy, bo inni dawno przed nami już popełnili te same błędy, które my teraz, w imię swej „oryginalności” i „niepowtarzalności” upieramy się powielać. Oczywiście – mamy wolną wolę i niezbywalne prawo do wyboru drogi, którą pragniemy podążać na szczyt. Ale nie nazywajmy tego oryginalnością, nietypowością, niepowtarzalnością. Dziś, w czasach kwitnącego indywidualizmu, pogoni za wyróżnieniem się z tłumu za wszelką cenę, na miano to zasługują raczej pokora, posłuszeństwo i zawierzenie.

Lenistwo

Bo wymagania są zbyt duże…

Pycha

To my jesteśmy na tej drodze najważniejsi. Wszyscy i wszystko ma służyć temu, byśmy mogli się dowartościować…

„Zasłużeni”

Należą nam się szczególne względy, bo przecież tyle zrobiliśmy dla wspólnoty, tyle poprowadziliśmy rekolekcji, tyle kręgów pilotowaliśmy…

Smutek

Nie widzimy w tej drodze nic radosnego, lecz tylko same wymagania, w dodatku w większości - nierealne. A przecież trzeba związać koniec z końcem, utrzymać rodzinę, stawić czoła przeciwnościom…

Błędna motywacja

W naszym kręgu jest „fajnie”. Można tu sobie pogadać, wymienić poglądy, spędzić miło czas…

„Zasady DK” mówią inaczej: małżeństwa gromadzą się w imię Chrystusa - dla Niego i z miłości do Niego, aby Go wspólnie odnajdywać i trwać przy Nim w swoim życiu codziennym. Oto pierwszy, najważniejszy powód, dla którego gromadzimy się w Domowym Kościele. Jeśli na plan pierwszy wysuwa się jakikolwiek inny powód – nasza formacja traci sens.

Brak jedności

Jestem w Domowym Kościele, bo moja żona tak bardzo chciała…

Jest to droga dla obojga: męża i żony. Tu nie wystarczy dobra wola jednego z małżonków, przy oporze lub zgodzie dla „świętego spokoju” ze strony drugiego.

Zniechęcenie

Skoro nie widzimy celu drogi (bo nadal daleko nam do świętości osobistej i małżeńskiej), to po co się trudzić?

TRZEBA DOKONAĆ ŚWIADOMEGO WYBORU!

Nieustanna formacja to warunek owocnego życia chrześcijańskiego. Niezależnie od tego, czy dokonuje się ona w kapłaństwie, życiu konsekrowanym, w małżeństwie, czy w pojedynkę, człowiek musi dokonać jakiegoś wyboru i wejść na konkretną drogę rozwoju duchowego. Przypomina to sytuację znaną dobrze miłośnikom górskich wędrówek: na szczyt prowadzi wiele szlaków, a jeśli ktoś chce – to i ścian wspinaczkowych. Warunek jest jeden: trzeba się zdecydować na którąś z dróg, a wybrawszy - należy się jej trzymać i konsekwentnie nią podążać, nie zbaczając na bok pod wpływem chwilowych impulsów czy kaprysów, w imię źle pojętej spontaniczności. Wierne, wytrwałe podążanie raz obraną drogą jest najlepszą gwarancją dotarcia na szczyt.

Droga formacyjna w Domowym Kościele to jedna z wielu propozycji dla małżonków. Nie twierdzimy, że dla sakramentalnego małżeństwa nie ma innych dróg wiodących do świętości, choć trzeba przyznać, że niewiele jest propozycji tak przemyślanych, głębokich i wymagających. Wstąpiwszy na nią, nie warto oglądać się wstecz, nie warto stać, nie warto dreptać w miejscu, nie warto zawracać. IDĄC WYTRWALE DO PRZODU, MOŻEMY PRZEŻYĆ – WE DWOJE – WSPANIAŁĄ PRZYGODĘ DUCHOWĄ I WYGRAĆ WIECZNOŚĆ.

Wszystkie małżeństwa i rodziny DK oraz kapłanów-doradców duchowych oddajemy w opiekę Niepokalanej Matki Kościoła, przez wstawiennictwo Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

W imieniu kręgu centralnego Domowego Kościoła

Beata i Tomasz Strużanowscy Ks. Marek Borowski

 Para krajowa DK Moderator krajowy DK

POST SCRIPTUM

Dla ułatwienia planowania pracy rocznej podajemy terminy spotkań DK w roku formacyjnym 2011/2012:

9-11 września 2011 r. - Podsumowanie pracy rocznej DK 2010/2011 w Gościkowie (diecezja zielonogórsko-gorzowska).

13-15 stycznia 2012 r. - Spotkanie opłatkowe DK w Warszawie.

19 maja 2012 r. - Pielgrzymka rodzin DK do Kalisza.

14-16 września 2012 r. - Podsumowanie pracy rocznej DK 2011/2012 w diecezji legnickiej.

> Inne terminy:

14-16 października 2011 r. - Rekolekcje dla par diecezjalnych w Dąbrówce (diecezja radomska).

5 listopada 2011 r. - Jesienne DWDD.

24 marca 2012 r. - Wiosenne DWDD.

rekolekcje dla par rejonowych – różne terminy we wszystkich filiach.

Uwaga!

Drogie pary diecezjalne i rejonowe!

Prosimy, aby ten list został omówiony na pierwszym powakacyjnym spotkaniu kręgów diecezjalnych i rejonowych, a także aby dotarł do wszystkich animatorów kręgów i małżeństw w Waszych diecezjach. W konspekcie wrześniowego spotkania kręgu (zob. „List DK” nr 122) stanowi on punkt wyjścia dla przeprowadzenia części formacyjnej. Niech pozostanie też – dzięki przykładowi i zachęcie z Waszej strony - przedmiotem refleksji przez cały rok formacyjny 2011/2012.

2010

opublikowane: 10 lut 2013, 06:16 przez Oaza Łodygowice

LIST KRĘGU CENTRALNEGO DK DO MAŁŻEŃSTW I KAPŁANÓW ODPOWIEDZIALNYCH ZA DOMOWY KOŚCIÓŁ

 na rok formacyjny 2010/11

Tegoroczne spotkanie kręgu centralnego DK odbyło się w dniach 1-3 maja br., w ośrodku rekolekcyjnym położonym w archidiecezji gnieźnieńskiej w Rościnnie niedaleko Poznania. Jak co roku wsłuchiwaliśmy się w słowa, które Pan kierował do nas i staraliśmy się rozeznawać Jego wolę względem wspólnoty Domowego Kościoła w Polsce i poza jej granicami. Podsumowaliśmy mijający rok pracy formacyjnej oraz pochyliliśmy się nad najważniejszymi zagadnieniami dotyczącymi kolejnego roku pracy w DK.

Podczas spotkania wracaliśmy myślami do tych dni, które stały się dla wszystkich Polaków czasem rekolekcji narodowych, lekcją historii i patriotyzmu. Modliliśmy się za tych, którzy zginęli w katastrofie prezydenckiego samolotu i w intencji ich rodzin. Pytaliśmy siebie samych: co to znaczy służyć Ojczyźnie, podejmować odpowiedzialność za to, co się w niej dzieje, troszczyć się o narodowe dziedzictwo? W odpowiedziach na te ważne pytania pomagały nam słowa Kardynała Stefana Wyszyńskiego, odczytywane w wielu momentach naszego całego spotkania, które pobudzały do refleksji i mobilizowały nas do pracy. W oddaniu się służbie w Domowym Kościele bardzo wyraźnie odczytujemy wymiar podjęcia przez nas odpowiedzialności za Ojczyznę.

Dla nas po Bogu, największa miłość - to Polska! Musimy po Bogu dochować wierności przede wszystkim naszej Ojczyźnie i narodowej kulturze polskiej. Będziemy kochali wszystkich ludzi na świecie, ale w porządku miłości. Po Bogu więc, po Jezusie Chrystusie i Matce Najświętszej, po całym ładzie Bożym, nasza miłość należy się przede wszystkim naszej Ojczyźnie, mowie, dziejom i kulturze, z której wyrastamy na polskiej ziemi. I chociażby obwieszczono na transparentach najrozmaitsze wezwania do miłowania wszystkich ludów i narodów, nie będziemy temu przeciwni, ale będziemy żądali, abyśmy mogli żyć przede wszystkim duchem, dziejami, kultura i mową naszej polskiej ziemi, wypracowanej przez wieki życiem naszych praojców. Stąd istnieje obowiązek obrony kultury rodzimej. Kard. Stefan Wyszyński, Kraków, 12 V 1974

Tematyka listów kręgu centralnego kierowanych co roku do odpowiedzialnych za DK dotyka istoty obecności i formacji w Domowym Kościele, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. List z 2007 roku mówił o hierarchii ważności spotkań we wspólnocie DK, podkreślając, że podstawowym miejscem formacji dla małżonków jest rodzina. W 2008 roku list przypomniał prawidłowy przebieg spotkania kręgu oraz wskazywał na zadania i odpowiedzialność par rejonowych. Ostatni list z 2009 roku podkreślił ogromne znaczenie przeżywania rekolekcji formacyjnych w rozwoju duchowym każdego małżeństwa.

Dziękujemy wszystkim małżeństwom i kapłanom, którzy pochylili się bardzo dokładnie nad sprawami poruszonymi w wymienionych listach i starali się po rozeznaniu wprowadzić pewne zmiany w dotychczasowej pracy wspólnot, którym służą. Dziękujemy za Waszą troskę o wierność charyzmatowi w diecezjach, rejonach i kręgach. Wierzymy, że tegoroczny list skierowany do odpowiedzialnych za DK stanie się zachętą do podjęcia w nadchodzącym roku formacyjnym wysiłków, by przybliżyć i jednocześnie zachęcić wszystkich małżonków do pogłębienia zagadnień w nim zawartych.

W minionym czasie, podczas różnych rekolekcji oraz spotkań z odpowiedzialnymi za DK w rejonach i diecezjach, bardzo często pojawiały się pytania o tę część spotkania, którą jest dzielenie się realizacją zobowiązań. Siostra Jadwiga nazywała ją "sercem" całego spotkania kręgu. Dostrzegliśmy, iż jest ona najsłabiej rozumianą, a jednocześnie najtrudniejszą częścią. Dotyczy to zarówno nowych, jak i dojrzałych kręgów. Dlatego w tegorocznym liście pragniemy zwrócić uwagę na to, co jest celem i sensem naszej obecności i formacji w kręgu DK oraz pokazać, co jest warunkiem naszego postępu w życiu duchowym.

Przyjrzymy się zatem najważniejszej części miesięcznego spotkania kręgu – dzieleniu się realizacją zobowiązań. Postaramy się odpowiedzieć na pytanie: Jak przygotować i przeprowadzić tę część spotkania kręgu, aby małżonkowie rozumieli i dostrzegali rolę poszczególnych zobowiązań w rozwoju ich życia duchowego i rozwoju formacji?

Ks. Franciszek Blachnicki podkreślał, że istotnym warunkiem życia wspólnoty jest gromadzenie się w imię Chrystusa. Na krąg przychodzi się w imię Chrystusa, aby spotkać się z Nim. Jedyną intencją, jedynym prawdziwym celem, motywem jest wola, aby lepiej poznać Boga, mocniej Go kochać, lepiej Mu służyć („Zasady DK”, pkt 14) Włączamy się do kręgu dla Boga i pozostajemy w nim dla Boga. Motyw jest zawsze religijny i pozostaje w ścisłej relacji do Boga. Nieustannie trzeba mieć świadomość, że krąg nie jest spotkaniem przyjaciół, szczęśliwych, że mogą się zebrać, nie jest również miejscem, w którym załatwia się różne sprawy, interesy. Jest to spotkanie małżeństw gromadzących się w imię Chrystusa, szczęśliwych, że mogą spotkać się wokół Ojca, by dzielić Jego miłość.

Krąg DK jest środowiskiem koniecznym do wzrostu wiary, jest wspólnotą małżeństw pomagających sobie nawzajem w zbliżaniu się do Boga i w budowaniu głębokiej jedności między mężem i żoną. Włączamy się do tej wspólnoty, ponieważ odczuwamy potrzebę pewnej dyscypliny i wzajemnej pomocy, znamy swoją słabość i ograniczoność swoich sił. Mimo dobrej woli w podejmowaniu codziennych wysiłków, często doświadczamy trudów życia w otaczającym nas świecie. Dobrowolnie zatem zgadzamy się na pewnego rodzaju braterską kontrolę, gdyż uważamy, że stanowi ona pomoc w wypełnianiu wspólnych obowiązków. Prosimy o tę pomoc inne małżeństwa z kręgu i jednocześnie ofiarujemy im naszą pomoc. Jest to podjęcie wzajemnej odpowiedzialności w najpełniejszym i najgłębszym sensie. Jeżeli unikamy odpowiedzialności jedni za drugich może to oznaczać, że przychodzimy na spotkanie kręgu z innych motywów niż wspólne dążenie do Boga, do świętości. Nie mając takiej motywacji nie jesteśmy otwarci na pomoc braci i sióstr z kręgu, ani nie jesteśmy gotowi , aby im udzielić pomocy, gdy jej potrzebują.

Sługa Boży ks. F. Blachnicki wskazywał na potrzebę tworzenia wspólnot przywołując słowa Pawła VI z encykliki Humanae vitae: "Wśród owoców, które dojrzewają, gdy prawo Boże jest gorliwie przestrzegane, niezwykle cenny jest ten, że sami małżonkowie często pragną podzielić się z innymi wynikami swoich doświadczeń. Dzięki temu w szerokich ramach powołania świeckich znajdzie się nowa i niezwykle doniosła forma apostolatu, w której równi usługują równym"( HV 26). Celem tworzenia wspólnot jest więc niesienie wzajemnej pomocy we wspólnym dążeniu do celu.

Krąg powinien tworzyć żywą i świętą wspólnotę, w której każde małżeństwo jest odpowiedzialne za jej świętość. Tej odpowiedzialności nie można uniknąć bez uszczerbku na całości. Ruch duchowości małżeńskiej musi być wymagający, aby w ten sposób pokazać wszystkim, że bez podjęcia trudu przez oboje małżonków nie jest możliwa głęboka przemiana ich serc ani autentyczne budowanie jedności między nimi i Panem Bogiem oraz między nimi samymi. Małżeństwa, które nie stawiają sobie i innym wymagań, utrudniają innym duchowy rozwój. Ważne jest, byśmy byli wyrozumiali dla ,,słabości” , ale nie akceptowali ,,letniości”.

ZOBOWIĄZANIA, często nazywane w DK szansami, darami lub drogowskazami, służą budowaniu jedności (communio) w małżeństwie i rodzinie (por. Zasady DK, 13).

Przyjąć zobowiązania oznacza poznać je, uwierzyć w ich skuteczność jako narzędzi na naszej drodze do świętości osobistej i małżeńskiej oraz podejmować ciągłe wysiłki we wprowadzaniu ich w życie.

Przyjęcie i praktykowanie zobowiązań pomaga nam w:

wypracowaniu w sobie wrażliwości i wytrwałości, by otworzyć się na wolę i miłość Bożą, by nieustannie poszukiwać woli Bożej względem nas samych, naszego małżeństwa, rodziny;

rozwijaniu w sobie poczucia prawdy tak, by zaakceptować w pełni prawdę o nas samych, by odpowiedzieć na pytanie: kim jesteśmy?; by zacząć budować wspólne życie nie na półprawdach, marzeniach lub kłamstwach, ale na prawdzie;

poszukiwaniu coraz pełniejszej jedności z Bogiem i z ludźmi, by ukierunkować nasz styl życia na innych, pozwolić im być sobą, a następnie budować relacje w oparciu o dawanie nie tego, co my chcemy, ale tego, czego inni potrzebują.

wdrażaniu rodzinnego katechumenatu w codzienne życie, by stawać się coraz bardziej dojrzałymi chrześcijanami.

Przyjęcie przez nas zobowiązań to najlepsza droga do osiągnięcia celu, którym jest spotkanie z Panem. Otwarcie na działanie Ducha Świętego pomoże nam przemieniać się indywidualnie i jako małżeństwu. Zobowiązania nie są narzuconymi obowiązkami, dokładanymi nam do tych, którymi już jesteśmy obciążeni, choć są one wymagające i konieczne jest podjęcie konkretnych, systematycznych wysiłków ze strony każdego ze współmałżonków oraz ich obojga, by je wprowadzić w życie. Sumienne ich praktykowanie staje się początkiem drogi głębokiego nawrócenia chrześcijańskiego w prawdzie i jedności. Taka droga może naprawdę przemienić nasze życie. Twoja miłość bez wymagań pomniejsza mnie. Twoje wymagania bez miłości zniechęcają mnie. Twoja wymagająca miłość daje mi wzrost (ks. H. Caffarel). Wierność zobowiązaniom uzdalnia nas do konsekwentnego odnawiania i pogłębiania naszych relacji z Bogiem i z bliźnimi.

DZIELENIE SIĘ REALIZACJĄ ZOBOWIĄZAŃ jest jego (kręgu) istotnym punktem i dlatego tę część zawsze prowadzi para animatorska. Od realizacji zobowiązań zależy duchowy rozwój zarówno małżeństw jak i całego kręgu (Zasady DK, 16).

Dla przeprowadzenia owocnego dzielenia się niezbędne są:

przygotowanie do niego przed spotkaniem poprzez rozmowę i ustalenie przez małżonków, czym będą dzielić się na spotkaniu;

w trakcie jego trwania stworzenie atmosfery skupienia i modlitwy, klimatu miłości, co nie wyklucza stanowczości wobec siebie nawzajem;

pamiętanie o wzajemnej odpowiedzialności wyrażającej się np. poprzez codzienną modlitwę za przeżywających trudności, podjęcie postu w konkretnej intencji, przypomnienie o dialogu małżeńskim.

Dzielenie się realizacją zobowiązań pokazuje konkretne wysiłki, które podejmują małżonkowie w rozwoju życia duchowego. Celem tego dzielenia jest wzajemna pomoc braterska na drodze nawracania się. Dzięki niemu wzrasta w nas poczucie wspólnoty. Wszyscy w kręgu jesteśmy na tej drodze i dlatego rozumiemy trudności i radości innych. Jesteśmy pewni swojej wzajemnej dyskrecji (tę przecież założyliśmy od początku powstania naszego kręgu) i dlatego nie boimy się przed sobą otworzyć. Dzielimy się zawsze w duchu miłości agape, miłości autentycznej i wymagającej, słuchamy sercem, staramy się zrozumieć innych, okazujemy im szacunek, odpowiadamy na pytania w sposób szczery i ufny. Rolą pary animatorskiej jest pogłębianie dzielenia się poprzez stawianie odpowiednich pytań. To ona szczególnie dba o atmosferę i ducha tej części spotkania.

Dzielenie się realizacją zobowiązań:

nie jest żadną rachunkowością, statystyką , rozliczeniem (nie można go sprowadzać do krótkiego stwierdzenia „było” lub „nie było”), ale dokładną comiesięczną „pogłębioną refleksją”, która pomaga uświadomić sobie, czy w naszym życiu duchowym jest postęp czy regres;

nie jest stwierdzeniem klęski lub powodzenia. Ważną rzeczą jest tu wspólne szukanie przyczyn trudności i sposobów pokonywania ich.

nie jest spowiedzią. Nie powinniśmy mówić wszystkiego, lecz po prostu skomentować nasze słabości w tym zakresie, w jakim odnoszą się one do postaw, których przyswojenia wymagają od nas zobowiązania. Czasem może być to bolesne i trudne i na pewno wymaga odwagi i pokory.

Dzielenie się na każdym spotkaniu kręgu dotyczy wszystkich zobowiązań, ale można także zwrócić szczególną uwagę na jedno ze zobowiązań, aby lepiej je zgłębić i udzielić sobie skuteczniejszej pomocy. Małżeństwa mogą, a w niektórych przypadkach powinny, odwoływać się do kapłana - opiekuna duchowego kręgu, aby również od niego otrzymać wsparcie i zachętę do podjęcia kolejnych wysiłków. Dzielenie się realizacją zobowiązań prowadzi często do postanowienia wspierania modlitwą któregoś z małżeństw, przypomnienia o zobowiązaniu, którego realizacja sprawia mu trudność; zachęca jednocześnie do podjęcia konkretnej praktyki.

Życie we wspólnocie to życie w miłości: uczymy się patrzenia z miłością na innych i odkrywania w nich niezliczonych powodów do pochwały. Gdy doświadczamy wspólnoty w dzieleniu się zobowiązaniami, żyjemy intensywnie chwilą obecną, z miłością akceptujemy obecne z nami osoby, cieszymy się spotkaniem i nie pozostawiamy bez odpowiedzi tego wszystkiego, co w nas ono wzbudziło (Zobowiązania. Praktyka dzielenia się w kręgu, s.21).

Uzupełnieniem i pomocą w tym temacie mogą być następujące teksty:

List nr 0, w: Domowy Kościół. Listy do wspólnot rodzinnych, t. I s.20-29;

Zobowiązania. Praktyka dzielenia się w kręgu, Kraków 2000;

Spotkanie w kręgu, Kraków 2009;

Przygotowanie i przebieg zgromadzenia miesięcznego, w: Domowy Kościół. Listy do wspólnot rodzinnych, t. I, s.78;

Miesięczny krąg rodzinny, w: Domowy Kościół, Listy do wspólnot rodzinnych, t. I s. 228-229;

Ks. S. Wawrzyszkiewicz, Małżeństwo drogą świętości. Historia i teologia END, Bielsko- Biała 1999.

Dla ułatwienia planowania pracy rocznej podajemy terminy spotkań DK w roku formacyjnym 2010/2011:

10-12 września 2010 r. - Podsumowanie pracy rocznej DK 2009/2010

w Przemyślu;

14-16 stycznia 2011 r. - Spotkanie opłatkowe DK w Warszawie;

28 maja 2011 r. - Pielgrzymka rodzin DK do Kalisza;

9-11 września 2011 r. - Podsumowanie pracy rocznej DK 2010/2011 w Gościkowie ( d. zielonogórsko - gorzowska)

Nie zapominajmy o terminach Dni Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych, podczas których zawsze mają swoje spotkanie kręgi filialne. Oto one: jesienne DWDD – 6 listopada 2010 r., wiosenne – 19 marca 2011 r..

Zapraszamy bardzo serdecznie na rekolekcje dla par diecezjalnych, które odbędą się w dniach 15-17 października 2010 r. w Porszewicach k/Łodzi. Zaproszenie to szczególnie kierujemy do tych par diecezjalnych, które podejmą swoją posługę w najbliższym czasie oraz do par diecezjalnych, które nie wzięły udziału we wcześniejszej turze tych rekolekcji w październiku 2009 r.

Zapraszamy również moderatorów diecezjalnych DK razem z moderatorami diecezjalnymi Ruchu Światło-Życie na rekolekcje kapłańskie, które odbędą się w dniach 15-17 listopada 2010 r. w Porszewicach k/Łodzi.

Pary diecezjalne prosimy, aby ten list został omówiony na kręgach diecezjalnych oraz kręgach rejonowych, aby dotarł do wszystkich animatorów kręgów i małżeństw w Waszych diecezjach. Zachęcamy, aby jedno miesięczne spotkanie kręgu w nowym roku formacyjnym poświęcić pogłębieniu zagadnień omówionych w liście.

Wszystkie małżeństwa i rodziny DK oraz kapłanów – doradców duchowych oddajemy w opiekę Niepokalanej Matki Kościoła i wstawiennictwu Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

W imieniu Kręgu Centralnego Domowego Kościoła

Jolanta i Mirosław Słobodowie                   Ks. Andrzej Wachowicz

para krajowa DK                                          moderator krajowy DK            Rościnno, 1-3 maja 2010 r. 

2009

opublikowane: 10 lut 2013, 06:15 przez Oaza Łodygowice

LIST KRĘGU CENTRALNEGO DK DO MAŁŻEŃSTW I KAPŁANÓW ODPOWIEDZIALNYCH ZA DOMOWY KOŚCIÓŁ 2009

 W pierwszych dniach maja, w Milanówku koło Warszawy odbył się doroczny dzień skupienia połączony ze spotkaniem roboczym kręgu centralnego. Mieliśmy nadzieję, że Siostra Jadwiga będzie mogła być z nami. Jednakże z powodu jej stanu zdrowia, nie było to możliwe. W imieniu całego kręgu centralnego Elżbieta Kozyra i Maria Różycka odwiedziły Siostrę zawożąc jej kwiaty z zapewnieniem o naszej pamięci w modlitwie.

W ubiegłorocznym liście pisaliśmy o istocie, celu i przebiegu spotkania miesięcznego kręgu. Zwróciliśmy także uwagę na odpowiedzialność pary rejonowej za kręgi i ich prawidłową formację. Wyrażamy nadzieję, że temat ten został podjęty podczas ORAR II st. oraz spotkań kręgów rejonowych. Dziękujemy wszystkim kapłanom i małżeństwom odpowiedzialnym w kręgach, rejonach i diecezjach, które w tym wymiarze troszczą się o wierność charyzmatowi oraz zachęcamy do pogłębiania formacji w tym temacie, abyśmy mogli budować jedność także na tej płaszczyźnie. Pomocą może nam służyć broszura pt. „Spotkanie w kręgu”, która została poprawiona i ukaże się w najbliższym czasie.

W tym roku chcemy poruszyć kolejny temat dotyczący istoty formacji – rekolekcji. Temat ten został podjęty podczas styczniowego spotkania opłatkowego DK w konferencji E. Kozyry „Dar rekolekcji w Domowym Kościele” oraz w pracy w grupach. Zachęcamy do przypomnienia sobie tych treści. Tekst konferencji zamieszczony jest w 112 numerze Listu Domowego Kościoła oraz na stronie internetowej DK.

O uczestnictwie w rekolekcjach jako zobowiązaniu dowiadujemy się już na etapie pilotowania, a podejmując decyzję o trwaniu w kręgu przyjmujemy to zobowiązanie. Zasady Domowego Kościoła w p. 19 przypominają nam:

„Do istoty pracy formacyjnej w kręgach należy również uczestnictwo w różnego rodzaju rekolekcjach organizowanych przez DK: rekolekcjach 15-dniowych I, II, III stopnia (oazach rodzin), kilkudniowych Oazach Rekolekcyjnych Animatorów Rodzin (ORAR I i II stopnia), rekolekcjach ewangelizacyjnych i tematycznych. Rekolekcje te przeznaczone są dla małżonków wraz z dziećmi, jeśli nie ma przeszkód organizacyjnych. Na rekolekcjach (zwłaszcza 15-dniowych) powinien być realizowany także program formacyjny dla dzieci.

Program oazy I stopnia ma charakter ewangelizacyjno-katechumenalny; omawiane są również zagadnienia z zakresu duchowości małżeńskiej.

Oaza II stopnia rozwija biblijne podstawy inicjacji liturgicznej; omawiane jest również przeżywanie okresów liturgicznych w rodzinie.

Oaza III stopnia ukazuje rzeczywistość Kościoła jako wspólnoty.

ORAR I stopnia pogłębia rozumienie istoty, celu, duchowości i metody DK jako nurtu wspólnot rodzinnych w ramach Ruchu Światło-Życie.

ORAR II stopnia przygotowuje małżeństwa do świadomego podjęcia posługi pary animatorskiej, ukazując wagę i odpowiedzialność zadań animatorów.(...)”

Poprzez przeżywanie rekolekcji formacyjnych uczestnicy pogłębiają duchowość małżeńską, doświadczają rozkwitu wiary, miłości małżeńskiej i rodzicielskiej, budują więzi, doświadczają wspólnoty, przeżywają tajemnicę Kościoła. Otrzymują wiele łask.

Pragniemy zatem podziękować wszystkim, którzy posługują w diakoniach rekolekcyjnych i troszczą się o wierność charyzmatowi; tym, którzy zabiegają, aby uczestnicy kręgów Domowego Kościoła mogli doświadczać dobrodziejstw, jakim są dla małżonków i rodzin rekolekcje.

Dziękujemy także wszystkim, którzy troszczą się w kręgach, rejonach i diecezjach o to, aby osoby doświadczające trudności materialnych otrzymywały wsparcie umożliwiające im wyjazd na rekolekcje i prosimy, aby nigdzie tej troski nie zabrakło. Coroczny udział w rekolekcjach jest przecież potrzebą i zobowiązaniem, przynoszącym owoce w naszych rodzinach.

Według słów ks. F. Blachnickiego – „oaza jest owocna, skuteczna wówczas, gdy jest wiernie przestrzegana pewna tradycja, kiedy jest zachowywana pełnia elementów. Owocność charyzmatu oazy jest związana z formą, z pewną wiernością wobec tej formy. (…) Nie ma życia, które nie byłoby przywiązane do jakiejś konkretnej formy. I tej formy nie można dowolnie zmienić, bo wtedy powstanie coś innego albo uschnie i nic nie powstanie.” (Ks. F. Blachnicki, Posłuszeństwo wiary wobec charyzmatu Światło-Życie. Rekolekcje dla WNMK)

Na wspomnianym wyżej spotkaniu opłatkowym, podczas dzielenia się w grupach zostały ,zauważone różne problemy dotyczące organizacji i prowadzenia rekolekcji DK w poszczególnych diecezjach.

Troska o charyzmat każe nam przypomnieć kilka ważnych zasad.

Odpowiedzialność za organizację rekolekcji w diecezji i troska o ich zgodność z charyzmatem spoczywa na parze diecezjalnej. Pojawiają się w diecezjach oddolne inicjatywy organizowania rekolekcji formacyjnych i innych bez porozumienia z parą diecezjalną. Przypominamy, że należy swoje propozycje przedstawić parze diecezjalnej i otrzymać jej zgodę.

Aby diakonie rekolekcyjne mogły lepiej spełniać swoje zadanie odbywają się dla nich Oazy Rekolekcyjne Diakonii Rekolekcji I i II st. Rekolekcje te organizowane są w Krościenku i w poszczególnych filiach. Zachęcamy małżeństwa i kapłanów do uczestnictwa w nich.

W przygotowaniu i przeprowadzeniu rekolekcji oazowych niezbędna jest znajomość uwag wstępnych oraz części A podręczników oaz poszczególnych stopni. Ukazany jest tam cel rekolekcji i jak do niego doprowadzić przez kolejne dni i punkty programu. Warto zwrócić uwagę na to, że każde rekolekcje mają swoją dynamikę, tzn.: cel danego typu i stopnia rekolekcji osiągany jest przez poszczególne punkty programu w ciągu określonej liczby dni. Nie jest więc możliwe osiągnięcie celu danych rekolekcji w czasie krótszym, niż zakładają to materiały! Dlatego nie ulegajmy pokusom dzielenia na krótsze części lub skracania rekolekcji, zwłaszcza oaz 15-dniowych i 4-dniowych ORAR I i II stopnia! Za dobre przeprowadzenie rekolekcji odpowiedzialni są wspólnie kapłan i para moderatorska. To oni czuwają nad dokładnym przeprowadzeniem programu, nad atmosferą we wspólnocie rekolekcyjnej i nad wprowadzeniem uczestników w ideę, program i metodę Ruchu.

Rodziny DK mogą uczestniczyć w rekolekcjach organizowanych w różnych ośrodkach. Informacje o rodzajach, miejscach i terminach poszczególnych rekolekcji można znaleźć na stronie: http://www.dk.oaza.pl/v7/rekolekcje.php. Prosimy pary odpowiedzialne w diecezjach, aby nie blokowały rodzinom udziału w rekolekcjach poza diecezją i nie organizowały rekolekcji tylko „dla swoich” rodzin. Bardzo potrzebna i wskazana jest możliwość uczestniczenia w rekolekcjach w gronie rodzin z różnych diecezji.

Zachęcamy, by podczas spotkań kręgów rozmawiać o rekolekcjach, zachęcać się wzajemnie, dawać świadectwo, przypominajmy o zobowiązaniu udziału w rekolekcjach. Zwróćmy uwagę na to, że swoją drogę formacji rekolekcyjnej małżonkowie powinni rozpocząć od udziału w rekolekcjach formacyjnych (a nie tematycznych). Warto o tym pamiętać planując rekolekcje w diecezjach i traktować rekolekcje formacyjne jako priorytet.

Dla ułatwienia planowania pracy rocznej podajemy terminy spotkań DK w obecnym roku formacyjnym 2009/2010:

11-13 IX 2009 Podsumowanie pracy rocznej DK 2008/2009 – Skorzeszyce k. Kielc

15-17 I 2010 Spotkanie opłatkowe DK - Warszawa

29 V 2010 Pielgrzymka DK do Kalisza

10-12 IX 2010 Podsumowanie pracy rocznej DK 2009/2010 - Przemyśl

Szczegóły dotyczące tych spotkań będą podane w późniejszym terminie.

Pary diecezjalne prosimy aby list ten dotarł i został omówiony w każdym rejonie oraz w diakoniach rekolekcyjnych.

Polecamy wszystkie rodziny Domowego Kościoła oraz kapłanów opiece Niepokalanej Matki Kościoła i wstawiennictwu Sługi Bożego, ks. Franciszka Blachnickiego.

W imieniu Kręgu Centralnego Domowego Kościoła

Jolanta i Mirosław Słobodowie          Ks. Andrzej Wachowicz

para krajowa DK                              moderator krajowy DK                 Milanówek  – Krościenko, maj 2009

 

2008

opublikowane: 10 lut 2013, 06:14 przez Oaza Łodygowice

LIST KRĘGU CENTRALNEGO DK DO MAŁŻEŃSTW I KAPŁANÓW ODPOWIEDZIALNYCH ZA DOMOWY KOŚCIÓŁ 2008

W tym roku majowe spotkanie kręgu centralnego wyjątkowo odbyło się w Warszawie. Zmiana miejsca spotkania z Krościenka na Warszawę podyktowana była przede wszystkim naszym zamiarem spotkania z Siostrą Jadwigą. Mieliśmy nadzieję, że będzie mogła wziąć udział w spotkaniu kręgu centralnego i służyć nam swoimi cennymi radami. Okazało się jednak, że Siostra z powodu choroby nie mogła uczestniczyć w naszym spotkaniu, łączyła się z nami duchowo wspierając swoją modlitwą naszą pracę. Okazją do krótkiego spotkania było jedno popołudnie, kiedy całym kręgiem udaliśmy się do szpitala, gdzie leżała Siostra.

Tegoroczny list chcielibyśmy rozpocząć nawiązaniem do tematyki poruszonej w ubiegłorocznym liście kręgu centralnego do odpowiedzialnych za DK.

Postawmy sobie pytanie, na ile udało nam się wprowadzić w życie wskazówki w nim zawarte? Jak w naszych kręgach, rejonach i diecezjach odpowiadamy na zachętę, by rozważnie planować roczną pracę w diecezjach i rejonach, pamiętając o dobru wszystkich powierzonych nam rodzin oraz by pomagać im w realizowaniu powołania małżeńskiego i rodzinnego, a nie rozbijać rodzin poprzez mnożenie dodatkowych spotkań i inicjatyw?

W tym roku chcemy poruszyć w liście kolejne ważne kwestie dotyczące naszej formacji.

Podczas licznych spotkań z małżeństwami DK podczas rekolekcji i przy innych okazjach zauważyliśmy, że istnieje wiele wątpliwości i niezrozumienia znaczenia i celu MIESIĘCZNEGO SPOTKANIA KRĘGU oraz nieprawidłowości w kształtowaniu jego poszczególnych części. Rozeznaliśmy więc, że konieczne jest ponowne sięgnięcie do Zasad DK i innych tekstów formacyjnych by przypomnieć i uporządkować to, co należy do fundamentów naszej formacji.

„Celem spotkania miesięcznego jest zbliżenie się wszystkich do Boga, zbliżenie małżonków do siebie, zacieśnienie przyjaźni między poszczególnymi małżeństwami w kręgu” (List DK, nr 0). Spotkanie ma charakter formacyjno-modlitewny.

Każde spotkanie składa się z następujących części stałych, z których każda ma swój jasno określony cel.

Pierwsza część to DZIELENIE SIĘ ŻYCIEM

Celem tej części spotkania jest zawiązanie i budowanie wspólnoty. Dlatego też ta część rozpoczyna spotkanie w kręgu i nie można przenosić jej np. na koniec spotkania, jak to spotyka się w niektórych kręgach!

Dzielenie się swymi radościami i troskami rodzinnymi, zawodowymi, społecznymi i kościelnymi pozwala pogłębić więź wspólnoty i podejmować konkretne czyny wzajemnej pomocy. Wspólny skromny posiłek o charakterze agapy ma być środkiem zbliżenia i wyrażenia braterskiej wspólnoty. „Ludzie nie wymyślili jeszcze nic lepszego niż wspólny posiłek, aby się zbierać i nawiązywać więź przyjaźni” (Statut END).

Kolejna część spotkania to MODLITWA (dzielenie się Ewangelią lub inne formy spotkania ze słowem Bożym oraz rozważenie jednej tajemnicy różańca).

To chwila wspólnej refleksji kręgu jako wspólnoty nad słowem Bożym, które ma stać się pomocą do realizowania ideału wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej zgodnie z Ewangelią.

Odpowiedzią na słowo Boże jest wspólna modlitwa kręgu, która jest środkiem głębszego porozumienia, duchowej jedności i uświadomienia sobie obecności Chrystusa. Ta część spotkania kończy się modlitwą w intencjach podanych przez członków kręgu, podczas rozważania z Maryja i przez Maryję tajemnicy różańca.

Ostatnia część spotkania w kręgu to FORMACJA Celem tej części spotkania jest podtrzymywanie i pogłębianie wiary. Ten cel realizowany jest poprzez dwa etapy:

DZIELENIE SIĘ W ATMOSFERZE MODLITWY REALIZACJĄ ZOBOWIĄZAŃ

Celem tej części jest dzielenie się ze wspólnotą swoim postępem w życiu duchowym. Każda para małżeńska ze szczerością stara się mówić o radościach i trudnościach związanych z wypełnianiem zobowiązań, które są środkami rozwoju życia duchowego. Jest to bardzo istotny punkt spotkania, gdyż od realizacji zobowiązań zależy duchowy rozwój zarówno małżeństw jak i całego kręgu, dlatego tę część zawsze prowadzi para animatorska.

OMÓWIENIE NOWEGO TEMATU.

Ta część ma na celu wymianę poglądów na określony i przygotowany wcześniej temat. Służy pogłębieniu wiary i jedności małżeńskiej, a przez to bardziej świadomemu wypełnianiu swojego powołania chrześcijańskiego w małżeństwie i rodzinie.

Nie może to przybierać formy czysto teoretycznej i intelektualnej dyskusji o problemach ale ma być wspólnym szukaniem myśli i woli Bożej jako rozwiązania problemów wspólnoty rodzinnej.

Spotkanie odbywa się raz w miesiącu w mieszkaniach poszczególnych małżeństw i nie powinno trwać dłużej niż trzy godziny. Spotkanie może być przeplatane śpiewem o treści dobranej do jego tematu lub okresu liturgicznego. Pod koniec spotkania omawiane są sprawy organizacyjne kręgu i ruchu.

(na podstawie: Zasady DK p. 14 i 16)

W tym miejscu chcemy zwrócić się szczególnie do PAR REJONOWYCH.

Przypominamy, że są one odpowiedzialne za kręgi w rejonie, dlatego powinny przynajmniej raz w roku brać udział w spotkaniach poszczególnych kręgów. (Zasady DK p.31d)

W rejonach, gdzie jest duża ilość kręgów, zadanie to podejmują pary łącznikowe. Byłoby dobrze, by po takim spotkaniu para rejonowa (lub łącznikowa) omówiła jego przebieg z parą animatorską i opiekunem duchowym kręgu. Jeżeli to zadanie będzie sumiennie wykonywane przez parę rejonową (z pomocą par łącznikowych – tam, gdzie istnieje taka potrzeba), to wówczas będzie ona miała możliwość dokładnego poznania wszystkich kręgów w swoim rejonie, wspierania ich, zachęcania do wysiłku, zaradzenia problemom, rozeznania, kogo można zaprosić do konkretnych posług, by wszystkie małżeństwa mogły ubogacać wspólnotę swoimi talentami. Znajomość spraw dotyczących poszczególnych kręgów pozwoli parze rejonowej podejmować odpowiednie, ważne w danym czasie tematy formacyjne na spotkaniach kręgu rejonowego. Wówczas animatorzy kręgów będą mieli szansę szybszego i bardziej odpowiedzialnego wchodzenia w swoją posługę, bądź jej kontynuowanie w jeszcze pełniejszym wymiarze.

W związku z powyższym proponujemy, aby w bieżącym roku formacyjnym 2008/09 w każdej diecezji jesienią odbyły się ORAR-y II stopnia, na których temat dotyczący miesięcznego spotkania kręgu zostanie podjęty zgodnie z przedstawionymi wyżej wskazaniami.

Prosimy również, by temat ten został podjęty na spotkaniach kręgów rejonowych, w części formacyjnej. Ważne jest, by każda para animatorska mogła odnieść wskazania dotyczące przebiegu poszczególnych części spotkania miesięcznego do rzeczywistości konkretnego kręgu, za który jest odpowiedzialna.

Uzupełnieniem i pomocą mogą być również poniższe teksty:

„Zgromadzenie miesięczne – szczyt i źródło” w: Domowy Kościół. Listy do wspólnot rodzinnych. Wydanie zebrane, t. I s. 46

„Miesięczny krąg rodzinny” w: Domowy Kościół. Listy do wspólnot rodzinnych. Wydanie zebrane, t. I s. 227

„Krąg rodzinny świadkiem miłości Chrystusowej” Domowy Kościół. Listy do wspólnot rodzinnych. Wydanie zebrane, t. II s. 217

„Kryzys w kręgu” w: Domowy Kościół. Listy do wspólnot rodzinnych. Wydanie zebrane, t. III s. 222

W bieżącym roku formacyjnym w całym Ruchu Światło-Życie pochylamy się nad tematem „Czynić uczniów”. Podejmijmy to wezwanie wsłuchując się w słowa ks. Franciszka Blachnickiego: „Być uczniem oznacza naśladować swego Nauczyciela. (…) Uczeń staje się uczniem we wspólnocie Pana, wspólnota zaś jest stale przy Panu, zgromadzona wokół Niego, wsłuchana w Jego Słowo i zapatrzona w Jego czyny. Uczniowie ze wspólnoty łatwiej mogą się rozejść, by głosić to, co usłyszeli i zobaczyli, bo zawsze wiedzą, dokąd mogą wrócić. Mogą wrócić nie tylko po to, żeby utrzymać i wzmocnić siły życiowe, lecz także po to, by przypomnieć sobie, co mają mówić i jak mają głosić; by zapytać się, kim powinni być, gdy zapomną, kim są”

(por. ks. F. Blachnicki, Idąc czyńcie uczniami, Kraków 2008)

Dla ułatwienia planowania pracy rocznej podajemy terminy spotkań DK w obecnym roku formacyjnym 2008/2009:

12 -14 IX 2008 Jubileuszowe podsumowanie pracy rocznej DK 2007/2008 - Olsztyn (woj. warmińsko-mazurskie)

16 -18 I 2009 Spotkanie opłatkowe DK - Częstochowa

4 IV 2009 Pielgrzymka DK do Kalisza

11-13 IX 2009 Podsumowanie pracy rocznej DK 2008/2009

Szczegóły dotyczące tych spotkań będą podane w późniejszym terminie.

 

Pary diecezjalne prosimy o zadbanie, aby list ten dotarł i został omówiony w każdym rejonie w Waszych diecezjach.

Polecamy wszystkie rodziny Domowego Kościoła oraz kapłanów opiece Niepokalanej Matki Kościoła i wstawiennictwu Sługi Bożego, ks. Franciszka Blachnickiego.

W imieniu Centralnej Diakonii Domowego Kościoła

Jolanta i Mirosław Słobodowie       Ks. Andrzej Wachowicz

para krajowa DK                         moderator krajowy DK              Warszawa – Krościenko, maj 2008  

2007

opublikowane: 10 lut 2013, 06:13 przez Oaza Łodygowice

Do małżeństw i kapłanów odpowiedzialnych za Domowy Kościół 2007

List ten został w maju 2007 skierowany do par diecezjalnych, a za ich pośrednictwem do odpowiedzialnych DK w diecezjach. Dzisiaj publikujemy ten list, zachęcając wszystkich uczestników Domowego Kościoła do zapoznania się z jego treścią.

 Krościenko, 3 maja 2007 r.

Kochani,

 Krąg Centralny od wielu lat na przełomie kwietnia i maja spotyka się w Krościenku, gdzie przeżywa krótkie rekolekcje oraz podejmuje prace nad najważniejszymi zagadnieniami dotyczącymi kolejnego roku pracy formacyjnej.

Odczytując na nowo zamysł Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego wobec rodzin postanowiliśmy dzielić się owocami swojej pracy w formie listu skierowanego do wszystkich odpowiedzialnych za DK małżeństw i księży moderatorów.

Zgodnie z p. 23 Zasad DK, "odpowiedzialność za DK spoczywa na Diakonii Domowego Kościoła (DDK), która na poszczególnych szczeblach struktury (kręgu, rejonu, diecezji, filii, kraju) podejmuje posługę na rzecz zachowania charyzmatu i jedności DK oraz odpowiada za formację". Z tych słów odczytujemy wezwanie do tego, byśmy wszyscy (nie tylko Krąg Centralny) troszczyli się o wierność charyzmatowi.

Pragniemy przypomnieć, że celem formacyjnym w DK jest umocnienie rodziny poprzez pogłębianie duchowości małżeńskiej i troskę o stworzenie właściwego środowiska dla wychowania dzieci w duchu chrześcijańskim. W DK rodzina jest podstawowym miejscem formacji. Krąg zaś jest podstawowym elementem w jego strukturze organizacyjnej jako środowisko formacyjne i ewangelizacyjne. "Krąg powinien być urzeczywistnieniem ideału życia wspólnoty chrześcijańskiej oraz stałym źródłem jego odnowy w poszczególnych małżeństwach. Konieczne jest więc uczestnictwo każdego małżeństwa w comiesięcznych spotkaniach kręgu" (Zasady DK, p. 14)

W hierarchii ważności spotkań następnymi są cztery Dni Wspólnoty (rejonowe lub diecezjalne) przeżywane w ramach DK lub całego Ruchu Światło-Życie. Celem ich jest przeżycie daru jedności w Duchu Świętym w całej wspólnocie Kościoła. "Z założenia mają to być dni odnowienia przeżycia oazy rekolekcyjnej, gdzie akcent ma spoczywać na przeżyciu wspólnoty w modlitwie, łamaniu się chlebem Słowa Bożego i Eucharystii, dawaniu świadectwa i przeżywaniu radości w Duchu Świętym" (Komunikat na dzień wspólnoty, 5 X 1981 r.). Propozycje ukształtowania poszczególnych punktów programu podane są w materiałach na Dni Wspólnoty Ruchu Światło-Życie opracowywanych na każdy rok formacyjny przez Centralną Diakonię Formacji Diakonii. Aby umożliwić rodzicom pełne uczestnictwo we wszystkich punktach programu dobrze jest zapewnić opiekę dzieciom.

 

Małżeństwa pełniące posługi na poszczególnych szczeblach uczestniczą odpowiednio w spotkaniach kręgu rejonowego i diecezjalnego (do czterech spotkań w roku). Mają one zasadniczo strukturę spotkania miesięcznego kręgu. Dzielenie się życiem dotyczy pełnionej przez każdą z par posługi (w kręgu, rejonie, diecezji). Część modlitewna powinna obejmować dzielenie się Ewangelią (tekst do dzielenia można dobrać odpowiednio do tematu spotkania, okresu liturgicznego itp.) oraz rozważanie tajemnicy Różańca. W części formacyjnej dzielenie się realizacją zobowiązań dotyczy zadań wynikających z pełnionej posługi na poszczególnych szczeblach. Można tu odnieść się do zadań par odpowiedzialnych wyszczególnionych w p. 31 Zasad DK. Temat formacyjny dobiera para odpowiedzialna za dane spotkanie w konsultacji z księdzem moderatorem DK (rejonowym lub diecezjalnym) według aktualnych potrzeb kręgu lub korzystając z propozycji podanych w materiałach opracowywanych przez Centralną Diakonię Formacji Diakonii na dany rok formacyjny. Całe spotkanie, jak każde spotkanie kręgu, nie powinno trwać dłużej niż 3 godziny.

Pary zaangażowane w poszczególnych diakoniach Ruchu biorą udział w odpowiednich spotkaniach diakonijnych, z których ważną rolę odgrywają Dni Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych (DWDD), organizowane w poszczególnych filiach (por. Zasady DK, p. 35). "Raz w roku odbywa się spotkanie odpowiedzialnych DK podsumowujące roczna pracę ruchu i programujące pracę na kolejny rok. Biorą w nim udział członkowie kręgu centralnego, pary diecezjalne i księża moderatorzy diecezjalni DK. (.)" (Zasady DK p. 36). "Okazją do spotkań całego DK są również spotkania opłatkowe oraz pielgrzymka rodzin do Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu" (Zasady DK, p. 36), a także Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie.

Uczestnictwo w innych spotkaniach organizowanych w rejonie czy diecezji pozostawiamy do osobistej decyzji małżonków. Prosimy o rozwagę w planowaniu rocznej pracy w diecezjach i rejonach, pamiętając o dobru wszystkich powierzonych nam rodzin. Pomagajmy im w realizowaniu powołania małżeńskiego i rodzinnego nie mnożąc dodatkowych spotkań i inicjatyw.

Dla ułatwienia planowania pracy rocznej podajemy terminy spotkań DK w przyszłym roku formacyjnym 2007/08:

14-16 IX 2007  Podsumowanie pracy rocznej 2006/07 - Wrocław 

18-20 I 2008  Spotkanie opłatkowe DK 

5 IV 2008  Pielgrzymka DK do Kalisza 

13-14 IX 2008  Podsumowanie pracy rocznej 2007/08 

Szczegóły dotyczące tych spotkań (miejsca, program itp.) będą podane w późniejszym terminie.

Pary diecezjalne prosimy o przekazanie tego listu do każdego rejonu w Waszych diecezjach.

Polecamy Was opiece Maryi Królowej Polski i wstawiennictwu Sługi Bożego, Ks. Franciszka Blachnickiego.

W imieniu Centralnej Diakonii Domowego Kościoła

Jolanta i Mirosław Słobodowie                                 Ks. Andrzej Wachowicz

Para Krajowa Domowego Kościoła                   Moderator Krajowy Domowego Kościoła

1-6 of 6