Trupa Wschodzącego Słońca po wypuszczeniu na wolność Zimowego Elfa (choć nie z własnej winy) wraca do Kastor. I nie wraca z pustymi rękoma. Niemniej kiedy widzą miasto to z daleka widać, że coś się dzieje - nad miastem unosi się słup dymu. Po wejściu za bramy okazuje się, że liczba strażników miejskich na ulicach się podwoiła, a część z nich ma na sobie błękitne elementy mundurów czy dodatków. Szybko orientują się, że to członkowie Błękitnej Kompanii - znanej w okolicy drużyny najemników.
Po szybkim rozpakowaniu się Trupa od razu uderza do Illevy - pani komendant straży miejskiej. Ta bardzo się cieszy z ich przybycia i oferty pomocy. Informuje ich, że na członków Rady Miejskiej przeprowadzono zamachy i większa część pewnie nie żyje. Co ciekawe - ktoś próbował zamordować Ardettę (skarbniczę), ale pomylił osoby i zamiast tego zabił lokalną menelicę Gerdę. Wszystko z powodu tego, że Gerda miała na sobie bardzo charakterystyczny kapelusz Ardetty. Pokazuje też drużynie maski, które mieli na sobie napastnicy - skórzane maski jaszczurów.
Trupa udaje się na miejsce pożaru - do świątyni Priosa. Tam wskutek ataku zginął Kartak, arcykapłan, ale nie odszedł sam. Razem z nim w spalonym budynku przybudówki świątynnej są trzy ciała jego zabójców, wciąż mających na twarzach jaszczurze maski.
W swoim kolejnym kroku Trupa udaje się do ratusza. Widzą już, że burmistrz Saima zaginęła i prawdopodobnie jest martwa, ale został wyznaczony już już tymczasowy burmistrz - Grendol. Jednak przed drzwiami stoi oddział kilku goblinów z ogrem, którzy dostali rozkaz nikogo nie wpuszczać. Drużyna próbuje przekonać strażników, żeby ich jednak wpuszczono, a w zamieszaniu Saulo, dzięki swoim tajnym umiejętnościom, przemyka się do środka budynku. Tak na piętrze, w sali spotkań, za biurkiem, siedzi Grendol i bardzo powoli pisze pisma. Jednak po bliższym kontakcie okazuje się, że burmistrz ma w głowie złamane ostrze miecza i jest nieumarłym, który rzuca się na Saulo. Ten salwuje się ucieczką przez okno. Zauważa jednak przed tym, że w sali brakuje topora, którym zamkniętą bramę za legendarnym żmijem.
Drużyna się rozdziela - Flint zmierza do dzwonnicy, gdzie poprzednio mieszkały krasnoludy opiekujące się dzwonem. Tam zastaje jednak bazę dowodzenia Błękitnej Kompanii i zostaje skierowana do jednej z kamienic, gdzie krasnoludy zostały podobno relokowane. Na miejscu okazuje się, że kamienica jest pusta, a po rozmowie z sąsiadami Flint dowiaduje się, że krasnoludy zostały aresztowane i zabrane nie wiadomo dokąd.
Saulo postanawia sprawdzić miejsce ataku na Gerdę i kiedy kręci się po placu podchodzi do niego właściciel pobliskiej tawerny. Zagaduje, że Ardetta żyje i siedzi u niego na strychu, ranna i obawiająca się kolejnych ataków. Niestety nie posiada żadnych nowych informacji.
W tym czasie Vigo, siedzący w budynku straży miejskiej, podchwytuje informacje, że jeden z ocalałych członków Rady Miasta - Kagliostro - razem z kilkunastoma innymi osobami opuścili miasto. W pośpiechu zbiera całą Trupę i wraz ze strażnikami miejskimi ruszają w pościg, gdyż orientują się, że Kagliostro pragnie uwolnić żmija z jego więzienia. Tropy prowadzą do zamaskowanej iluzją kopalni, gdzie odbywa się rytuał uwolnienia żmija - jest juz zaawansowany, głowa żmija już wystaje poza bramę.. Drużyna wchodzi w walkę z kultustami, a Angy szybko przerywa rytuał zabijając Kagliostro co zamyka bramę i więzi żmija ponownie w zaświatach.