"What doesn't kill me, better run."
Hex od samego początku po wylądowaniu w obcym świecie interesowała się pistoletami oraz strzelbami dużo bardziej niż wybieranymi przez innych herosów mieczami, włóczniami czy kuszami. Przyglądała się, jak z nich strzelają inni, licząc na to, że kiedyś i ona będzie mieć okazję zacząć naukę. Pragnęła umieć obronić się nawet bez używania swoich magicznych mocy, a jako że nie posiada wielkiej siły fizycznej, postawiła na walkę dystansową. Ta motywacja pociągnęła za sobą drogę do zdobycia własnego rewolweru na wyspie Verkhan, który teraz traktuje z dużym szacunkiem. Tam też spotkała mężczyznę, który udzielił jej wielu cennych wskazówek, jakie pamięta do dzisiaj. Zna się głównie na rewolwerach, a dobre oko umożliwia jej celność strzałów. Najbardziej lubi atakować znienacka, tworząc różnego rodzaju zasadzki i bazując na zaskoczeniu przeciwników. Nierzadko długo wyczekuje w jednym miejscu jak snajper, aby później precyzyjnie wpakować komuś kulkę w głowę… lub jakiekolwiek inne miejsce na ciele, jeśli akurat nie trafi za dobrze. Preferuje unikać walki wręcz, bo po prostu wie, że wtedy nie będzie mogła równie swobodnie polegać na broni palnej.