W ostatnich latach w Polsce obserwuje się rosnącą liczbę inicjatyw zmierzających do przekształcania rodzinnych ogrodów działkowych w stowarzyszenia ogrodowe. Choć sama procedura jest przewidziana w ustawie z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych, to praktyka pokazuje, że niekiedy proces ten bywa wykorzystywany w sposób sprzeczny z interesem działkowców.
Poniższy artykuł przedstawia modelowy scenariusz ryzyka, który powinien być przestrogą dla każdej społeczności ogrodowej.
W analizowanym przypadku prezes jednego z ogrodów rozpoczął intensywną kampanię na rzecz przekształcenia ROD w stowarzyszenie.
W trakcie zebrań:
ignorował oficjalne komunikaty i analizy prawne PZD,
publicznie je wyśmiewał,
przedstawiał przekształcenie jako „formalność bez ryzyka”,
budował wokół siebie grupę osób bezkrytycznie popierających jego narrację.
Ryzyko prawne:
Zgodnie z art. 69 ustawy o ROD, przekształcenie wymaga świadomej decyzji działkowców. Zatajanie lub bagatelizowanie skutków prawnych może prowadzić do podjęcia uchwały obarczonej wadą braku należytej informacji.
Wielu działkowców nie zdawało sobie sprawy, że:
po przekształceniu ogród traci ochronę wynikającą z ustawy o ROD,
stowarzyszenie może ustalać dowolne opłaty,
statut stowarzyszenia może zostać napisany w sposób ograniczający kontrolę nad władzami,
prezes stowarzyszenia nie podlega już nadzorowi PZD.
Wystarczyła zwykła większość głosów, aby ogród został przekształcony.
Ryzyko prawne:
Art. 72 ustawy o ROD wskazuje, że stowarzyszenie ogrodowe działa na podstawie własnego statutu. Jeśli statut zostanie przyjęty bez analizy, może tworzyć mechanizmy sprzyjające koncentracji władzy.
Po przekształceniu prezes ogłosił, że pozostaje na stanowisku jako prezes nowego stowarzyszenia.
Statut — przygotowany wcześniej przez jego otoczenie — przewidywał:
brak realnych procedur odwoławczych,
kadencję „do odwołania”,
wymogi formalne praktycznie uniemożliwiające zwołanie walnego zgromadzenia przez członków.
Ryzyko prawne:
Choć ustawa Prawo o stowarzyszeniach przewiduje możliwość odwołania władz, to statut może wprowadzić takie wymogi proceduralne, że w praktyce stają się one niewykonalne.
Po przejęciu kontroli prezes wprowadził:
opłatę stowarzyszeniową w wysokości 5000 zł od działki,
opłaty za wejście na teren ogrodu,
opłaty za wjazd samochodem,
opłaty za korzystanie z infrastruktury (np. grill),
obowiązkowe dyżury (koszenie, grabienie, sprzątanie),
kary finansowe za nieobecność.
Jednocześnie prezes i członkowie zarządu:
przyznali sobie wynagrodzenia,
zwolnili się z opłat,
korzystali z infrastruktury bez ograniczeń.
Ryzyko prawne:
W stowarzyszeniu ogrodowym opłaty nie podlegają limitom ustawy o ROD.
Zgodnie z art. 33 ustawy Prawo o stowarzyszeniach, stowarzyszenie może pobierać składki i inne świadczenia — bez ustawowego limitu.
Jeśli statut nie przewiduje kontroli finansowej, zarząd może działać praktycznie bez nadzoru.
W efekcie działkowcy znaleźli się w sytuacji, w której:
nie mieli realnego wpływu na decyzje,
byli obciążani wysokimi opłatami,
musieli wykonywać przymusowe prace,
nie mogli odwołać władz,
nie mieli wsparcia PZD ani ochrony wynikającej z ustawy o ROD.
Dla wielu osób oznaczało to konieczność rezygnacji z działki lub sprzedaży jej za ułamek wartości.
Historia ta pokazuje, że przekształcenie ROD w stowarzyszenie:
nie jest formalnością,
nie gwarantuje niższych opłat,
może prowadzić do koncentracji władzy,
może pozbawić działkowców ochrony prawnej,
może stworzyć warunki do nadużyć finansowych i organizacyjnych.
analizować każdy projekt statutu przed głosowaniem,
żądać opinii prawnych niezależnych od zarządu,
uczestniczyć w zebraniach i zadawać pytania,
nie podejmować decyzji pod presją,
weryfikować informacje w oficjalnych źródłach,
pamiętać, że ochrona PZD znika po przekształceniu.
oprac. Paweł Kozioł, 06.02.2026 r,