Battle Royal
Peter Appendix vs Carlos Vandera vs DarkSam vs The Russian vs John Kore vs Randy Moon
Jako pierwszy rozbrzmiewa "Coming Home" zespołu Alter Bridge. Pośród złotych świateł na ring kieruje się pierwszy uczestnik walki – Peter Appendix!
Następnie uderza Linkin Park - "In The End”, a na rampie po kilku sekundach pojawia się Carlos Logan! Debiutant rozgląda się wokoło, po czym pewny siebie rusza na ring. Gdy już na niego dociera, mija Petera i spokojnie zasiada na jednym z narożników.
Zaczyna grać utwór Eminema - "Go to sleep bitch" a na ring wesołym krokiem podąża DarkSam, który przybija piątki pojedynczym fanom. Gdy jest już w ringu kieruje tytułowe słowa swojego theme'u w kierunku Carlosa, ten zaś jedynie się uśmiecha.
Uderza "Unforgiven" Metallici a na ring wielkimi krokami podąża The Russian. W ringu rzuca złowrogie spojrzenia swoim rywalom i czeka na rozpoczęcie się walki.
Przy utworze "Right Now" Akona, na ring podąża John Kore. Wrestler po drodze wykonuje jeszcze kilka swoich firmowych gestów.
Zaczyna grać kawałek "Voices" grupy Rev Theory, fani oczekują Randy'ego Moona... ale wrestler się nie pojawia. Dopiero po kilkunastu sekundach oczekiwania pojawia się... Zbigniew Wierzchowski! Reporter HVW ubrany w dresowe spodnie i koszulkę z logiem n.K.w. Podąża na ring! Warto zaznaczyć, że Zbig ma włosy zafarbowane na blond niczym Nicky Damage!
Tadeusz Kędzierski – Zbyszek chce walczyć? Na boga! Przecież oni zmiotą chłopaka z powierzchni ziemi.
Heniek Tyski – Przesadzasz. Zobacz na chłopa. Wygląda na jakieś 60 kg maksymalnie, ale pewności siebie to mu nie brak! Mało tego, czy widzisz zarys jego mięśni?
Tadeusz Kędzierski (przygląda się) - ...nie.
Heniek Tyski – No bo on ich nie posiada! A mimo to nie pęka! To jest postawa!
Tadeusz Kędzierski – Rzeczywiście, nic tylko pogratulować głupoty. Swoją drogą Heniu, nie wiem czy poznajesz DarkSama?
Heniek Tyski – Jakoś nie kojarzę.
Tadeusz Kędzierski – To błąd. DarkSam walczył na dwóch pierwszych galach Under Pressure...
Heniek Tyski - ... i niech zgadnę... wszystko przepieprzył?
Tadeusz Kędzierski – Dosadnie powiedziane... ale zgodnie z prawdą.
Wtem uderza utwór "Szlugi, wóda, gołe baby" i na rampie pojawia się menadżer Vlad Biggmaczyński! Brodaty Vlad, z uśmiechem na ustach spogląda na gromadzących się w ringu wrestlerów. Bierze ostatniego macha i wyrzuca kiepa pod nogi, po czym przydeptuje go jakby był na chodniku. Forgotten Hero otrzymuje mikrofon.
Vlad Biggmaczyński – Jak tak tutaj stoję przed wami fajtłapy, to bierze mnie na wspomnienia. Przypomina mi się Baltic Mayhem. (duży heat widowni) Tak wiem, nie wszytko tamtego wieczora było godne zapamiętania, ale miejmy to za sobą. (rozgląda się wokoło) Pamiętam, jak na rozpoczęcie Baltic Mayhem stałem tak samo przed grupą beztaleńć takich jak wy. Nie bez powodu nazwałem ich beztalenciami. Jak zawsze stary Vlad miał rację. Żaden z nich nic nie osiągnął i żadnego z nich nie ma tu dziś z nami. Nie sądzę, by dziś miało być inaczej. Aha... zapomniał bym. Skoro Wierzchu może wystąpić, to ja sam dorzucę jeszcze kilku uczestników do tej walki! Oto oni, świetnie pasują do was wszystkich!
W tym momencie spod VoltTronu zaczynają wychodzić wrestlerzy... znani nam z dawnych gal HVW! Widzimy wśród nich Big Shakura, Tomasha Tomashewsky'ego, Jacka Unknowna a takża roztańczonego Scotta Callawaya!
Vlad Biggmaczyński – No chłopaki, pokażcie, że potraficie cokolwiek! Uderzyć w gong!
Tadeusz Kędzierski – No to mamy powrót kilku znanych nam zawodników! Jak miło!
Heniek Tyski – Wybacz Ted, ale za cholerę nie wiem kim oni są.
Tadeusz Kędzierski – Już ich zapomniałeś? Jeszcze tak niedawno walczyli w naszych ringach.
Heniek Tyski – Daj mi spokój. Nie ogarniam tak wielu chłopców do bicia w jednym miejscu na raz!
Tak oto rozpoczynamy walkę, w której zamiast planowanych sześciu, zobaczymy aż dziesięciu uczestników! Zbigniew od samego początku unika jakichkolwiek kontaktów z innymi wrestlerami, ci zaś zaczynają regularny brawl. DarkSam i Appendix próbują wspólnymi siłami wyrzucić z ringu Big Shakura, ale ten wykorzystuje swoją siłę i odpycha napastników od siebie. W drugiej części ringu Kore walczy z Callawayem i co ciekawe, to Scott powala przeciwnika serią ciosów! Jest tak dumny z siebie, że aż zaczyna tańczyć w ringu, niczym na dyskotece! Nie jest to jednak zbyt rozważne, bo tą nieuwagę wykorzystuje Carlos Vendera i z łatwością wyrzuca go ponad linami! (Scott Callaway został wyeliminowany). Tomashewsky błyskawicznie doskakuje do Carlosa i próbuje zrobić z nim to samo, jednak Vendera ląduje bez większych problemów na ring apron i wraca do ringu. Tymczasem The Russian podnosi w górę Jacka Unknowna, z taką łatwością jakby była to niezbyt obciążona sztanga... i wyrzuca go wprost w tańczącego za ringiem Scotta Callawaya! (Jack Unknown został wyeliminowany)
Heniek Tyski – Możesz mi powiedzieć dlaczego ten pajac tańczył? Przecież odpadł jako pierwszy...
Tadeusz Kędzierski – Jak widać, dla niego sam występ to był powód do radości.
Heniek Tyski – Swoją drogą, ty na pewno jesteś bardzo dumny z faktu, że pomalowałeś gębę jak baba?
Tadeusz Kędzierski – Jestem bardzo dumny i zamierzam dopingować mojego faworyta!
Wierzchu nadal stara się być niewidocznym dla rywali, co nie bardzo udaje się DarkSamowi. Dopada do niego Tomashewsky, który robi wszystko by wyrzucić go ponad linami. Dzielny DS twardo się broni, trzymając się lin z całych sił... dopada do nich John Kore i wyrzuca ich obu... jednak DarkSam jakimś cudem trzyma się jeszcze lin, nie spadając na dół... (Tomash Tomashewsky został wyeliminowany). DarkSam trzyma się z całych sił... ale niespodziewanie uaktywnia się Zbigniew Wierzchowski! Wietrzy swoją szansę i podchodzi do DS'a i gryzie go w dłonie, aż w końcu Dark puszcza lin! (DarkSam został wyeliminowany).
Tadeusz Kędzierski – Brawo Zbyszek!
Heniek Tyski – A nie mówiłem? Mały ale wariat! Swoją drogą ten DarkSam, to faktycznie typ godny zapomnienia.
Zbig podskakuje z radości... tymczasem w jego kierunku zaczyna biec Big Shakur... Wierzchowski wpada w panikę (w końcu Shakur to spory chłop), ale nie traci koncentracji! W ostatniej chwili pada na ring, zaś Shakur ze swoim impetem przelatuje nad linami! (Big Shakur został wyeliminowany) Publiczność pozytywnie reaguje na poczynania reportera HVW. Zbigniew ochoczo macha ręką w kierunku fanów... i przez nieuwagę przyjmuje Spear w wykonaniu Appendixa! Fani wydają z siebie jęk zawodu. Tymczasem w drugiej części ringu Logan kontruje niecelny Dropkick Kore'a i zakłada mu Sharpshooter! Przerywa to Peter Appendix, który kopie Carlosa w brzuch. Nie jest jednak w stanie kontynuować ataku, bo zaraz nadziewa się na Potęgę Stalina (Chokeslam from hell) w wykonaniu Russiana! Potężny Rosjanin, zaciąga Petera do lin i podnosi go celem wyeliminowania. Wydaje się, że uda mu się, ale w tym czasie zostaje uderzony w plecy przez Wierzchowskiego! Rosjanin obraca się, zaś Zbigniew jest przerażony! Russian rzuca się na niego, ale chudziutki Wierzchu wykorzystuje swoja zwinność i nie daje się złapać. Rusek próbuje po raz kolejny schwycić dużo mniejszego rywala... znów jest za wolny! Na domiar złego otrzymuje Last Breath (Super Kick) od Carlosa Vendery! Potężny Rosjanin chwieje się na linach, a Carlos wraz z pomocą Zbigniewa i Appendixa wypycha rywala z ringu! (The Russian został wyeliminowany)
Tadeusz Kędzierski – Nie łatwo było wyeliminować kogoś kto waży 150 kg!
Heniek Tyski – Trzeba tylko trochę techniki Ted i w pojedynkę można to zrobić.
Tadeusz Kędzierski – I tobie na pewno by się to udało?
Heniek Tyski – Owszem Ted. Chyba nie wątpisz? (Tadeusz milczy) No i świetnie, że się zgadzasz!
Wierzchu przybija piątkę z Appendixem... tymczasem John Kore dostarcza mu Jumping Cutter! Fani zaczynają generować heat, zaś Kore zdaje się lubić to. Appendix atakuje go, by pomścić atak na reportera, jednak Kore robi unik, po czym powala przeciwnika Clothesline'em! Teraz atakuje go Vendera próbując Spear... ale Kore odsuwa się, natomiast były oficer służb specjalnych uderza wprost w słupek narożnika! Kore zostaje sam na sam z Wierzchowskim, który powoli wstaje na nogi! John dostarcza mu Neckbreaker, a zaraz po tym szybko go podnosi i silnym whipem ekspediuje go ponad linami! (Zbigniew Wierzchowski został wyeliminowany). Kore jest bardzo zadowolony z siebie i pokrzykuje „Każdego czeka to samo”. Myli się jednak, bo tuż po tym gdy odwraca się w stronę rywali... otrzymuje Sitdown Spinebuster w wykonaniu Appendixa! Kore jednak w miarę szybko wstaje... ale Appendix dostarcza mu X Problem (Argentine Cutter)!!! Peter podnosi rywala i whipuje go w kierunku lin... ten jednak nie wypada, tylko jakimś cudem zatrzymuje się w ostatniej chwili... Appendix poprawia jednak Dropkickiem i Kore wypada z ringu! (John Kore został wyeliminowany)
Tadeusz Kędzierski – A więc zostało ich tylko dwóch. Teraz walczą do pinu lub poddania!
Heniek Tyski – Szczerze mówiąc, jak odpadł Zbigniew to walka mnie już nie interesuje. Idę zajarać. (wstaje od stołu i schodzi na backstage)
Tadeusz Kędzierski – Na jakiej podstawie ten człowiek jest tu zatrudniony to ja nie mam pojęcia.
Appendix zadowolony z eliminacji przeciwnika zabiera się za Venderę. Carlos jednak wsadza mu palce w oczy i w końcu wstaje na nogi. Odczuwa jeszcze ból barku, jednak nie wydaje się by mu to specjalnie przeszkadzało. Podnosi przeciwnika i szykuje go sobie do Reverse DDT... jednak w ostatniej chwili PJR kontruje i zakłada Crossface! Sędzia sprawdza czy Carlos nie tapuje... ten jednak chwyta linę, co zmusza Petera do puszczenia chwytu. Obaj wstają i dochodzi do zwarcia. Błyskawicznie Vendera zdobywa przewagę, whipuje rywala i powala go Dropkickiem! Próbuje zakładać Sharpshooter, ale Appendix odkopuje go do tyłu! Vendera jednak dopada do przeciwnika i dostarcza mu DDT! Nie schodzi do pinu, tylko wdrapuje się na narożnik i szykuje się do skoku! Niespodziewanie, Appendix wstaje i wskakuje również na narożnik... i wyprowadza Lights Out! (Tope rope belly-to-belly suplex)... Vendera jednak ląduje na nogach! Obraca się i dostacza rywalowi Last Breath (Super Kick) i szybko schodzi do pinu! 1... (wspiera się dodatkowo o liny) 2... 3! Sędzia nie zauważył niedozwolonego zachowania Vendery i ogłasza go zwycięzcą! (Carlos Vendera wygrywa!)
Tadeusz Kędzierski – To nie fair! Czy sędzia tego nie mógł widzieć?
Heniek Tyski (wraca do stołu) – Nie przeżywaj Ted. Jakby mógł, to by widział.
Tadeusz Kędzierski (krzywi się) – Boże, ale się najarałeś. Co ty w ogóle palisz? Wiarusy?
Heniek Tyski – Co ja palę to ja wiem. Ja się pytam co ty palisz? Bo na trzeźwo na pewno nie mogłeś się tak wymalować!
Przenosimy się na backstage. Znajdujemy się gdzieś na korytarzu Balicki Square Garden. Kamera ukazuje nam brodatego wrestlera federacji – Bisona. Wrestler siedzi pod ścianą i właśnie kończy piwo. Obok niego leży pusta krata po piwie.
Bison – Cholera... już więcej nie ma, a napiłbym się jeszcze...
Obok siedzącego brodacza zatrzymuje się właśnie inny wrestler federacji – Matt Strzałka. X-Factor w swoim stylu, na pełnym luzie zagaduje do Żubra.
Matt Strzałka – Co jest brachu?
Bison – Jak widać. Brak chmielu doskwiera.
Matt Strzałka – Lubisz piwko co? Jasne, że lubisz. Tylko za moment nasza walka i chyba nie powinieneś tyle pić?
Bison – Jakbym nie powinien, to bym nie pił.
Matt Strzałka – No dobra. Wiesz co? Tak się składa, że wiem gdzie można znaleźć sporo piwa.
Bison – W sklepie. Wiem o tym.
Matt Strzałka – Tak się składa, że masa piwa znajduje się w piwnicach hali. Chcesz to możemy tam pójść i wyłoić jakiegoś bronka.
Bison (podnosi się) – Wodzu prowadź!
Wrestlerzy kierują się do znajdujących się nieopodal drzwi z tabliczką "Piwnica". Matt otwiera je, upewnia się, że nikt nie widzi i wraz z Bisonem schodzą w dół. Gdy są już na dole, napotykają się na przerażającą ciemność.
Bison – Pewny jesteś, że tu coś jest?
Matt Strzałka – Wyluzuj chłopie. Mam tu człowieka, on nam wszystko pokaże. (krzyczy) Panie Mietku! Panie Mietku! (nikt nie odpowiada) To ja, Matt. Po browar przyszedłem.
Głos z oddali – Chodźcie tutaj.
Matt Strzałka – Panie Mietku to pan?
Głos z oddali – To ja. Bierz kolegę i chodźcie tu.
Strzałka i Bison z lekką niepewnością kierują się w ciemny korytarz, gdzie po chwili znikają. Tymczasem z prawej strony od schodów otwierają się drzwi, zza których wychodzi... pan Mietek!
Pan Mietek – Kto tak się wydziera? (brak reakcji) Ach ci gówniarze, żarty sobie robią.
Mietek zamyka drzwi, zaś z lewej strony (tej w którą poszli wrestlerzy) dobiega tylko jakiś krzyk, a zaraz po nim szaleńczy śmiech...
Tadeusz Kędzierski - Co tam się stało na boga?
Heniek Tyski - Wygląda na to, że tych panów możemy już dziś nie zobaczyć.
Tadeusz Kędzierski - Chyba masz rację Anri. Gorzej, że za moment ich walka.
Tymczasem przenosimy się jeszcze na backstage. Konkretnie, znajdujemy się przed drzwiami "mieszkanka" Vlada Biggmaczyńskiego. Menadżer Under Pressure rozmawia z innym menadżerem - szalonym Andy'm, menago Venomusa. Obaj popijają Venomizera.
Vlad Biggmaczyński - Ale Piotras był kurewsko zdziwiony... muszę przyznać, że sam bym tego lepiej nie wymyślił.
Andy - Bo widzisz, tu trzeba mieć zmysł biznesowy...
Vlad Biggmaczyński - Dobrze, że masz również szybki sprint. (śmieje się)
Andy - Nie drwij... a wogóle to wiesz co pomyślałem, jak tak biegłem?
Vlad Biggmaczyński - Wal.
Andy - Musimy jeszcze bardziej wypromować Venomizera, tak by zwiększyć zyski ze sprzedaży.
Vlad Biggmaczyński - Niby jak mamy to zrobić?
Andy - Bardzo łatwo. Mam dwa pomysły. Właściwie to jeden już wdrożyłem, ale o tym przekonasz się później. Natomiast do drugiego potrzebuje twojej pomocy. (Vlad słucha z zaciekawieniem) Otóż, wymyśliłem taki pojedynek - stawiamy w narożnikach dwa słupki i wieszamy na nich Venomizery... coś jak na poprzedniej gali z kijem bejzbolowym!
Vlad Biggmaczyński (dopija resztkę z puszki) - Venomizer on a Pole Match?! Brzmi ciekawie...
Andy - Dasz radę to zrobić?
Vlad Biggmaczyński - Jeśli ma to podnieść zyski, to możemy zrobić to nawet na dzisiejszej gali!
Andy - Poważka? Byłoby świetnie!
Vlad Biggmaczyński - No to ja się tym zajme! (otwiera drzwi do swojego pokoju) To widzimy się za 15 minut... tylko przynieś więcej tego szajsu, ja absynt już mam!
Wracamy do komentatorów.
Heniek Tyski - Boże, co za żenujące pomysły. Ta federacja schodzi na psy...
Tadeusz Kędzierski - A mi się podoba!
Heniek Tyski - Wszędzie ta Lady Venom ze swoim żałosnym napojem... rzygać mi się chce. Mój szlachecki żołądek długo tego nie zniesie.
Tadeusz Kędzierski - Przesadzasz, jak zwykle. Ja natomiast otrzymuje właśnie informację, że następny mecz z walki tagów zmienił się w pojedynek 1 na 1...
Heniek Tyski - To Bizon i ten drugi pewnie już się nagrzali!
Tadeusz Kędzierski - Póki co nie mam więcej informacji... zapraszam jednak na pojedynek!