Baltic Mayhem odbyło się w sierpniu. Dlaczego więc masz możliwość zobaczyć go dopiero pod koniec listopada? Powód jest prosty. Jeśli czytałeś poprzednie gale wiesz, że HVW zaczęło mieć kłopoty z KRRiTV (Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji). Wysłannicy Rady zagrozili, iż jeśli federacja dalej będzie prezentować sporą brutalność i fatalny język, to zostanie rozważone odebranie koncesji HVW TV. W końcu Rada dopięła swego i sukcesywnie zaczęła blokować emisję gali Baltic Mayhem. Udawało im się to przez kilka miesięcy, do czasu gdy główny sponsor federacji postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. W sobie tylko znany sposób, sponsor zdołał nakłonić KRRiTV do spuszczenia z tonu. Efektem - masz możliwość zobaczyć upragnioną galę!

  

Przed galą...


Kamera znajduje się na plaży w Mielnie, gdzie, w ostatnio bardzo na topie miejscu, tzw. HVW Garden widać techników, którzy ustawiają cały sprzęt, kamera robi zbliżenie, widać, że na plaży, na dwóch leżakach leżą Psycho i Tuan. Biały popija z butelki Jacka Danielsa, Tee zaś zajmuje się rozpalaniem dużego, brązowego jointa.

Tuan - Za godzinę program. Myślisz, że zdążę zejść na ziemię?
Psycho (ciągle gdzieś zawieszony na niebie, w oddali) - Nie wiem, stary ale słyszałem, że to gówno jest przejebane.

Tuan wypuszcza chmurę nad głowę i ku jego zdziwieniu, w chwile po tym obok Children of Sensi na plaży pojawia się Scyther!

Scyther - Smellz great! Lemme taste that shiiiit, ni**a!
Psycho - Dobrze, że jesteś brat. Mamy za godzinę program, masz pieprzone zaproszenie, gorące jak bułki za 3 euro.
Tuan (pociągając jointa) - Miał być Jupiter ale... hehe (wypuszcza chmurę, śmieje się) zadzwonimy do niego...
Scyther - W sumie miałem wędkować na pomoście (Scy odkręca piersiówkę i bierze soczystego łyka, po czym spogląda na morze) ale... zapomniałem, kurwa wędki, so, mam trochę wolnego czasu!

Panowie wybuchają śmiechem i transmisja się tnie.