Main Event
House of Fear Match for HVW World Championship
HVW World Champion Vaclav vs Jupiter
Na ringu jest już ring announcer Hubert Grom. Nad Mielnem zrobiło się już ciemno, a to ze względu na późny wieczór. Włączone jakiś czas temu reflektory, zamontowane specjalnie na tę okazje, sprawiają że nadchodząca noc nie zepsuje widowiska. Hubert zapowiada walkę wieczoru, wyjaśniając zasady pojedynku, które mówią że wygrać można jedynie zaciskając pętle na szyi adwersarza i przerzucając go ponad górną liną, w taki sposób by rywal nie był w stanie kontynuować walki. Chwilę po tym Grom zapowiada pierwszego uczestnika tego meczu…
Rozbrzmiewa Lost Prophets - "Rooftops", zaś zielone światła zaczynają wędrować po całym miejscu akcji. Publiczność reaguje ogromnym cheerem, wiedząc już kto się pojawi! To Jupiter "strzelający" dżejkami, pretendent do tytułu ukazuje się fanom! Jupek przybijając piątki wrzeszczącym z podniecenia fanom kieruje się na ring. Tam odbiera mikrofon Hubertowi Gromowi i wskakuje na narożnik. Gdy już na nim jest, unosi mikrofon w górę na co fani reagują kolejną dawką cheeru!
Jupiter - Ludziskaaaaaaaaaaaa!!! (cheer) Kto jest najlepszym wrestlerem na świecie?!
Fani - JUUUPITEEEER!!!
Heniek Tyski - Nienawidzę tego…
Tadeusz Kędzierski - Zamknij się ignorancie.
Jupiter - Kto będzie nowym HVW World Championem?!
Fani - JUUUPITEEER!!
Jupiter - Macie rację! To nasz dzień, czas poka....
W tym momencie rozbrzmiewa AFI "Miseria Cantare – The Beginning" zaś publiczność zgromadzona na plaży generuje ogłuszający heel-heat! Błyskają ciemno-niebieskie światła, theme gra w najlepsze, a bohatera dzisiejszego wieczoru wciąż nie widać! Jupiter niecierpliwi się w ringu, w końcu po kilku sekundach pojawia się HVW World Champion Vaclav! Z pasem zapiętym wokół pasa rozkłada szeroko ręce w swoim firmowym taunt'cie, a widownia ponawia heat! Vaclav powoli zbliża się do miejsca akcji, wchodząc po schodkach. Twarz zakrywają włosy, więc nie możemy ujrzeć wzroku mistrza. Sędzia Michał Kłoda niejako starając się zapobiec szybkiemu atakowi, zasłania swoim ciałem Jupiter, ale ten odsuwa arbitra pokazując iż się nie boi. Vaclav nie zamierza jednak wcale atakować. Zamiast tego rozsiada się w narożniku, a w tym czasie Grom serwuje nam zapowiedź mistrza, natomiast realizator pokazuje nam ring, a dokładniej obroże zawieszone na każdej z jego czterech stron!
Tadeusz Kędzierski - Już jestem podekscytowany. To będzie coś wielkiego!
Heniek Tyski - Nie ekscytuj się już tak. Kolejny mecz do skomentowania i zapomnienia.
Tadeusz Kędzierski - Nie czujesz tej atmosfery?
Heniek Tyski - Ani troche. Za to czuje będziemy tu mieć jakieś sado-maso, ostre sprośne akcje.
Tadeusz Kędzierski - A to dlaczego?
Heniek Tyski - Te obroże… po emo to jeszcze się nie dziwie, ale Jupiter?!
Sędzia zaprasza do siebie obu zawodników, przy okazji odbierając pas od Vaclava. Kłoda unosi go w górę, pokazując o co toczyć się będzie ta finałowa rozgrywka! Twarz mistrza nadal zakryta jest przez włosy, przez co nie zdradza żadnych emocji. Po kilku sekundach sędzia energicznym ruchem daje znak, aby rozpocząć walkę! Gong! Wrestlerzy zaczynają krążyć wokół siebie, w końcu mistrz odgarnia włosy z twarzy, kamera robi zbliżenie… i ukazuje minimalny ale złowrogi uśmieszek na twarzy championa! Po chwili z jego warg można wyczytać jak szepcze w kierunku rywala słowa: "Dom Strachów". Zaraz po tym naciera na pretendenta z gradem punchy, które osłabiają lekko Gandalfa, więc Vaclav whipuje go w kierunku narożnika a tam dostarcza mu Turnbuckle Clothesline! Vaclav nie zamierza przestać, więc od razu dostarcza Bulldog! Jupiter jest lekko zaskoczony szybkimi atakami rywala, który właśnie zaciąga go do lin i sięga po łańcuch na którym zawieszona jest obroża.
Tadeusz Kędzierski - To jest sedno sprawy. Zobacz jak szybko Vaclav chce zakończyć tę walkę.
Heniek Tyski - Jestem za. Nie chce by dziewczynki zbytnio mi ostygły.
Mistrz stara się zapiąć obrożę, jednak Jupozzo nie daje tak łatwo za wygraną i wyswobadzając się, wyrzuca Vaclava z ringu! Bierze kilka głębokich oddechów, po czym sam opuszcza ring. Podnosi rywala i uderza jego głową o ring! Po kilku takich uderzeniach whipuje przeciwnika w kierunku stalowych schodków… jednak Vaclav zatrzymuje się nie uderzając w nie. Odwraca się… a tam Jupek naciera już ze Spear... Vaclav odskakuje na bok, a pretendent uderza prosto w schodki! Vaclav kieruje się w okolice stołu komentatorów i chwyta za jedno ze stojących tam krzesełek. Wraca z nim do rywala, który już powoli się podnosi, bierze zamach… ale Jupiter unika uderzenia, które ląduje na schodkach. Gandalf podchodzi do Vaclava i dostarcza mu kilka ciosów, po czym wrzuca go na ring. Zanim jednak podąży za nim, chwyta zostawione przez Vaclava krzesło i wchodzi z nim na ring. Trwało to jednak chwilę za długo, gdyż Vaclav zdołał już się ogarnąć, co spowodowało iż Jupiter tuż po wsunięciu się pod najniższą liną, został przywitany serią kopnięć. Zaraz po tym mistrz próbuje założyć Sharpshootera, co mu się nawet udaje… po kilku sekundach w submission, Jupiter zdołał przewrócić się na plecy i odkopnąć rywala do tyłu!
Tadeusz Kędzierski - Jak na razie ani jeden ani drugi nie uzyskał widocznej przewagi!
Heniek Tyski - Dawać, dawać. Raz, dwa i po sprawie!
Vaclav wstaje szybciej, bierze rozbieg i dostarcza dropkick wstającemu przeciwnikowi! Zaraz po tym sięga po krzesełko i uderza nim w plecy Gandalfa! Zaciąga go do narożnika, pomaga mu wstać, zaś krzesełko ustawia około metra przed narożnikiem. Vaclav przechodzi do przeciwległego narożnika, rozbiega się, wybija się ze stojącego krzesełka… i ląduje na barkach Jupitera! Headscissors takedown? Nie! Jupiter zatrzymuje Vaclava… i dostarcza mu Powerbomb! Obaj wrestlerzy leżą, wyraźnie zmęczeni. Publiczność chantuje: "Jupiter, Jupiter"
Tadeusz Kędzierski - Piękna kontra! Jupiter nie składa broni!
Chanty publiczności wyraźnie dodają siły Jupiterowi, który wstaje pierwszy, chwyta krzesełko i kładzie je na środku ringu. "Strzela" dżejkami w kierunku trybun, po czym podnosi Vaclava… i dostarcza mu Zielonego Niszczyciela (Piledriver) wprost na krzesełko! Fani generują niesamowity pop, wierząc w to, że wygrana ich ulubieńca jest w zasięgu ręki! Jupiter zaciąga rywala do najbliższego łańcucha i próbuje założyć obrożę na szyje Vaclava! Z czoła HVW World Championa płynie pierwsza krew! Jupiter "walczy" z obrożą, aż w końcu ją zapina! To już pierwszy krok do wygranej! Jupozzo przerzuca rywala przez najniższą linę i zaczyna naciągać łańcuch tak aby zablokować Vaclavowi dostęp powietrza! Mistrz zaczyna krzyczeć i przebierać nogami z bólu! Jupiter jest już blisko mistrzostwa! W tym jednak momencie w kierunku zaczyna biec jakaś postać!
Tadeusz Kędzierski - To Izzy Nilsen!!! Co on tu robi??
Heniek Tyski - No nie… a było już tak blisko…
Nilsen wpada na ring i atakuje Jupitera, przez co ten zmuszony jest puścić łańcuch! Black Wings dostarcza kilka punchy zaskoczonemu Jupiterowi, po czym szykuje go sobie do Rock Star Driver (Swinging DDT)… w ostatniej chwili Jupiter kontruje i dostarcza Nilsenowi Kosmiczne Cięcie (Tornado DDT)!!! Nilsen pada jak rażony piorunem, Jupozzo wykopuje go jeszcze z ringu! W tym jednak czasie pozbierał się już Vaclav i uwolnił swoją szyje z obroży… Wyrósł niespodziewanie za plecami Jupitera i gdy ten się odwrócił… dostarczył mu Superkick! Gandalf Biały padł na matę, zaś Vaclav przy akompaniamencie heatu rozłożył szeroko ręce w swoim taunt'cie! Od razu opuścił ring aby poszukać czegoś pod nim. Znalazł tam... stół! Vaclav wrzucił przedmiot na ring, gdzie go rozstawił. W tym czasie Jupiter powoli wstawał, więc mistrz przeszedł do ofensywy. Dostarczył kilka kopnięć rywalowi, po czym go podniósł i przygotował go sobie do The Poison (Evenflow DDT)… Jupek jednak w jakiś sposób się wyrwał, po czym chwycił rywala za gardło próbując Chokeslam... Vaclav kopnął go jednak w brzuch, po czym dostarczył piękne The Poison!!!
Heniek Tyski - Czy to się kiedyś skończy?
Tadeusz Kędzierski - Zamknij się do cholery! Jak masz być takim komentatorem to odpuść sobie!
Vaclav, którego twarz pokryta jest krwią, podnosi swojego rywala i umieszcza go na rozstawionym wcześniej stole, zaś sam kieruje się w kierunku narożnika, na który wchodzi. Staje na nim, tauntuje i rusza z Vaclav's Answer Splash (Frog Splash)!! Jupiter jednak ostatkiem sił zsuwa się ze stołu, który zostaje złamany przez nadlatującego Vaclava!!! Jupiter klęczy obok resztek stołu wśród których leży Mistrz HVW. Niesiony dopingiem kilkutysięcznej widowni Jupiter zakłada obrożę na szyi leżącego Vaclava. To jednak nie da mu wygranej. Podnosi więc Vaclava i przerzuca go ponad najwyższą liną! Champion zaczyna się dusić!! Publiczność cheeruje najgłośniej jak potrafi! Vaclav jest w tarapatach! Ma coraz mniej powietrza!
Tadeusz Kędzierski - Zaraz straci przytomność!
Zmęczony Jupozzo próbuje jeszcze mocniej naciągnąć łańcuch! W tym oto momencie zaczyna grać muzyka, którą słyszeliśmy już podczas ostatniego Under Pressure. To "Bullet for my Valentine Intro"!!! Światło na moment przygasa… a gdy się zapala, to za plecami Jupitera stoi....... The BackStabber!!!!
Tadeusz Kędzierski - Nie wierze! Kto jeszcze odbierze Jupiterowi szansę na World Title?!
Stabber stoi tuż za plecami Jupitera ze swoim kijem bejsbolowym w dłoni! Na sobie ma koszulkę z nie mówiącym nam wiele napisem - Disciples of Sorrow. Jupiter w końcu puszcza łańcuch, odwraca się… i przyjmuje potężny cios w brzuch! Gandalf nie pada jednak od razu… przyjmuje jeszcze poprawkę w głowę!!! Pretendent pada na ring, zaś jego twarz pokrywa się krwią! Jupiter zsuwa się z ringu, ale tuż za nim podąża Stabber! Nie atakuje jednak pretendenta do tytułu, ale podchodzi do stolika komentatorskiego i wyrywa z niego monitory, ściągając wcześniej osłonę.
Tadeusz Kędzierski (do BackStabbera) - Dlaczego to robisz?! Jaki masz w tym interes?!
Stabber jedynie się uśmiecha, po czym podnosi Jupitera i wrzuca go na stół! Mimo protestów Kędzierskiego podnosi Jupitera, który chwieje się na nogach. Stabber uśmiecha się złowieszczo, krzyczy "Ragnarokk is here!!" po czym dostarcza Jupiterowi Stab'Cutter!!! Stół rozpada się na kawałki!!! W tym czasie Izzy Nilsen pomaga Vaclavowi zdjąć obrożę. Vaclav ledwo trzyma się na nogach! Jupiter leży bez ruchu wśród resztek stołu, Stabber w jakiś sposób wyciąga go z nich i biegnie w kierunku ringu, na który po chwili go wrzuca! Nilsen pomaga Vaclavowi wejść na ring, po czym Stabber pomaga mu zapiąć obrożę na szyi Jupitera!
Tadeusz Kędzierski - To nie może tak być!
Heniek Tyski - Zgadzam się! Jak można taki niszczyć moje miejsce pracy?!
Tadeusz Kędzierski (wściekły) - Milcz idioto!!!
Obroża zostaje zapięta, teraz pozostaje przerzucić Jupiter nad górną liną i czekać aż sędzia zakończy walkę! Gdy wrestlerzy próbują to zrobić, nagle w kierunku ringu zaczyna biec... Chris "More" Attitude z krzesełkiem w ręku!!! Fani witają go cheerem! Stabber instruuje Nilsena by ten wyszedł mu na spotkanie. Izzy zeskakuje z ringu, jednak zostaje powalony chairshotem!!! Chris wślizguje się na ring, próbuje dostarczyć shot Stabberowi... jednak ten robi unik, po czym podhacza Surfera! Attitude upuszcza krzesło, jednak zaraz szybko wstaje. Stabber zdążył jednak dobyć swój kij... zamach... ale pudło! Chris robi unik i powala Yakuze Cartwheel Kickiem! Podnosi BackStabbera... i dostarcza mu WaveOut!!! Attitude po wyeliminowaniu kolejnego wroga w końcu dopada do Vaclava i ratuje Jupitera od porażki! Powala Vaclava i zakłada mu Surfboard Stretch! W tym czasie Jupiter oswobadza się z obroży, a po chwili Attitude puszcza submission i pomaga swojemu kompanowi założyć obrożę na szyje Vaclava!!!
Tadeusz Kędzierski - Czyżby wreszcie sprawiedliwości stało się za dość?
Obroża zaciska się na szyi Vaclava, który przerzucony przez jedną z lin zaczyna się dusić!! Gandalf zaciska jeszcze mocniej ciągnąc za łańcuch! Sędzia sprawdza stan mistrza... i po chwili nakazuje uderzyć w gong!!! (Jupiter zwycięża i zdobywa tytuł) Mamy koniec walki i nowego HVW World Championa!!! Jupiter puszcza łańcuch i ze zmęczenia pada na matę! Publiczność nie posiada się z radości! Sędzia Michał Kłoda wręcza pas leżącemu Jupiterowi i unosi jego rękę w górę!
Tadeusz Kędzierski - Co za piękna chwila! Dobro triumfuje!
Heniek Tyski - Kogo to obchodzi?! Czas na dupeczki! (Heniek błyskawicznie ściąga słuchawki i opuszcza stanowisko!)
Tadeusz Kędzierski - Co za prostak! Ja natomiast chętnie obejrzę jak triumfuje Żółto-zielona Rewolucja!!!
Chris Attitude pomaga wstać partnerowi by po chwili wspólnie unieść ręce w geście triumfu! Jupozzo zarzuca swój nowy pas mistrzowski na bark i tauntuje razem z Chrisem! Theme Jupitera gra głośno, ale mimo to i tak słychać ogłuszający cheer widowni! Wreszcie Jupiter spogląda w stronę leżących adwersarzy. Po kilku sekundach Vaclav dochodzi do siebie i w ostatku sił wchodzi na ring, by opaść na kolana. Gandalf Bialy, pomimo wyraźnych protestów Chrisa, podchodzi i wyciągu ku niemu rękę. Publika wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na reakcje byłego mistrza. Vaclav spogląda w stronę Jupitera i zadaje mu low-blowa, by przy akompaniamencie olbrzymiego heel-heatu dobić go The Poison (Evenflow DDT)! Podenerwowany Chris doskakuje do znów klęczącego Vaclava, jednak zostaje powalony uderzeniem baseball batem w plecy przez ‘Stabbera! Yakuza ponawia uderzenie i następnie zakłada surferowi Stabbmissioner (crossface przy użyciu kija baseballowego)! Na ring dociera również Izzy Nilsen, dzierżąc w dłoniach obroże. Rockman zakłada ją na szyję Jupiterowi, przy okazji wymierzając mu kilka punchy. Widząc to Vaclav wstaje i siłą zmusza Jupitera do wstania na nogi, by przerzucić go nad linami i zacząć dusić! Publika ponownie generuje olbrzymi heel heat i zaczyna rzucać śmieciami na ring. Na to wszystko patrzy dręczony Chris Atittude. Nilsen zdobywa mikrofon i przystawia go do twarzy Vaclava.
Vaclav - Odebrałeś mi ostatnią rzecz, która prezentowała dla mnie jakąkolwiek wartość… Teraz posłużysz jako świadectwo tych, którzy podążają drogami oświetlanymi promieniami Luny. Gasimy blask dnia, zalewając wszystkich mrokiem nocy, która przykryje oblicze znanego wam świata… Ragnarok is here… Disciples of Sorrow will show you the way to hell!
Vaclav nadal trzyma uchwyt, twarz Jupitera pokrywa się sińcami. Wreszcie do ringu dociera ochrona, która próbuje położyć koniec męczarniom liderom Revolution. Zaczyna się ostra wymiana ciosów pomiędzy Stabberem i Nilsenem, a ochroniarzami B’S powala kilku swym baseball batem, niemniej przewaga liczebna robi swoje. Kilku też obezwładniło Vaclava, który skupiał się tylko na duszeniu Gandalfa Białego. Oswobodzonym Jupiterem i Chrisem zajmują się sanitariusze, zaś członkowie Disciple of Sorrow są powaleni na matę i przy asyście wezwanych funkcjonariuszy policji zakuci w kajdanki. Wreszcie też zostają wyprowadzeni w okolice parkingu, gdzie zostali załadowani w czekające radiowozy.
Tadeusz Kędzierski - To było chore! Nie ujdzie im to płazem... Ale... podsumujmy ten dzień. Ja się z państwem żegnam, a wy spójrzcie na klip przygotowany przez realizatora.
Realizator pokazuje nam najciekawsze fragmenty dzisiejszego premierowego PPV spod znaku HVW. Tadeusz Kędzierski ogarnia swoje rzeczy i zbiera się do opuszczenia miejsca pracy…
Gdy w tym momencie rozbrzmiewa Dżem - "Whisky"... na ring zaczyna się kierować Vlad Biggmaczyński z mikrofonem w ręku! Za nim natomiast podąża nam bliżej nieznana postać o wyraźnie iberyjskich rysach twarzy! Panowie docierają do ringu… Vlada wita wiele chantów "HVW, HVW".
Vlad Biggmaczyński - To był naprawdę szalony dzień co? (pozytywna reakcja publiczności) To był największy dzień w historii High Voltage Wrestling, z którego jako menadżer tej federacji jestem bardzo dumny. Trochę szkoda, że prawdopodobnie ostatni. Stworzyliśmy coś z niczego, mimo że nie było łatwo. Dziś dokonaliśmy historii... Ja, wy... dokonali tego nasi wrestlerzy... dokonał jej też człowiek, stojący obok mnie. Pozwolę sobie oddać mu teraz głos. Oto mój współpracownik, główny sponsor HVW, a prywatnie mój serdeczny przyjaciel - Felipe Felix Castro de Rosas!
Felipe Felix Castro de Rosas – Witam państwa. Jest mi niezmiernie przyjemnie być tu dzisiaj z wami. To wielka chwila zarówno dla HVW jak i dla was i dla mnie. Pierwsze PPV w historii federacji to zawsze moment ważny, niekiedy nawet przełomowy. Przyznaję, że nie żałuję ani jednego dolara, ani jednego euro czy ani jednej złotówki zainwestowanej w tę federację. Tym bardziej przykro mi ogłosić, że wspomniany przełom dla sporej liczy osób nie będzie szczęśliwy. Z dniem dzisiejszym wycofuję wszystkie pieniądze jakie do tej pory przeznaczałem na rozwój HVW. Oznacza to upadek tej federacji. Nigdy nie zapomnę doświadczenia jakie wraz z Vladem zdobyliśmy w HVW. Tym przyjemniej jest mi poinformować, że nasza współpraca będzie dalej kontynuowana... ale nie tutaj... nie w HVW... tylko w EWF. Tak jest proszę państwa, w słynnej Extreme Wrestling Federation.
Publiczność nie może uwierzyć.
Felipe Felix Castro de Rosas - Jestem zabójcą i grabarzem idei stworzonej przez pana Balickiego. Lecz gdyby nie ja... to ta federacja nigdy by nie powstała... a gdyby nie powstała iluż pięknych wrażeń byśmy nie doświadczyli. Możecie płakać nad HVW, nikt wam tego nie zabrania. To nawet dość naturalny odruch. Może nie teraz, lecz za jakiś czas, gdy spojrzycie na to mniej emocjonalnie zrozumiecie, że ta federacja spełniła swą rolę i po prostu nadszedł czas, by zeszła ze sceny polskiego wrestlingu, jak wiele innych przed nią. Co ważne, nie schodzi ona dziś z tej sceny jako federacja niszowa.
Vlad Biggmaczyński – Bo nigdy nie była niszowa.
Felipe Felix Castro de Rosas – Powinniście mnie choć trochę zrozumieć.. lub spróbować. Ja nie zmuszam pana Balickiego do likwidacji HVW dlatego, że cała ta zabawa mi się znudziła. Pieniędzy też mi nie brakuje. Likwidacja HVW nie jest więc moim dziecinnym kaprysem. Nie robię tego też dlatego, że dzięki EWF uzyskuję uznaną od lat markę i wiele lat tradycji. Jeślibym miał kierować się tego typu rozumowaniem to otworzyłbym PCW. Ja robię to dla siebie, bo to moja osobista sprawa. HVW zostanie na zawsze zapamiętane: niektórzy tu debiutowali, inni wygrali swoje pierwsze walki, jeszcze inni zdobywali swoje pierwsze pasy, a jeszcze inni zdobyli tu swoje pierwsze mistrzostwo świata. To wszystko jest bardzo piękne i dlatego właśnie pamięć o HVW przetrwa. Pana Balickiego zaś mogę tylko przeprosić. Wykorzystałem HVW by w przyszłości móc skutecznie kierować EWF. Ta, jeszcze kilka miesięcy temu, odległa przyszłość staje się właśnie teraźniejszością. HVW umiera by ktoś inny mógł żyć. Muszę więc wyrwać jeszcze bijące serce z piersi zdrowego organizmu jakim jest HVW... i dzięki temu sercu sprawić, że EWF odżyje na nowo. Vlad mi w tym pomógł, za co serdecznie mu dziękuję.
Vlad Biggmaczyński - Przeceniasz moją rolę dziecino.
Felipe Felix Castro de Rosas – Wraz z Vladem podjęliśmy decyzję o nie tyle zakończeniu działalności HVW, co o jego ewolucji. Zabawnie to brzmi, ale HVW okazało się pomostem między starym EWF, a nowym EWF. Nowym, które ja przy imperatorskim błogosławieństwie będę tworzyć. Moim zdaniem, niezależnie od tego wszystkiego co było powiedziane o tej federacji, czy była ona niszowa czy też nie, odegrała ona swoją ważną rolę, czy się to komuś podoba czy nie, w historii polskiego wrestlingu. Co więcej ona wrosła w świadomość zarówno tych wszystkich co oglądali HVW przed telewizorami jak i tych co na każdej gali walczyli o swoje cele. Dlatego dziś kończąc, żegnając się z High Voltage Wrestling, wcale nie uważam, że kładziemy ją do trumny. My tylko zamykamy pewien rozdział w historii.
W tym momencie uderza theme song Under Pressure... Z mikrofonem w ręku pojawia się prezes HVW Piotr Balicki! Nie wygląda na zadowolonego!
Piotr Balicki - Co tu się do cholery dzieje?! Z tego co pamiętam, to ja tu rządzę! Ja jestem prezesem HVW! Kim do cholery jesteś ty człowieku, że wygłaszasz takie bzdury w środku mojego ringu? A ty Vlad? Ty jestem głównym aktorem tego wątpliwego spektaklu? Nigdy bym się po tobie tego nie, spodziewał! Powierzyłem ci moje zaufanie, na które nie jest łatwo zapracować, a ty wykorzystałeś to przeciwko mnie... brak mi słów. To co tu usłyszałem to jakieś brednie, to nie może być prawda! Cokolwiek nie postanowiliście, bądźcie pewni, że HVW było dla mnie spełnieniem życiowych marzeń i ja tego tak nie zostawie! (w tle chanty H-V-Dub, H-V-Dub) HVW będzie żyć w naszych sercach cokolwiek byście nie próbowali z tym zrobić! Biggmaczyński, Castro! Bądźcie pewni, że to nie koniec, że nie jestem sam. (Do Balickiego dołącza kilku wrestlerów m.in. HVW Pro Pain Champion Venomus, Polish Champion Alex Scorp czy cała Niższa Kultura Wrestlingu) Oni wierzą w HVW, tu wypłynęli na szeroką wodę, tu zdobyli pierwsze tytuły... Nie zostawimy tego!
Balicki i towarzyszący mu wrestlerzy opuszczają arenę, zaś publiczność stale głośno chantuje "H-V-Dub..."
Koniec transmisji…