„Śledztwo w sprawie euforigenu” to interaktywne wydarzenie na żywo z udziałem drużyn składających się z 4–6 graczy, prowadzone przez moderatora/moderatorkę gry. Gra typu escape room składa się z dwóch części:
rozgrywki (45–60 minut): zespołowego rozwiązywania zagadek,
dyskusji (15–30 minut): rozmowy i zadań po zakończeniu rozgrywki (to właśnie wtedy najwięcej się uczymy!)
Gra „Śledztwo w sprawie euforigenu" pomaga zrozumieć, w jaki sposób sugestywne komunikaty, techniki manipulacji oraz nasze osobiste uprzedzenia wpływają na to, jak interpretujemy informacje – zwłaszcza wtedy, gdy musimy podjąć ważną decyzję. Podczas rozgrywki gracze rozwiązują zagadki zawierające zmanipulowane nagłówki, wprowadzające w błąd wykresy z danymi czy deepfake. Każdy z tych elementów pokazuje, jak wiarygodne mogą wydawać się rozpowszechniane w mediach nieprawdziwe informacje. A zastosowanie komunikatów wywołujących silne emocje jeszcze dobitniej uświadamia, że bardzo łatwo jest dać się oszukać.
Korzyści:
Osoby uczestniczące przekonują się, jak łatwo jest dać się wprowadzić w błąd. Na działanie dezinformacji są podatni wszyscy ludzie, a nie tylko ci „inni”. Na przykład gracze przekazują dalej deepfake w przekonaniu, że jest to autentyczny film.
Gracze uświadamiają sobie, że skłonność do potwierdzania własnych przekonań wpływa na to, jak interpretują informacje. Osoby napotykają na zmanipulowane treści (nagłówki i wykresy), które wywołują wrażenie, że z produktem musi być coś nie tak.
Młodzi ludzie przekonują się, że w ocenie fałszywych obrazów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję nie da się polegać na własnych zmysłach. Największym wyzwaniem w grze jest zagadka z rozpoznawaniem zmanipulowanych zdjęć twarzy. Gracze znajdują błędy, ale uświadamiają sobie, że udało się to tylko dlatego, że skupili się na zadaniu, a zdjęcia były duże i wyraźne. W rzeczywistości, przewijając szybko ekran smartfona, przeoczyliby te sygnały.
Osoby uczestniczące zastanawiają się nad konsekwencjami rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Ludzie zazwyczaj nie poświęcają zbyt dużo czasu na weryfikowanie treści przed ich udostępnieniem, a platformy społecznościowe są zaprojektowane w taki sposób, by zachęcać do szybkiego reagowania i emocjonalnego angażowania się.
Moderowanie: Osoba prowadząca (gospodarz gry) zaczyna grę, udziela wskazówek i motywuje graczy, a także moderuje dyskusję po rozgrywce. Moderatorki/moderatorzy powinni wcześniej zapoznać się z zasadami gry.
Sprzęt: Każda drużyna będzie potrzebować co najmniej jednego urządzenia (laptopa, tabletu lub smartfona) z dostępem do internetu, ponieważ w niektórych momentach gry trzeba będzie uzyskać informacje ze strony internetowej, aby kontynuować rozgrywkę.
Przygotowanie sali: W sali powinny znajdować się stoły dla drużyn składających się z 4–6 graczy. Każda drużyna powinna mieć swój stół (lub wydzielone miejsce) oraz kartki i ołówki.
Materiały do gry: Wydrukuj wszystkie materiały i przygotuj zestawy. Musisz jedynie zapewnić koperty i coś do pisania.
Projektor: Może się przydać, ale nie jest obowiązkowy. Można go wykorzystać do wyświetlania licznika czasu podczas gry oraz w czasie dyskusji.
Takiego tekstu można użyć do promocji wydarzenia z grą escape room. Uwaga: zalecamy unikanie terminów takich jak „dezinformacja” czy „fałszywe wiadomości”.
Wersja skrócona
Śledztwo w sprawie euforigenu — czy rząd powinien zapewnić dostawę batoników z suplementem poprawiającym kondycję i działanie mózgu do polskich szkół? Sprawdź się w grze escape room, rozwiązując zagadki osadzone w świecie mediów cyfrowych, botów na portalach społecznościowych, deepfake'ów i innych form manipulacji.
Możesz również dodać opis misji gry:
W Polsce ma się pojawić nowy suplement diety: euforigen. Popularny w Stanach Zjednoczonych produkt poprawia kondycję, zwiększa odporność oraz wspiera pamięć i koncentrację. W ramach rządowego programu promocji zdrowia batoniki z euforigenem mają być dostępne za darmo w szkolnych automatach z przekąskami. Producent twierdzi, że suplement jest bezpieczny, przeszedł wszystkie testy i wkrótce ruszy produkcja. Jednak Twoja koleżanka ma wątpliwości, bo słyszała, że znany youtuber Detektor Prawdy nagrał film, w którym mówił, że produkt jest szkodliwy, a zapewnienia producenta nie są wiarygodne. Poprosiła Cię o pomoc w znalezieniu i udostępnieniu dalej tej informacji. Masz 45 minut na odkrycie prawdy!