KALENDARZ WAŻNYCH ROCZNIC NARODOWYCH
w roku 2014
(OGÓLNOPOLSKICH I NASZYCH LOKALNYCH)
*W planie uroczystości gminnych przyjęto m.in. udział w wieczornej mszy św. i złożenie wiązanek oraz zapalenie zniczy przed Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich
** W planie uroczystości gminnych przyjęto m.in. udział w wieczornej mszy św. i złożenie wiązanek oraz zapalenie
zniczy na cmentarzu
Insurekcja kościuszkowska
W miniony poniedziałek tj. 24.03. br. minęła rocznica złożenia przysięgi przez Tadeusza Kościuszkę na Rynku w Krakowie, co uważa się za początek powstania.
Klęska w wojnie z Rosją w 1792 r., sejm w Grodnie ( 17.06. – 24.11. 1792 r.), który sterroryzowany przez wojska rosyjskie i knowania ambasadora rosyjskiego Jakoba Siewersa, milczeniem posłów zaakceptował II rozbiór Polski, budziły nastroje wrogości wobec zaborców. Uchwały tego sejmu znosiły prawie wszystkie reformy Sejmu Czteroletniego,
a także pozwalały Rosji na wprowadzenie jej wojsk na tereny Rzeczpospolitej i nadzór nad polską służbą dyplomatyczną. W pozostałym skrawku jeszcze „wolnej Rzeczpospolitej władzę sprawowali targowiczanie, którzy wspierani przez nowego ambasadora rosyjskiego gen. Osipa Igelströma, rabowali, terroryzowali społeczeństwo i doprowadzili kraj do ruiny gospodarczej i finansowej. Europa była zajęta rewolucją francuską więc Katarzyna II mogła swobodnie zaostrzyć reżim policyjny w Polsce, nasilić aresztowania i cenzurę, gnębić patriotów i stopniowo likwidować armię polską. Było jasne, że ona dąży do całkowitej likwidacji państwa polskiego. Spiskowcy zrozumieli, że mogą temu zapobiec tylko drogą walki zbrojnej. Następne wydarzenia, tzn. masowe aresztowania w Warszawie na przełomie lutego i marca 1794 r. oraz wydany przez Radę Nieustającą 21 lutego nakaz redukcji wojska przyśpieszył podjęcie decyzji o wybuchu powstania.
Redukcji wojska nie podporządkował się brygadier Antoni Józef Madaliński, ubogi szlachcic pochodzący z Wielkopolski (Porowo woj. kaliskie), który w porozumieniu z Tadeuszem Kościuszko wyprowadził Wielkopolską Brygadę Kawalerii Narodowej spod Ostrołęki nad Notecią w kierunku Krakowa. Ten słynny marsz Madalińskiego ( 12.03.1794 r.) zapoczątkował powstanie, które 12 dni później ogłosił w Krakowie Tadeusz Kościuszko. Zaprzysiężenie „Aktu powstania” odbyło się na Rynku w Krakowie 24.03.1794 r. W dniu tym była piękna słoneczna pogoda, na Rynku ustawiły się 1 batalion 3 regimentu Mikołaja Czapskiego oraz półkompania artylerii Kazimierza Małachowskiego, a za nim tłumy mieszkańców Krakowa. Wszyscy w skupieniu słuchali przysięgi „ Ja Tadeusz Kościuszko, przysięgam w obliczu Boga całemu Narodowi Polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie dla ochrony całości granic, odzyskania samodzielności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę. Tak mi Panie Boże dopomóż
i niewinna męka Syna Jego”. Następnie poseł Aleksander Linowski odczytał „Akt powstania obywatelów mieszkańców woj. Krakowskiego”. Współredaktorem tekstu tego dokumentu był Hugo Kołłątaj. Oskarżano w nim Katarzynę II o zamach na niepodległość Polski, reformy Sejmu Wielkiego i o to, że „chytrze od obrony kraju odwiodła króla”. Faktycznie Akt ten odsuwał od władzy króla i na czas insurekcji powierzał ją Tadeuszowi Kościuszce jako Najwyższemu Jedynemu Naczelnikowi oraz Radzie Najwyższej Narodowej.
W odezwie do żołnierzy Tadeusz Kościuszko pisał m.in. „Narodowi i Ojczyźnie tylko waszą wierność winniście. Ona na was woła o obronę, ja w jej imieniu przesyłam wam rozkazy. Biorę z wami kochani koledzy za hasło: Śmierć lub zwycięstwo”.
Insurekcja kościuszkowska trwała od 24.03. 1794 r. do 16.11.1794 r. była jednym z najdonośniejszych wydarzeń w dziejach Polski. Zapoczątkowała okres powstań narodowych, objęła wszystkie dzielnice przedrozbiorowego państwa, wymierzona była przeciwko dwom zaborcom: Rosji i Prusom. Brały w nim udział nie tylko wojska regularne ale również pospolite ruszenie i inne ochotnicze formacje. Było to pierwsze powstanie, w którym sprawy społeczne powiązano z narodowymi. Tadeusz Kościuszko mówił ”Za samą szlachtę bić się nie będę , chcę wolności całego narodu.” Uważał, że tylko przy poparciu całego narodu można odnieść zwycięstwo. Po bitwie racławickiej dla oddania czci kosynierom nie tylko przywdział chłopską sukmanę, ale 7.05.1794 r. w obozie pod Połańcem wydał manifest opracowany przez Hugona Kołłątaja, w którym głosił że „ osoba wszelkiego włościanina jest wolna” oraz zapowiadał obniżenie wymiaru pańszczyzny do połowy.
Wybitny historyk Andrzej Zahorski uważał, że „mimo braku szans na zwycięstwo Polacy w 1794 r. musieli się bić, bo zagrażała im zupełna likwidacja nawet tego strzępa zależnego od Rosji państwa, jaki pozostał po drugim rozbiorze”.
Testamentem politycznym Tadeusza Kościuszki, który przekazał przyszłym pokoleniom było, że Polacy mogą wywalczyć niepodległość tylko drogą walki poprzez wysiłek całego narodu. Tę myśl podjęli Polacy i realizowali ją w dobie wojen napoleońskich , nocy listopadowej, Wiosny Ludów, powstania styczniowego oraz w 1918 r. i później. W insurekcji kościuszkowskiej bardzo aktywnie uczestniczyli Wielkopolanie, ale to będzie przedstawione referatem w rocznicę wybuchu powstania w Wielkopolsce w sierpniu.
Informacje zaczerpnięto z :
Trzy powstania narodowe. Wyd. zbiorowe W – wa 2000 r. s. 138
Kronika powstań polskich 1794 – 1914 W – wa 1994 r. s. 21-24
oraz własne badania autora.
Stanisław Stanisławski
***
Rozejm w Trewirze
Dnia 16.02.br. minęła 95 rocznica zawarcia rozejmu w Trewirze, który formalnie kończył Powstanie Wlkp. Niemcy pod żadnym pozorem nie chcieli zrzekać się swoich praw do Wielkopolski. Od początku lutego 1919 r. wznowili ofensywę na frontach: północnym (krwawe walki o Rynarzewo, Łochowo i Szubin), południowym – 10 lutego siły polskie zostały zmuszone do obrony, zachodnim – 12 lutego Niemcy zajęli Babimost i Kargowę. Jednak na wszystkich tych frontach ataki Niemców zostały zahamowane przez powstańców. Fiaskiem zakończyły się rokowania w Berlinie. W dniach 3–5 lutego 1919 r. w rozmowach brali udział przedstawiciele Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu na czele z ks. Stanisławem Adamskim i Wojciechem Korfantym oraz reprezentant rządu pruskiego podsekretarz stanu Heinrichsen. Polacy proponowali rozejm i ustalenie linii demarkacyjnej zgodnej z aktualnym przebiegiem frontów. Niemcy to odrzucili, domagali się rozbrojenia i rozpuszczenia do domów armii powstańczej, a walczących Polaków uważali za buntowników. Nie myśleli ustępować z Wielkopolski i tak jak wyżej wspomniano, rozpoczęli ofensywę na wszystkich frontach. Tymczasem 17 lutego 1919 r. upływał termin wykonania przez Niemców warunków rozejmu zawartego w Compiègne 11 listopada 1918 r., więc próbowali oni wymóc na aliantach jego przedłużenie. Mocarstwa sojusznicze żądania te odrzuciły i w wyniku rokowań, które trwały w Trewirze w dniach 14–16 lutego 1919 r., zawarto układ. Na żądanie marszałka Francji Ferdynanda Focha dopisano fragment, który dotyczył Wielkopolski: „Niemcy muszą zaniechać niezwłocznie wszelkich kroków zaczepnych przeciwko Polakom na terenie Poznańskiego i wszystkich innych terenach.” Linię demarkacyjną wyznaczono zgodnie z aktualnym zasięgiem frontów. Ponieważ nie wyznaczono daty wejścia w życie tych postanowień Niemcy dokonali korzystnej korekty dla siebie na niektórych odcinkach frontu. Jednak oni nie zamierzali realizować postanowień w/w rozejmu. Różnymi metodami, począwszy od zabiegów dyplomatycznych , aż po terror i najazdy zbrojne próbowali zmienić na swoją korzyść przebieg linii demarkacyjnej.Od podpisania rozejmu w Trewirze (16.02. 1919 r.) aż do zawarcia traktatu wersalskiego (28.06.1919) powtarzały się incydenty zbrojne (np. 23.06.1919 r. napad Grenzschutzu na Wieruszów). W walkach zbrojnych ginęło jeszcze miesięcznie kilkudziesięciu powstańców . W czerwcu 1919 r. poległo ich aż 121.
Powstanie Wielkopolskie odegrało decydującą rolę w ukształtowaniu granicy zachodniej państwa polskiego. Stawiało mocarstwa zachodnie w Paryżu przed faktem dokonanym i Wielkopolska wróciła do Macierzy. Kosztowało to jednak wiele krwi i wyrzeczeń. W walkach zginęło około 2 tys. Polaków i 1500. Niemców. W Wielkopolsce sformowano 70 tys. dobrze uzbrojonych żołnierzy, którzy odegrali dużą rolę w dalszych walkach o zachodnie i północne granice Polski.
Opracował dr Stanisław Stanisławski na podstawie:
Kronika powstań polskich 1794–1944, Warszawa 1994, s. 350-353.
A. Czubiński, Z. Grot, B. Miśkiewicz, Powstanie Wielkopolskie 1918–1919, Warszawa, Poznań 1983, s. 348–363.
29 października - Uroczystość związana z utworzeniem Lapidarium na cmentarzu żydowskim w Zaniemyślu
29 października br., o godzinie 14, do Sali GOKiR przybyło wielu znakomitych gości aby uczestniczyć w uroczystym otwarciu lapidarium, które utworzono na terenie dawnego żydowskiego cmentarza w Zaniemyślu. Wśród obecnych znaleźli się: członek zarządu Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich z filią w Poznaniu – Aleksander Imas z małżonką, Małgorzatą, Teresa Radowicz - artystka, malarka z Poznania, dr Kazimierz Krawiarz z Kórnika, ks. proboszcz Jacek Leśniewski, Edward Marciniak, Stanisław Stefaniak, Zofia Kubiak, Barbara Kajdasz, Janina Kamińska. Alina Frąckowiak. Alina Sobkowiak, Anna Nowak, radni Rady Gminy Zaniemyśl, członkowie Stowarzyszenia Ziemia Zaniemyska, młodzież z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Łęknie z nauczycielami i dyr. Marią Stępień, uczniowie z Zespołu Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Zaniemyślu z dyr. Małgorzatą Fertałą i nauczycielami.
Wszystkich przybyłych powitał wójt gminy Zaniemyśl, Krzysztof Urbas.
Następnie, uczennica CKZiU - Monika Falbierska odczytała poruszający wiersz Antoniego Słonimskiego pt.” Elegia miasteczek żydowskich”, a po niej głos zabrała prezes Stowarzyszenia Henryka Noetzel. Opowiedziała gościom o tym, jak doszło do powstania lapidarium.
Macewy znalazły się przypadkowo w posiadaniu Edwarda Marciniaka, emerytowanego nauczyciela, który w latach 70-tych próbował przekazać je gminie, jednak nikt nie był nimi zainteresowany. W ubiegłym roku, w czasie spotkania z H. Noetzel, mimochodem o nich wspomniał. I to stało się przyczynkiem do utworzenia lapidarium na terenie dawnego żydowskiego cmentarza, który tym samym można było ocalić od zapomnienia. Dzięki przychylności wójta, Krzysztofa Urbasa, kwestię budowy lapidarium sprawnie rozwiązano. Macewy z ogrodu E. Marciniaka zabrano i przetransportowano w miejsce, gdzie zostały umyte przez kilku członków Stowarzyszenia. Na podstawie starej mapki, wskazującej dokładne położenie dawnego cmentarza żydowskiego, wybrano lokalizację lapidarium, umieszczono tam nie tylko macewy ale i wkopano kamień z płytą, na której wyryto gwiazdę Dawida oraz napis „Cmentarz żydowski”, w języku polskim i hebrajskim. Obok, umieszczono dużą tablicę z tekstem informacyjnym na temat lapidarium, w języku polskim i angielskim, przygotowanym przez Stowarzyszenie.
I znów na podium wkroczyli młodzi artyści. Piosenkę „Gdybym był bogaczem”, z musicalu „Skrzypek na dachu”, wykonał Kacper Janicki, a fragmenty wiersza Romana Brandstaettera pt. ”Rachunek kamieni” wyrecytowały Anita Kaźmierczak i Zuzia Skotarczak. Dziewczęta z klasy szóstej szkoły podstawowej z Zaniemyśla bardzo rytmicznie wykonały taniec żydowski. O piękną scenografię zadbała nauczycielka i bibliotekarka, Alina Stulpa, która była także scenografem i reżyserem tego udanego przedstawienia.
W kolejnym punkcie programu H. Noetzel przedstawiła prezentację obrazującą i rozwijającą treść tablicy informacyjnej przy lapidarium. Opowiedziała m.in. o pierwszej drewnianej synagodze, którą wzniesiono w Zaniemyślu w XVIII wieku, a także o drugiej, już murowanej i jej historii. Mówiła o żydowskich szkołach i nauczycielach. Wspomniała też o wybitnych Żydach pochodzących z Zaniemyśla.
O wielu znanych w Wielkopolsce i świecie Żydach, pochodzących z Zaniemyśla mówił też Krzysztof Budzyń, a Agnieszka Hibner przygotowała prezentację, podczas której przybliżyła gościom sylwetkę Pauli Schrimmer – ostatniej Żydówki w Zaniemyślu.
Przybyła na uroczystość z Poznania artystka - malarka, Teresa Radowicz przywiozła w prezencie wykonany przez siebie olejny obraz zaniemyskiej synagogi, który mogliśmy wszyscy podziwiać. W podziękowaniu wręczono jej piękny bukiet kwiatów i książkę Ziemia Zaniemyska.
Na zakończenie pierwszej części uroczystości ponownie wystąpiła Monika Falbierska deklamując wiersz Jaroslava Seiferta „Utracony Raj”. Wybór wierszy i przygotowanie uczennicy do deklamacji to zasługa nauczycielki Jolanty Bździuch.
Druga część uroczystości odbyła się już na miejscu starego żydowskiego cmentarza. Tu nastąpiło uroczyste odsłonięcie przez pp. Imas kamienia z płytą informacyjną. Zapalono znicze, złożono wiązankę kwiatów.
Ks. proboszcz Jacek Leśniewski uświadomił zebranym, że miejsce, na którym się znaleźliśmy, jest miejscem świętym, jak każde, gdzie pochowani zostali ludzie. Pan Aleksander Imas poprosił obecnych o modlitwę za spoczywających tu ludzi.
Wójt gminy Zaniemyśl Krzysztof Urbas obiecał, że dopilnuje, aby w miejscu, na którym utworzono lapidarium panował zawsze ład i porządek.
Po zakończeniu uroczystości zaproszono przybyłych spoza Zaniemyśla gości do siedziby Stowarzyszenia Ziemia Zaniemyska. Tu, przy kawie, herbacie, pieczonych jabłkach i przepysznych domowych pączkach kol. Marysi Dembinskiej dyskutowano, wymieniano informacje.
W przygotowanie uroczystości zaangażowanych było wiele osób ze Stowarzyszenia Ziemia Zaniemyska, z Gminy Zaniemyśl, GOKiR-u, Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zaniemyślu, Zespołu Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Zaniemyślu, Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Łęknie, a także Krzysztof Głowacki z firmy reklamowo-poligraficznej z Zaniemyśla i kilku sympatyków Stowarzyszenia. Całość koordynowała Henryka Noetzel.
Wszystkim wymienionym składamy serdeczne podziękowania.
Małgorzata Stawczyk-Paul
Członek Zarządu (skarbnik) Stowarzyszenia Ziemia Zaniemyska
Tekst znajdujący się na tablicy informacyjnej umieszczonej przy lapidarium:
Lapidarium powstało w sierpniu 2014 roku na terenie dawnego, założonego około 1780 roku, cmentarza żydowskiego.
Lokacja miasta Zaniemyśla w 1742 roku spowodowała napływ wielu osadników, obok Polaków pojawili się też Niemcy i Żydzi. Te trzy nacje wspólnie przyczyniły się do rozwoju naszej miejscowości. W niektórych latach, np. w 1834 roku, prawie 40% ludności Zaniemyśla stanowili Żydzi. Posiadali tutaj synagogę i dwie szkoły. Spośród nich wywodzi się wiele znanych i cenionych w świecie osób. Na skutek postępującej od połowy XIX wieku emigracji, wywołanej głównie przyczynami ekonomicznymi, ale także politycznymi i innymi, w roku 1939, w Zaniemyślu mieszkała już tylko jedna osoba wyznania mojżeszowego.
Ostatni pochówek w tym miejscu odbył się w 1935 roku.
W czasie okupacji (1939-1945) niemieccy naziści zniszczyli cmentarz, a macewy wykorzystali m.in. do budowy dróg. Po wojnie z jego tylnej części pobierano piasek.
Inicjatorem powstania lapidarium było Stowarzyszenie „Ziemia Zaniemyska", a wykonawcą Gmina Zaniemyśl. Pamiątkowa tablica ma przypominać pochowanych tutaj Żydów, dawnych mieszkańców Zaniemyśla.
Zarząd Stowarzyszenia Ziemia Zaniemyska
The lapidary was founded in August 2014 in the former Jewish cemetery, established about 1780.
In 1742 the location of Zaniemyśl led to an influx of settlers, besides Polish people, German and Jewish people also appeared. These three nations jointly contributed to the development of our village. In 1834, the Jews made up almost 40% of the population of Zaniemyśl. They had a synagogue and two schools. Many well-known Jews, respected world wide hailed from here. As a result of the increasing, since the mid-19th century emigration, caused mainly by economic but also political and other reasons, by 1939, there remained only one person of Jewish faith in Zaniemyśl.
The last burial in the cemetery took place in 1935.
During the occupation (1939-1945), German Nazis destroyed the cemetery, and the gravestones were used, among other things, for the construction of roads. After the war, sand was obtained from the back part of the cemetery.
The lapidary was founded at the initiative of the Land of Zaniemyśl Society and built by the municipality of Zaniemyśl. The memorial plaque serves as a reminder of the Jews buried here, the old inhabitants of Zaniemyśl.
The Board Of Directors Of the Land of Zaniemyśl Society
Foto: Roman Plebański, Elżbieta Bartkowiak
Małgorzata Stawczyk-Paul ciąg dalszy Izba
17 października - otwarcie roku kulturalnego przez GOKiR
Na zaproszenie pani Dyrektor, Anny Nowak delegacja naszych członków wzięła udział w uroczystości otwarcia roku kulturalnego przez GOKiR. Obecnych było wielu gości, rodziców dzieci, które występowały w programie kulturalnym , przyjaciół i krewnych śp. Jerzego Skarbeckeigo, któremu poświęcona była duża część spotkania i in. Nasze Stowarzyszenie zaoferowało możliwość odwiedzenia wystawy w Izbie Pamięci, poświęconej historii szkolnictwa w Gminie Zaniemyśl. Niestety, tylko 20 minutowa przerwa, w której można było przejść do Izby, była zbyt krótka, aby zachęcić gości do skorzystania z tej możliwości. Szkoda, choć nic straconego, wystawa jest stała i można ją obejrzeć przy innej okazji.
Henryka Noetzel
6 - 11 października: Obchody 50- lecia Średzkiego Towarzystwa Kulturalnego
Bogaty program obchodów złotego jubileuszu ŚTK ściągnął do Środy wielu sympatyków Towarzystwa, wśród nich także członków naszego Stowarzyszenia. Byli tacy, którzy nawet jednego dnia nie opuścili, a niektórzy przyjechali w tym celu z daleka.
We wtorek, 6 października delegacja złożona z trzech naszych członków - Henryki Noetzel, Aliny Frąckowiak i Feliksa Zamelskiego, uczestniczyła
w sadzeniu dziesięciu platanów poświęconych pamięci zasłużonych mieszkańców ziemi średzkiej, wybranych wcześniej w specjalnym plebiscycie. Zaszczyt posadzenia drzewa Edwarda Raczyńskiego (1786-1845) przypadł trzem osobom, wśród których była prezeska naszego Stowarzyszenia. Ziemię zaniemyską reprezentuje ponadto drzewo, Ryszarda Berwińskiego (1819-1879). Pozostałe postaci, których zasługi dla ziemi średzkiej w ten sposób uczczono, to: Jan Henryk Dąbrowski (1755-1818), Augustyn Szamarzewski (1832-1891), ks. Mieczysław Alfons Meissner (1877-1938), Halina Stabrowska z domu Schmidt (1901-1943), Jan Polski (1886-1940), Hieronim Gostomski (? -1609), Antoni Kremer (1819-1893) i Alfred Teofil Milewski (1893-1959). Te nazwiska, z krótką informacją o postaci, zostały wyryte na ozdobnych kamieniach, umieszczonych przy drzewach.
Po uroczystości zostaliśmy ugoszczeni kawą, ciastem i kieliszkiem szampana.
W sobotę, 11 października odbyła się w sali Ośrodka Kultury w Środzie uroczystość finalna, podczas której nasza delegacja (H. Noetzel, Maria Sitek, Maria Dembinska, Małgorzata Sarzyńska i Feliks Zamelski) miała okazję złożyć Jubilatom życzenia i uczestniczyć w bogatym programie kulturalnym.
Tekst: H. Noetzel
Foto: Jerzy Szymański
29 września - Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia.
Nastąpiła zmiana w statucie, w par. 3, dotyczącym siedziby stowarzyszenia (zmiana numeracji budynku na 16 A), i składzie zarządu (w wyniku wcześniejszej rezygnacji dwóch osób - Elżbiety Bartkowiak i Romana Plebańskiego). Wszystkie związane z tym uchwały podjęto jednogłośnie.
Tekst: H. Noetzel
24 września - udział w wycieczce do Śremu
W niedzielę, 24 września kilku członków naszego stowarzyszenia wzięło udział w wycieczce do Śremu i okolic, zorganizowanym przez ŚTK. Przewodnikiem był Krzysztof Budzyń, który w niezwykle interesujący sposób przybliżał nam dzieje Śremu i niektórych okolicznych miejscowości, opowiadał o ludziach, zabytkach, przytaczał różne ciekawostki i anegdoty - po prostu nie sposób było się nudzić, choć mogło się nam przedtem wydawać, że przecież znamy Śrem.
Tekst: Henryka Noetzel
Foto: Jerzy Szymański
8 sierpnia 2014 – uroczysta promocja książki Ziemia zaniemyska – przyroda, historia, turystyka
Promocja naszej publikacji „Ziemia zaniemyska’’ odbyła się 8 sierpnia 2014 r., o godz. 18.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Zaniemyślu. W spotkaniu uczestniczyło ponad 80 osób.
Wszystkich przybyłych powitała prezes Henryka Noetzel i opowiedziała o książce, o genezie jej powstania, autorach i ludziach, którzy wspierali tworzenie publikacji. Tym osobom – w następnej części spotkania – zostały wręczone podziękowania. Dziękowaliśmy Nadleśnictwom Babki i Jarocin, państwu B.J. Łobzom, A.J. Tłokom , J.M. Dembińskim, paniom Kindze Sobczak i Dorocie Jakubowskiej oraz państwu W.M. Łobzom i panu K. Budzyniowi za wsparcie finansowe a także merytoryczne. Podziękowaliśmy konsultantom naukowym – panom: dr. S. Stanisławskiemu, dr. inż. Mieczysławowi Kasprzykowi, Krzysztofowi Baczyńskiemu, Zbigniewowi Łyszczarzowi oraz innym osobom, których pomoc była niezbędna w opracowaniu książki – pracownikom Urzędu Gminy Zaniemyśl i członkom Rady Gminy, księdzu proboszczowi Jackowi Leśniewskiemu, paniom: Alinie Frąckowiak, Marii Sitek, Marii Dembińskiej i Alinie Sobkowiak. Pani Agnieszce Michałowskiej dziękowaliśmy za bezinteresowną pomoc w ocenie poprawności językowej publikacji, panu Andrzejowi Bukowemu za rzetelne przygotowanie naszej książki do druku, panom: Krzysztofowi Szymoniakowi, Zbigniewowi Jasielskiemu, Danielowi Noetzelowi, Hubertowi Łyszczarzowi za wykonanie i udostępnienie fotografii do książki. Byliśmy wdzięczni panu dr. Damianowi Łowickiemu za pracę w zespole redakcyjnym – przygotowanie części tekstu, udostępnienie fotografii i zrobienie map sytuacyjnych, pani Elżbiecie Bartkowiak za pracę w zespole redakcyjnym – przygotowanie części tekstu i udostępnienie fotografii oraz osobom, które najwięcej pracy włożyły w powstanie książki: pani Henryce Noetzel za opracowanie części tekstu, udostępnienie fotografii, zaprojektowanie okładki i strony z reklamami oraz pracę redakcyjną i panu Romanowi Plebańskiemu za opracowanie części tekstu, udostępnienie fotografii oraz pracę redakcyjną.
Następnie obejrzeliśmy występ zespołu „Lutnia’’, działającego przy Gminnym Ośrodku Kultury. Panie wraz z towarzyszącym im, grającym na akordeonie panem Romanem Łażewskim, wykonały trzy piosenki. Po występie poprosiliśmy o zabranie głosu naszych gości. Pierwszy przemówił pan Stanisław Stanisławski, a po nim wójt Krzysztof Urbas, pani Bożenna Urbańska – prezes Średzkiego Towarzystwa Kulturalnego, pan Krzysztof Budzyń, pan Kazimierz Krawiarz oraz pani Małgorzata Fertała – dyrektor Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Zaniemyślu. W wypowiedziach podkreślano zalety książki, jej szeroką problematykę oraz to, że być może zachęci ona czytelników do poszerzania swojej wiedzy o tym regionie, a nawet do pisania własnych publikacji.
Następną osobą , która umiliła nasze spotkanie była Wiktoria Dawidek, absolwentka zaniemyskiego gimnazjum. W jej wykonaniu wysłuchaliśmy czterech piosenek, m.in. „Ale to już było’’, „Pamiętajcie o ogrodach’’. Na zakończenie wieczoru wszyscy zebrani spełnili toast szampanem, uwieńczającym wspólny sukces osób, które brały udział w powstaniu i wydaniu książki, z życzeniami , aby posłużyła wielu ludziom w poznawaniu naszej „małej ojczyzny’’.
Małgorzata Sarzyńska
Foto: Jarosław Plebański
Hubert Łyszczarz
26 lipca 2014 – sprzedaż promocyjna naszej książki Ziemia zaniemyska – przyroda, historia, turystyka podczas Zaniemyskich bitew morskich
Foto: Roman Plebański
Małgorzata Stawczyk-Paul
Elżbieta Bartkowiak
24 lipca 2014 – nasza pierwsza książka na rynku
24 lipca ukazała się nasza pierwsza książka. Ziemia - zaniemyska przyroda, historia, turystyka została napisana przez Henrykę Noetzel, Romana Plebańskiego, Elżbietę Bartkowiak i Damiana Łowickiego. Jest to książka kolorowa, pięknie wydana, na dobrym papierze, bogato ilustrowana, w twardej oprawie, o objętości 112 str. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. W części przyrodniczej są opisy m.in. lasów, wód, parków, pomników przyrody, chronionych grzybów, roślin (w tym jedynej jak na razie naszej orchidei) i zwierząt. Część historyczna zawiera opisy najstarszych śladów działalności ludzkiej, historię Niezamyśla i Zaniemyśla, historię własności dóbr zaniemyskich, zarys dziejów pozostałych miejscowości (również nieistniejących) oraz biogramy osób ze szczególnym uwzględnieniem postaci hr. Edwarda Raczyńskiego. A w części turystycznej opisano m.in. najcenniejsze nasze zabytki, przechadzkę po Zaniemyślu oraz kilka szlaków turystycznych w gminie.
15 czerwca 2014 – wycieczka do Wielkopolskiego Parku Narodowego
W piękny, słoneczny poranek zebraliśmy się obok Izby Pamięci w Zaniemyślu, aby rozpocząć naszą wycieczkę do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Henryka Noetzel, kierownik tego przedsięwzięcia, zapoznała nas z regulaminem i programem wycieczki. Najpierw autokarem udaliśmy się do Mosiny, gdzie czekali na nas pozostali uczestnicy, a stamtąd wyruszyliśmy pieszo. Naszymi przewodnikami byli prof. dr hab. Ryszard Gołdyn, pracownik naukowy Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, który opowiadał nam o świecie przyrody ożywionej i nieożywionej Parku oraz dr Grażyna Rozmiarek (była pracownica naukowa UAM), główny organizator wycieczki, która raczyła nas różnymi ciekawostkami historycznymi dotyczącymi zwiedzanego terenu i interesujących obiektów.
Na obszarze Wielkopolskiego Parku chroni się rozmaite formy krajobrazu polodowcowego (np. głazy narzutowe, jeziora rynnowe) oraz naturalne zbiorowiska roślinne i związane z nimi zwierzęta. Na naszej trasie obserwowaliśmy obszary ochrony ścisłej, takie jak: Jezioro Budzyńskie, znajdujące się w fazie postępującego zarastania i wypłycania, jezioro Kociołek – okrągłe jeziorko polodowcowe, rezerwat Grabina im. prof. A. Wodziczki – najbardziej naturalny zespół leśny, oczko wodne Żabiak oraz Jezioro Góreckie – przykład jeziora rynnowego wraz z jego florą i fauną.
Na trasie naszej wędrówki mijaliśmy głazy narzutowe poświecone ludziom zasłużonym dla Wielkopolskiego Parku Narodowego: Adamowi Wodziczce, współtwórcy nowoczesnej ochrony przyrody, profesorowi Uniwersytetu Poznańskiego, Franciszkowi Jaśkowiakowi, krajoznawcy, przewodnikowi oraz Izabeli Dąmbskiej, obrończyni WNP. Jedynie kamień poświęcony Władysławowi Zamoyskiemu, który należące do niego lasy na terenie dzisiejszego Wielkopolskiego Parku Narodowego przekazał narodowi, został przywieziony z Tatr. Niedaleko tego kamienia znajduje się stara studnia, obok której, według tradycji w 1807 roku miał się zatrzymać cesarz Napoleon Bonaparte.
Na chwilę przysiedliśmy nad Jeziorem Góreckim i racząc się pięknym krajobrazem, słuchaliśmy opowieści pani Grażyny o rodzinie Działyńskich i historii Wyspy Zamkowej znajdującej się na tym jeziorze. Na wyspie tej znajdują się ruiny zameczku wybudowanego przez Tytusa Działyńskiego dla swojej siostry Klaudyny. Na Jeziorze Góreckim znajduje się także aerator pulweryzacyjny służący rekultywacji jeziora, poprzez natlenianie wody, a to skutkuje powrotem życia do tego zbiornika wodnego.
Następnie przeszliśmy do pałacu w Jeziorach, wybudowanego przez A. Greisera w czasie II wojny światowej. Po wojnie było tu prewentorium dla dzieci zagrożonych gruźlicą, a obecnie mieści się dyrekcja Wielkopolskiego Parku Narodowego oraz Muzeum Przyrodnicze. Wyeksponowano tu w kilku salach przykłady flory i fauny istniejące na obszarze WNP. Oprócz tego zwiedziliśmy pomieszczenia pałacu, w których znajdowały się pokoje, kuchnie, piwnice oraz budynki dla służby i obsługi tego rozległego majątku.
Odwiedziliśmy także Stację ekologiczną Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu, znajdującą się nad Jeziorem Góreckim. Prowadzone są tu badania przez studentów i naukowców w różnorodnym zakresie i z różnych dziedzin, dotyczących jeziora i terenu WNP. Organizowane są też szkolenia dla uczniów i studentów. Dzięki uprzejmości pracowników Stacji mogliśmy zwiedzić ten obiekt, a następnie odpocząć po długiej wędrówce i urządzić sobie piknik.
Po krótkim odpoczynku wróciliśmy do autokaru. Tam serdecznie podziękowaliśmy naszym przewodnikom: prof. Ryszardowi Gołdynowi i dr Grażynie Rozmiarek za ich trud i wspaniałe opowieści, dzięki którym wzrosła nasza wiedza o Wielkopolskim Parku Narodowym. Pełni wrażeń wróciliśmy do naszych domów.
Tekst: Małgorzata Sarzyńska
Plan parku Opowieść prof. Gołdyna o parku Opowieść kol. Grażyny o Władysławie Zamoyskim
Przy Głazie Wodziczki
Widok na jezioro Kociołek
Greiserówka - siedziba WPN, Muzeum Przyrodnicze Sala kinowa
Kol. Ewa przysiadła, by przypatrzeć się, co to za obiekt wynurza się z wody
Kol. Stefan przygląda się jarzębowi brekini Piknik w Stacji Ekologicznej UAM
Podziękowania dla prof. Gołdyna
Foto: Roman Plebański
31 maja 2014 - Średzkie Sejmiki Kultury
Pięciu członków Stowarzyszenia (Grażyna i Ryszard Rozmiarkowie, Maria Dembińska, Elżbieta Czarna i Henryka Noetzel) wzięło udział w konferencji popularno-naukowej Średzkiego Towarzystwa Kulturalnego zatytułowanej ''Ważni – zapomniani mieszkańcy ziemi średzkiej.”
Zebrało się około 100 osób, ze Środy i wielu okolicznych, a także dalszych miejscowości, np. z Łodzi, Poznania, Bydgoszczy.
Konferencję otworzył burmistrz miasta Środa Wojciech Ziętkowski. Następnie głos zabrała Bożenna Urbańska, prezes Średzkiego Towarzystwa Kulturalnego. Z entuzjazmem przedstawiła postać ks. Augustyna Szamarzewskiego (1832 – 1891) wieloletniego proboszcza kolegiaty średzkiej i wybitnego społecznika, twórcę banków spółdzielczych, który m.in uporządkował kolegiatę i cmentarze średzkie. Na zakończenie prelegentka zwróciła się do obecnego na sali dyrektora Banku Spółdzielczego w Środzie, aby zechciał być inicjatorem powstania pomnika ks. Szamarzewskiego.
Stanisław Frankowski zapoznał zebranych z wybitną postacią ks. Stanisława Kozierowskiego (1874 – 1949) , benedyktyna, wieloletniego proboszcza w Winnej Górze, historyka, językoznawcę, poliglotę, badacza historycznego nazewnictwa miejscowości Wielkopolski, Pomorza Zachodniego i Śląska. Był też współzałożycielem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Franciszek Kosiński (1908-1980), regionalista i pasjonat regionu średzkiego został przedstawiony przez jego bratanka Emilkara Kosińskiego, który specjalnie w tym celu przyjechał z Łodzi wraz z innym członkami rodziny. Wielką zasługą Franciszka Kosińskiego było uratowanie rozpadającego się dworu w Koszutach. Umiał on pozyskiwać od ludzi stare meble i inne zabytkowe przedmioty. Dzięki jego działalności mamy od 1966 r. muzeum siedziby ziemiańskiej z przełomu XIX i XX wieku.
Niespodzianką przedstawioną przez Hannę Sęk była obecność Krzysztofa Mańkowskiego, wnuka gen. Henryka Dąbrowskiego, który wyjaśnił fałszywe pogłoski o współpracy ks. Stanisława Kozierowskiego z Niemcami , w czasie okupacji. Okazało się, że Niemcy odnaleźli stare pisma tybetańskie, których nikt nie potrafił odczytać, a ks. Stanisław potrafił to zrobić i tylko na tym polegała jego współpraca z Niemcami.
Część konferencyjna zakończyła się o godz. 13 i zebrani zostali poczęstowani obiadem. Potem podjechały dwa autokary i zawiozły obecnych do Winnej Góry. W miejscowości tej mieszkał i zmarł gen. Henryk Dąbrowski. W miejscowym kościele odwiedziliśmy kryptę z ciałem generała. Jego Serce znajduje się w Poznaniu, w kościele p.w. św.Wojciecha. Krypta zbudowana jest w stylu młodopolskim, sarkofag wykonano na wzór Scypiona Afrykańskiego. Umieszczono tu tablice upamiętniające żołnierzy z bliskich okolic oraz spis pól bitew, w których Dąbrowski brał udział. Nad sarkofagiem znajduje się witraż przedstawiający Chrystusa Zmartwychwstałego , który był symbolem legionów oraz zmartwychwstania Polski. Zebrani złożyli biało-czerwone kwiaty i odśpiewali hymn Polski.
Następnie uczestnicy spotkania pojechali do Koszut, gdzie przed dworem powitał ich kustosz, Jacek Piotrowski. Średzkie Towarzystwo Kulturalne było inicjatorem powstania tablicy upamiętniającej Franciszka Kosińskiego. W parku, na kamieniu narzutowym znajduje się płaskorzeźba zaprojektowana przez Christiana Gomolca, wykonana przez Eryka Radka. Odsłonięcia dokonali, w obecności zebranych, Bożenna Urbańska, Jacek Piotrowski, Emilkar Kosiński. Kustosz muzeum umożliwił zainteresowanym zwiedzenie dworu, równocześnie część osób udała się na cmentarz w Koszutach, gdzie złożono wiązankę na grobie Franciszka Kosińskiego. Z inicjatywy ŚTK został ufundowany na nim nowy nagrobek.
Ostatnim punktem programu był powrót do Środy, gdzie zwiedzano Kolegiatę Średzką wybudowaną w latach 1425–1428. Powitał nas ks. kanonik Śmigiel, a Bożenna Urbańska szczegółowo omówiła historię i zabytki kościoła.
Tekst: Grażyna i Ryszard Rozmiarkowie
31 stycznia 2014 – akademia z okazji 95-rocznicy Powstania Wielkopolskiego i walne zebranie sprawozdawcze
W piątkowy wieczór odbyła się w sali GOK-u akademia z okazji 95 rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Została ona przygotowana przez Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Zaniemyślu oraz Stowarzyszenie Ziemia Zaniemyska. Po powitaniu przybyłych (a byli wśród nich m.in.rodziny powstańców) przez dyrektorkę Zespołu Małgorzatę Fertałę, uczniowie zaniemyskich szkół zaprezentowali opowieść o Powstaniu Wielkopolskim, a następnie zaśpiewali kilka pieśni patriotycznych. Po występie młodzieży Elżbieta Czarna w prezentacji multimedialnej przedstawiła historię zaniemyskiego pomnika Powstańców Wielkopolskich. Końcowym punktem akademii było podsumowanie szkolnego projektu "Pamiętajmy o Powstaniu Wielkopolskim" – uczniowie otrzymali dyplomy i nagrody – wręczającymi byli wicewójt Bogdan Schwanke, przewodnicząca RG Alina Frąckowiak oraz szefowa naszego stowarzyszenia Henryka Noetzel. Po zakończeniu akademii można było obejrzeć pamiątki powstańcze i prace uczniów.
Po chwili przerwy członkowie stowarzyszenia rozpoczęli Walne Zebranie, na którym sprawozdanie finansowe przedstawiła Elżbieta Bartkowiak, sprawozdanie Komisji Rewizyjnej odczytał jej przewodniczący Stefan Heimann, a prezeska Henryka Noetzel sprawozdanie merytoryczne z działalności stowarzyszenia w roku 2013. Następnie w wyniku głosowania jednomyślnie udzielono Zarządowi absolutorium na kolejny rok. Po dyskusji o planach na rok 2014 zakończono zebranie.
Foto: Mirosława Stanisławska