28.11.2013 - przedstawienie pt. "Fredro na co dzień i od święta"
Tego wieczora gościliśmy w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Łęknie (taką długą nazwę ma teraz Zespół Szkół Ekonomicznych), gdzie uczniowie pod kierunkiem Grażyny Niemier i Kariny Józefiak przygotowali na podstawie kilku sztuk hrabiego Fredry przedstawienie teatralne. Po występie zostaliśmy zaproszeni do obejrzenia wystawy Historia szkoły zaklęta w kronikach, a następnie na rozmowy przy kawie i placku drożdżowym.
08.11.2013 - Uroczystość z okazji Święta Niepodległości
Zorganizowane przez Gminę Zaniemyśl i Centrum Szkolenia Zawodowego i Ustawicznego w Łęknie uroczystości z okazji odzyskania przez Polskę niepodległości odbyły się tutaj wcześniej jak w innych miejscach. Powodem była próba dostosowania terminu do możliwości dojazdowych uczniów szkoły z Łękna, którzy przygotowali pod kierunkiem nauczycieli uroczystą akademię. Zanim do niej doszło odbyła się msza św. w intencji ojczyzny, powstańców i wszystkich, którzy oddali życie za Polskę.
Potem przy pomniku Powstańców Wielkopolskich składano kwiaty i zapalano znicze. Nasze Stowarzyszenie też przygotowało wiązankę w biało-czerwonych barwach i delegacja w składzie: Elżbieta Czarna, Stefan Heimann i Maria Pławska złożyła ją przy pomniku. Fundatorami tej wiązanki były Maria Pławska i Elżbieta Czarna.
Tekst: H. Noetzel
20.10.2013 - 74. rocznica rozstrzelania przez nazistów dziesięciu zaniemyślan na rynku w Środzie
Uroczystości gminne związane z tą rocznicą odbyły się po mszy intencyjnej, jak corocznie, na zaniemyskim cmentarzu. W tym roku, może dlatego, ze rocznica wypadła w niedzielę, było wielu uczestników. W delegacji reprezentującej Stowarzyszenie uczestniczyli: Henryka Noetzel, Maria Dembińska, Stefan Heimann, a także Maria Pławska. Wiązankę biało-czerwonych kwiatów, którą złożyliśmy przy płycie nagrobnej Rozstrzelanych ufundowała i wykonała kol. Maria Dembińska.
Tekst: H. Noetzel
28.09.2013 - 5-lecie naszego stowarzyszenia
Obchody 5-lecia naszego Stowarzyszenia rozpoczęliśmy spotkaniem przy Izbie Pamięci, skąd wyruszyliśmy na Zwolę, gdzie nasi członkowie oraz zaproszeni goście wspólnie zasadzili dąb w "Lesie Nowożeńców i Drzew Okolicznościowych", przy którym została umieszczona pamiątkowa tabliczka.
Uroczystej przedmowy i wręczenia certyfikatu na tę okoliczność dokonał nadleśniczy z Babek dr inż. Mieczysław Kasprzyk.
Następnie udaliśmy się do Czarnotek, gdzie Roman Plebański zapoznał wszystkich uczestników ze szczegółową historią tamtejszego dworku i jego poszczególnych mieszkańców.
Miejscem docelowym, gdzie był uroczysty jubileuszowy poczęstunek dla wszystkich zgromadzonych oraz przemówienia gości, była Kępa Wielka.
Na początku pani prezes Henryka Noetzel podsumowała 5-cio lecie działalności Stowarzyszenia (tekst poniżej)
a potem był wspaniały tort oraz domowe wypieki członków konsumowane przy kawie.
Przemawiali też zaproszeni goście, znany historyk kórnicki dr. Kazimierz Krawiarz, wójt gm. Zaniemyśl Krzysztof Urbas
oraz pan Stanisław Frankowski ze Średzkiego Towarzystwa Kulturalnego, a także pani Sołtys Kępy Wielkiej,
dzięki której mogliśmy skorzystać z tamtejszej świetlicy i terenu wokół niej.
Po części oficjalnej rozpoczęła się część rekreacyjno-rozrywkowa na świeżym powietrzu przy świetlicy,
gdzie było strzelanie z wiatrówki, rzutki, rzuty pierścieniem bambusowym, łapanie opon.
A na koniec jadło – gzik z pyrami, surówki, kiełbaski z ogniska, itp... itd...
podziwianie przedwieczornego nieba, oraz chwile zadumy przy ognisku....
DZIAŁALNOŚĆ STOWARZYSZENIA „ZIEMIA ZANIEMYSKA”
w latach 2008 – 2013.
INFORMACJE OGÓLNE
Władze stowarzyszenia w dniu 28.09.2013
WALNE ZEBRANIE CZŁONKÓW STOWARZYSZENIA W dniu założenia Stowarzyszenie liczyło 23 członków, obecnie 43.
ZARZĄD W SKŁADZIE:
Henryka Noetzel prezeska
Roman Plebański wiceprezes
Maria Sitek wiceprezeska
Małgorzata Sarzyńska sekretarz
Elżbieta Bartkowiak skarbnik
Agnieszka Hibner członek zarządu
Zbigniew Łyszczarz członek zarządu
KOMISJA REWIZYJNA W SKŁADZIE:
Stefan Heimann (przewodniczący)
Maria Kostek
Anna Machajewska
Stowarzyszenie nie prowadzi działalności gospodarczej.
Nasze najważniejsze cele statutowe to:
o badanie przeszłości regionu, szczególnie ziemi zaniemyskiej
o archiwizowanie zebranych informacji
o upamiętnianie lokalnych bohaterów
o kultywowanie miejscowych tradycji
o upowszechnianie wiedzy o regionie
o promocja Zaniemyśla i najbliższej okolicy
o rozwijanie i wspieranie twórczego, nowatorskiego myślenia i działania mieszkańców gminy
W związku z uroczystością 5-lecia powstania Stowarzyszenia postanowiliśmy podsumować naszą działalność i posadzić pamiątkowy dąb.
KALENDARIUM WAŻNIEJSZYCH WYDARZEŃ
Rok 2008
Pomysłodawcami powstania Stowarzyszenia byli Henryka Noetzel oraz Krzysztof Kirschke (OSP Zaniemyśl). Potem, z inicjatywy Henryki Noetzel, która opracowała podstawowe cele i zasady funkcjonowania Stowarzyszenia powstał Komitet Założycielski w składzie: Henryka Noetzel, Agnieszka Hibner i Stanisław Stanisławski. W tym gronie opracowany został statut, który po dyskusji zatwierdzono na zebraniu założycielskim, z udziałem 23 osób, w dniu 30 września 2008 roku. Wybrano 7-osobowy Zarząd, którego prezesem został S. Stanisławski, a wiceprezesami H. Noetzel i Roman Plebański.
Rok 2009
15 stycznia zakończono proces rejestracji. Od tej pory corocznie z inicjatywy Zarządu odbywały się walne zebrania członków, na których m.in. zatwierdzano sprawozdania merytoryczne i finansowe z działalności Zarządu.
26 września zorganizowaliśmy rajd rowerowy z historią w tle po terenie gminy.
28 listopada zorganizowaliśmy spotkanie poświęcone działalności konspiracyjnej w okresie okupacji hitlerowskiej, na terenie gminy Zaniemyśl. Gościliśmy p. Jaremę Kasztelana, wnuka zamordowanego komendanta placówki AK Zarośla Z. Kasztelana.
Rok 2010
11 stycznia na spotkanie noworoczne przygotowaliśmy prezentację multimedialną o zwyczajach świątecznych i noworocznych oraz konkurs dotyczący zwyczajów żywieniowych dawnych mieszkańców Wielkopolski.
24 kwietnia na sesji naukowej pt.„ Z NASZEJ ZIEMI ZANIEMYSKIEJ” przybliżyliśmy w prezentacjach multimedialnych i prelekcjach sylwetki zasłużonych księży z gminy Zaniemyśl oraz naszych lokalnych ofiar zbrodni dokonanych w Katyniu i Miednoje.
3 lipca zorganizowaliśmy przejazd statkiem wycieczkowym po Warcie, zakończony piknikiem w Kotowie.
20 października przypomnieliśmy, w formie filmu, prezentacji multimedialnej i wystawy, mord sprzed 71 lat, dokonany przez Niemców na 29 Polakach (w tym 10 Zaniemyślan), na rynku w Środzie Wlkp. Gościliśmy p. Marię Petersen, córkę Kazimierza Właźlińskiego, jednego z rozstrzelanych – kierownika szkoły.
ROK 2011
5 marca odbyło się spotkanie, którego tematem była ziemia zaniemyska, szczególnie piękno jej przyrody, w twórczości naszych lokalnych poetów. Gościliśmy m.in. rodzinę poetki ś. p. Anny Przybylskiej oraz p. Emilię Szymanowską.
18 maja z powodu rezygnacji p. Stanisława Stanisławskiego z funkcji prezesa, dokonano zmiany w składzie zarządu. Potem odbyła się prezentacja tematu „Właściciele Niezamyśla” i udostępniona została wyszukiwarka cmentarna.
4 czerwca gościliśmy uczestników Średzkich Sejmików Kultury. Po prezentacji multimedialnej o pałacu w Łęknie i jego dawnych właścicielach, której towarzyszyła wystawa zdjęć „Zaniemyśl dawniej i dziś”, był spacer po Zaniemyślu i łęknowskim parku urozmaicony opowieścią o naszej przyrodzie. Przygotowaliśmy kalendarium o „Ważnych wydarzeniach z dziejów Zaniemyśla”.
21 lipca przypomnieliśmy o 680 rocznicy zwycięskiej bitwy nad Krzyżakami, pod Niezamyślem – rozwiesiliśmy plakaty i umieściliśmy na stronie internetowej tekst przybliżający to ważne wydarzenie.
26 sierpnia przy leśniczówce w Łęknie zorganizowaliśmy spotkanie integracyjne. Wszyscy wzięli udział w spacerze „szlakiem lokalnych tajemnic”, urozmaiconym konkursem historyczno-przyrodniczym. W części biesiadnej odbył się konkurs na Nalewkę ziemi zaniemyskiej 2011.
9 listopada miało miejsce spotkanie członków stowarzyszenia poświęcone historii pałacu w Łęknie.
ROK 2012
GŁÓWNYM PROJEKTEM, NASZEGO POMYSŁU, JAKI REALIZOWALIŚMY W TYM ROKU, BYŁY OBCHODY 270-TEJ ROCZNICY POWSTANIA ZANIEMYŚLA.
17 kwietnia pojechaliśmy na wycieczkę do Poznania.
gdzie m.in. poszukiwaliśmy zaniemyskich śladów przeszłości.
21 maja, w dzień 270-tej rocznicy lokacji Zaniemyśla odbyła się pierwsza w naszym powiecie gra historyczna pt. „ZAnasNIEMYŚL” i towarzyszące jej konkursy historyczne.
Równolegle trwał konkurs plastyczny "Zabytki ziemi zaniemyskiej", skierowany do dzieci i młodzieży szkolnej, zorganizowany razem z Biblioteką Publiczną w Zaniemyślu.
24 września byliśmy współorganizatorami uroczystej sesji Rady Gminy, poświęconej narodzinom Zaniemyśla. Sesja stanowiła podsumowanie i zakończenie projektu. Wystawa obrazów państwa Zamelskich uświetniła uroczystość. Głównym punktem programu była projekcja wyprodukowanego przez Stowarzyszenie filmu „Zaniemyśl – geneza powstania”. Ciekawym momentem sesji był konkurs archeologiczny.
Obchody lokacji Zaniemyśla, to pierwsza tego typu inicjatywa, mająca na celu przypomnienie ważnych dla historii Zaniemyśla zdarzeń, szczególnie pierwszego okresu jego rozwoju i świetności w XVIII wieku.
PONADTO MIAŁY MIEJSCE NASTĘPUJĄCE WYDARZENIA:
31 stycznia po walnym walne zebraniu sprawozdawczym, przeprowadziliśmy zabawą fantową i konkurs historyczny o Zaniemyślu, a także prezentowaliśmy historyczne mapy ziemi zaniemyskiej. Gościliśmy p. Edmunda Rozmiarka, 92-letniego weterana wojennego odznaczonego m.in. krzyżem AK, byłego mieszkańca Zaniemyśla.
4 sierpnia członkowie i sympatycy stowarzyszenia pojechali na wycieczkę po ziemi śremskiej.
5 sierpnia 2012 na osobiste zaproszenie artystów, w salce przy kościele NMP w Zaniemyślu, uczestniczyliśmy w wystawie obrazów państwa Zamelskich (kol. Feliks Zamelski jest naszym członkiem)
7 września odbyło się spotkanie z gośćmi ośrodka Caritas w Zaniemyślu, podczas którego zaprezentowaliśmy dzieje Zaniemyśla i walory przyrodnicze naszej gminy.
1 grudnia zorganizowaliśmy wycieczkę po najbliższej okolicy na trasie Koszuty – Nietrzanowo – Mądre – Wyszakowo, podczas której pogłębialiśmy wiedzę o naszej lokalnej historii.
ROK 2013
15 lutego po walnym zebraniu członków zaprezentowaliśmy program poświęcony 150 rocznicy Powstania Styczniowego, którego głównym punktem był wykład dr Stanisława Stanisławski na temat udziału Wielkopolan w powstaniu styczniowym, który zilustrowała i uzupełniła bogata prezentacja multimedialna, przygotowana przez Elżbietę Bartkowiak.
14.06.2013 przyjęliśmy uczestników Średzkiej Senioriady zorganizowanej przez Uniwersytet Trzeciego Wieku ze Środy Wlkp. W auli Zespołu Szkół Ekonomicznych w Łęknie zajęliśmy czas jej uczestnikom opowieścią o dziejach Zaniemyśla i Łękna.
Prelegentem był Roman Plebański. Organizatorzy Senioriady podziękowali serdecznie za interesujące spotkanie i przekazali nam wspaniały prezent – ciekawą i pięknie wydaną książkę pt. "Skąd się Polska zaczęła..."
15.09.2013 w kościele p w. św. Wawrzyńca mieliśmy przyjemność posłuchać kilku pieśni w wykonaniu chóru "Francesso", który przyjechał do Zaniemyśla z parafii Wiry k. Poznania. Na prośbę jego prezesa, Wiesława Brody przedstawiłam im dzieje naszej miejscowości.
Zorganizowaliśmy w b.r. 5 wycieczek:
· „Śladami bohaterów książki Marianna i róże” oraz kilku innych ziemian związanych z ziemią zaniemyską
· do Koszut i Arboretum w Kórniku
· do Pyzdr i Lądu na Ogólnopolski Festiwal Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej.
· na odpust do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Borku
· do Dębna i Śmiełowa
PROWADZILIŚMY DZIAŁALNOŚĆ INFORMACYJNO-PUBLICYSTYCZNĄ
Ukazał się „Słownik Biograficzny Powiatu Średzkiego” (2011 r.), w którym umieszczono m.in. 90 biogramów dotyczących osób z terenu gminy Zaniemyśl, w tym 57 napisanych przez pięciu naszych członków.
Opracowaliśmy do druku obszerne artykuły dotyczące historii pałacu w Łęknie, które ukazały się w Średzkim Kwartalnika Kulturalnym (2/2012) i Śremskim Notatniku Historycznym ( 8 i 9/2012) oraz artykuł o udziale Wielkopolan w Powstaniu Styczniowym (ŚKK 2013).
Opracowaliśmy obszerną publikację o zaniemyskiej straży, która ukazała się w 100 – lecie jej powstania (2013 r.). Od maja 2012 roku w comiesięcznym rytmie odbywały się zebrania zespołu redakcyjnego złożonego z 4 naszych członków i kilku druhów OSP. Na początku ustalone zostały cele i priorytetowe zadania. Trzeba było uporządkować bardzo bogate archiwum złożone z różnorodnych dokumentów, sięgających 1913 roku, i licznych zdjęć.
Powstała broszura o Zaniemyślu wydana ze środków Towarzystwa Przyjaciół Kolejki Średzkiej „Bana” i naszego Stowarzyszenia (2013 r.)
Strona internetowa „Ziemi Zaniemyskiej” umożliwia śledzenie ważniejszych wydarzeń z życia Stowarzyszenia i dostęp do niektórych opracowanych przez nas materiałów. Na szczególną uwagę zasługuje coraz popularniejsza wyszukiwarka cmentarna, której towarzyszą teksty i liczne zdjęcia przedstawiające cmentarze gminy Zaniemyśl oraz bogato ilustrowana zakładka, dotycząca przyrody ziemi zaniemyskiej.
Poza tym prowadzona jest kronika w wersji papierowej.
W 2012 r. wyprodukowaliśmy film „Geneza powstania Zaniemyśla”, który był już kilkakrotnie wyświetlany publicznie. Ponadto mamy przygotowane liczne prezentacje multimedialne dotyczące historii ziemi zaniemyskiej, które były pokazywane naszym członkom, zaproszonym gościom i lokalnej społeczności.
Ważnym bodźcem do dalszej działalności wydawniczej było w tym roku otrzymanie darowizny, w kwocie 2,5 tys. zł, na sfinansowanie folderu albumowego o przyrodzie i dziejach ziemi zaniemyskiej. Ofiarodawcą są Lasy Państwowe Nadleśnictwa Babki. Album jest obecnie w przygotowaniu do druku, ukaże się prawdopodobnie w grudniu tego roku, jeśli uda nam się zgromadzić pozostałą potrzebną na ten cel kwotę. Została wykonana już mapka, zdjęcia, napisana jest większość tekstów.
ROZWIJALIŚMY AKTYWNĄ WSPÓŁPRACĘ ZE ŚRODOWISKIEM
Współpracowaliśmy z wieloma osobami, obecnymi i byłymi mieszkańcami gminy Zaniemyśl, z przedstawicielami władzy i samorządu, Biblioteką Publiczną, Nauczycielskim Związkiem Emerytów i Rencistów, Związkiem Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, parafią p.w. św. Wawrzyńca, szkołami gminnymi oraz ZSE w Łęknie, z zarządem OSP w Zaniemyślu, ze Średzkim Towarzystwem Kulturalnym, Nekielskim Towarzystwem Kulturalnym, z redaktorem i wydawcą Śremskiego Notatnika Kulturalnego, Krzysztofem Budzyniem (od b.r. naszym członkiem), leśniczym Leśnictwa Łękno i Zwola Zbigniewem Łyszczarzem (członkiem naszego Zarządu od 2012 r.). Nawiązaliśmy kontakt z Caritas w Poznaniu i Zaniemyślu, a w 2013 rozpoczęliśmy współpracę:
· z Nadleśniczym Nadleśnictwa Babki, p. dr inż. Krzysztofem Kasprzykiem, który przychylił się do naszej prośby o dofinansowanie publikacji o ziemi zaniemyskiej i posadzenia pamiątkowego dębu;
· z Towarzystwem Przyjaciół Średzkiej Kolejki „Bana”, głównie z jego prezesem p. Marcinem Krigerem, co umożliwiło nam wspólne sfinansowanie broszury o Zaniemyślu;
· ze znanym poetą, pisarzem, nauczycielem akademickim i artystą fotografem Krzysztofem Szymoniakiem z Gniezna, który podczas dwóch całodniowych sesji wykonał zdjęcia do naszych publikacji;
· z p. Alicją Kobus, przewodniczącą Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Poznaniu, wiceprzewodniczącą Rady Miasta Murowana Goślina. Dzięki naszej inicjatywie oraz współpracy z tą Panią doszło do spotkania z Wójtem Gminy Zaniemyśl, na którym podjęte zostały decyzje co do powstania w przyszłym roku lapidarium na byłym cmentarzu żydowskim, do którego wykorzystane zostaną macewy odnalezione przez nas w Zaniemyślu.
Dla Izby Pamięci w Zaniemyślu opracowaliśmy projekt zagospodarowania ekspozycji i staramy się go realizować w miarę naszych możliwości. Zakończyliśmy przygotowanie map i wystawy dotyczącej walorów przyrody zaniemyskiej. W roku bieżącym wykonaliśmy dwa kolorowe plakaty przedstawiające zabytki świeckie i sakralne ziemi zaniemyskiej. Opracowaliśmy materiały dotyczące historii oświaty naszej gminy, właścicieli Zaniemyśla, i inne a w trakcie przygotowania jest temat dotyczący walk o wolność i niepodległość. Niestety notoryczne nieprzeznaczanie przez p. dyr. GOKiR-u środków finansowych na realizację tego projektu ciągle hamowało naszą działalność i zniechęcało do dalszej współpracy. Po rozmowach z Wójtem, która odbyła się w lutym b.r., po 5 miesiącach od tej daty przeznaczono 800 zł na realizację części wspomnianego projektu.
Wzięliśmy udział w licznych imprezach kulturalnych i wycieczkach zorganizowanych przez inne podmioty społeczne. Szczególnie często korzystaliśmy z gościnności wymienionego już ŚTK. Włączaliśmy się także w patriotyczne uroczystości organizowane w Zaniemyślu przez Gminę składając znicze i kwiaty w miejscach pamięci.
Wszystkim wymienionym serdecznie za tę konstruktywną współpracę dziękuję i zapraszam do dalszej w kolejnych latach.
W realizacji opisanych wcześniej projektów bardzo aktywnie współpracowali ze sobą wszyscy członkowie Zarządu i Komisji Rewizyjnej w poprzednim i obecnym składzie. Chętnie pomocy udzielało wiele osób z poza Zarządu. Pan Jan Tyl prowadził nieodpłatnie księgowość stowarzyszenia, a od września 2012 r. funkcję tę również nieodpłatnie przejęła kol. Elżbieta Bartkowiak.
Wszystkim tym osobom, które swoim bezinteresownym zaangażowaniem przyczyniły się do rozwoju Stowarzyszenia i wpłynęły na kształtowanie się jego pozytywnego wizerunku, składam gratulacje i serdeczne podziękowania.
Opracowała: Henryka Noetzel
15.09.2013 - Gościnne występy chóru "Francesco" z parafii Wiry k. Poznania
W niedzielę, 15 września w kościele p w. św. Wawrzyńca mieliśmy przyjemność posłuchać kilku pieśni w wykonaniu chóru "Francesco", który przyjechał do Zaniemyśla z parafii Wiry. Na prośbę jego prezesa, Wiesława Brody przedstawiłam gościom dzieje naszej miejscowości. Zaowocowało to zaproszeniem członków naszego Stowarzyszenia na występy w czasie festiwalu chórów, który odbędzie się w lipcu 2014 roku. Myślę, że skorzystamy z tej możliwości, bo planujemy wycieczkę do Wielkopolskiego Parku Narodowego, a to byłoby w pobliżu.
Tekst: Henryka Noetzel
14.09.2013 – wycieczka do Dębna i Śmiełowa
W wycieczce do Dębna i Śmiełowa wzięło udział 13 osób. Namówienie kogoś na ten wyjazd okazało się niełatwe, gdyż większość naszych członków już te miejsca zwiedziła, a tylko niektórzy pasjonaci wybierają się w znane sobie rejony po raz drugi. Między nami też tacy byli, a że trzynastka to wcale nie feralna liczba przekonaliśmy się, bawiąc się z deszczem w chowanego. A było to tak:
W Zaniemyślu wsiedliśmy do samochodów podczas ulewy, przeganiając chmury naszym optymizmem i dobrym humorem, więc gdy tylko znaleźliśmy się w Dębnie już nie padało. Najpierw wysłuchaliśmy przed świątynią p.w. NMP Wniebowziętej interesującej opowieści sympatycznego proboszcza ks. Jacka Tosia o prastarych dziejach Dębna[1] i kościoła[2], a po zwiedzeniu wnętrza dotarliśmy po różnych wertepach do pałacu pozostałego po dawnych właścicielach[3]. Budowla, będąca od wielu lat ruiną, zadziwiła nas swoim ogromem a wyobraźnia podpowiadała jak piękny mógł to być niegdyś obiekt, gdy jeszcze tętniło w nim życie. Zanim udaliśmy się do Śmiełowa rzuciliśmy okiem na nieczynną w soboty już od godziny 10 przeprawę promową przez Wartę. Za to Śmiełów wynagrodził nam to małe rozczarowanie pańskim przepychem pałacu i ciekawą opowieścią o jego dziejach przekazaną nam przez przewodniczkę p. Bogumiłę Bartkowiak, z d. Borutę. Jak się okazało ukończyła ona przed laty szkołę rolniczą w naszym Łęknie i bardzo sympatycznie wspominała niektórych swoich nauczycieli, m.in. p. Stanisława Stanisławskiego, którego nauczanie historii zaowocowało w tym przypadku dużą wiedzą naszej przewodniczki wynikającą najwyraźniej z rozbudzonego wówczas zainteresowania tym przedmiotem.
W ponad dwudziestu salach pałacu, w którym Adam Mickiewicz spędził trzy tygodnie gdy podążał na powstanie[4] zgromadzono mnóstwo przedmiotów: obrazów, rzeźb, mebli, książek, archiwaliów i różnych pamiątek związanych z naszym wieszczem. W „Sali Pobytu Mickiewicza” znajdziemy np. portrety osób, z którymi poeta stykał się podczas swego pobytu w Wielkim Księstwie Poznańskim, widoki miejsc, które odwiedził oraz bardzo cenne autografy wieszcza, a w „Pokoju Pana Tadeusza” różne wydania tej epopei, począwszy od pierwszej paryskiej edycji z 1834 roku. W dawnym saloniku zobrazowano życie poety na emigracji. W serwantce pochodzącej z paryskiego mieszkania Mickiewicza wyeksponowano, obok pierwodruków, osobiste przedmioty wieszcza oraz jego żony. Kilka innych pomieszczeń wykorzystano do przedstawienia m.in. niezliczonych dzieł literatury i sztuki jakie w związku z twórczością i postacią Mickiewicza powstały. Wystawa podkreśla niebywały kult otaczający tę postać, która poprzez swoją twórczość tak znacząco wpłynęła na współczesne mu i kolejne pokolenia. Ponadto możemy podziwiać piękny wystrój poszczególnych pomieszczeń nawiązujący do mody tamtych czasów i upodobań kolejnych właścicieli pałacu – Gorzeńskich i Chełkowskich. Trudno byłoby szczegółowo opisać, co jeszcze zwróciło naszą uwagę, najlepiej po prostu wybrać się do Śmiełowa i samemu to wszystko zobaczyć.
W jednym ze skrzydeł tej imponującej budowli znajduje się kawiarnio-restauracja, w której zjedliśmy smakowity obiad, a pyszną szarlotką na deser uraczyła nas kol. Grażyna Rozmiarek. Potem rzuciliśmy tylko okiem na „Ogródek Zosi” oraz pomnik Mickiewicza w przypałacowym parku i wyruszyliśmy w dalszą drogę, zatrzymując się na chwilę za Śmiełowem, na skraju lasu, aby raz jeszcze spojrzeć na wspaniały krajobraz z widocznym w oddali pałacem i urokliwym kościołem. Padający znów deszcz nie miał zamiaru popsuć nam wycieczki, bo gdy tylko wysiedliśmy w Klęce, jak na życzenie, przestało padać. Zaparkowaliśmy przed dawną siedzibą Hermanna Kennemanna[5], którego losy przybliżyłam wycieczkowiczom ja, bo jego postać musiałam trochę poznać zajmując się pisaniem biogramu Elisabeth Jouanne, ostatniej właścicielki dóbr zaniemyskich.
Na zakończenie podziękowaliśmy kol. Romanowi Plebańskiemu za perfekcyjne zorganizowanie tej, ostatniej już chyba w tym roku, wycieczki stowarzyszeniowej. Radą i pomocą służyłam mu jak potrafiłam ja oraz kol. Maria Sitek i Zbyszek Łyszczarz.
[1] Dębno nad Wartą, malownicza miejscowość "Szwajcarii Żerkowskiej" zasłynęła w średniowieczu dzięki Doliwom, a szczególnie Wincentemu o przydomku Kot (1395–1448). który był m.in. wychowawcą synów króla Władysława Jagiełły: Władysława i Kazimierza, podkanclerzem koronnym (od 1434 r.) i znamienitym przedstawicielem kościoła katolickiego, który będąc od 1436 roku arcybiskupem został prymasem Polski, a wkrótce kardynałem i krótko nawet interrexem. Prowadził rozmowy dyplomatyczne z Krzyżakami, odrestaurował katedrę gnieźnieńską a w swoim rodzinnym Dębnie postawił murowany, gotycki kościół, co było wówczas rzadkością, szczególnie w małych miejscowościach, gdzie prawie wyłącznie stosowano jako budulec drewno.
[2] Kościół w Dębnie wybudowany w latach 1444–1447, jest najstarszą budowlą na ziemi jarocińskiej. Kolejne przebudowy nie zmieniły zasadniczo jego pierwotnych cech architektury gotyckiej. Posiada do dnia dzisiejszego oryginalne cegły z tamtego czasu, niektóre pokryte inskrypcjami i napisami. Trzy zawierają napis: " Lucas" (Łukasz), prawdopodobnie oznacza to imię muratora. Ranga świątyni była znaczna, koszty zbudowania wówczas takiego murowanego kościoła w równały się cenie 40 kościołów drewnianych, co świadczy o zamożności fundatorów. Wokół kościoła został założony cmentarz, na którym chowano zmarłych do połowy XIX w. Po II wojnie światowej miały miejsce regularne prace renowacyjne świątyni i obecnie też świątynia jest odnawiana z zewnątrz.
[3] Od 1821 r. Dębno odziedziczył Stanisław Mycielski (1801-1870), jeden z najbogatszych właścicieli w okolicy. W czasie powstania listopadowego pomagał w przerzucaniu pomocy do Kongresówki. W 1831 r. udający się do Śmiełowa Adam Mickiewicz złożył wizytę księdzu Tomaszowi Cieślińskiemu, proboszczowi dębińskiemu w latach 1829-1852, wielkiemu przyjacielowi dziedziców Śmiełowa – Był poetą, tłumaczem z łaciny na język polski hymnów brewiarzowych. W roku 1838 wybudował plebanię a później został kanonikiem, radcą i oficjałem w Poznaniu. W 1847 roku Mycielski otworzył słynny wkrótce zakład wodoleczniczy. W roku 1862 sprzedał Dębno Goetzowi Cohnowi z Poznania. Z tamtych czasów pochodzą pałac i mauzoleum Cohnów. W latach międzywojennych Dębno należało do Gustawa Carlsta, który musiał je w czasie II wojny światowej sprzedać.
[4] Nie wziął w końcu w nim udziału. Jak niektórzy mu potem zarzucali, wolał sobie romansować.
[5] Hermann Kennemann (1815–1910). Ur. w Soldin (ob. Myślibórz k. Gorzowa Wlkp. ). Por. wojsk pruskich, jego ojciec był powroźnikiem. Chęć H.K. do nabywania ziemi, mimo skromnych początkowo możliwości finansowych, wydawała się być nienasycona. Już w 1840 roku z pomocą swoich ziomków kupił, zaniedbaną wówczas, pierwszą posiadłość Nowe Miasto n. Wartą z okolicznymi wsiami, w tym Klękę, którą uczynił swoją stałą siedzibą. Postawił tu pałac i założył park. Niebawem ujawnił się jego talent gospodarski i pojawiła się możliwość dalszych inwestycji. Pod koniec życia posiadał na stałe ponad 83 tys. mórg. W 1887 roku cały majątek zaniemyski kupił od Józefa Czarneckiego. Był wzorowym gospodarzem i zarządcą, zasłynął jako hodowca wyborowych ras bydła. Jako pierwszy w prowincji wprowadził do produkcji maszyny parowe. W swoim majątku wybudował gorzelnię, krochmalnię, młyn wodny, fabrykę papieru i cegielnię, która produkowała m.in. rury drenarskie. Doceniano go na polu państwowym. Pełnił funkcję parlamentarzysty (1882–1885) i krajowego radcy ekonomicznego. Z własnej inicjatywy utworzył prowincjonalny związek rolniczy (Landwirtschaftlicher Provinzialverein), działał w Komisji Kolonizacyjnej, a w roku 1894 wraz z Hansemannem i Tiedemannem, utworzył antypolski Związek Popierania Niemczyzny w Prowincjach Wschodnich, zwany później przez Polaków, od pierwszych liter nazwisk jego założycieli, HAKATĄ. Ponieważ wcześnie stracił żonę i syna, a z czworga dzieci z drugiego małżeństwa przeżyła go tylko córka Jadwiga (1854–1930), to ona stała się główną beneficjentką majątku ojca. Dobra zaniemyskie były częścią jej posagu, który wniosła do małżeństwa z Maxem Jouannem (1846 – 1904), jednak po ślubie (1879) dzierżawili (od Kennemanna) początkowo tylko Nietuszkowo i Chrostowo.
Tekst: Henryka Noetzel
Pomnik Mickiewicza w parku ...otoczenie pomnika Mickiewicza
i sąsiedni Brzostków
Opowieść o Hermannnie Kennemannie Pałac w Klęce Park w Klęce
Foto: Roman Plebański
27 sierpnia wybraliśmy się do Wrześni i Gniezna w poszukiwaniu śladów założyciela Zaniemyśla, Macieja Ponińskiego. Przy okazji zwiedziliśmy Muzeum Dzieci Wrzesińskich we Wrześni i Muzeum Archidiecezjalne w Gnieźnie. Po nietypowych ścieżkach prowadził nas znany gnieźnieński poeta (i nie tylko...) Krzysztof Szymoniak, który od jakiegoś czasu współpracuje z naszym Stowarzyszeniem.
Tekst: Henryka Noetzel
Pomnik pod Sokołowem poświęcony poległym 2.05.1848 r.
Foto: Roman Plebański
W dniu 26 lipca gościliśmy na naszym zebraniu Zarządu prezesa Towarzystwa Przyjaciół Kolejki Średzkiej Bana, Pana Marcina Krigera.
Do nawiązania stałej współpracy nie trzeba było nikogo długo namawiać. Łączy nas bowiem nie tylko cel, aby ratować przed zniszczeniem i zapomnieniem ginące na naszych oczach, bezcenne skarby naszego regionu ale również podobne spojrzenie na problemy związane z jego realizacją. W wyniku dyskusji ustaliliśmy wstępny program naszej współpracy. Ma on polegać na wzajemnym wsparciu w realizacji wybranych projektów oraz opracowaniu i rozpowszechnianiu niektórych materiałów informacyjnych. Nasze Stowarzyszenie zaoferowało pomoc w poznawaniu dziejów i atrakcji ziemi zaniemyskiej dla zainteresowanych grup przybywających "Baną" do Zaniemyśla. Bardzo cieszymy się z tego pierwszego spotkania i mamy nadzieję, że razem dokonamy więcej.
Tekst: Henryka Noetzel
02.07.2013 - odpust w Borku
Niewielka grupa członków i sympatyków Stowarzyszenia wybrała się samochodami na odpust do sanktuarium na Zdzieżu w Borku Wlkp.
Ten Wielki Odpust Pocieszenia Najświętszej Marii Panny obchodzony jest już od kilkuset lat w dniach 29.06. - 3.07. Mszę odpustową odprawił ks. arcybiskup Stanisław Gądecki.
14.06.2013 - przyjęcie uczestników Średzkiej Senioriady
Senioriada zorganizowana przez Uniwerstyet Trzeciego Wieku ze Środy Wlkp. trwała cztery dni. Jeden z nich przeznaczony był na wycieczkę do Zaniemyśla. Tutaj, w auli Zespolu Szkół Ekonomicznych w Łęknie zajęliśmy czas jej uczestnikom opowieścią o dziejach Zaniemyśla i Łękna.
Aula była wypełniona po brzegi. Prelegentem był nasz wiceprezes Roman Plebański, który przedstawił temat w formie filmu "Geneza powstania Zaniemyśla" i prezentacji multimedialnej "Właściciele pałacu w Łęknie". Organizatorzy Senioriady podziękowali serdecznie za interesujące spotkanie i przekazali nam wspaniały prezent - bardzo ciekawą i pięknie wydaną książkę "Skąd się Polska zaczęła..."
Tekst: H. Noetzel
8.06.2013 – wycieczka do Pyzdr i Lądu
W sobotę 8 czerwca po godzinie ósmej zebraliśmy się przed siedzibą Stowarzyszenia, by wyjechać na kolejną naszą wycieczkę. Po krótkim wstępie naszej prezes charakteryzującym cel wycieczki wyruszyliśmy w drogę.
Jechaliśmy przez Brodowo, Miłosław. Tuż za Borzykowem zatrzymaliśmy się na chwilę. W tym miejscu w latach 1815–1918 było przejście graniczne między Niemcami a Rosją. Po 5 minutach byliśmy już w Pyzdrach – mieście, które do roku 1791 było stolicą naszego powiatu. Najpierw poszliśmy do klasztoru pofranciszkańskiego, w którym ma obecnie swą siedzibę Muzeum Regionalne. Miła przewodniczka w bardzo ciekawy sposób zaprezentowała zbiory muzeum i historię Pyzdr, klasztoru, kościoła pofranciszkańskiego oraz kościoła farnego, do którego przeszliśmy później. Wyjeżdżając z Pyzdr mogliśmy zobaczyć na cmentarzu 3 tzw. krzyże choleryczne z 1852 roku, które ustawiono jako wotum za przeżycie zarazy morowej.
Następnie pojechaliśmy do Lądu na odbywający się właśnie Ogólnopolski Festiwal Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej. Naszym głównym celem było zwiedzenie klasztoru i kościoła. Ponieważ do najbliższego terminu zwiedzania z przewodnikiem było jeszcze sporo czasu, większość z nas udała się do prowadzonej przez salezjanów karczmy, by skosztować żurku, pierogów czy placków ziemniaczanych (pewnie tam nie mówią na nie plyndze) popijając to zsiadłym mlekiem. Nieliczni poszli zwiedzać klasztorne ogrody, gdzie mogli podziwiać m. in. kwitnące właśnie kosaćce, skalnice, żurawki i bardzo wiele jeszcze niekwitnących roślin, wśród nich była bardzo rzadka w naszych ogrodach perowskia – o niej będzie jeszcze mowa pod koniec tej relacji. O godz.13.00 weszliśmy do klasztoru. Naszym przewodnikiem był młody salezjanin: miły, rzeczowy i dowcipny. Oprowadzał nas po krużgankach i innych pomieszczeniach klasztoru oraz kościele opowiadając przy tym bardzo interesująco o historii tego miejsca. Po niecałej godzinie wyszliśmy z gwarnego klasztoru bardzo zadowoleni. Od tej chwili dla uczestników wycieczki nastał czas wolny, każdy mógł uczestniczyć w wybranej przez siebie imprezie, każdy mógł pójść w dowolne miejsce. A było z czego wybierać: wykłady popularno-naukowe, koncerty w kościele, koncerty na scenie w parku, pokazy walk średniowiecznych rycerzy, pokazy średniowiecznych rękodzielników, zwiedzanie średniowiecznego grodu… A w kramach na głodnych czekał chleb ze smalcem, na spragnionych kwas chlebowy, na potrzebujących czegoś do swych domostw piękne koszyczki, garnki, ozdoby, pamiątki. A kto miał już dość zgiełku średniowiecznego jarmarku, mógł pójść do oddalonej o 10 min. drogi przystani na Warcie Marina Ląd i pogawędzić z jej właścicielem choćby o filmie Syberiada polska. Niestety czas nieubłaganie szybko upływał. Trzeba było pożegnać przepięknie położony Ląd i udać się w drogę powrotną. Przy wyjeździe z Lądu wstąpiliśmy jeszcze do szkółki, gdzie niektórzy z nas kupili rośliny ozdobne. Furorę – a jakże – zrobiła wspomniana już perowskia (Perovskia atriplicifolia). Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w Ciążeniu, gdzie na tle należącego do Uniwersytetu Adama Mickiewicza pałacu, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.
W naszej wycieczce wzięło udział 38 zadowolonych osób (tym bardziej, że zgodnie z prognozą w czasie wycieczki była piękna pogoda, a w Zaniemyślu padało), w tym po raz pierwszy 2 osoby z zagranicy: z Australii i Niemiec.
Organizatorami wycieczki byli: Henryka Noetzel oraz Mirosława i Stanisław (rodowity pyzdrzanin) Stanisławscy.
Tekst: Roman Plebański
Na byłej granicy za Borzykowem
Stanisław Stanisławski, rodowity pyzdrzanin, z żoną przed swym dawnym domem nieopodal kościoła
Muzeum Regionalne w Pyzdrach przy kościele pofranciszkańskim,gdzie zobaczyć można pień przestrzelonej sosny podczas powstańczej bitwy oraz oryginalny żeliwny carski słup graniczny
Pałac w Ciążeniu - dawna letnia rezydencja biskupów poznańskich, obecnie filia biblioteki uniwersyteckiej w Poznaniu
01.06.2013 Setna rocznica powstania Ochotniczej Straży Pożarnej w Zaniemyślu
100 rocznica powstania Ochotniczej Straży Pożarnej w Zaniemyślu była wyjątkowym wydarzeniem, do którego Druhowie przygotowywali się już od ponad roku, a my mieliśmy zaszczyt im w tym pomagać.
W Honorowym Komitecie Organizacyjnym Obchodów reprezentantami Stowarzyszenia Ziemia Zaniemyska byli: Henryka Noetzel, Alina Frąckowiak (także druhna OSP), Stanisław Stanisławski i Tadeusz Sitek (również druh OSP).
Otrzymaliśmy ważne zadanie – opracowanie publikacji książkowej przedstawiającej jednostkę zaniemyskiej OSP na przestrzeni ostatnich stu lat.
Pracą zespołu redakcyjnego, w skład którego weszli również przedstawiciele strażaków, m.in. sekretarz jednostki dh Wojciech Szymanowski, kierowała Henryka Noetzel.
Od maja 2012 roku w comiesięcznym rytmie odbywały się zebrania zespołu. Na początku ustalone zostały cele i priorytetowe zadania. Trzeba było uporządkować bardzo bogate archiwum złożone z różnorodnych dokumentów, sięgających 1913 roku, i licznych zdjęć. Tym zajęli się historyk dr Stanisław Stanisławski i Tadeusz Sitek, który zadeklarował chęć napisania głównego tekstu, czyli wykonania najbardziej czasochłonnego i odpowiedzialnego zadania. Porządkowaniem zdjęć zajęli się głównie strażacy pod kierunkiem dh Szymanowskiego. Do konsultacji zaproszono mieszkańców Zaniemyśla, którzy pamiętają jeszcze „dawne” czasy, aby ustalić kim są osoby na niektórych starszych zdjęciach. Należał do nich również nasz członek Feliks Zamelski. Równolegle H. Noetzel przeprowadziła wywiady z zasłużonymi strażakami i przygotowała kalendarium dziejów Zaniemyśla, które miało wzbogacić publikację o wiadomości historyczne dotyczące miejscowości. Kilka lat wcześniej sporo czasu poświęciła na odczytanie pierwszych 22 protokołów OSP Zaniemyśl napisanych odręcznym, niemieckim pismem gotyckim oraz przetłumaczenie ich na język polski. Pismo, miejscami nieczytelne, utrudniało zrozumienie tekstu, ale całość zakończyła się sukcesem.
Po kilku miesiącach tych wspólnych wysiłków doczekaliśmy się pierwszych efektów, przede wszystkim ukończone zostały teksty i wybrane zdjęcia. Na kolejne spotkanie całego zespołu zaprosiliśmy większe grono strażaków, aby skonsultować poprawność merytoryczną opracowania.
Potem H. Noetzel i W. Szymanowski przez kolejne miesiące zajmowali się redagowaniem całości, m.in. ostatecznym wyborem lub poszukiwaniem brakujących zdjęć i ich obróbką techniczną oraz wstawianiem w odpowiednie miejsca w tekście, wstępną korektą językową, przygotowaniem tekstu stopki redakcyjnej, spotkaniami z przedstawicielem wydawnictwa, ustalaniem wersji graficznej książki, itp.
Gdy materiał był już praktycznie przygotowany do druku, nastąpiła ze strony zarządu OSP zmiana koncepcji dotyczącej finansowania kosztów składu i druku. Chcąc zaoszczędzić środki własne, przyjęto propozycję Stowarzyszenia Lider Zielonej Wielkopolski, którego nasza OSP jest członkiem wspierającym, aby wykorzystać środki unijne i w związku z tym przygotować stosowny projekt. Tym zadaniem miał się zająć prezes D. Tomaszewski i jego Stowarzyszenie, dysponujące doświadczonymi kadrami. Takie były wstępne plany, ale skończyło się na tym, że finansowania dokonano ze środków LZW przeznaczonych na funkcjonowanie. Sponsor dokonał jednak bez naszej wiedzy i zgody kilku zmian w projekcie książki i przemilczał najistotniejszą dla nas informację o społecznym wkładzie zespołu redakcyjnego w jej powstanie. Czytelnicy książki nie dowiedzą się więc o dobrej współpracy naszego Stowarzyszenia z jednostką OSP Zaniemyśl, mogą natomiast mylnie sądzić, że autorzy tekstów są członkami Lidera Zielonej Wielkopolski albo osobami zatrudnionymi i opłaconymi przez to stowarzyszenie.
Pierwotnie miała być także wydana płyta i film, niestety nie starczyło już czasu, ale w przyszłości mamy nadzieję zrealizować te plany.
H. Noetzel pomogła też w nawiązaniu kontaktu z pewnym Niemcem, który na podstawie starego katalogu ustalił przybliżony rok produkcji i opis techniczny zabytkowej sikawki, będącej w posiadaniu OSP Zaniemyśl, a używanej pierwotnie w Majdanach.
Podczas głównych uroczystości 100-lecia OSP Zaniemyśl, które odbyły się 1 czerwca, H. Noetzel i T. Sitek otrzymali podziękowania sformułowane na pamiątkowej tabliczce, a potem zostali zaproszeni na uroczystą kolację w pięknej scenerii na Wyspie Edwarda.
Naszym Strażakom należą się gratulacje za doskonałą organizację imprezy, w której wzięli udział licznie zaproszeni goście i mieszkańcy Zaniemyśla. (Dokładny opis tego wydarzenia znajdziemy na stronie internetowej OSP Zaniemyśl).
Tekst: Henryka Noetzel
Pyzdry - kościół farny
Pyzdry - centrum - rynek
oraz krzyże choleryczne
Kościół klasztorny salezjanów (pocysterski) pw. NMP i św. Mikołaja w Lądzie
25.05.2013 – wycieczka do Koszut i Arboretum w Kórniku
W sobotę, 25 maja byliśmy ponownie w Koszutach (poprzednio w grudniu 2012), aby wziąć udział w integracyjnym pikniku, a przedtem w lekcji muzealnej na temat dawnych strojów.
Z prawdziwie pańską gościnnością spotkaliśmy się ze strony p. Lidii Gniotowskiej, która nie tylko barwnie opowiadała o dziejach dworku, jego dawnych właścicielach i ich zwyczajach ale zatrzymała nas pod dachem, kiedy trzeba było przeczekać deszcz. Wtedy też była okazja do dyskusji przy okrągłym stole na zajmujące wszystkich tematy, aż żal było opuszczać to urokliwe miejsce.
Jednak z pobliskiego Kórnika wabiły nas azalie i różaneczniki, które właśnie w tych dniach można było podziwiać, wystarczyło tylko kupić bilet wstępu. Przewodnikiem po arboretum, szczególnie tej części z azaliami, różanecznikami, bzami, zwykle zamkniętej dla zwiedzających, była nasza koleżanka Grażyna Rozmiarek, która nie tylko z racji wyuczonego zawodu biologa, ale przede wszystkim swoich zainteresowań, szczegółowo wtajemniczała nas w życie roztaczającej swe wdzięki przyrody. A widoki były prawdziwie rajskie. Kto jeszcze tam nie był, niech nie przegapi okazji w następnym roku!
W wyprawie, której organizatorką była Henryka Noetzel, wzięło udział 18 osób.
Tekst: Henryka Noeztel
Festiwal Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie - widok na gród i podgrodzie
Życie dawnych Słowian
Farbowanie wełny oraz garbowanie skóry
Foto: Elżbieta Bartkowiak
20.04.2013 – wycieczka śladami bohaterów książki Marianna i róże oraz kilku innych ziemian związanych z ziemią zaniemyską
20 kwietnia o godz. 8.30 wyruszyliśmy z Zaniemyśla na wycieczkę śladami ziemian związanych z ziemią zaniemyską, głównie rodziny Jasieckich, opisanej w książce J. Fedorowicz i J. Konopińskiej Marianna i róże oraz rodzin Jaraczewskich i Czarneckich. Pierwszym przystankiem była Polwica, gdzie w tutejszym dworku, przez prawie 10 lat, mieszkała bohaterka książki Marianna z Malinowskich Jasiecka z mężem Michałem i swoją rodziną – matką Różą z Hoppów Malinowską oraz dziećmi Różą, Marią, Jadwigą, Zofią, Stanisławem i Stefanią (ostatnia z rodzeństwa Janina nie urodziła się w Polwicy). Pięknie położony dworek obecnie niszczeje – niezamieszkały z zabitymi oknami i drzwiami, czeka na nowego właściciela. Następnie udaliśmy się do Śniecisk – miejscowości, w której za czasów Jasieckich gospodarzami była niemiecka rodzina Sarrazinów, której pałac, obecną szkołę podstawową, minęliśmy po drodze do kościoła pw. św. Marcina. Rodzina Jasieckich uczęszczała do tego kościoła, a przyjacielem rodziny był ówczesny proboszcz parafii ksiądz Ludwik Marszewski, z wykształcenia także lekarz. Wraz ze swoją matką, Anną Marszewską, zwaną Matulą, której grób znajduje się obok kościoła, opiekowali się parafianami służąc im wszelką pomocą. Historię kościoła w Śnieciskach i znajdujących się w nim ciekawych zabytków, przybliżył nam pan Józef Boroniec pełniący tam od ponad pół wieku funkcję organisty, a zarazem kościelnego. W trakcie zwiedzania Polwicy i Śniecisk szczegółowych informacji o bohaterach książki związanych z tymi dwoma miejscami udzielała pani Grażyna Rozmiarek., która jest pasjonatką Marianny i róż. Na wstępie przybliżyła okres młodości Marianny Jasieciej z domu Malinowskiej oraz miejsca i ludzi z nim związane, m.in. Komorniki i Pakosław. Szczególną uwagę poświęciła postaci jej wuja, który ją wychowywał po śmierci ojca, księdzu Franciszkowi Ksaweremu Malinowskiemu, uczonemu w dziedzinie lingwistyki oraz proboszczowi parafii Komorniki koło Poznania.
Następnie szlak naszej wycieczki poprowadził na drugą stronę Warty, na ziemię jarocińską, gdzie z miejscowościami Bielejewo i Panienka związane były córki Marianny – Jadwiga Galińska i Stefania Konopińska. Po drodze słuchaliśmy opowieści o rozbieżnościach pomiędzy opisanymi w książce wydarzeniami, a faktami z życia rodziny Jasieckich oraz o dalszych jej losach i ich potomkach, które wyszukała i przedstawiła nam pani Elżbieta Bartkowiak. W Panience obejrzeliśmy z daleka dworek będący obecnie własnością prywatną, w którym mieszkała rodzina Stefanii i Tadeusza Konopińskich oraz w którym okres lat dziecięcych spędziła Joanna Konopińska, wnuczka Marianny i autorka książki Marianna i róże. Jest to jedyny majątek ziemski zachowany w rodzinie potomków Jasieckich po II wojnie, nie skonfiskowany przez ówczesne władze ze względu na areał, który nie przekraczał 100 ha. W nim w latach powojennych spotykali się członkowie rodziny a także brali śluby w pobliskim kościele. Obejrzeliśmy także wspomniany kościół w Panience pw. Najświętszego Imienia Jezusa oraz odwiedziliśmy znajdujący się przy nim grób rodziny Galińskich mających kiedyś majątek ziemski w pobliskim Bielejewie. Spoczywa tam córka Marianny – Jadwiga, jej mąż Walenty oraz ich synowie. Jadąc przez Górę przystanęliśmy, by obejrzeć z daleka pałac wybudowany przez Rudolfa Mollarda, w którym obecnie mieści się dom dziecka. Potomkowie tej niemieckiej rodziny, później połączeni z rodziną Fischer, dalej nazywając się Fischer von Mollard, byli dawniejszymi właścicielami m.in. Panienki, która została kupiona przez Konopińskich. Mieli oni także duży wpływ na rozwój okolicznej infrastruktury, ale też na losy okolicznych ziemian w czasie II wojny światowej, biorąc udział w ich brutalnym wysiedlaniu.
Kolejne miejscowości znajdujące się na trasie naszej wycieczki, to miejsca związane z naszą zaniemyską historią – właścicielami dóbr zaniemyskich Jaraczewskimi i Czarneckimi. Po tych miejscach oprowadził nas i uraczył informacjami pan Roman Plebański. W Jaraczewie mogliśmy zobaczyć dworek Jaraczewskich. Zwiedziliśmy też kościół parafialny św. Marii Magdaleny. Znajdują się tam nagrobki Józefa i Eleonory Jaraczewskich oraz Hieronima Jaraczewskiego a także tablice poświęcone kolejnym właścicielom Jaraczewa. W drodze z Jaraczewa do Ruska, minęliśmy Cerekwicę, gdzie tuż po wybuchu II wojny światowej, w tamtejszym domu poprawczym Niemcy zorganizowali obóz dla internowanych. W końcu października 1939 wysiedleni i uwięzieni zostali tam polscy ziemianie z pobliskich miejscowości. Znaleźli się w nim także potomkowie Jasieckich, których kilkoro zamieszkiwało tamtejsze tereny, m.in. rodzina Konopińskich oraz członkowie rodzin Galińskich, Koźlickich i Bąkowskich. Obóz ten na 1,5 miesiąca połączył również z nimi losy Jaraczewskich i Czarneckich a także wielu innych właścicieli okolicznych dóbr i ich rodzin, którzy później zostali wywiezieni do Generalnej Guberni. Po kilku minutach byliśmy już w Rusku, małej miejscowości, której centrum stanowi duży park z rosnącymi w nim pięknymi platanami i dębami, a pośrodku parku mieści się wspaniały pałac Czarneckich, którego historię przybliżył nam pan Roman Plebański. W dalszej części naszej wędrówki wstąpiliśmy do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia na Zdzieżu w Borku Wielkopolskim. Sanktuarium to w dawnych czasach, gdy funkcjonowała przeprawa promowa przez Wartę na Białym Gościńcu, było miejscem pielgrzymek z Zaniemyśla do cudownego obrazu Matki Boskiej Boreckiej. Mieliśmy okazję wysłuchać historii tegoż miejsca i usłyszeć o cudownych uzdrowieniach jakie tam zaistniały za sprawą tegoż obrazu. Tamtejszy proboszcz chętnie oprowadził nas po kościele, ciekawie opowiadając o historii świątyni i miasta.
Po strawie duchowej i kilkugodzinnej wędrówce w przeszłość należało posilić ciało, więc udaliśmy się na zaplanowany obiad do restauracji Villa Natura, mieszczącej się w kompleksie wypoczynkowo-szkoleniowym położonym nieopodal jeziora w Dolsku. Tam spotkaliśmy się z państwem Mróz, właścicielami tegoż kompleksu jak i obecnymi właścicielami dworku w Ostrowieczku, kolejnego miejsca, gdzie osiedliła się rodzina Jasieckich. Dzięki ich uprzejmości mogliśmy zwiedzić tę piękną posiadłość, która odzyskuje swój blask bo długoletniej bytności tam PGR-u. Dworek ten był ważnym miejscem dla rodziny Jasieckich, ponieważ odbyły się w nim wesela ich najstarszych córek – Zofii, Marii, Jadwigi oraz drugie wesele Róży, ale też tam zmarła matka Mariany zwana Busią – Róża z Hoppów Malinowska. Z Ostrowieczka wróciliśmy do Dolska na umówione spotkanie z księdzem Tomaszem Bulińskim, proboszczem parafii pw. św. Michała Archanioła. Z wielkim zaangażowaniem opowiedział nam o dolskich kościołach, o historii z nimi związanej i ich zabytkach a także o nieistniejącym już pałacu arcybiskupim i ważnym dla miasta biskupie księciu Teodorze Kazimierzu Czartoryskim. Ogromną niespodzianką było zaproszenie na plebanię, która okazała się szczególnie ciekawym miejscem. Zachwyt budzą ściany parteru tej plebanii ozdobione XVIII-wiecznymi freskami, odkrytymi przypadkiem w 2001 roku przez ówczesnego proboszcza. Mieści się tam także unikatowa kolekcja ornatów i sztandarów kościelnych a także portrety księcia Czartoryskiego i innych zasłużonych dla tej parafii proboszczów. Na zakończenie wycieczki udaliśmy się na cmentarz w Dolsku, gdzie złożyliśmy kwiaty na wspólnym grobie Róży Malinowskiej oraz Marianny i Michała Jasieckich, których szczątki rok temu przeniesiono z Poznania z cmentarza przy ul. Samotnej.
Główną organizatorką tej interesującej, poznawczej wycieczki była pani Elżbieta Bartkowiak, a pomagali jej: Henryka Noetzel, Grażyna Rozmiarek, Roman Plebański i Małgorzata Sarzyńska.
Tekst: Małgorzata Sarzyńska
Ruszamy!
Pamiątkowe zdjęcie przed dworkiem w Ostrowieczku
Plebania w Dolsku z polichromiami Obraz św. Wawrzyńca
Grób Róży Malinowskiej oraz Marianny i Michała Jasieckich na cmentarzu w Dolsku
Foto: Elżbieta Bartkowiak, Roman Plebański
15.02.2013 – walne zebranie członków
W piątek 15 lutego odbyło się walne zebranie członków Stowarzyszenia Ziemia Zaniemyska prowadzone przez prezeskę Henrykę Noetzel. Po zatwierdzeniu porządku obrad podjęto dwie uchwały. Pierwsza dotyczyła zmiany wysokości obowiązujących od 2008 roku składek członkowskich. Od roku 2013 składka pełna wynosić będzie 3 zł na 1 miesiąc (36 zł rocznie) a ulgowa 2 zł na 1 miesiąc (24 zł rocznie). Składka ulgowa przysługiwać będzie emerytom i rencistom, oraz drugiej i kolejnym osobom z jednej rodziny, należącym do Stowarzyszenia. Zerowa stawka obowiązywać będzie dla uczniów, niepracujących studentów i innych osób pozostających bez dochodu. Drugą uchwałą zatwierdzono plan pracy Stowarzyszenia na okres od 15 lutego do 30 września 2013, w którym ujęto m.in. kilka ciekawych wycieczek.
Po zakończeniu oficjalnej części zebrania i powitaniu przybyłych gości, rozpoczął się program poświęcony 150 rocznicy Powstania Styczniowego. Na wstępie dr Stanisław Stanisławski wygłosił interesujący wykład na temat ,,Wielkopolanie w powstaniu styczniowym", który zilustrowała i uzupełniła bogata prezentacja multimedialna, przygotowana przez Elżbietę Bartkowiak. Można było dowiedzieć się m.in. kto i dlaczego wziął udział w powstaniu, jak ono przebiegało, jakimi szlakami docierano na miejsca zbiórek, gdzie toczono bitwy i małe potyczki, kim byli dowódcy, dlaczego powstanie było kolejną klęską. Padły też nazwiska powstańców z ziemi zaniemyskiej i wiele innych szczegółów.
Kolejnym punktem programu była prezentacja przygotowana przez Elżbietę Czarną, dotycząca obrazu Polonia namalowanego przez Jana Stykę z okazji 100-lecia uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Prezenterka szczegółowo analizowała poszczególne sceny panoramicznego obrazu, przedstawiające m.in. grupy polskich patriotów wsławionych w walkach o niepodległość ojczyzny i mówiła o ciekawej historii tego obrazu oraz różnych jego wersjach wykonanych przez innych autorów. Kopię fotograwiury podarował Stowarzyszeniu jego członek, malarz Feliks Zamelski.
Degustację różnorodnych, postnych sałatek, przygotowanych przez członków Stowarzyszenia, poprzedziła prelekcja Małgorzaty Sarzyńskiej na temat wielkopostnych obrzędów i zwyczajów, w tym żywieniowych. Po przerwie wspólnie śpiewano patriotyczne pieśni, których teksty można było śledzić na ekranie: Marsz, marsz Polonia, Jeszcze jeden mazur dzisiaj i W krwawym polu srebrne ptaszę. Tę część spotkania przygotowali: Henryka Noetzel, Alina Frąckowiak i Piotr Szukała. Większość rozmów i dyskusji prowadzono w czasie przerwy, a na forum głos zabrali Edmund Rozmiarek, kombatant, odznaczony Krzyżem AK i Krzysztof Budzyń, wydawca i redaktor Śremskiego Notatnika Historycznego.
Potem udano się pod pobliski pomnik Żołnierzy Zaniemyskiej Placówki AK „Zarośla”, którzy w czasie hitlerowskiej okupacji stracili życie w konspiracyjnej walce o wolność ojczyzny. Gdyby Polska potem nie dostała się w kolejne totalitarne ręce „wyzwolicieli”, byłyby to już ostatnie bohaterskie ofiary na polskiej drodze do wolności. Tam w zadumie złożono wiązankę biało-czerwonych goździków i tym akcentem zakończono uroczystość.
Tekst: Henryka Noetzel i Małgorzata Sarzyńska.
Życzenia przyjmuje Stanisław Stanisławski obchodzący właśnie 73 urodziny