Na wstępie trzeba podkreślić, że trytony, podobnie jak to jest np. z pegazami, są tylko nazwą zbiorową dla całego wodnego ludu - hybryd ludzi i ryb. Nie oznacza to, że są dosłownie w połowie ludźmi. Po prostu ich ciała są niezwykle podobne. Pół człowiekiem jest ten, kto ma rodzica człowieka i rodzica magiczne stworzenie - np. Hagrid. Trytony występują na całym świecie, jednak morfologicznie poszczególne odłamy różnią się między sobą. W różnych miejscach trytony nazywa się inaczej. Dla przykładu; te z Irlandii zwą się merkunami, te ze Szkocji wodnikami, a mieszkańców Morza Śródziemnego nazywa się syrenami. Tak samo jak wiele różni trytony z całego świata, tak wiele je również łączy, co pokazuje ich przynależność do tego samego rodzaju. Wśród różnic można podać np. wygląd, usposobienie, zwyczaje czy upodobania środowiskowe, a podobieństwami są chociażby ten sam stopień rozwoju intelektualnego, tworzenie podwodnych cywilizacji, wspólny język czy zamiłowanie do muzyki. To wszystko zostanie jednak rozwinięte poniżej. Najpierw jednak mała pomoc dla ukształtowania wstępnych wyobrażeń możliwych różnic wśród trytonów:
Trytony, podobnie jak centaury, posiadają status zwierząt na własne życzenie, bowiem spełniają wszystkie warunki, aby mieć status istoty, gdyby tylko wyraziły taką chęć. Nie chcą być one jednak klasyfikowane razem z mrocznymi istotami, takimi jak chociażby wiedźmy, jednak po prawdzie takie czarodziejskie klasyfikacje i tak niezbyt je interesują. Chociaż z czarodziejami mają wiele wspólnego.. Tak samo jak oni, mogą się różnić wyglądem w znacznym stopniu - mniej więcej w takim, w jakim różnią się ludzie. Podobnie jak czarodzieje są różnego wzrostu, tak i wielkością różnić się mogą trytony. Inna sprawa, że poszczególne odmiany trytonów mają swoje własne przedziały wielkościowe, z czego zawsze większe i masywniejsze są trytony płci męskiej. Wszystkie odmiany trytonów - i obie płci - będą jednak większe niż ludzie, co jest charakterystyczne dla organizmów wodnych, na których grawitacja nie ma takiego wpływu, co pozwala na rozwinięcie większych rozmiarów. Średni rozmiar wszystkich odmian trytonów to jakieś 2,25-2,5 metra.
Mimo że wszystkie trytony opisuje się jako po części ludzi, u niektórych łatwiej będzie zauważyć podobieństwo. Najmniej ludzkie spośród wymienionych będą chyba merkuny, które tylko ogólnym zarysem przypominają ludzi. Nieco więcej podobieństw można dostrzec u wodników. One również mają zielonkawoszarą skórę, jak poprzednicy, jednak czarodzieje po spożyciu skrzeloziela stają się przecież od pasa w górę bardzo podobni do wodników. Właśnie! Należy zaznaczyć, że wszystkie rodzaje trytonów mogą oddychać zarówno pod wodą, jak i tlenem atmosferycznym, co nie oznacza oczywiście, że mogą sobie chodzić po lądzie, jednak wylegiwanie się na kamieniach nie byłoby już przykładowo dla syren problemem. Wracając jednak do wyglądu wodników - do ludzi upodabniają je chociażby ciemnozielonkawe włosy, które mimo koloru są jednak bardziej ludzkie niż merkunów. Wszystkie posiadają żółte oczy i ludzkie zęby, podczas gdy te merkunów są bardziej jak zęby drapieżnika. Ogony wodników są srebrne, podczas gdy te merkunów raczej mulistozielone.
Syreny natomiast są zupełnie inne. To one są najstarszą spośród ras, która wywodzi się z wód otaczających Grecję. W późniejszych czasach ich terytoria poszerzyły się na całe Morze Śródziemne, aż w końcu rozpowszechniły się i w innych rejonach świata, zmieniając jednak znacznie swój wygląd. Trytony ciepłych wód pozostały podobne do syren, a te, które zapuściły się w zimne słone, a potem słodkie wody, wyglądają mniej więcej tak jak chociażby merkuny. Ale jak w końcu wyglądają syreny? Ano są już zdecydowanie bardziej podobne do ludzi. A nawet najbardziej spośród wszystkich ras wodnego ludu. Wyglądają dokładnie jak zwykły człowiek z doczepionym ogonem ryby zamiast nóg. Chociaż słowo "zwykły" może być nie na miejscu, ponieważ wszystkie syreny są jednakowo urodziwe, a jak wiemy u ludzi już tak cudownie nie jest. Syreny mogą różnić się kolorem włosów czy oczu, których odcienie obejmują dokładnie te, co u ludzi. Cera syren jest nieskazitelna, głosy kuszące, melodyjne i przepiękne. I nie mówię tutaj tylko o syrenach płci żeńskiej, gdyż płeć męska jest równie atrakcyjna i równie ciężko jest się oprzeć jej wdziękom. Ogony syren również mogą obejmować różne kolory, przeciwnie do ich zimnowodnych kuzynów. Co ciekawe, mimo że są piękniejsze i muzykalniejsze od innych ras, podobnie jak inne słonowodne odmiany trytonów, są one agresywniejsze i bardziej skore do walk i kłótni.
Teraz nieco o rzeczach, które dla wszystkich ras są wspólne. Otóż wszystkie trytony tworzą rozwinięte cywilizacje. Ważnym elementem ich życia jest kultura. Malowidła, rzeźby, tworzenie muzyki oraz biżuterii - to wszystko nie jest im obce, a w niektórych dziedzinach osiągają wręcz mistrzostwo. Oczywiście tutaj już zależnie od rasy. Liczebność miast trytonów różni się w zależności od regionu, w którym występują. Ludy jezior czy mniejszych akwenów są jak ludzkie wioski, mają domostwa i podstawy urbanizacji, ale bez niczego nadzwyczajnego. Jednak w morzach czy oceanach spotkać można naprawdę wielkie miasta, które można porównać do największych stolic świata. Wielkie, pełne trytonów, z rozwiniętą kulturą, gospodarką czy wojskiem. Cywilizacje trytonów są bardzo podobne do ludzkich. Cechuje je też podobna hierarchiczność, chociaż podwodne ludy preferują monarchię, aniżeli demokrację. Co już było wspomniane, trytony posiadają własny język, który inaczej brzmi nad wodą, a inaczej pod nią. Dotyczy to jednak ras zimnowodnych, bowiem takie syreny są już w stanie mówić dźwięcznie i śpiewać ponad powierzchnią wody, jednak wciąż jest to pewnego rodzaju trytoński - niezrozumiały dla zwykłych czarodziejów. Wszystkie trytony są w wodnym świecie postawione na samej górze drabiny ewolucji, podobnie jak ludzie na lądzie. Właśnie dlatego hodują i wykorzystują inne morskie organizmy, zarówno magiczne, jak i nie. Niczym dziwnym nie będzie zobaczenie druzgotka w ogródku słodkowodnych trytonów albo zobaczenie osobnika podwodnego ludu, mieszkającego w Morzu Północnym, który wykorzystuje do swej broni jad ciamarnicy.
Kontakty ludzi z trytonami nigdy nie były łatwe. Każde wolało trzymać się swoich terytoriów i ograniczało kontakty do minimum. Trytony nigdy nie darzyły ludzi zaufaniem. Kiedyś nawet nie zwracały uwagi, czy człowiek jest magiczny, czy też nie. Wiedzieli, że i jedni, i drudzy są w stanie je skrzywdzić i vice versa. Właśnie dlatego również mugole wiedzieli o ich istnieniu, chociaż jak zwykle tworzyli wiele niestworzonych historii na znikomej bazie faktów. W ten sposób powstały historie o syrenach jako pół ludziach, pół ptakach albo ludziach-fokach. Część historii mogła mieć jednak miejsce. Przykładowo o syrenach, które zwabiały marynarzy pięknymi melodiami, a później topiły, grabiły ich statki, a samych mugoli pożerały. Chociaż to ostatnie jest akurat mało prawdopodobne. Trytony nie czują też zbytniej potrzeby posiadania ludzkich przedmiotów, więc mogły co najwyżej mścić się za jakieś ewentualne krzywdy, których doznały ze strony ludzi jako ogółu. Jak zwykle jednak zaznaczę, że nie jestem mugoloznawcą, więc na razie nie pogłębiałem swoich badań w tej kwestii. Jeśli kiedyś się to zmieni, na pewno dopiszę tutaj więcej tych śmiechu wartych ciekawostek. Ach, wspominałem, że trytony żywią się fauną i florą wodną? No to już wiecie.