Bardzo dziwne stworzenia. Mam tu na myśli głównie ich mentalność. Skrzaty domowe są istotami, o inteligencji nie ustępującej tej ludzkiej. Tym bardziej dziwi fakt, że są tak uległe i jakby pozbawione własnej woli. Swoje życia całkowicie podporządkowują swoim "panom", czyli czarodziejom w rodzinach, dla których pracują. A są to zwykle stare czarodziejskie rody, więc posiadanie skrzatów podnosi też status danej rodziny. Bardzo często rody skrzacie i ludzkie są ze sobą połączone, a kolejne pokolenia skrzatów służą kolejnym pokoleniom danych rodzin. Taki skrzat na służbie musi wykonywać wszystkie polecenia swojego pana, nie może sprzeciwić się żadnemu z rozkazów - wyjątkiem jest nakaz samobójstwa. Jeśli jednak skrzatowi nie podoba się to, komu muszą służyć, potrafi bardzo sprytnie obejść część rozkazów, znajdując luki w formułach poleceń. Jeśli skrzat w jakiś sposób nie wykonałby polecenia pana lub sprzeciwił się jakoś jego woli, a wymaga to od skrzata niezwykłego samozaparcia i sił, najprawdopodobniej sam zacznie się potem karać, często w bardzo brutalny sposób. Skrzaty domowe nie mogą niestety same przestać służyć czarodziejom. Są magicznie związane z.. właścicielami i tylko oni mogą je zwolnić, chociaż oczywiście zdarza się to bardzo rzadko, ponieważ mało kto chciałby się pozbyć darmowej i naprawdę porządnej służby. Aby zwolnić skrzata, należy mu dać jakikolwiek element ubrania. Właśnie dlatego skrzaty chodzą zazwyczaj w jakiś szmatach, serwetach czy obrusach. Jeśli skrzat jest ubrany, od razu można stwierdzić, że jest to wolny skrzat. Nie każdy będzie jednak nosił ubranie z dumą, a nawet mało który, bowiem zwolnienie to wielka hańba dla samego skrzata, ale i całego jego rodu. Na tym właśnie polega cała nietypowość tych istot. One lubią swoje życie. Nie mają nic przeciwko służeniu ludziom, lubią im dogadzać, robić wszystko najlepiej jak umieją - wykorzystując magię, ale i bez jej użycia. Nikt tak naprawdę nie wie dlaczego tak jest i jak to się wszystko zaczęło, więc na razie trzeba przyjąć, że tak po prostu jest. Można uważać, że to niesprawiedliwe, można z tym walczyć, chociaż nie spodziewałbym się zbytniej pomocy od skrzatów, bo jedyny urlop jaki uznają to śmierć, a jedyną zapłatą jest zadowolenie pana.
Skrzaty domowe, podobnie jak gobliny, nie mogą posiadać różdżki, jako że są istotami nieludzkimi. Niespecjalnie im to jednak w czymś przeszkadza, co wiąże się z ich charakterem. Mimo to skrzaty stosują magię i to bardzo potężną. Czasem nawet potężniejszą niż naszą, czarodziejów. Możliwe, że to właśnie dlatego kiedyś, być może za sprawą jakiś czarodziejów, los skrzatów został tak podporządkowany ludziom i ich woli. Poza używaniem magii do rzeczy prostych, takich jak le-wi-ta-cja, skrzaty potrafią również walczyć. Chociaż ich pierwszym odruchem jest używanie broni białej. Ich magia jest inna niż ta czarodziejów i podlega innym zasadom. Właśnie dlatego skrzaty domowe, podobnie jak np. feniksy, są w stanie używać teleportacji w miejscach, na które nałożono czary antyteleportacyjne. W tym miejscu warto nadmienić, że skrzat domowy usłyszy wezwanie swojego pana z każdego miejsca w jakim by się nie znalazł i od razu do niego przybędzie lub się teleportuje, gdziekolwiek by nie był on lub jego pan.
Największe znane skupisko skrzatów domowych znajduje się w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart, gdzie jest ich przeszło setka. Pierwsze skrzaty zostały tam sprowadzone przez samą Helgę Hufflepuff i od tysiąca lat wciąż niestrudzenie pracują w zamku, chociaż mało który uczeń wie w ogóle o ich istnieniu. Pokazuje to, że dobrze traktowane skrzaty lepiej pracują i wkładają w swoje obowiązki więcej serca, więc zaklinam tych, którzy mają skrzaty - traktujcie je dobrze, szanujcie je, okażcie im życzliwość i myślcie też czasem o ich potrzebach. Przykładowo skrzat domowy nigdy nie wypierze swojego.. stroju, o ile nie dostanie takiego rozkazu od pana, ponieważ oznaczałoby to, że stawia swoje potrzeby wyżej od pana. Nie śmie też zająć do spania innego miejsca niż ciemny kąt, jeśli nie wskaże mu się lepszego miejsca do spania. Należy zatem myśleć za nie, a one na pewno odwdzięczą się za to sumienną pracą.
Pamiętajmy, że przez wieki prawa skrzatów nie były zbytnio egzekwowane, pomijając fakt, że prawie wcale ich nie było. Sytuację zmieniła dopiero Hermiona Granger, która już od czasów szkolnych walczyła o ich prawa (WESZ), choć wtedy niezbyt właściwie, jednak dopiero w Ministerstwie Magii osiągnęła sukces.
Ich wygląd. Jak wygląda skrzat, każdy widzi. Mają niespełna metr wzrostu (60-90 cm), wielkie i spiczaste uszy - czasem węższe, czasem szersze, skierowane w górę, na boki czy w dół. Różnią się kolorami oczu, tęczówki przyjmują te kolory, co u ludzi, jednak oczy skrzatów domowych są dużo większe niż czarodziejów. Mogą mieć różne odcienie skóry i bardzo zróżnicowane nosy - od płaskich pomidorów, przez świńskie ryjki, po długie i cienkie nosy a la dzioby kolibrów. Najczęściej są łyse i rachityczne. Posiadają po 4 palce u stóp i dłoni. Przez swoje małe, chude ciałka szybko się upijają i to bardzo słabymi trunkami. Ich głosy są wysokie, podobnie jak średnia życia - kilkaset lat. Możliwe, że żyją tak długo, bo rzadko się rozmnażają, zresztą muszą mieć na to pozwolenie pana, co jest.. naprawdę upokarzające. Przez swoją długowieczność skrzaty domowe często bardziej przywiązują się do domów rodowych rodzin, którym służą, aniżeli do samych właścicieli. Na koniec dodam jako ciekawostkę, że skrzaty domowe posiadają w Afryce kuzynów, którymi są yumbo, jednak o dziwo yumbo nie lubią ludzi, za to kochają kradzieże i wszelkie złośliwości, co jest zupełnym przeciwieństwem europejskich krewniaków.