Wydaje mi się, że są to najbardziej zagadkowe i tajemnicze stworzenia, o jakich moglibyśmy pomyśleć. Pomimo że są to najstarsze stworzenia, o których istnieniu wiemy, wciąż tak naprawdę bardzo wiele aspektów ich życia pozostaje dla nas wielką niewiadomą. Sfinksy znane są czarodziejom już od co najmniej 12 tysięcy lat. Pierwsze ich posągi datuje się na okres 9500 roku p.n.e. A przecież znano je wcześniej. Są to stworzenia które od zawsze zamieszkiwały Egipt, choć kiedyś również i tereny sąsiadujące, takie jak obecna Turcja. Pomimo że znane są czarodziejom już tyle czasu, dopiero około tysiąca lat temu między naszymi gatunkami zaszła niepisana umowa o współpracy, dzięki czemu nawet dziś sfinksy chronią dobytku czarodziejów, w ich domach czy Banku Gringotta, choć na takie luksusy pozwolić sobie mogą tylko najstarsze i najbogatsze rody. Aby podkreślić wagę tych stworzeń w historii świata, przedstawia się je zazwyczaj obwieszone złotą (i nie tylko) biżuterią, ale oczywiście sfinksy tak nie wyglądają, chyba że akurat jakiś stróżujący sfinks wyduma sobie takie życzenie. A na takie zachcianki żaden ród nie zostałby obojętny, bo nie dość, że ciężko o znalezienie lepszego strażnika rodzinnych skarbów, agresywna natura tych stworzeń również nie zachęca do sprzeciwiania się im.
Co czyni z nich tak dobrych strażników? Nie tylko to, że są groźne, chociaż to na pewno też. Sfinksy to zwierzęta, które kochają wszelkiego rodzaju zagadki, rebusy czy gry słowne. Zużywają na to większą część czasu. Gdy strzegą czyjegoś dobytku, sprawdzają inteligencję każdego kto chce wejść. Gdy żyją na wolności, same z siebie zamieszkują blisko przesmyków, bram, dróg czy jakichkolwiek przejść, czyli po prostu miejsc, gdzie mogłyby kultywować swoją.. selekcję. Pokazuje to, że są to niezwykle inteligentne stworzenia. Mówią, układają zagadki, stróżują. Czemu zatem nie są istotami? Czy czegoś im brakuje? Na pewno nie rozumu, ale opanowania. Nie są to stworzenia przyjazne. Można z nimi rozmawiać na wiele tematów, jednak ich uprzejmość kończy się, gdy nie jesteśmy dość mądrzy, aby zrozumieć ich zagadki. Choćby nie wiem jak spokojny się sfinks wydawał, rzuci się na nas przy pierwszej oznace głupoty czy niewiedzy. Słowo sfinks pochodzi od czasownika "dusić". I nie jest to przypadkowe, bo mimo ludzkiej głowy, zęby sfinksów są ostre, jak u każdego mięsożercy-drapieżnika. Wgryzają się w gardło ofiary i trzymają je w uścisku, aż faktycznie się ona udusi i umrze, dzięki czemu nie będzie sprawiała większych problemów - zero oporu, prostsza konsumpcja.
Wygląd. Stworzenia te posiadają ludzką głowę i ciało ogromnego lwa. Głowa ta nie jest jednak tak mocno wyodrębniona jak u ludzi. Ukrywają to włosy, o ile można je tak nazwać, bo bardziej przypomina to miks włosów ludzkich i grzywy. Taka trochę szopa po porażeniu prądem - każdy w swoją stronę, bez ładu i składu. Stworzenia te mają egzotycznie rysy twarzy - duże, pełne wargi ust, nieco szersze nosy, lekko skośne oczy w kształcie migdałów, które zdobią brązowe tęczówki. Co to lwiej części, tutaj raczej nie ma niespodzianek. Wielkie, masywne lwiste ciała, które obejmują różnorakie odcienie brązu - od piaskowo żółtych, po ciemny kasztan. Ich ciało ma nawet 2,5 metra bez ogona, ogon to kolejny nawet metr. W kłębie osiągają jakieś 1,3-1,5 metra, a ich waga oscyluje wokół 250-300 kg, choć zdarzają się większe. Należy pamiętać, że nie tylko ich zęby są niebezpieczne, ale i ogromne łapy o niebywałej sile i wielkich pazurach.
Jak wspomniałem na samym początku, mimo tych tysięcy lat, które sfinksy zamieszkują świat, wciąż bardzo dużo pozostaje dla nas tajemnicą. Sfinksy są samotnikami, nie lubią zbyt częstych odwiedzin. Nie lubią też być obserwowane i śledzone, więc nie ma magizoologów, którzy badaliby ich życie w terenie. Sfinksy nie należą też do stworzeń gadatliwych, bo ciągle krążą wokół zagadek. O swoim życiu nie lubią mówić zbyt wiele. Z tego powodu dosłownie nic nie wiemy o ich, że się tak wyrażę, prywatnym życiu. Tutaj pojawiają się dwie największe zagadki sfinksów, których nie rozwiązał jeszcze nikt. Po pierwsze - jak długo żyją? Każdy kto posiada sfinksa za strażnika, mówi, że pamięta je od zawsze. Po drugie - nie znamy męskich sfinksów. Jedyne jakie spotykamy, to osobniki żeńskie. Czy męskie w ogóle istnieją? Jeśli tak, to jakim cudem ich nigdzie nie widzimy? I skąd się wzięły sfinksy? Czy są w takim razie nieśmiertelne? Niestety wszystkie te pytania pozostają na razie bez odpowiedzi, a ja mogę mieć jedynie nadzieję, że kiedyś się tego dowiemy, dzięki czemu będę mógł w końcu odpowiedzieć tutaj i na takie pytania.