Jak wygląda marmite nie trzeba raczej dokładnie opisywać, ponieważ nie dość, że ukazany jest powyżej, sam pokazuje bardzo wiele, co zawdzięcza przezroczystości swojej skóry. Gdyby jednak nie mieć dostępu do podobizny tego stworzenia, zapewne najlepiej opisać go jako powiększone skrzyżowanie roztocza z mątwą czy kałamarnicą. Zamiast posiadać macki na końcu ciała, ramiona marmite wyrastają z jego boków, gdzie leżą bardzo blisko siebie. Marmite posiadają trzy pary takich ramion, które u młodych okazów sięgają trzech metrów. U dorosłych nie stwierdzono jak na razie maksymalnych długości. Nawet trzy metry imponują, gdy zauważy się, że młode mają głowotułowia wielkości około 40-50 cm. Posiadają również białe oczy, a ich korpus pokrywają pewnego rodzaju włoski, ujmując to w jak najprostszych słowach. Wewnętrzne układy marmite są wyjątkowo dobrze rozwinięte, jak na organizm, który nie należy do kręgowców. Zwłaszcza imponujące jest wyraźnie oddzielone, choć niepodzielone serce. Uważa się, że stworzenia te są ślepe, ponieważ wzrok nie jest im potrzebny w ciemnościach, w których żyją. Zamiast tego dużo czulsze mają inne zmysły, a wyjątkowo rozwinięte są u nich receptory wykrywania ruchów zewnętrznych oraz wrażliwe na bodźce chemiczne. Same ich ciała są fascynującym skupiskiem ciekawych cząsteczek chemicznych - fluoroforów. Marmite emitują bowiem całą powierzchnią ciała światło, co nazywamy bioluminescencją. Dzieje się tak dzięki lucyferynom, czyli grupie pigmentów, która emituje światło. Przez wzgląd na to, jak trudno dotrzeć do naturalnych siedlisk marmite, bardzo mało o nich wiemy. Młode są całkowicie zależne od opiekuna, więc o samej naturze i kulturze tych stworzeń dowiedzieć za wiele się nie da, a dorosłe są zbyt nieuchwytne, aby można było przeprowadzić dokładniejsze badania nad ich życiem.