Langustnik ladaco jest bezsprzecznie wyjątkowym stworzeniem, co udowodnić można na każdym kroku poznawania go. Morfologicznie przypomina on zwykłego homara, choć zwykły to on nie jest. W przeciwieństwie do homarów, langustnika nie spotka się w wodzie, chyba że sytuacja go do tego zmusi. Jest to bowiem stworzenie lądowe, a nie wodne. Ich ciało podzielone jest na dwie tagmy, głowotułów i odwłok. Posiadają dwie pary czułków (narządy zmysłów - chemicznego i dotyku), trzy par odnóży gębowych, cztery pary odnóży lokomotorycznych oraz odnóża odwłokowe. Całe ich ciało pokryte jest twardym chitynowym oskórkiem, który tworzy pancerz. Póki nie osiągnie dojrzałości płciowej, często linieje, czyli zrzuca pancerz, co umożliwia mu wzrost. Później robi to raz do roku. Langustnik nie ma skrzeli ani serca, co jest kolejną rzeczą odróżniającą go od zwykłego homara. Posiada on oczy złożone, czarne, i szczypce, o czym powinno być przy odnóżach.
Pancerz langustnika można określić jako jasnoszary, choć pokryty też ciemnozielonymi plamkami. W okresie linienia, gdy nowy pancerz zaczyna rosnąć bezpośrednio pod starym, zbędny już pancerz twardnieje i ciemnieje. Potem pęka wzdłuż całego pancerza, który następnie rozpada się na dwie części i odpada. Na sam koniec langustnik traci pancerz ze szczypiec i odwłoka. Wtedy właśnie stworzenie jest najbardziej bezbronne, ponieważ nowy pancerz jest bardzo delikatny. Langustnik często pada wtedy ofiarą chociażby innych skorupiaków czy ptaków, których na skalistych wybrzeżach Europy nie brakuje. Czarodzieje, albo niefartowni mugole, nie powinni jednak brać z takich drapieżników przykładu. Mięso langustnika ma bowiem bardzo negatywny wpływ na nasze organizmy. Skutkiem zjedzenia go, będą chociażby nudności, gorączka, bóle brzucha i zielone zabarwienie twarzy, a nikt nie lubi odwiedzać Szpitala św. Munga częściej niż to konieczne.
Langustniki osiągają do 30 cm długości i wagę około kilograma, choć samce są większe od samic. Na ich dietę składają się mniejsze od nich skorupiaki. Są rozdzielnopłciowe, a zapłodnienie wewnętrzne zachodzi u nich dzięki przydatkom płciowym. Okres godowy tych stworzeń przypada na okresy zaraz po linieniu, gdy samice są jeszcze miękkie. Samice składają zielone, milimetrowe jaja, które aby nie wyschnąć, bo w końcu są poza wodą, upchnięte są w galaretowatej substancji, która upodabnia całość do skrzeku. W zależności od warunków środowiska, jaj może być od kilkudziesięciu do kilkuset, ponieważ przeżywalność młodych jest dość mała. Samica nosi je przyczepione do spodu swojego odwłoka przez 9-10 miesięcy, w czasie których jest bardzo agresywna. Po opuszczeniu jaj, samica nosi młode na odnóżach. U ladaco występuje rozwój prosty, czyli forma młodociana podobna jest do dorosłej. Młode żywią się martwą materią i rosną, by w wieku 3-4 lat osiągnąć dojrzałość płciową. Długość życia langustnika szacuje się na 10-12 lat.
Rozwścieczonego langustnika nie ma sensu lekceważyć. Owszem, posiada on parę szczypiec, w których jedne służą do cięcia, a drugie do miażdżenia, jednak nie one są na nas groźne. Nieszczęśliwe dla nas są ugryzienia tego stworzenia, ponieważ niosą ze sobą złą magię, która sprawia, że przez tydzień od momentu ugryzienia, będzie się za nami ciągnąć okropny pech, którego nie da się przegonić czy zniwelować. A langustnik rozpędza się do 23 km/h, więc umie ugryźć szybko i z zaskoczenia. Jeśli już o magiczności, należy wspomnieć, że ogony langustników są składnikami różnych eliksirów.