Magicznie stworzenie, a dokładniej demon, a więc mimo że jest to magiczne stworzenie, nie powinno się ich zaliczać do zwierząt. Podobnie jest np. ze zjawami takimi jak bogin. Kołkogonki spotkać można całej Europie, Rosji i obu Amerykach. Wygląda jak niewielka świnia, dzięki czemu łatwiej jej się ukryć wśród prosiąt zwykłych świń w chlewach. Demony te wciskają się pomiędzy młode zwykłej lochy i ssą jej mleko. Gdy leżą wciśnięte pomiędzy prosięta, ciężko jest je odróżnić od reszty, ponieważ można wtedy zaobserwować głównie to, że ich oczy są niezwykle czarne, a ogony grubsze niż u prosiąt. Sytuacja staje się dużo łatwiejsza, gdy kołkogonek stoi, ponieważ wtedy od razu widać, że jego nogi są nienaturalnie długie. Poza tymi trzema rzeczami nie ma innych widocznych różnic pomiędzy wspomnianymi stworzeniami. Mają identyczną barwę, skórę, stopień owłosienia, uszy, ruchy, uzębienie czy racice.
Co logiczne, kołkogonki szwendają się po rolniczych terenach różnych krajów, ponieważ nie każdy posiada chlew na swojej posesji, a cały ich cykl życiowy kręci się przecież wokół niego. Gdy kołkogonek odnajdzie odpowiednie gospodarstwo i się w nim zadomowi, sprowadzi na gospodarza i całe jego włości nieszczęście, które będzie się pogłębiało wraz z czasem, który demon spędzi w chlewie, rosnąc przy okazji ssania. Przyssanego kołkogonka nie da się wygonić z chlewu, chyba że użyje się do tego całkowicie białego psa dowolnej rasy. Przepędzony przez takiego psa poza granice gospodarstwa kołkogonek, nigdy już nie będzie mógł do niego wrócić. Właśnie dlatego Biuro Doradztwa w Zwalczaniu Szkodników z Wydziału Zwierząt Departamentu Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami posiada na własność dwanaście ogarów albinosów, które używa by pomagać nieszczęsnym żywicielom kołkogonków. Przez wzgląd na podobieństwo wypędzania kołkogonków do zwykłego polowania, na świecie pojawili się pasjonaci polowań na kołkogonki dla rozrywki.