Kuchenne rewelacje JESUSA nie wywołują oczekiwanej reakcji, poza tym, że gdzieś ktoś odbiera telefon i nie jest zadowolony.
CARMINA używa swoich kontaktów w ambasadzie, żeby zamieść pod dywan narkotykowy skandal i zamieszanie weń LORENZA.
Dzięki interwencji HELMUTA, LORENZO zostaje wypuszczony z aresztu ale dopiero po tym, jak zgadza się pomóc w śledztwie dotyczącym kardynała DIEGO, swojego spowiednika i dobroczyńcy.
ESMERALDA szepce coś AURORZE, która wzburzona policzkuję ją tak mocno, że biedna sprzątaczka-sierota gubi szklane oko.
JESUS i MARIA spotykają się na romantycznej kolacji, zaaranżowanej przez ALFREDO. AURORA im usługuje, zaś LORENZO i CARMINA niedyskretnie obserwują sytuację z baru piętro niżej. Przy tej okazji CARMINA namawia LORENZO na włamanie do parafii DIEGO, a AURORA, będąca jak zwykle we właściwym czasie oraz właściwym miejscu, podsłuchuje cały plan.
Na piętrze MARIA, początkowo sceptyczna, ulega urokowi JESUSA. Kiedy ten baja o ich wspólnej przyszłości, para dzieli pocałunek. Nie przerywa go nawet taca z deserem, rzucona na stół przez AURORĘ. Sytuację rozładowuje głośny telefon, dzwoniący w biurze IGNACII. Właścicielka LA NAUTKI poleca AURORZE odebrać, sama jest zajęta na głównej sali. Kiedy AURORA podnosi słuchawkę, słyszy głos mówiący w nieznanym języku i czuje jakby przeniosła się w inny czas i miejsce - dobiega ją odgłos piosenki odgrywanej ze starego gramofonu, zaczyna jej się kręcić w głowie, mdleje. Upadając ściąga z biurka bakelitowy telefon.
LORENZO i JESUS słyszą rumor z gabinetu. Spotykają się w jego drzwiach. JESUS dopada do AURORY pierwszy, cuci ją. Zdesperowany próbuje wyznać AURORZE miłość ale dziewczyna myśli tylko o LORENZO i o tym, że musi go przekonać, by nie szedł samotnie do domu kardynała DIEGO. LORENZO wzruszony troską AURORY przejmuje inicjatywę i sam ujawnia swoje uczucia, które AURORA odwzajemnia! JESUS wycofuje się upokorzony. W korytarzu słyszy jeszcze, jak IGNACIA poleca AURORZE i LORENZOWI zorganizować catering dla niemieckiej ambasady, bo to stamtąd dzwoniono.
Aurora odbiera tajemniczy telefon
Lorenzo włamuje się na plebanię
CARMINA prosi HELMUTA, żeby zawiózł ją na ranczo GARCIA; ma do porozmawiania z JESUSEM. Niestety gangerzy po raz kolejny stają jej na drodze zabraniając wjazdu, zupełnie nieprzejęci dokumentami własności, które im pokazuje. Sfrustrowana wraca do swojego loftu. Ciemną nocą odwiedza ją tam HELENA. Zostawia DVD, rzekomo zawierające “dowody na to, że JESUS działa na szkodę LA NAUTIKI”.
Nad ranem LORENZO i AURORA dokonują włamania do apartamentów ojca DIEGO. LORENZO znajduje papiery rodu HOCHENZOLLERN, którego majątek kuria przejęła niedawno, ze względu na brak spadkobierców. Z kolei telefon DIEGO zawiera kilkanaście połączeń z EDUARDO, gangerem JESUSA. Wreszcie w jego egzemplarz Biblii wsunięte jest zdjęcie tajemniczej kobiety.
Jesus z trucizna
Kolejnego dnia LORENZO i AURORA, nadal wspólnie, mozolą się nad zamówieniem dla ambasady. Kiedy wszystko jest już spakowane do furgonetki i AURORA niesie ostatnie desery TAJEMNICZA POSTAĆ popycha ją wprost do akwarium MUCHACHITO!! Dziewczynie udaje się uratować ale deser przepada. AURORA musi szybko przygotować swoje popisowe tiramisu.
W drodze LORENZO i AURORA wpadają w zasadzkę zorganizowaną przez WĘŻA JESUSA, który jak się okazuje cały ranek planował nowe upokorzenie LA NAUTIKI: gangerzy mieli dosypać do wiezionych potraw środek na przeczyszczenie. Niestety dowodzący akcją ESTEBAN zawodzi na całej linii.
Carimina z Helmutem na kolacji
W ambasadzie AURORA widzi na ścianie portret kobiety W SWOJEJ SUKNI. HELMUT wyjaśnia jej, że to jedna z byłych ambasadorowych, pani HOCHENZOLLERN. Deser AURORY robi furorę, niestety CARMINA, obecna na przyjęciu jest przekonana że to dzieło FARADA, cukiernika LA NAUTIKI.
JESUS wyżywa się na nieudacznikach-gangerach, kiedy dzwoni jego telefon - ARMAND, kucharz, który ma pomóc przekształcić LA NAUTIKĘ w luksusowy lokal z kuchnią francuską wreszcie jest w kraju i pragnie się spotkać.
AURORA i LORENZO wracają do restauracji w aurze sukcesu. Na miejscu zastają stłuczone akwaria, martwe krewetki oraz WYPATROSZONEGO REKINA MUCHACHITO. Ktoś użył jego wnętrzności, żeby napisać na ścianie “EL SENOR NA WAS PATRZY!!”