Moja odpowiedź na „apel o wspomnienia” profesora Waldka Nawrockiego
Po studiach pracowałem w Cukrowniach Dolnośląskich na stanowisku Głównego Energetyka. Praca była ciekawa i wymagała kontaktów z Zakładem Energetycznym. Po dwóch latach podjąłem prace w powiatowym Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji na stanowisku Głównego Energetyka. Jednocześnie wykonywałem projekty elektryczne układów i sieci energetycznych oraz instalacji elektrycznych budynków mieszkalnych, obiektów komunalnych, zakładów przemysłowych. W wieku trzydziestu lat zostałem dyrektorem przedsiębiorstwa. Po kilku latach pracowałem w Wojewódzkiej Dyrekcji Inwestycji. Posiadam państwowe uprawnienia budowlane do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Zajmowałem się budownictwem mieszkaniowym, komunalnym, wodnym. W spółdzielni mieszkaniowej byłem prezesem d/s eksploatacji zasobów obiektów spółdzielczych. Później jako osoba prywatna prowadziłem działalność gospodarczą i handlową oraz inspektora nadzoru. Mam dwóch synów: pierwszy syn zdał egzamin do pracy w Komisji Europejskiej. Do egzaminu przystąpiło ~ 15 000 osób z Polski a zakwalifikowało się tylko 105 Polaków. Syn w komisji Europejskiej pracuje już ponad 10 lat; Drugi syn ukończył studia magisterskie w Szwajcarii. Obecnie pracuje w znanej firmie z USA
Roman S.