26 czerwca 1944 roku w Toskanii młody mężczyzna w niemieckim mundurze szedł szosą z miasteczka Castelfiorentino. Sześć kilometrów od miasteczka, w pobliżu zamku Oliveto natknął się na trzech młodych Włochów wracających z pracy w polu. Powiedział im, że chce uciec z wojska i poprosił o pomoc w ukryciu się przed Niemcami. Trzej Włosi zaprowadzili młodzieńca do dozorców młyna, w którym mieszkali. Chłopak otrzymał cywilne ubranie i schronienie do czasu przybycia Brytyjczyków i Amerykanów 2 miesiące później. Młodym żołnierzem był Wiktor Szoltysek, Polak z Górnego Śląska wcielony do armii niemieckiej. Trzej młodzi Włosi to Luciano Martini, Alighiero Casamonti i Sergio Giorli. Nadzorcami młyna Oliveto byli Adelindo Giorli, jego brat Sestilio i Pietro Bartalucci.
Wiktor Szołtysek udokumentował te wydarzenia w dzienniku, który został opublikowany przez jego synów w języku polskim i angielskim. Książka przedstawia historię młodego mężczyzny, który po tym, jak był świadkiem wkroczenia wrogiej armi na jego wieś w Polsce, w wieku 18 lat został zmuszony do walki w niemieckim mundurze. We Włoszech zdezerterował z Wehrmachtu i wstąpił do Armii Polskiej pod dowództwem generała Władysława Andersa. Brał udział w wyzwalaniu Bolonii w 1945 roku, a następnie wraz z armią udał się do Anglii. W 1947 roku wrócił do Polski, aby dołączyć do narzeczonej, ale z nieznanych przyczyn poślubił inną dziewczynę.
80 lat później synowie Wiktora odnaleźli potomstwo bohaterów jego historii i postanowili stworzyć o tym film dokumentalny. Udali się do Oliveto i nakręcili kilkanaście wywiadów z miejscowymi mieszkańcami, którzy pamiętali historię ich ojca. W tym roku, 9 września, bracia Szołtyskowie wracają do Oliveto, aby być naocznymi świadkami następnego ważnego rozdziału historii ich ojca…