Jesteście nauczycielami i nauczycielkami w szkole w szkole. Uczycie swojego przedmiotu z zaangażowaniem, myśląc o swoich uczniach, ich potrzebach i ich możliwościach. Zdajecie sobie sprawę, że nauka teraz wygląda inaczej niż w czasach, gdy my wszyscy się uczyliśmy. Technologia nas otacza, a coraz więcej uczniów i uczennic to tzw. digital natives, którzy nie tyle "poznali technologię", ile funkcjonują na co dzień w jej świecie. I to, co my uważamy za oczywiste, czyli podział świata na część online i offline, dla nich jest niezrozumiałe, bo oni żyją równolegle w obu tych światach, a ich granice się przenikają.
Ale to nie tylko sprawa technologii. Dla nas wysiedzenie 45 minut na lekcji bywało ciężkie, ale generalnie - dawaliśmy radę i słuchaliśmy czasem tak długich wykładów, godziliśmy się na zapisywania dyktowanych przez nauczyciela treści, normalne było, że pracowaliśmy przez całą lekcję z podręcznikiem i zeszytem, a po lekcjach robiliśmy prace domowe.
Czasy się zmieniły - częściowo przez technologię, częściowo w innych obszarach, do przodu poszła tez nauka i okazało się, że te "tradycyjne" metody nie zawsze przynoszą oczekiwane rezultaty. I że można zacząć dzieci uczyć inaczej - ciekawiej, atrakcyjniej, ale przede wszystkim - skuteczniej. Pojawiły się nowe pojęcia - projekt uczniowski, odwrócona klasa, nauczanie wyprzedzające, blended-learning, wykorzystanie TIK w edukacji i związany z nim model SAMR.
Wy, po lekturze stosownych lektur, wertowaniu Internetu, udziale w licznych szkoleniach i kursach, wiecie już, że to działa, jest pożyteczne i sensowne. Ale nie wszyscy podzielają Wasze zdanie. Niestety, wśród sceptyków, jeśli nawet nie oponentów, są rodzice Waszych uczniów. A oni nie zrezygnują z żadnej okazji, żeby powiedzieć Wam, co myślą o tych nowych metodach. "Przecież w naszych czasach mogliśmy siedzieć w ławce całą lekcję, słuchać nauczyciela i wykonywać jego polecenia, po co to zmieniać".
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jutro czeka Was seria zebrań z rodzicami. I wiecie ze 100% pewnością, że temat znów się pojawi. No nic, trzeba w końcu inaczej się do tego zabrać i zakończyć te dyskusje raz na zawsze! Tym razem przygotujemy się do tego zebrania inaczej niż zwykle. Przekonamy ich, że to wszystko ma sens!