Wyruszamy dalej na Zachód - w stonę Porcelanowej Cytadeli!
Obładowani sangwiniczną porcelaną zmierzamy na zachód - droga powinna zająć nieco ponad tydzień
Na zetknięciu szlaków prowadzących do Porcelanowej Cytadeli spotykamy jeźdźców na dziwnych, górujących nad naszymi wozami stworach
Jeźdźcy okazują się przyjaźnie nastawieni - to dwóch Porcelanowych Książąt zmierzających w tym samym kierunku co my
Stwory na których jadą do centaury - potężne bestie posiadają specjalne komory w ciele, w których można przewozić towary
Książeta to dość dziwni towarzysze podróży - zza ich pozbawionych szczegółów masek nie da się wyczytać o czym myślą. Zdają się nie spać, komunikują się ze sobą bez słów. Nawet ich oddechy wydają się zsynchronizowane ze sobą
Ważniejszy z książąt, Seledynowy 10, jest bardziej rozmowny niż jego jaskrawo-różowy towarzysz. Gdy dowiedział się, że wieziemy sangwiniczne sarkofagi, od razu zmienił nastawienie do naszej karawany. Wyraźnie olśniony bogactwem jakie wieziemy, zaoferował kupno całego towaru na pniu. Po krótkich negocjacjach, zgodził się na pomoc w pośrednictwie i nawiązaniu kontaktów z lokalnymi kupcami.
Oto jest! Porcelanowa cytadela. Górująca nad równiną budowla, otoczona jest przez mieniące się wszystkimi kolorami zabudowania miejskie. Cały teren otoczony jest wkopane w ziemie gigantyczne rzeźby w kształcie głów. Znaki postawione przy szlaku, ostrzegają przed niebezpieczeństwem zbliżania się do głów - wygląda na to, że są czymś więcej niż kamiennymi rzeźbami
Ktoś w cytadeli zauważył przybycie Dzikiej Hordy - dostrzegliśmy dziwne "zajączki" puszczane z jednego z okien. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zajączki nie były puszczane z pomocą światła - a ciemności! Podobnej do tej, która otaczała Awatara Kresu. Opiekun poinformował karawanę, że Dziecię pragnie zniszczyć Cytadelę. Przyjęliśmy to ze spokojem
W mieście spędziliśmy tydzień. Karawana zawiązała oficjalną współprace z Seledynowym 10 - z pomocą jego kontaktów sprzedaliśmy nasz towar za naprawdę imponującą kwotę 11 tysięcy! Nie wspominając, że A'Tik "znajdowała" różne "fanty" podczas zwiedzania miasta - miejmy nadzieję, że mieszkańcy nie dowiedzą się o tym, zanim opuścimy Cytadelę.
Wśród znalezisk A'Tik trafiliśmy na wzmiankę o tym, że Porcelanowi Książeta kupili za sporą kwotę "Czarne Zwierciadło" - czymkolwiek jest, wzbudziło zainteresowania zarówno Kirmiziego, jak i Dziecięcia
Miasto oferuje podróżnym wiele ciekawych miejsc, niezależnie od tego, czy kogoś interesuje handel, rozrywka czy polityka:
Czarny Dom: ekskluzywny klub z dziwnymi rozrywkami dopasowanymi do potrzeb książąt
Nieugięty kardynał: prowadzony przez Akwamarynowego Ulca, który pełni w Cytadeli rolę przedstawiciela Nomadów
Wysokie domy: pełne ambasad ludów ze wschodu i zachodu. To tutaj mogą handlować cudzoziemcy
Pęknięta Linia: miejscowi mówi, że stoją tam magazyny na "zużyte ciała"...
Wielobarwny Dom: dzielnica tęczowego ludu
Cebulowa tama: prawadawne ruiny i łowisko w jednym
Życie wypalone do filtra: anarchistyczny klub
Dwa seraje: ambasada Spektralnych Satrapów
Chyba zabawimy tu na dłużej...