Strona w przebudowie!!!
Dlaczego powinniśmy uprawiać turystykę?
Powszechnie wiadomo, że osobom prowadzącym siedzący tryb życia grozi otyłość. Jest ona często traktowana jedynie jako niedogodność. Jednak lekarze uważają, że otyłość jest poważną chorobą prowadząca do cukrzycy, nadciśnienia, chorób serca, zwyrodnienia stawów i innych dolegliwości. Ponadto – otyłość skraca życie. Przeciwdziałać otyłości należy ruchem, najlepiej - uprawiając turystykę.
W tym momencie niejedna osoba może odczuć przykrość tak, jak niepełnosprawny internauta, który po przeczytaniu reportażu z wycieczki do Indii, opisanej przez osobę jeżdżącą na wózku, napisał:
- Ile lat musiałbym zbierać fundusze na taką wycieczkę, mając 800zł miesięcznie renty? Oczywiście, to nie było pytanie! To gorycz, której dał wyraz ten internauta.
Nie, nie chcę nikomu robić przykrości. Stworzyłem tę stronę by pobudzić do działania - szczególnie osoby mające trudności z chodzeniem. Każdy może przyczynić się do popularyzacji turystyki, a uprawiać ją powinny właśnie osoby mające trudności z chodzenie a szczególnie - jeżdżące na wózkach. Dlaczego? Ponieważ turystyka ma dla tych osób szczególne zalety. Wpierw jednak omówię na czym możemy turystykę uprawiać.
Do niedawna osoby mające trudności z chodzeniem mogły znaleźć w sklepach tylko rowery z napędem ręcznym, jak rower pokazany powyżej, lub przystawki rowerowe do wózka inwalidzkiego.
Zalety turystyki
Niewątpliwie – turystyka rowerowa jest tania. Ale szczególne znaczenie ma dla osób niepełnosprawnych jeżdżących na wózkach, ponieważ osoby takie mogą ją uprawiać samodzielnie, bez konieczności zabierania na wycieczkę osoby towarzyszącej. Jeśli jednak chcą, lub muszą, wędrować w towarzystwie drugiej osoby, to ta osoba nie musi tylko popychać wózek, ale może też jechać na rowerze. O możliwości połączenia rowerów w kolejkę rowerową piszę na drugiej mojej stronie (adres na dole).
Oczywiście – na wózku inwalidzkim też można uprawiać turystykę – są i tacy turyści. Ale ile kilometrów można przejechać jednorazowo na wózku, lub – ile można przejechać dziennie? Rowerem z napędem ręcznym jedzie się lżej, ponadto rower posada przerzutkę, która pozwala zmieniać przełożenie w zależności od tego, czy jedziemy po drodze poziomej, czy pod górkę, czy z górki.
A oto przykłady rowerów z napędem ręcznym, przydatnych do turystyki rowerowej.
Dlaczego powinniśmy uprawiać turystykę?
Powszechnie wiadomo, że osobom prowadzącym siedzący tryb życia grozi otyłość. Jest ona często traktowana jedynie jako niedogodność. Jednak lekarze uważają, że otyłość jest poważną chorobą prowadząca do cukrzycy, nadciśnienia, chorób serca, zwyrodnienia stawów i innych dolegliwości. Ponadto – otyłość skraca życie. Przeciwdziałać otyłości należy ruchem.
Do niedawna osoby mające trudności z chodzeniem mogły znaleźć w sklepach tylko rowery z napędem ręcznym, jak rower pokazany powyżej, lub przystawki rowerowe do wózka inwalidzkiego.
W tym momencie niejedna osoba może odczuć przykrość. Tak, jak niepełnosprawny internauta, który po przeczytaniu reportażu z wycieczki do Indii, opisanej przez osobę jeżdżącą na wózku, napisał:
- Ile lat musiałbym zbierać fundusze na taką wycieczkę, mając 800zł miesięcznie renty? Oczywiście, to nie było pytanie! To gorycz, której dał wyraz ten internauta.
Nie, nie chcę nikomu robić przykrości. Stworzyłem tę stronę by pobudzić do działania - szczególnie osoby mające trudności z chodzeniem. Każdy może przyczynić się do popularyzacji turystyki, a uprawiać ją powinny właśnie osoby jeżdżące na wózkach. Dlaczego? Ponieważ turystyka ma dla tych osób szczególne zalety. Wpierw jednak omówię na czym możemy turystykę uprawiać.
Zalety turystyki
Niewątpliwie – turystyka rowerowa jest tania. Ale szczególne znaczenie ma dla osób niepełnosprawnych jeżdżących na wózkach, ponieważ osoby takie mogą ją uprawiać samodzielnie, bez konieczności zabierania na wycieczkę osoby towarzyszącej. Jeśli jednak chcą, lub muszą, wędrować w towarzystwie drugiej osoby, to ta osoba nie musi tylko popychać wózek, ale może też jechać na rowerze. O możliwości połączenia rowerów w kolejkę rowerową piszę na drugiej mojej stronie (adres na dole).
Oczywiście – na wózku inwalidzkim też można uprawiać turystykę – są i tacy turyści. Ale ile kilometrów można przejechać jednorazowo na wózku, lub – ile można przejechać dziennie? Rowerem z napędem ręcznym jedzie się lżej, ponadto rower posada przerzutkę, która pozwala zmieniać przełożenie w zależności od tego, czy jedziemy po drodze poziomej, czy pod górkę, czy z górki.
Przekonałem się, że w rowerach poziomych nie ma jakiś magicznych części. Ich wysoka cena wynika przede wszystkim z małego popytu na te rowery, a tym samym – z wysokich kosztów pozaprodukcyjnych.
Żeby upowszechnić
turystykę na rowerach trójkołowych
potrzeba wielu zapaleńców. Proszę zwrócić uwagę, że nie napisałem tak jak przedtem - „turystyka ON”. Jest jeszcze duża grupa osób, które nie zaliczają się do ON, ale mają sprawność obniżoną ze względu na wiek – to renciści i emeryci. Gdy przybywa lat, to, z wiadomych względów, coraz mniej ludzi jeździ na rowerach. Wiem to z własnego doświadczenia. Za młodu przejeździłem na rowerze klasycznym tysiące kilometrów z pełnym wyposażeniem turystycznym (bagażniki pękały). A teraz, gdy jestem już na emeryturze z przyjemnością jeżdżę na moim wygodnym rowerze trójkołowym.
Wracając do tematu – marzeniem moim jest, by udało mi się jak najwięcej osób zarazić bakcylem poznawania świata przy pomocy środka najprostszego, jakim jest rower . Ten świat - to mogą być tylko okolice Wrocławia lub innego miasta, ale mogą to być też wyprawy po Polsce, po Europie lub jeszcze dalej.
Osobiście - nie mam zamiaru zajmować się handlem lub produkcją rowerów trójkołowych.
Liczę na chętnych do uprawiania turystyki rowerowej nie tylko wśród osób niepełnosprawnych, ale także wśród osób starszych, chętnych do poznawania świata. Może udało by się w przyszłości zorganizować wyprawę pod hasłem:
Nigdy nie jest za późno, by wyruszyć w świat.
Zacytuję tu jeszcze panią Janinę Ochojską, która w jednym z wywiadów powiedziała:
- Osoby niepełnosprawne powinny pomyśleć przede wszystkim, co mogą zrobić dla innych. I poszukać takich ludzi, którym mogą pomóc. Jeżeli zaczną od tego, to na pewno znajdą sobie miejsce w społeczeństwie. Może w organizacji, może w jakiejś firmie. Ale pod warunkiem, że będą myśleli nie o tym, jakiej pomocy potrzebują, tylko o tym, co oni mogą zrobić dla innych. To będzie początek drogi do spełnionego życia - takiego, o jakim każdy marzyJ.
Na zakończenie zachęcam do odwiedzenia drugiej mojej strony pt.: Erower, gdzie znajduje się jeszcze więcej wiadomości na temat rowerów trójkołowych.
Witrynę, w postaci jak wyżej, stworzyłem wiele lat temu i wtedy też próbowałem propagować turystykę rowerową na wielu forach na stronach dla ON. Nie było odzewu! Dlaczego? Zrozumiałem to dopiero gdy zobaczyłem zdjęcia zamieszczone poniżej
https://www.routard.com/contenu-dossier/cid133309-interviews-de-voyageurs.html?page=10
Już na pierwszym zdjęciu widać, że turysta wiezie ze sobą wózek inwalidzki. Zrozumiałem, że turystyki nie można uprawiać jadąc na rowerze z napędem korbowym i nie mając ze sobą wózka. Na takim rowerze nie jesteśmy w stanie wjechać do pomieszczeń, do sklepu, do urzędu czy do muzeum. Trzeba mieć ze sobą wózek inwalidzki, a na takie obciążenie roweru mogą sobie pozwolić tylko turyści bardzo silni, tacy, jak ten pan na zdjęciach.
Jest jeszcze inne wyjście:
Można dołączyć do wózka przystawkę, która ma małe koło i napęd korbowy.
Ostatnio (jest styczeń 2021r), w internecie, można znaleźć wiele zdjęć oraz filmów, które propagują przystawki z napędem elektrycznym (jak na zdjęciach poniżej). Zaletą takiej przystawi jest możliwość wjechania wózkiem, o takim napędzie, do sklepu, restauracji czy innych pomieszczeń, co można zobaczyć na filmie:
Jednak taka przystawka nie nadaje się do uprawiania turystyki, ponieważ po naładowaniu akumulatora można nią przejechać tylko 30 do 50 km. A potem trzeba akumulator znów naładować.
Podobna przystawka (z małym kołem), z napędem korbowym, ma tę dodatkową zaletę, że zmusza do ruchu, a nie muszę chyba podkreślać jak ważny jest ruch dla każdego, a dla osób jeżdżących na wózkach w szczególności.
Kłopot w tym, że przeszukując internet, znalazłem tylko jedną manualną przystawkę z małym kółkiem, ale nie nadaje się ona do jazdy w ciasnych pomieszczeniach ze względu na duży promień skrętu wynoszący 2,7m.
Może źle szukałem?