Niedawno prasę internetową obiegła wiadomość o rolniku, który za pojenie krów wodą z własnej studni musi zapłacić ponad 100 tys. zł kary.
Jak to możliwe?
Do nieszczęsnego rolnika zawitała komisja z Inspektoratu Środowiska. Stwierdzono, że rolnik pobierał nawet do 45 m3 wody w ciągu miesiąca. Oznaczało to konieczność płacenia za wodę – która w Polsce, bez względu skąd jest czerpana jest własnością państwa – czego hodowca krów nie robił, więc dostał karę w wysokości ponad stu tysięcy złotych. Kara ta obejmowała również lata wstecz, kiedy krowy piły darmową wodę.
Oczywiście, jest to wyjątkowo kontrowersyjne prawo, dla mnie absolutnie antyspołeczne. Wywodzi się ono z czasów stalinizmu, kiedy znacjonalizowano wszelkie bogactwa naturalne. Dochodziło do tego, że na Śląsku wydawano długoletnie wyroki wraz z dożywociem za wydobywanie węgla z tzw. Biedaszybów. Kwalifikowano to jako okradanie państwa i działanie na rzecz jego osłabienia.
Stalinizm się skończył, prawo pozostało.
Czemu o tym piszę?
Na działkach modne stały się ostatnio baseny. Niektóre z nich mają zaawansowany system filtrowania i wymiany wody. Powoduje to oczywiście jej zużycie i nic to, że woda u nas jest niezdatna do picia i właściwie poza podlewaniem do niczego się nie nadaje. Jeśli zawita komisja z Inspektoratu Środowiska, dopadnie taki basen, policzy zużycie wody – może się to skończyć tragicznie dla Działkowca. Ostrzegam przed tym!
Poniżej umieszczam opis zużycia wody i uzależnionych od niej opłat.
Wyróżnia się trzy sposoby korzystania z wód:
1) Powszechne – prawo do korzystania z publicznych śródlądowych wód powierzchniowych, morskich wód wewnętrznych oraz wód morza terytorialnego w celu zaspokajania potrzeb osobistych, gospodarstwa domowego lub rolnego, bez użycia specjalnych urządzeń technicznych, a także w celach wypoczynkowych, turystycznych, sportowych oraz na zasadach określonych w odrębnych przepisach, do amatorskiego połowu ryb.
2) Zwykłe - służące zaspokojeniu potrzeb własnego gospodarstwa domowego lub własnego gospodarstwa rolnego, obejmujące pobór wód podziemnych lub wód powierzchniowych w ilości średniorocznie nieprzekraczającej 5 m3 na dobę oraz wprowadzanie ścieków do wód lub do ziemi w ilości nieprzekraczającej łącznie 5 m3 na dobę
3) Szczególne - korzystanie z wód wykraczające poza powszechne korzystanie z wód oraz zwykłe korzystanie z wód, obejmujące m.in. korzystanie z wód do nawadniania gruntów lub upraw, a także na potrzeby działalności rolniczej w rozumieniu art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym, w ilości większej niż średniorocznie 5 m3 na dobę.
Aby uzmysłowić, jak niskie są normy bezpłatnego zużycia wody (5m3 na dobę) z ROZPORZĄDZENIA MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 14 stycznia 2002 r. w sprawie określenia przeciętnych norm zużycia wody przytaczam pełny zapis:
Przeciętne normy zużycia wody na jednego mieszkańca w gospodarstwach domowych
1. Wodociąg bez ubikacji i łazienki (brak kanalizacji), pobór wody ze zdroju podwórzowego lub ulicznego 30dm3 na dobę; 0,9m3 na m-c
2. Wodociąg, ubikacja bez łazienki 50 -60 dm3 na dobę; 1,5-1dm3 na dobę, 8m3 na m-c
3. Wodociąg, zlew kuchenny, WC, brak łazienki i ciepłej wody 70-90dm3 na dobę; 2,10-2,70m3 na dobę
4. Wodociąg, ubikacja, łazienka, lokalne źródło ciepłej wody (piecyk węglowy, gazowy - gaz z butli, elektryczny, bojler) 80 -100dm3 na dobę; 2,4-3,0 m3 na m-c
5. Wodociąg, ubikacja, łazienka, dostawa ciepłej wody do mieszkania (z elektrociepłowni, kotłowni osiedlowej lub blokowej) 140-160 dm3 na dobę; 4,2-5,4 m3 na m-c
publikacja własna, aktual. 11 lipca 2025