Według badań z 2023 roku, ponad 78% instytucji muzealnych na świecie boryka się z problemami identyfikacji i analizy zabytkowych dokumentów bez konieczności ich fizycznego uszkodzenia. Tomografia komputerowa, technologia znana głównie z medycyny, rewolucjonizuje sposób, w jaki badacze i konserwatorzy analizują dokument kolekcjonerski i historyczne materiały.
Ta nieinwazyjna metoda obrazowania pozwala na "zajrzenie" w głąb struktury papieru, odkrycie ukrytych warstw tekstu, a nawet identyfikację składu chemicznego atramentów i barwników. W ostatnich latach tomografia komputerowa stała się niezastąpionym narzędziem w archeologii, konserwacji zabytków i kryminalistyce dokumentów.
Tomografia komputerowa, w skrócie CT, wykorzystuje promieniowanie rentgenowskie do tworzenia przekrojów badanego obiektu. W przypadku dokumentów, technologia ta pozwala na uzyskanie szczegółowych obrazów wewnętrznej struktury papieru bez konieczności jego niszczenia czy nawet dotykania.
Proces polega na obracaniu źródła promieniowania rentgenowskiego wokół dokumentu. Detektory rejestrują ilość promieniowania, która przeszła przez różne części materiału. Komputer następnie rekonstruuje te dane, tworząc trójwymiarowy obraz struktur wewnętrznych.
Rozdzielczość nowoczesnych skanerów CT może sięgać nawet kilku mikrometrów, co pozwala na wykrycie najmniejszych szczegółów struktury włókien papieru, rozmieszczenia atramentów czy obecności ukrytych warstw tekstu. To znacznie więcej niż oferują tradycyjne metody analizy dokumentów.
Jednym z najbardziej fascynujących zastosowań tomografii komputerowej jest odkrywanie ukrytych treści w dokumentach kolekcjonerskich. Często stare rękopisy były wielokrotnie używane - starego tekstu nie usuwano całkowicie, lecz pisano nowy na tym samym materiale.
Tomografia pozwala na "oddzielenie" różnych warstw tekstu, even jeśli są one niewidoczne dla ludzkiego oka. Różnice w gęstości atramentów, ich składzie chemicznym czy głębokości wnikania w strukturę papieru stają się wyraźnie widoczne na obrazach CT.
Przełomowym przykładem było odkrycie ukrytych tekstów w słynnym Palimpsest Archimedesa. Tomografia komputerowa ujawnila matematyczne formuły ukryte pod średniowiecznymi modlitwami, które były nieczytelne przez setki lat. Czy można sobie wyobrazić, ile jeszcze tajemnic kryją się w prywatnych kolekcjach na całym świecie?
Tomografia komputerowa to także potężne narzędzie w walce z falsyfikatami. Różnice w strukturze papieru, składzie atramentów czy technikach produkcyjnych stają się wyraźnie widoczne na obrazach CT.
Falsyfikatorzy mogą oszukać ludzkie oko, ale trudno im jest oszukać promieniowanie rentgenowskie. Nowsze papiery mają inną strukturę włókien niż te sprzed wieków. Współczesne atramenti również różnią się składem chemicznym od historycznych odpowiedników.
Tomografia komputerowa dostarcza bezcennych informacji dla konserwatorów dokumentów. Obrazy CT pokazują dokładny stan zachowania papieru, rozmieszczenie mikrouszkodzeń, a także obszary szczególnie narażone na degradację.
Dzięki tej technologii można planować zabiegi konserwatorskie z niespotykana dotąd precyzją. Konservatórzy widzą dokładnie, które fragmenty wymagają wzmocnienia, gdzie papier jest najcieńszy, a gdzie występują ukryte pęknięcia czy inne defekty strukturalne.
Monitorowanie zmian w czasie to kolejna wartość tomografii. Regularne skanowanie tych samych dokumentów pozwala na śledzenie postępu degradacji i ocenę skuteczności stosowanych metod konserwacji.
Kryminalistyczna analiza dokumentów to obszar, gdzie tomografia komputerowa znajduje coraz szersze zastosowanie. Ukryte zmiany w tekstach, dopiski czy wymazane fragmenty mogą mieć kluczowe znaczenie w sprawach sądowych.
Technologia CT potrafi wykryć nawet najdrobniejsze manipulacje, ktoré były niewidoczne dla konwencjonalnych metod badania. Różnice w gęstości atramentów czy papieru, pozostałości po wymazywaniu - wszystko to staje się wyraźnie widoczne na obrazach tomograficznych.
W przypadku dokumentów ubezpieczeniowych, testamentów czy umów handlowych, tomografia może dostarczyć niepodważalnych dowodów dotyczących czasu powstania dokumentu czy ewentualnych późniejszych modyfikacji.
Promieniowanie rentgenowskie pozwala na identyfikację pierwiastków wchodzących w skład atramentów. Różne epoki charakteryzowały się użyciem różnych składników - od żelaza w średniowiecznych atramentach żółciowych, po tytan w nowoczesnch barwnikach.
Ta analiza elementarna jest szczególnie cenna przy określaniu wieku dokumentów. Niektóre pierwiastki czy związki chemiczne zaczęły być używane w produkcji atramentów dopiero w określonych okresach historycznych.
Tomografia komputerowa tworzy także doskonałą dokumentację cyfrową dokumentów kolekcjonerskich. Trójwymiarowe modele CT zachowują wszystkie detale struktury dokumentu, co może być nieocenione w przypadku jego zniszczenia czy kradzieży.
Takie cyfrowe kopie mogą służyć również do celów badawczych, gdy dostęp do oryginalnych dokumentów jest ograniczony. Researchers na całym świecie mogą analizować te same materiały bez konieczności ich fizycznego przemieszczania.
Pomimo niewątpliwych zalet, tomografia komputerowa ma też swoje ograniczenia w analizie dokumentów. Koszty badania są nadal wysokie, a dostęp do specjalistycznego sprzętu ograniczony.
Promieniowanie rentgenowskie, choć w niewielkich dawkach, może potencjalnie wpływać na niektóre materiały organiczne. Dlatego każde badanie musi być przeprowadzone z najwyższą ostrożnością, szczególnie w przypadku najbardziej cennych zabytków.
Interpretacja obrazów CT wymaga wysokiej specjalizacji. Nie każdy badacz potrafi prawidłowo odczytać skomplikowane obrazy tomograficzne czy wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski.
Rozwój technologii tomografii komputerowej idzie w kierunku jeszcze wyższej rozdzielczości i lepszej analizy składu chemicznego. Nowe algorytmy sztucznej inteligencji pomagają w automatycznej identyfikacji wzorców i anomalii w strukturze dokumentów.
Miniaturyzacja sprzętu CT sprawia, że przenośne skanery stają się rzeczywistością. W przyszłości możliwe będzie przeprowadzanie badań tomograficznych bezpośrednio w muzeach, archiwach czy prywatnych kolekcjach, bez konieczności transportu cennych dokumentów.
Czy za kilka lat każda większa instytucja kulturalna będzie miała dostęp do tomografii komputerowej? Rozwój technologii i spadające koszty sprawiają, że taki scenariusz wydaje się coraz bardziej realny.