Zajęcia regionalne - kwiaty z bibuły
27 maja 2025
🍀🌿💐🌼🌺🥀🌹🪻🌷🪷🌞 Kwiaty z bibuły to jedna z tradycyjnych, kurpiowskich ozdób. Niegdyś zdobiły wnętrza kurpiowskich chałup, ołtarze w kościołach, wielkanocne palmy a także stroje ludowe, szczególnie te noszone podczas świąt i uroczystości. Były symbolem życia, odrodzenia i piękna, a ich tworzenie przekazywano z pokolenia na pokolenie.
🪻🌼🌺Proces tworzenia kwiatów z bibuły jest niezwykle czasochłonny i wymaga ogromnej wprawy. Bibuła jest najpierw odpowiednio nacinana, marszczona, skręcana i formowana, a następnie łączona w misternie skomponowane bukiety czy girlandy.
Dziś, w Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Nowogrodzie uczniowie naszej szkoły, w tym ucxestnicy zajeć regionalnych "Kurpiowskie tradycje w NASZYCH RĘKACH", pod kierunkiem Pani Ewy Kijek i Pani Karoliny Piątek, wykonali róże 🌹🌹🌹🌹z czerwonej i białej bibuły. Kwiaty te będą ozdobą uroczystości z okazji 140 Rocznicy Urodzin Adama Chętnika!
💐Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i niezwykłą lekcję uważności i sprawności manualnych.😁😁😁
#kurpiowszczyzna #Kurpie #AdamChętnik #140rocznicaurodzinAdamaChętnika
Zajęcia regionalne w klasie 1b
25 kwietnia 2025
Zajęcia regionalne w klasie 1b poprowadzili uczniowie klasy VI b: Maja Piaścik i Kamil Niksa. Zaprezentowali młodszym kolegom strój kurpiowski, pomogli w uzupełnieniu kart pracy i towarzyszyli w czasie zabawy sprawdzającej poznane wiadomości. A na koniec zajęć niespodzianka….w wykonaniu uczennic klasy pierwszej "Jadą goście jadą", uczestniczek zajęć w Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Nowogrodzie
Palmy wielkanocne
Warsztaty robienia palm wielkanocnych. Pod czujnym okiem i przy pomocy pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Jankowie własnoręcznie wykonaliśmy te niewielkie rękodzieła
Pierwszy Dzień Wiosny
Kurpiowskie smaki. Lepienie byśków.
Topienie Marzanny
21 marca 2025
W piątek 21 marca 2025 roku z dumą obchodziliśmy pierwszy dzień wiosny oraz inaugurację roku Adama Chętnika z okazji 140 rocznicy jego urodzin.
Nasze wspólne świętowanie przyciągnęło uczniów, rodziców i wszystkich miłośników tradycji kurpiowskich! W programie znalazła się inspirująca prezentacja multimedialna pod tytułem "Wiosna na Kurpiach", która przeniosła nas w magiczny świat lokalnych zwyczajów i piękna przyrody. Całe wydarzenie uświetniły występy wokalne o tematyce kurpiowskiej oraz pokaz taneczny w wykonaniu uczennic ze szkolnego koła Caritas.
Nie zabrakło też pysznych regionalnych potraw i przysmaków na stoiskach, które kusiły zapachami i kolorami! A dla tych, którzy lubią twórcze wyzwania, zorganizowaliśmy warsztaty lepienia "byśków", gdzie każdy mógł spróbować swoich sił w rzemiośle artystycznym, pod kierownictwem pana Adriana Żebrowskiego- przewodnika Muzem Skansenu Kurpiowskiego w Nowogrodzie.
Na zakończenie naszej uroczystości wraz z uczniami przedszkola, symbolicznie pożegnaliśmy zimę poprzez topienie Marzanny, witając z otwartymi ramionami nadchodzącą wiosnę!
Dziękujemy wszystkim, a zwłaszcza rodzicom, którzy przyczynili się do sukcesu tego wydarzenia! Razem tworzymy niezapomniane wspomnienia i pielęgnujemy nasze kurpiowskie tradycje. Już nie możemy doczekać się kolejnych spotkań!
Organizatorzy M. Dąbrowska, W. Liszewska, E. Ejsmont wraz z Kołem Regionalnym.
Nauczyciele wspierający: P. Wasik, E. Matysiak, E. Korwek
Otwarcie uroczystości przez dyrektora szkoły Panią Joannę Wądołowską
stoisko kl.8a
Organizatorki wydarzenia: Edyta Ejsmont, Maria Dąbrowska, Wioletta Liszewska, Elżbieta Korwek
Stoiska kl.4
toisko k. 2
stoisko kl.5b
stoisko lk.3
stoisko kl. 8a
STYCZEŃ 2025
Rozpoczęliśmy cykl spotkań na temat Kurpiowszczyzny z uczniami naszej szkoły. Spotkania rozpoczęli najstarsi uczestnicy zajęć.
Jednym z działań Koła jest opracowywanie materiałów dotyczących Kurpiowszczyzny oraz przekazywanie wiedzy przez uczniów, swoim kolegom. 👱♀️👱🧑🦱🧑🦰🦹♂️Tak więc uczniowie stają się aktywnymi twórcami, przekazującymi wiedzę dotyczącą tradycji naszego regionu.
😀Dziś odbyła się kolejna lekcja regionalna, prowadzona przez uczniów klasy 8: Dominikę, Klaudię, Szymona i Wiktora. 😀biorącym udział w lekcji uczniom klasy 7b.
W czasie lekcji uczniowie:
👩❤️💋👨poznali elementy stroju kurpiowskiego
👩❤️👨odbyli wirtualny spacer po naszym skansenie https://view.genially.com/672a12dd1e623b82376e4e44/interactive-content-skansen
👩❤️👨zagrali w Milionerów oczywiście o tytuł znawcy Kurpiowszczyzny
https://learningapps.org/view38917433 - zapraszamy do gry!!!
Dziękuję za zaangażowanie zarówno ósmoklasistom jak i uczniom klas 😀😃😄Do zobaczenia na kolejnych lekcjach !!!!!
Dominika, Klaudia i Szymon prezentują elementy stroju kurpiowskiego
Gra Milionerzy
Wirtualny spacer po skansenie, przygotowany przez Wiktora.
Gra Milionerzy
zajęcia w klasie 7a
zajęcia w klasie 7a
zajęcia w klasie 7a
WRZESIEŃ 2024
Odwiedziny w Muzeum-Skansen Kurpiowski im. Adama Chętnika w Nowogrodzie to wyjątkowa okazja, by:
👀 zobaczyć z bliska dawną zagrodę 🏚🐓🐈🦃🐄🐎🐖🐑
🎯dowiedzieć się czegoś nowego o dawnym życiu na Kurpiach,
🎯przypomnieć sobie własne doświadczenia z dzieciństwa 🙃😁 (chodzenie po mleko z kanką😉), 🐄🐄🐄🐄
🎯zachwycić się kunsztem dekoracji z bibuły i papieru, 🎍💐🌸🌺🌼🌻
🎯a także zaplanować wspólne działania (Pan Adrian obiecał pomóc nam zrobić PAJĄKA 😆🕷😁)
Dziękujemy za gościnność i piękną opowieść!!!!!
Szkolne Koło Miłośników Tradycji poleca się na przyszłość!😀
Nikola Pakalska, kl. 5b, Portret Adama Chętnika
Nikola Pakalska, kl. 5b, Kurpiowska zagroda
Nikola Pakalska, kl. 5b, Kurpiowska chałupa
Nikola Pakalska, kl. 5b, Stodoła kurpiowska
Nikola Pakalska, kl. 5b, Siedlisko
Nikola Pakalska, kl. 5b, Kurpiowska chata
Najstarsi uczniowie przeglądają szkolne zasoby i planują działania dotyczące opracowywania materiałów edukacyjnych dla swoich kolegów. Pierwsze zadania dotyczą zagrody, budynków gospodarskich i mieszklanych, wnętrza chaty kurpiowskiej oraz podstawowych elementów wyposażenia domu i gospodarstwa.
Ma powstać: prezentacja, plakat, karta pracy wykonane w Canvie, Escape room wykonany w Genially i proste quizy w Quizziz i Worldwall.
ZAPOWIADA się ciekawie!
PAŹDZIERNIK 2024
Pierwsze działania w narzędziach cyfrowych- pracana wspólnym dokumencie oraz redagowanie informacji na stronie.
listopad/ 2024
Spotkanie z Katarzyną Kobylińską, pracownikiem MGO-K w Nowogrodzie, członkinię Kobiecego Zespołu Śpiewaczego z Nowogrodu oraz prowadzącą Dziewczęcy Zespół Spiewaczy, podobnie jak Zespół Śpiewaczy Kobiet, działający przy MGOk w nowogrodzie. Przygotowując się do prowadzenia zajęć z młodszymi kolegami, przypomnieliśmy sobie elementy stroju kurpiowskiego kobiecego i męskiego a także, odwołujac się do doświadczenia Pani Kasi zaplanowaliśmy kolejność prezentowania poszczegolnych części stroju oraz sposoby zaciekawiania i skupiania uwagi dzieci podczas zajęć.
Kurpie nosili piękne stroje. Kobiety: czółka, gorsety, barwne spódnice, koronkowe fartuchy i sznury bursztynów, a mężczyźni: sukmany lub jaki, portki, a do tego kapelusz. Kurpiowskie chałupy także były pięknie przystrojone – wyciętymi z papieru firankami, kolorowymi wycinankami na ścianach oraz innymi ozdobami takimi jak gwiazdy lub kierce, zrobione z kawałeczków słomy i ozdobione kwiatkami z bibuły.
Tu znajdziecie opisane elementy stroju kurpiowskiego oraz krótki quiz sprawdzajacy, co zapamiętaliście: polalech.pl/stroj-kurpiowski-nauka-leksykon.htm#damski
Tradycyjne ozdoby na święta Bożego Narodzenia
grudzień 2024
Warsztaty w MGOK w Nowogrodzie
"A cóz z to dziecino bidźem cynili" /Pastorałki z Kurpiowskiej Puszczy Zielonej, w wykonaniu grupy Cerepetky
Boże Narodzenie na Kurpiach
Świąteczne przygotowania
Gdy nadchodziła Wigilia większość przygotowań do Świąt była już zakończona. Wzdłuż kuchni pod sufitem leżakowały przykryte białym płótnem chleby. Przy piecach wisiały wianuszki grzybów. W kominie wędziły się szynki, boczki i schaby. W komorze stały kopańki z kaszankami, gliniane misy z galaretą i smalcem. Wysprzątane izby lśniły czystością, u powały wisiały przybrane papierowymi ozdobami podłaźniczki (kurpiowski stroik z żywych gałązek świerku lub sosny), w kącie stał dorodny snop żyta. Same potrawy miały inne niż dzisiaj znaczenie. Dużą wagę przywiązywano nie tylko do wyglądu i smaku potraw, ale do tkwiących w nich magicznych mocy. Miód dodawał sił, mak sprowadzał sen, orzechy potęgowały mądrość.
Wieczerza rozpoczynała się od modlitwy, później dzielono się opłatkiem i składano sobie życzenia. Był to początek, a zarazem kulminacja Wigilii. Sam posiłek stanowił już tylko dopełnienie tego niezwykłego momentu. Kto w wigilię przełamał się z innymi opłatkiem, przez cały rok mógł się dzielić chlebem. Życzenia musiały być szczere, a urazy przebaczone.
Resztki Wigilii pozostawały na stole do rana, aby podczas nocy mogły się pożywić dusze bliskich zmarłych. Podczas kolacji gospodarz odkładał do osobnej miski małą porcję z każdej potrawy by z opłatkiem zanieść zwierzętom do obory. Wieczór wigilijny kończył się w nocy, przepełniony dźwiękami dzwonków u sań Kurpiów jadących na pasterkę.
Jaka Wigilia, taki cały rok
Pierwszym ważnym dniem okresu świątecznego jest Wigilia. Powodem przypisania jej szczególnej rangi było silne powiązanie uczuć religijnych Kurpiów z próbami zabezpieczenia bytu rodzinie poprzez przewidywanie czy prognozowanie przyszłości.
Elementy wróżb przynoszą już godziny poranne wigilijnego dnia. Istniało przekonanie, iż szczęście i pomyślność da domowi wizyta mężczyzny jako pierwszego gościa. Z pierwszego odwiedzającego rodzinę wróżono też przyszły przychówek w gospodarstwie, jeśli była nim kobieta – przychówek będzie żeński, jeśli mężczyzna – męski.
Ważne miejsce zajmowało również obserwowanie pogody. Do dziś funkcjonuje w regionie przekonanie, iż „Jak Wigilia gwiaździsta – to jajczysta, a jak chmurzysta – to pleczysta”. Wierzono głęboko, że przebieg dnia wigilijnego będzie miał wpływ na życie w nadchodzącym roku. Pracowity dzień wróżył dużo pracy, ale i efektów. Przekonania te dotyczyły tak dorosłych jak i dzieci, które powinny zachowywać się cicho, grzecznie i uprzejmie, zaś dostanie „w skórę” było jak najgorszą prognozą na najbliższy rok. Innym funkcjonującym do dziś zwyczajem jest zakaz pożyczania w Wigilię czegokolwiek od sąsiadów, zwłaszcza ziemniaków.
W niektórych domach na kolację wigilijną gotowano na sypko groch lub fasolę. Pod koniec wieczerzy gospodarz nabierał na łyżkę tę potrawę i podrzucał do sufitu mówiąc „To na szczęście, żeby się groch (fasola) rodziły”. Jeśli przy tym zawartość łyżki przylgnęła do sufitu stanowiło to dobry znak na przyszłe zbiory. Jako prognostyk plonów traktowano także w różnych częściach regionu wyciąganie spod obrusa po posiłku źdźbeł siana. Wyciągnięcie przez gospodarza źdźbła z kłosem wróżyło dobre plony w nadchodzącym roku.
Zwyczaje wigilijne na Kurpiach
Przygotowania do wieczerzy są niezmienne od wieków i podobne we wszystkich regionach Polski. W Puszczy Zielonej rozkłada się na stole trochę siana, przykrywając go białym obrusem (bo Pan Jezus urodził się na sianie) i stawia się koniecznie nieparzystą – najmniej 9 – liczbę potraw. Najczęściej są to: kapusta z grochem lub z grzybami, ryba smażona, śledź w occie, kasza jaglana, pierogi z serem lub grzybami, kluski kartoflane, barszcz grzybowy, kluski z makiem i miodem, kisiel, kompot (zupa) z suszonych owoców.
Do wieczerzy wigilijnej powinna zasiąść parzysta liczba osób, w przeciwnym przypadku mógłby ktoś z rodziny umrzeć. Głowa rodziny, najczęściej ojciec, brał opłatek w rękę i mówił „Daj nam Boże, żebyśmy tak na drugi rok szczęśliwie doczekali”.
Po zakończonej kolacji resztki opłatka, a czasem i potraw dawał gospodarz zwierzętom, głównie krowom, wołom, owcom, co tłumaczono faktem, że były one w stajni przy narodzeniu Pana Jezusa i też winny mieć udział w świętowaniu.
Kolejnym zwyczajem występującym po wieczerzy było budzenie drzew. Gospodarz udawał się do przydomowego sadu i uderzając kijem w pnie drzew owocowych „budził” je do życia, a zwłaszcza owocowania.
Oprócz zwyczajów związanych z gospodarstwem, w Wigilię istotne były również zwyczaje dotyczące życia osobistego, zwłaszcza zamążpójścia. Po kolacji młode dziewczęta wychodziły przed dom, nasłuchując, z której strony zaszczeka pies – z tej właśnie przyjdzie przyszły mąż. Według innych relacji panna powinna w samej koszuli trzykrotnie obiec chałupę dookoła, a wtedy pokaże jej się przyszły kawaler.
Przed północą starsi członkowie rodziny udawali się zwykle do najbliższego kościoła na pasterkę. Podczas tej mszy św. (wg innych informatorów drugi dzień świąt, na św. Szczepana) rzucano z chóru na wiernych grochem, co miało spowodować urodzaj. Kobiety ukradkiem zbierały ten groch by dawać go następnie kurom dla podniesienia ich nośności.
Po pasterce popularne były wyścigi zaprzęgów do domu, tam zaś gospodarzowi, który dotarł pierwszy do swej zagrody miała najlepiej obrodzić pszenica.
Na Boże Narodzenie, zwane na Kurpiowszczyźnie Godami, przygotowywano w kościołach szopki figuralne. Bardzo ciekawą była szopka wystawiona w kościele myszynieckim, gdzie wszystkie postacie, łącznie z Matką Boską, przebrane były w ludowe stroje kurpiowskie. Wierni odwiedzający kościół podchodzili do szopki, pociągali wstążkę kołysząc w ten sposób Jezuska złożonego w kolebce i składali ofiary, w większości wypadków jajka lub inne produkty.
27 grudnia obchodzono niegdyś uroczystość „młodzianków”. Podczas mszy św. ksiądz częstował wiernych winem z kielicha, a wszyscy śpiewali wówczas „Gody w Kanie Galilejskiej”. Istniało na Kurpiach przekonanie, że w noc poprzedzającą ten dzień, woda w studniach zmienia się w wino i można o północy je zaczerpnąć, o ile jest się godnym takiego cudu.\
Choinka – symbol świąt Bożego Narodzenia
Choinka nie posiada odległych tradycji, zwłaszcza w naszym kraju, choć na ziemiach polskich zielonymi gałązkami świerkowymi czy sosnowymi dekorowano w okresie Bożego Narodzenia domy, budynki gospodarcze, płoty, bramy itp., nieznana zaś była choinka jako przyozdobione drzewko. Na polską wieś choinka trafiła stosunkowo późno, w zależności od regionu – od połowy XIX w. do lat 30-tych XX w.
Choinka jako drzewko ozdobne wyeliminowała całkowicie dotychczasowy snop czy snopy zboża ustawiane w izbie na Wigilię. Wyprawa po choinkę stała się czynnością obowiązkową w dniu wigilijnym, a znawcy przedmiotu wiążą ten fakt z „rytualną” kradzieżą (zwykle dla żartu) obowiązującą w dniu wigilijnym (podobnie jak polowanie czy połów ryb), co miało przynieść złodziejowi szczęście i wykazać jego zręczność, odwagę i spryt. Wybierano się więc do lasu po świerczek, jodełkę lub sosenkę, choć w regionie kurpiowskim sprawa nie była taka prosta. Kurpie jako grupa nie tolerowali kradzieży, nawet na niby, a po drugie las traktowali tradycyjnie jako swą własność, szli więc do siebie i nie mogło tu być mowy o kradzieży.
Przyniesioną do domu choinkę dekorowano różnymi ozdobami. Były to skromne dekoracje – kółka i gwiazdki z opłatka, małe (tzw. rajskie) jabłuszka, orzechy, a także specjalnie pieczone na tę okazję pierniczki, ciasteczka, ponadto zawieszano inne słodycze (np. cukierki) oraz świeczki.
Choinka symbolizowały w tradycji ludowej życie, nadzieję, trwanie, zwycięstwo, źródło osobistej energii. Przyniesione do domu drzewko miało życiodajną moc przekazać domownikom i inwentarzowi, gwarantując ciągłość wegetacji, płodność, zaś dla chrześcijan choinka symbolizowała Chrystusa jako „drzewo życia”.
Opłatek na Kurpiach
Zwyczaj dzielenia się opłatkiem powstał dopiero pod koniec XVIII w. wśród szlachty, a potem przeszedł do innych warstw polskiego społeczeństwa. Kolację wigilijną rozpoczyna obowiązkowe łamanie się opłatkiem. Głowa rodziny trzymając w ręku opłatek składa domownikom życzenia, potem wszyscy z wszystkimi dzielą się składając sobie życzenia zdrowia, pomyślności, wszystkiego najlepszego. Moment ten jest najlepszym, aby zapomnieć o wszystkich urazach, wyciągnąć rękę do zgody i szczerze życzyć sobie nawzajem powodzenia w nadchodzącym roku.
Jak opłatek rozpoczyna kolację wigilijną, tak też występuje przy jej zakończeniu. Po spożyciu wieczerzy gospodyni przygotowywała opłatek do podania zwierzętom. Pozostałości opłatka lub opłatek kolorowy wgniatano w kulki chleba, w takiej ilości kulek, ile było sztuk zwierząt w gospodarstwie. W niektórych okolicach regionu kurpiowskiego opłatek podawano zawijając go w garść siana.
Opłatek wigilijny, był również wykorzystywany jako element dekoracyjny. Wielokrotnie wspomina się o tym, że dawniej ustawiane w izbie na Boże Narodzenie snopy zboża czy późniejsze choineczki, dekorowano krążkami białego opłatka. Płaskie krążki opłatka umieszczano także w dużej ilości pod sufitem. Przez swą lekkość przy każdym ruchu powietrza w izbie poruszały się, falowały i kręciły dookoła.
Kurpiowskie kolędowanie
Do najstarszych a jednocześnie najbardziej charakterystycznych elementów świąt Bożego Narodzenia należą kolędy. W wiekach średnich zwyczaj składania sobie życzeń i wzajemnego obdarowywania rozpoczynał się w wigilię Bożego Narodzenia i trwał do Nowego Roku. W oparciu o te tradycje, kilka wieków później zaczęły się tworzyć grupy kolędnicze chodzące po wsi, składające gospodarzom recytowane lub śpiewane życzenia, za co otrzymywały podarki – jaja, ser, kiełbasę, czasami pieniądze.
Szczytowy rozwój polskich kolęd nastąpił w XVII i XVIII w., a ukształtowane wówczas formy pieśni znane są nam do dziś. Ulubionym motywem przewodnim kolęd jest wędrówka pasterzy do Betlejem, ich budzenie przez anioła, przygody podczas wędrówki, opis darów jakie niosą. Z tego to właśnie okresu może pochodzić najbardziej znana, uznawana za najstarszą, kurpiowska kolęda „Scanśliwe Betlejem, niasto Dazidowe”, w której obszernie przedstawiono pożytki, jakie miałby Jezusek, gdyby urodził się „na Puszczy”. Realizm zawarty w tej kolędzie świadczy, iż musiała powstać w pobliżu Puszczy Zielonej. Autorzy kolęd pozostają zazwyczj nieznani. Zapewne pisali je ludzie z niższych warstw kleru lub bakałarze małomiasteczkowi.