Jestem w świecie między magią, a tym co realne. Jestem w twórczości realizmu magicznego Marcina Armatysa. Prosty wstęp. Dwa zdania o niczym,  a pierwsze skojarzenie to : dziwne, niezwykłe, zaskakujące, rozsypane bogactwo zmysłowych doznań na kilkunastu płótnach.

Malarstwo Marcina zatrzymuje nas. Zmusza do oddzielenia się od świata na zewnątrz. Wciąga nas w jego surralistyczny świat sensualizmu.

Czy patrząc na obraz można czuć jego zapach ? Czy można usłyszeć muzykę?. Kiedy widzę morze czuje na twarzy rześki powiew i smak morskiej soli. Kiedy patrzę na jasnozielone łąki w obrazach Marcina  czuje zapach świeżo skoszonej trawy i wypełnionego ozonem powietrza po burzy. Kiedy patrzę na spalone pola i niedogaszone ogniska albo chmury szarego dymu czuję i strach i siarkę. Jest duszno ale nie mogę i nie chcę uciec.


Redakcja : Magda Melak