Grafiki Google
Od dłuższego czasu obserwujemy gwałtowny wzrost cen w sklepach. Przyczyną tego jest przede wszystkim inflacja. Kilka tygodni temu przeprowadziłam wywiad
z członkami mojej rodziny. Zapytałam ich, co sądzą o obecnej sytuacji w naszym kraju. A oto ich odpowiedzi na poszczególne pytania:
Co sądzisz o obecnej inflacji w Polsce?
Andrzej S.: Jest wysoka i uciążliwa dla osób najmniej zarabiających. Żywność drożeje, przez co utrzymanie rodziny jest trudne.
Stanisław S.: Pochłania ona coraz większą ilość naszych zarobków. Przyszłość maluje się w czarnych barwach. Uniemożliwia nam oszczędzanie w coraz większym stopniu.
Janina B.: Osobom starszym, takim jak ja, trudno związać koniec z końcem. Zdecydowanie nie wpływa ona dobrze na moje życie.
Czy zmieniła ona Wasze życie?
Andrzej S.: Inflacja ta trwa zbyt krótko, abym mógł to oceniać. Gdybyś zadała mi to pytanie kilka miesięcy później, mógłbym bardziej rozwinąć swoją wypowiedź.
Stanisław S.: Zwracam o wiele większą uwagę na to, co kupuję.
Janina B.: Zdecydowanie. Coraz rzadziej kupuję produkty, które sama mogę przygotować w domu. Piekę chleb, robię masło…
Na podwyższenie cen jakich produktów zwróciłeś/aś najbardziej uwagę?
Andrzej S.: Chleb. Kupując jeden bochenek, 2 tygodnie temu płaciłem 4.50zł. Teraz już 5zł. Mówi to samo za siebie.
Stanisław S.: Na pewno wzrosły ceny produktów spożywczych. Masło, mleko, a nawet taki prozaiczny produkt jak papier toaletowy. Ceny materiałów budowlano- remontowych również poszły w górę.
Janina B.: Jak wspominałam wcześniej, piekę w domu chleb. Ceny artykułów spożywczych, które są potrzebne do jego zrobienia (drożdże, mąka), wzrosły.
Olga Sadulska
Wywiad został przeprowadzony we wrześniu. Obecne ceny wymienionych powyżej produktów są jeszcze wyższe.