Bł. Honorat Koźmiński urodził się w Białej Podlaskiej 16 października 1829 jako drugi syn Stefana i Aleksandry z Kahlów. Miał jeszcze dwie młodsze siostry. Wychowany w duchu religijnym, w okresie szkoły średniej w Płocku zachwiał się w wierze. W czasie studiów w Warszawie posądzony o udział w spisku w 1846 został aresztowany przez policję carską. W celi więziennej X pawilonu Cytadeli przebył ciężką chorobę tyfusu i głębokie doświadczenie wewnętrzne. Sam napisał o tym, że Jezus przyszedł do mnie do celi więziennej i łagodnie do wiary doprowadził.
W 1848 wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Profesję zakonną złożył 21 grudnia 1849, a święcenia kapłańskie przyjął 27 grudnia 1852. Od pierwszych lat kapłaństwa przyświecała mu idea, by ludziom dać poznać miłość Boża.
W latach 1853 - 1864 pracował w Warszawie jako spowiednik, kaznodzieja, misjonarz ludowy. Propagował koła Żywego Różańca i III Zakon Franciszkański. W 1855 z grupy gorliwych niewiast przy współudziale bł. Angeli Truszkowskiej uformował Zgromadzenie Sióstr Św. Feliksa, a nieco później Siostry Kapucynki klauzurowe.
Gdy władze carskie w 1864 skasowały klasztory, O. Honorat razem ze swymi współbraćmi został wywieziony do klasztoru w Zakroczymiu i tam poddany rozmaitym represjom. W tej niezwykle trudnej sytuacji zaufał całkowicie Bożej Opatrzności mówiąc do współbraci, którym władze carskie proponowały emigracje: Tu nas Pan Bóg chce mieć, a wiec tu pracować będziemy.
W odosobnieniu zajął się najpierw gruntownym pogłębieniem własnego życia duchowego, co wyraził w postanowieniu: Chcę być świętym, z jakąkolwiek ofiarą.
W drugiej połowie XIX w. Kościół w Polsce bardzo był prześladowany przez rządy carskie. Biskupi i kapłani byli ograniczeni w swej działalności, a zakonnicy i zakonnice przez kasatę rozproszeni.
Honorat u Boga szukał sposobu podtrzymania Kościoła i pomocy swoim prześladowanym rodakom. Każdego dnia wiele godzin spędzał adorując Najświętszy Sakrament i rozważał Słowo Boże. Zrozumiał, że podobnie jak dotąd winien poświęcać się posłudze w konfesjonale, by formować ludzi duchowo. Zainspirowany tajemnicą Chrystusowego ukrycia w Nazarecie, swoich penitentów i penitentki pouczał, że życie zakonne jest z ustanowienia Bożego i ustać nie może, bo bez niego nie byłaby wypełniona Ewangelia.
W ukrytym życiu Jezusa i Maryi w Nazarecie odnalazł wzór i pomysł dla nowej formy zakonnego życia ukrytego. Gorliwych penitentów i penitentki, objawiających powołanie zakonne i chętnych wyjechać za granicę, gdyż nowicjaty w kraju były zamknięte, zachęcał do pozostania. Formował z nich wspólnoty oparte o poszczególne grupy stanowe czy zawodowe.
W ten sposób na ziemiach polskich O. Honorat zapoczątkował nową formę zakonnego życia – bez habitu i bez odznak zewnętrznych. Z tej inicjatywy zrodzonej w konfesjonale rozwinęła się sieć placówek opiekuńczych, szkolnych, pielęgniarskich, ambulatoriów, domów schronienia, szwami i innych instytucji, która rychło objęła cały kraj. W latach 1855-1895 O. Honorat w Zakroczymiu, a od 1892 w Nowym Mieście nad Pilicą założył 26 wspólnot, z których uformowały się liczne zgromadzenia zakonne. Obecnie jest ich 17, w tym 3 habitowe, 14 bezhabitowych, a wśród nich 1 męskie i 12 żeńskich.
Dzięki pionierskiej pracy Honorata słusznie można nazwać go prekursorem dzisiejszych instytutów świeckich i propagatorem powszechnego powołania do świętości. Przez swoją działalność zakonotwórczą wydatnie przyczynił się do podtrzymania obecności Kościoła na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim. Pod koniec XIX w. honorackie zgromadzenia liczyły około 10 000 braci i sióstr, młodych, mężczyzn i kobiet żyjących ideałami ewangelicznymi w swoim środowisku.
Wiele czasu poświęcił też Bł. Honorat pracy pisarskiej. W klasztornym odosobnieniu tworzył dzieła o charakterze ascetycznym, które pomagały ludziom pogłębiać życie wiary i codzienną pobożność.
Zakon Kapucynów pod zaborem rosyjskim jemu zawdzięcza swe ocalenie. Chociaż z kwitnącej przed kasatą Prowincji pozostawał tylko jeden klasztor. Honorat nie stracił nadziei i umacniał nią współbraci. Ufność go nie zawiodła. Przed śmiercią doczekał się odrodzenia Zakonu. Bóg doświadczył swego sługę wielu cierpieniami. Znosił liczne choroby, ale mimo to aktywnie pracował do śmierci.
Pod koniec życia doświadczył wielu cierpień moralnych. Między innymi, w 1908 biskupi przeprowadzili reorganizację jego nowoczesnych, jak na ówczesne czasy, zgromadzeń, a ich decyzje zatwierdziła Stolica Apostolska, zalecając mu powstrzymanie się od kierowania nimi. Decyzję tę Honorat przyjął z najwyższą uległością, a w liście do zgromadzeń napisał: Podziwiam przeto Opatrzność Boża, która tak tą sprawa pokierowała, za sam Zastępca Jezusa Chrystusa wole Boska nam objawił i spełniam całym sercem to polecenie z najwyższą wiarą. […] Pamiętajcie czcigodni Bracia i Siostry, też wam się nastręcza sposobność okazania heroicznego posłuszeństwa woli świętego Kościoła.
Bezgraniczną miłością kochał Matkę Najświętszą we wszystkich tajemnicach i naśladował Jej cnoty. Jako niewolnik Maryi w Niej pokładał całą ufność i stale powtarzał, że przez Jej pośrednictwo otrzymał wszystkie łaski.
Pozbawiony słuchu i cierpiący fizycznie resztę życia spędził na modlitwie i kontemplacji. Odszedł do Pana w powszechnej opinii świętości 16 grudnia 1916 w 87 roku życia. Jego pogrzeb, mimo trwającej pierwszej wojny światowej, był okazałą uroczystością, a wszyscy obecni mieli przekonanie, że odprowadzają na wieczny spoczynek kapłana i zakonnika świątobliwego. Naoczny świadek powiadał o nim: Życie O. Honorata mogę określić jednym zdaniem: Chodził zawsze z Bogiem.
O. Honorat pozostawił nam przykład świętości potwierdzony autorytetem Kościoła. Ubogacił Kościół licznymi zgromadzeniami zakonnymi, które rozwijają swoją działalność apostolską na 4 kontynentach i w ponad 20 krajach.
Oprac.: Br. Gabriel Bartoszewski