Nie potrzebujesz drogiego sprzętu, by robić piękne zdjęcia. Nie potrzebujesz kupować pełnej klatki. Nie potrzebujesz najnowszego bezlusterkowca. Pomyśl o tym, że kiedyś nie było aparatów cyfrowych, a fotografie analogowe do dziś są dla mnie ogromną inspiracją i dążę do ich wyglądu często “psując” zdjęcia. Paradoks prawda? Jedyna sytuacja, kiedy naprawdę możesz potrzebować pełnej klatki to ciężkie zastane warunki oświetleniowe np. w bardzo ciemnym kościele lub na sali weselnej (zakładając, że fotografujesz bez lampy).
Dzisiejsze telefony komórkowe mają na tyle dobre aparaty, że możesz równie dobrze zacząć swoją przygodę mając tylko smartphona. Jeśli się wkręcisz możesz kupić dobrą używaną lustrzankę za naprawdę niską cenę, a jeżeli zdecydujesz się na nową, to kup ją w sprawdzonym sklepie na przykład w:
To jest moja subiektywna opinia, ponieważ ja bardzo szybko zacząłem fotografować w pełnym trybie Manual (M), zawsze i wszędzie bez wyjątków. Moja rada jest taka byś też tak zrobił. Nauczysz się więcej i szybciej o swoim aparacie niż zdajesz sobie sprawę, a nie jest to wcale takie ciężkie jak wygląda. Pracuj głównie w trybie Live View (zakładając, że masz podgląd na żywo) byś widział zmiany na ekranie, które wprowadzasz zanim zrobisz zdjęcie.
Lepiej jest niedoświetlać zdjęcie niż je prześwietlić. Moja rada jest taka, by zawsze robić troszkę zbyt ciemne zdjęcia. Unikniesz ryzyka przepalenia, którego już się nie da uratować.
Światło jest wszystkim w fotografii. Nieważne czy fotografujesz portrety czy krajobrazy. To ono nadaje naszym zdjęciom głębi i magii. Nie jest to coś co da się wytłumaczyć w jednym zdaniu. Jest to coś co musisz się sam nauczyć. Eksperymentuj robiąc zdjęcia pod światło, z światłem, ustawiając światło z boku i zobaczysz jak Twój fotografowany przedmiot będzie zmieniał się na zdjęciu. Pamiętaj, że najkorzystniejsza godzina do robienia zdjęć jest godzinę po wschodzie słońca lub godzinę przed zachodem, tzw. Golden Hour. I pamiętaj, że fotografowanie w pełnym słońcu jest najgorszym pomysłem ever.