Jestem początkującym fotografem, jednak każda sesja, której poświęcę czas, ma gwarancję profesjonalizmu i zaangażowania całego mojego serca, aby zdjęcia wyszły jak najlepiej, a wspólny czas, który spędzimy na twórczości, był lekki i przyjemny - bo to w takich warunkach pracuje się najlepiej i takie warunki dają najlepsze efekty pracy przed obiektywem.
Koncepcja sesji w plenerze jest prosta - i nie, nie chodzi tutaj o walenie piwa w krzakach. Ja i ty, a pomiędzy nami obiektyw. Uprzednio wybieramy wspólnie jakieś fajne miejsce, spot, miejscówkę, kryjówkę, (zwał jak zwał), która posłuży nam za scenę i odda idealnie klimat Twojego wymarzonego zdjęcia. Zazwyczaj już przed sesją rodzi się w mojej głowie wstępny pomysł na sesję i kadry - działa to instynktownie, ale spokojnie, bardzo cenię komunikację i oczywiście, zależy mi na tym, aby to model/modelka byli zadowoleni z efektów, także Wasze pomysły są mile widziane (a nawet bardzo pożądane!). Spotykamy się w umówionym miejscu, szybka miła i przyjemna "gadka szmatka" dla rozluźnienia atmosfery, wysłucham Twoich suggestii, wypytam o ulubiony profil i zaczynamy. Mój zmysł fotografa wybierze najbardziej korzystny kąt, ustawimy się na swoje pozycje - jeśli nie umiesz pozować, nie bój żaby 🐸, zaufaj mi, a zobaczysz, że finalny efekt i tak będzie zadowalający - i naciskam spust. Powtórzę ową czynność kilka(set) razy i koniec sesji. 😉 Rozchodzimy się zadowoleni, albo idziemy na piwo w chwale triumfu, że przeżyliśmy (tak, oczywiście, że nadgina to etykietę profesjonalnej pracy)
Sesja okolicznościowa, jak sama nazwa wskazuje, zaskoczę Was, ale zależy od okazji. Jest to po prostu możliwość wynajęcia mnie jako striptizera... znaczy fotografa 👀 na jakąkolwiek okazję, którą chcecie uwiecznić. Może to być wesele, ślub, Wasze urodziny, albo urodziny Waszego psa, albo nawet chomika; w sumie nawet pogrzeb. Wygląda to tak, że umawiamy się na ilość zdjęć, ustalamy cenę, ustalmy mój czas, który spędzę z Wami, ja przyjeżdżam, kłaniam się nisko, wyciągam aparat i jestem cały Wasz na wyłączność. Ostrzegam, będę chodził za Wami jak cień i fotografował każdy moment, który uznam, za warty zapamiętania - a jeśli będzie nudno, nie bójcie się, wtedy zaczniemy plan awaryjny, pod tytułem: Wielka Improwizacja - to właśnie, na takie okazję, noszę ze sobą większy obiektyw, żeby fotografować na dużym zoomie życie mrówek w trawie.
Znajdź mnie na Instagramie:
@erikku_photographer