Dzisiaj przychodzę do Was z nietypowym pytaniem. Czy zastanawialiście się kiedyś nad niezłomnością i siłą Słońca?
Ja dzisiaj stosując tę metaforę chciałbym nieco nakreślić jak ważna jest konsekwencja życiu. Mówiąc "Bądź jak Słońce" mam na myśli upór i trwanie przy swoim bez względu na czynniki zewnętrzne. Słońce świeci zawsze, bez względu na to czy jego promienie docierają do Ziemi czy też nie, a także bez względu na to czy ktoś lubi Słońce czy woli przebywać w cieniu. Czasami przez wiele dni jest bardzo pochmurno, ponuro, pada deszcz i wydawało by się, że to nie ma sensu, bo po co marnować energię kiedy coś z zewnątrz przysłania całe światło.
Ale czy ktoś z nas kiedykolwiek zwątpił w to, że deszcz przestanie padać a pochmurne dni przeminą i ponownie poczujemy ciepło promieni słonecznych na twarzy. No właśnie...
Dlatego ja dzisiaj chciałbym powiedzieć Tobie: "Bądź jak Słońce". Wykaż się uporem i konsekwencją w postanowieniu bycia sobą. Nie pozwól nigdy na to by warunki zewnętrzne, przykre sytuacje czy inni ludzie byli wstanie zgasić Twój blask.
Nie ważne ile ciemnych chmur przysłoni Twoje światło, Ty nie przestawaj świecić, bo Twoja wewnętrzna moc jest znacznie silniejsza niż Ci się wydaje. Bądź tym ciepłym promieniem, który jako pierwszy przebija się przez najmniejszą szczelinę w chmurach, bo być może to właśnie ten mały promyk sprawi, że ktoś poczuje na nowo ciepło i radość w swoim sercu. Zawsze staraj się być taką osobą, którą chciałbyś spotkać na swojej ścieżce życia.
Bierz przykład ze Słońca i nigdy nie przejmuj się tym, że kogoś razisz swym blaskiem, bo jeśli w danym momencie nie będzie na to gotowy po prostu schowa się do cienia
Nie możesz zmienić całego świata, ale jeśli dzięki Tobie cały świat zmieni się chociażby dla jednej osoby to musisz wiedzieć o tym, że było warto...
Autor: Mateusz Zawiślan
Kiedy budzisz się rano nie ma już wczoraj, jest tylko dzisiaj, jest nowy dzień i Twoja nowa rzeczywistość. Zawsze bądź sobą, nigdy nie pozwól na to, aby stać się niewolnikiem własnego umysłu. Podążaj za głosem serca i kieruj się intuicją. Nie myśl zbyt dużo i nie planuj za wiele. Niech nie definiuje Cię przeszłość i wszelkie traumy, to Cię stworzyło, ale tym nie jesteś. To pozwoliło Ci zdobyć pewną wiedzę i moc, ale Twoja przeszłość nie jest Tobą. Ty jesteś boską istotą, pełną miłości i światła. Dopóki ten ogień w Tobie nie zagaśnie dasz radę zawsze i choćby już tylko ledwo się tlił czy został sam żar to zawsze możesz sprawić, że za sprawą najmniejszej iskry ogień zapali się ponownie wielkim płomieniem, płomieniem Twojego istnienia
Jesteś w stanie przetransformować i uzdrowić każdy ból, każde cierpienie i zagoić każdą ranę w sercu.
Możesz być niedoskonały, możesz się bać, czasami możesz po ludzku zwątpić. I nie ma znaczenia Twoje pochodzenie, rodzina, płeć, wiek i to co przeszedłeś do tej pory jako istota ludzka na tej planecie. Jedną decyzją, pewną i konkretną możesz sprawić, że świat nabierze barw dla Ciebie.
Pamiętaj jeśli Twoje uczucie, Twoja chęć do życia opiera się na prawdzie i pochodzi z pełni czystej miłości to możesz wszystko.
Jesteś w stanie pomóc sobie i każdemu człowiekowi
Możesz sprawić, że czyjś świat nabierze kolorów na nowo, ale tylko jeśli ta osoba posiada w sobie samej ten blask, który potrzebuje jedynie odkurzenia, potrzebuje rozświetlenia mroku, który go przysłania.
Nigdy druga osoba nie da Ci tego czego nie masz w sobie sam, ale jest w stanie pomóc odnaleźć w Tobie ten ogień, który został stłumiony, ale jest i zawsze był w Tobie
Dzisiaj jest nowy dzień, nowa szansa na to by zacząć wszystko od nowa, by wykreować życie i świat pełen dobra i szczęścia płynącego prosto z serca.
Dzisiaj teraz w tym momencie jest czas na rozpoczęcie życia po raz kolejny. Każdy wschód słońca to inna rzeczywistość, Ty jesteś inną osobą. Postaraj się z całych sił być TU i TERAZ. Zawalcz o siebie, bądź niepokonanym wojownikiem. Dzisiaj bądź sobą w pełni, bądź idealny w swojej ludzkiej niedoskonałości i rozpal w sobie ogień życia. Dopóki on płonie Ty żyjesz.
Zadbaj o to aby nigdy nie zgasł... NIGDY...
Autor: Mateusz Zawiślan
Spójrz dzisiaj w głąb siebie, w najgłębszy zakamarek swojego serca. Być może jest to przestrzeń, której nie zna nikt inny poza Tobą samym. Zastanów się czy Ty sam jesteś świadomy tego kim tak naprawdę jesteś, jaką masz moc. Jeśli odpowiedź na to pytanie jest twierdząca to pamiętaj, że nie musisz zabiegać o to, aby każdy zrozumiał to co masz w sobie. Nigdy nie będzie tak, że to co tak naprawdę Cię tworzy zostanie dostrzeżone przez wszystkich. Co więcej, zapewne mało kto będzie w stanie to zobaczyć, a może nawet jeśli zobaczy to tylko przez chwilę i odrzuci tę myśl, stwierdzi, że to niemożliwe, nierealne. Być może popatrzy poprzez swój własny filtr, może po prostu aktualnie nie jest gotowy ujrzeć całości, bo sam w sobie nie ujrzał jeszcze pełni.
Nie czekaj na to, aż ktoś dojrzy boskie piękno w Tobie. Zobacz to w sobie sam - to podstawa, absolutny fundament Twojego istnienia, a także Twojego szczęścia. Zawsze pierwszą rzeczą jaką powinieneś zrobić to uczciwie spytać siebie co myślisz o sobie samym. Nie chodzi tutaj o to, że czasami zwątpisz i zdarzy Ci się powiedzieć coś negatywnego, coś głupiego o sobie samym, ponieważ żyjesz w świecie 3D - w gęstości, która czasami płata figle. Kluczowe jest Twoje główne założenie, czyli to co jest Twoją podstawą, to do czego wracasz ZAWSZE nawet po chwili zwątpienia czy zawahania.
Postaraj się wrócić na chwilę myślami do czasów dzieciństwa.
Bez względu na to ile masz lat dzisiaj, na pewno masz wiele wspomnień z tamtego okresu. W życiu każdego z nas kiedy mieliśmy kilka/kilkanaście lat działo się sporo, mieliśmy lepsze i gorsze dni. Pomyśl i przypomnij sobie czy w sytuacji kiedy ktoś zabrał Ci zabawkę, powiedział coś niemiłego, uraził Cię w jakikolwiek sposób zwątpiłeś w siebie? Mógł być to kolega/koleżanka a może nauczyciel.
Dlaczego zadaję to pytanie? Może się to wydawać kompletnie bez sensu, bo to było dawno, ale to kim jesteś teraz kształtowało się przez całe Twoje życie.
Jeśli w dzieciństwie zostałeś trafiony "strzałą" krytyki, poniżenia, wyśmiania czy zastraszenia i do tej pory nie podjąłeś decyzji, żeby wyjąć ją ze swojego serca to NIKT NIGDY nie zrobi tego za Ciebie.
Jeśli jakiekolwiek zachowanie drugiego człowieka już wtedy sprawiło, że zwątpiłeś w siebie, w swoją moc, straciłeś wiarę w to, że jesteś wartościowym człowiekiem to istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak jest nadal. Nie mówię tutaj o tym, że nie miałeś prawa poczuć się źle, wręcz przeciwnie miałeś prawo być smutny, miałeś prawo do łez i gorszego samopoczucia. Kluczem jest to ile to trwało i jak się odbiło na postrzeganiu siebie samego w Twoich oczach. Jeśli pomyślałeś, że nie stało się nic strasznego, bo przecież znasz swoją wartość. Zdałeś sobie sprawę, że przecież ta osoba nie zna Cię tak jak Ty znasz sam siebie, może miała gorszy dzień a może po prostu zwątpiła w siebie w tym momencie, poczuła się bezwartościowa i do niczego. Takie myślenie doprowadziło do tego, że zobaczyła w Tobie to, co dostrzegła sama w sobie, bo nigdy nie dostrzeżesz pełni w drugiej osobie nie widząc jej w sobie samym.
Kiedy podejdziesz do lustra i spojrzysz smutny, załamany i przygnębiony nie zobaczysz radosnego odbicia. Tak samo nie widząc PRAWDZIWEJ wartości i szczęścia w sobie nigdy nie dostrzeżesz PRAWDZIWEJ wartości i szczęścia w drugim człowieku.
Czasami może się wydawać inaczej, że może tak do końca nie jest, ale to iluzja, która prędzej czy później zniknie i odsłoni całą nagą prawdę o Tobie.
Kiedy myśląc o sobie zawsze czujesz się wartościowy, dostrzegasz w sobie piękno, radość i miłość, a także uważasz, że jesteś osobą, którą sam chciałbyś spotkać w swoim życiu to nie pozwól na to, żeby kiedykolwiek ktoś czy coś wpłynęło na Ciebie i zaburzyło ten obraz. Sytuacje zewnętrzne nie są w stanie wpłynąć na Ciebie jeśli naprawdę kochasz siebie
A co jeśli tak nie jest, co jeśli kiedyś zostałeś trafiony taką negatywną "strzałą" poniżenia, zwątpienia? Jeżeli nie poddałeś się tej energii, temu uczuciu i nie przyjąłeś tych negatywnych myśli o sobie samym to wszystko jest w jak najlepszym porządku.
W sytuacji, w której metaforyczna "strzała" nadal tkwi w Twoim ciele, w Twoim sercu zastanów się dlaczego tak jest, dlaczego pozwalasz na to, aby ktoś miał wpływ na Twoją samoocenę, czy naprawdę tego chcesz? Dlaczego oddajesz władzę innym ludziom? Dlaczego pozwalasz na to, żeby ta trucizna sączyła się latami i bezustannie zatruwała Twoje ciało?
Dzisiaj jest najlepszy czas, najlepszy moment na to, żeby to zmienić.
Podejmij stanowczą decyzję w tym momencie. TERAZ to jedyny czas kiedy możesz zadecydować o tym, że bierzesz sprawy w swoje ręce. Weź odpowiedzialność za swoje życie. Twoje życie ZAWSZE jest w Twoich rękach.
Autor: Mateusz Zawiślan