Search this site
Embedded Files
TKK PTTK im. Władysława Huzy
  • Menu
    • Klub
    • Kalendarium
    • Relacje
    • Odznaki
    • Biblioteka PTTK
    • Ciekawe linki
      • nowa strona
      • nowy motyw
TKK PTTK im. Władysława Huzy
  • Menu
    • Klub
    • Kalendarium
    • Relacje
    • Odznaki
    • Biblioteka PTTK
    • Ciekawe linki
      • nowa strona
      • nowy motyw
  • More
    • Menu
      • Klub
      • Kalendarium
      • Relacje
      • Odznaki
      • Biblioteka PTTK
      • Ciekawe linki
        • nowa strona
        • nowy motyw
Facebook

Kontakt z nami 

Najbliższe wydarzenia Klubowe 2026

Inne wydarzenia turystyczne 2026

AKTUALNOŚCI

Rowerem wokół Rud – odkrywamy ulubione strony Jarka Szerszenia z Radiem Katowice! 🚴‍♂️📻

10.08.2026

10 sierpnia nasz klub odpowiadał na wyjątkowe zaproszenie. Na prośbę pani redaktor Agnieszki Baron-Twarkowskiej z Radia Katowice wyruszyliśmy na rowerową pętlę wokół urokliwych Rud. Była to doskonała okazja, by z perspektywy rowerowego siodełka zaprezentować walory rudzkich lasów i opowiedzieć o niezwykłych miejscach, które mijamy na naszych trasach.

Jarek Szerszeń – nasz klubowy numer JEDYNKA! ⭐

W wycieczce udział wzięli:

  • Agnieszka Baron-Twarkowska – redaktor Radia Katowice,

  • Jarosław Szerszeń – Honorowy Przodownik TKK PTTK im. Wł. Huzy w Gliwicach,

  • Rinaldo Sznir – reprezentujący nasz klub.

Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości – to była wycieczka pod znakiem Jarka! To właśnie dzięki jego olbrzymiej wiedzy, fenomenalnej pamięci i pasji ten przejazd stał się absolutnie wyjątkowy. Jarek to prawdziwy mistrz barwnych opowieści, niezastąpiony przewodnik i kompan, jakich mało. Rudzkie lasy i ścieżki to jego prawdziwy żywioł – zna tu każdy kamień, każdy zakątek i każdą anegdotę!

Dzięki Jarkowi zwykłe kilometry błyskawicznie zamieniły się w żywą lekcję historii pełną anegdot i świetnego humoru. Jarku, jesteś po prostu THE BEST! Cały sukces tego nagrania i genialna atmosfera na trasie to przede wszystkim Twoja zasługa! 🙌👏

Przebieg trasy

Trasa wiodła przez najciekawsze zakątki regionu, tworząc wygodną i niezwykle urokliwą pętlę:

Pocysterski Zespół Klasztorno-Pałacowy w Rudach, Brantołka, Nowy Barach, Lotnisko, Kuźnia Raciborska, Góra Zamkowa, Leśniczówka Krasiejów, Jankowice, Paproć, Zabytkowa Stacja Kolei Wąskotorowej w Rudach, Pocysterski Zespół Klasztorno-Pałacowy w Rudach

🎙️ Słuchajcie nas w Radiu Katowice!

Całe nagranie z naszej wyprawy oraz pasjonujące opowieści Jarka będą dostępne na antenie Radia Katowice w audycji:

📻 „Śląskie kołem się toczy, czyli rowerowe wycieczki małe i duże”

Gorąco zachęcamy do słuchania i czerpania inspiracji do własnych wycieczek!

Praktycznie o szlaku

  • Oznakowanie: Szlak jest doskonale oznakowany kolorem zielonym.

  • Trudność: Trasa łatwa i przyjemna, idealna na rekreacyjną wyprawę.

  • Cel przejazdu: Promocja walorów turystycznych szlaku na antenie Radia Katowice oraz zachęcenie słuchaczy do aktywnego odkrywania rudzkich lasów na dwóch kółkach.

Pogoda dopisała, humory również, a w takim towarzystwie kilometry mijały zdecydowanie za szybko. Gorąco zachęcamy do odwiedzenia Rud – a Jarkowi dziękujemy za kolejną genialną wyprawę! 🚲🌲

Audycja radiowa do odsłuchania 

Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Rajd Rowerowy „Śladami Donnesmarcków” – Relacja z Trasy

09.09.2026

W dniu 09.09.2026 r., mocna, pięcioosobowa ekipa naszego klubu TK PTTK im. Wł. Huzy z Gliwic stawiła się w Tarnowskich Górach, by wziąć udział w wyjątkowym wydarzeniu. 

Okiem Uczestników: Rowerem przez Historię

Punktualnie o godzinie 10:00 na Tarnogórskim Rynku rozpoczął się  Rajd śladami Donnesmarcków. Wydarzenie to było wspierane m.in. przez Lokalną Organizację Turystyczną „Miasta Gwarków” oraz wpisywało się w obchody 500-lecia Miasta Tarnowskie Góry. Nasza gliwicka piątka wyruszyła na szlak pełna energii, gotowa połączyć turystykę rowerową z odkrywaniem dziedzictwa potężnego śląskiego rodu.

Szczegóły pokonanej trasy:

  • Dystans: około 35 km

  • Start i meta: Tarnogórski Rynek

  • Przebieg trasy: Rynek – Sowice – Strzybnica – Boruszowice – Brynek – Rybna – Stare Tarnowice – Park Repecki – Rynek.

Podsumowanie wyjazdu

Przejazd przez takie punkty na mapie jak Brynek (słynący z pięknego pałacu i ogrodu botanicznego), historyczne Stare Tarnowice czy niezwykle urokliwe tereny Parku Repeckiego, zapewnił uczestnikom wspaniałe widoki i kontakt z naturą. Dystans 35 kilometrów w miłym towarzystwie to idealny sposób na aktywny, wrześniowy dzień.

Nasza pięcioosobowa reprezentacja spisała się na medal. Po raz kolejny udowodniliśmy, że członkowie TK PTTK im. Wł. Huzy chętnie ruszają w teren, by z siodełka roweru eksplorować najciekawsze zakątki naszego regionu. Ogromne brawa dla ekipy za wspólnie pokonane kilometry!🚴‍♂️

Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Sobotnia „schadzka” Prezesa, czyli TK PTTK im. Wł. Huzy w drodze do Borowej Wsi!

08.08.2026

Nasza wspaniała ekipa z TK PTTK im. Wł. Huzy nigdy nie próżnuje! W minioną sobotę postanowiliśmy rozprostować kości i nakręcić trochę lokalnych kilometrów. Cel wycieczki na pierwszy rzut oka wydawał się niewinny: Borowa Wieś. Ale nie oszukujmy się – za tym wyjazdem kryła się grubsza intryga.

Wszystko przez naszego prezesa, Andrzeja, który miał na celowniku bardzo konkretny plan. Mianowicie: umówił się na małą „schadzkę” z Sonią. W peletonie aż huczało od plotek, prezes dociskał pedały jakby jechał na najważniejszą randkę w życiu, a o samej Sonii mówiło się na szlaku, że jest przepiękna, niesamowicie słodka i po prostu palce lizać.

Nasza klubowa gwardia nie mogła puścić prezesa na takie spotkanie bez przyzwoitek, więc zjawiliśmy się w Borowej Wsi w mocnym składzie, by trzymać rękę na pulsie. I co się okazało na miejscu?

Że tajemnicza Sonia to nasza absolutnie ulubiona, stała baza wypadowa – Lodziarnia Sonia!

Zamiast romantycznych uniesień, odbyły się twarde (i bardzo smaczne) negocjacje. Prezes Andrzej, przy radosnym wsparciu (i głośnym pałaszowaniu deserów) przez naszą ekipę, poczynił kluczowe uzgodnienia w sprawie nadchodzącego, wrześniowego rajdu. Tradycji musi stać się zadość, więc to właśnie w tym przepięknym i pysznym miejscu po raz kolejny zorganizujemy naszą imprezę.

Krótkie podsumowanie wyjazdu:

  • Kilometry: Nakręcone we wspaniałych humorach.

  • Klubowicze: Dopisali tłumnie i z wielkim apetytem.

  • Sprawy organizacyjne: Ogarnięte bez pudła (i zatwierdzone gałką lodów).

Testy jakości asortymentu w Lodziarni Sonia przebiegły niezwykle pomyślnie. Sprawy mamy dopięte na ostatni guzik, a kalorie szczęśliwie spalone w drodze powrotnej. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak tylko z ogromną niecierpliwością czekać na wrzesień. Szykujcie formę i... miejsce w żołądkach!



Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Tour de Pologne w Sośnicowicach: Jak ekipa TK PTTK im. Wł. Huzy zlitowała się nad zawodowcami!

07.08.2026

Był 7 sierpnia 2026 roku. Słońce, szum opon i zapach rozgrzanego asfaltu. Wielki kolarski świat w postaci wyścigu Tour de Pologne zawitał w nasze strony, przemykając przez pobliskie Sośnicowice. Wobec takiego wydarzenia nasza gliwicka reprezentacja z TK PTTK im. Wł. Huzy po prostu nie mogła przejść obojętnie. Na trasę wyległy nasze rowerowe siły szybkiego reagowania: sześciu dzielnych, nabuzowanych kolarską energią klubowiczów oraz jedna, absolutnie niezastąpiona klubowiczka, która pełniła zaszczytną rolę szefowej tego zamieszania.

Plan na ten dzień był absolutnie genialny w swojej zuchwałości. Nasza uśmiechnięta ósemka ustawiła się przy trasie w Sośnicowicach z jednym, tajnym zamysłem – w odpowiednim momencie mieliśmy niepostrzeżenie wtopić się w peleton i brawurowym atakiem zgarnąć koszulkę lidera etapu! Taktyka była rozpisana na serwetce w kawiarni: nasza klubowiczka miała rozerwać peleton potężnym zaciągiem (w końcu kto by śmiał blokować kobietę na trasie?), a sześciu chłopaków miało stworzyć tak potężny pociąg sprinterski, że nawet ekipy z World Touru zbierałyby szczęki z pobocza.

Koszulek lidera byliśmy pewni. W końcu nasze uda, zahartowane na gliwickich ścieżkach, śląskich hałdach i wyprawach z PTTK-iem, generują więcej watów, niż wynosi zapotrzebowanie energetyczne całych Sośnicowic.

I kiedy nadciągał peleton, kiedy nasi już wpinali bloki w pedały, zaciskali zęby na bidonach i mieli ruszyć do wiekopomnego ataku, by zapisać się na kartach historii światowego kolarstwa... nastąpił niespodziewany zwrot akcji.

Nasza reprezentacja przyjrzała się pędzącym zawodowcom z bliska. Spojrzeli na tych wycieniowanych chłopaków z Francji, Belgii czy Włoch, na ich twarze wykrzywione zmęczeniem i oczy błagające o metę. I wtedy w naszych szeregach nastąpiła konsternacja.

– Słuchajcie – rzuciła nasza klubowiczka, powstrzymując chłopaków gestem ręki. – Jak my tam teraz wjedziemy z naszą formą i ich zdublujemy w Sośnicowicach, to ci biedni zawodowcy się popłaczą. Złamiemy im kariery. Rzucą rowery w rowy, zmienią zawód i pójdą sadzić buraki, a dyrektor Tour de Pologne każe nam oddać miliony za zepsucie im morale na resztę wyścigu!

Chłopaki popatrzyli na siebie, westchnęli ciężko i przyznali jej rację. Przecież jesteśmy ludźmi z klasą. Należy promować sport, a nie wywoływać u profesjonalistów kompleksy na całe życie!

Dlatego w akcie najwyższego sportowego miłosierdzia i niespotykanego fair play, wspaniała siódemka z TK PTTK im. Wł. Huzy zrezygnowała z ataku na żółtą koszulkę. Zamiast tego, jak na prawdziwych działaczy turystycznych przystało, wzięliśmy na siebie ciężar gorącego dopingu.

Oszczędziliśmy światowej elicie wstydu, a sami z uśmiechami na ustach kibicowaliśmy z pobocza, doskonale wiedząc, że gdybyśmy tylko chcieli... to etap w Sośnicowicach należałby do nas! Ogromne brawa dla naszej szlachetnej ósemki!


Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

🚴‍♂️ RAJD PO ZIEMI LUBUSKIEJ 2026:      Ściągamy maski, zakładamy kaski!🚴‍♂️

16-23.08.2026

Klubowicze i Sympatycy!

Ziemia Lubuska wzywa, a my odpowiadamy! W tym roku jako Turystyczny Klub Kolarski PTTK im. Wł. Huzy (wspólnie z przyjaciółmi z warszawskiego „Wektora”) zapraszamy Was na wyjątkową wyprawę. Między 16 a 23 sierpnia 2026 naszą bazą stanie się malowniczy Nowy Dworek.

Dlaczego warto z nami jechać?

W świecie pełnym filtrów i „życia na pokaz”, o którym nawijają Ernia i Fibra w Parafulmini, my stawiamy na autentyczność. Na rajdzie nie liczy się najdroższy rower ani idealne zdjęcie na Instagramie – liczy się charakter, pot na podjazdach i wspólny śmiech przy ognisku.

Co mamy w planie?

  • Zero ściemy: Tylko Ty, rower i setki kilometrów po powiatach świebodzińskim i międzyrzeckim.

  • Prawdziwa integracja: Wymiana doświadczeń, wspólne odkrywanie historii i folkloru regionu.

  • Wyzwania: Konkursy rajdowe pod czujnym okiem Agnieszki Murawskiej.

Kto za tym stoi? (Komitet Organizacyjny)

Nad Waszym bezpieczeństwem i logistyką czuwa sprawdzona ekipa pod dowództwem Komandora Grzegorza Kukowki. Biurem rajdu twardą ręką zarządza ekipa Kukowek (Agata, Aniela i Malwina), a o to, żeby wszystko grało technicznie, dba nasz Zespół ds. Organizacji.

„Ludzie są tacy sami, gdy zostają sami” – ale my nie będziemy sami! Tworzymy grupę, która wspiera się na każdym kilometrze.

Baza Rajdu: Ośrodek Wypoczynkowy Nowy Dworek (sprawdźcie sami: nowydworek.com.pl).

Nie bądź „piorunochronem” zbierającym negatywną energię w biurze. Zostaw cyfrowe iluzje w domu, zabierz rower i poczuj prawdziwą wolność na trasie!🚴‍♂️

Regulamin i plan po kliknięciu zdjęcia.

Alpaki, Joga i Dobra Kawa

01-08-2026

🚴‍♂️Organizacja wydarzenia przerosła najśmielsze oczekiwania – atrakcji nie brakowało ani dla najmłodszych, ani dla dorosłych. W parku zapanowała wspaniała, niespieszna atmosfera, typowa dla tego cyklu wydarzeń. Mogliśmy wziąć udział w porannej jodze na trawie, podpatrywać kreatywne warsztaty plastyczne, a prawdziwym hitem okazało się spotkanie z urokliwymi alpakami, które skradły serca uczestników.

O odpowiedni poziom kofeiny po rowerowym wysiłku zadbała ekipa z DRIP POINT, serwując świetną kawę, która doskonale komponowała się ze smacznym jedzeniem serwowanym na stoiskach.

Nasza klubowa wizyta spotkała się z bardzo miłym przyjęciem. Mieliśmy nawet przyjemność zaprosić do pamiątkowego, wspólnego zdjęcia Zastępcę Burmistrza Miasta Pyskowice – Pana Piotra Magdę.

Z kart historii: Kościół św. Mikołaja

Jak na prawdziwych turystów przystało, nie mogliśmy pominąć lokalnych zabytków. Odwiedziliśmy z zewnątrz pobliski kościół św. Mikołaja (świątynia była niestety zamknięta). To miejsce o niezwykle bogatej i burzliwej historii, sięgającej średniowiecza.

Uczestnicy wyjazdu

W tej niezwykle udanej, sąsiedzkiej wycieczce nasz klub TK PTTK im. Wł. Huzy reprezentowali:

  • Janina Czempiel

  • Witold Czempiel

  • Danuta Fiszer

  • Mariola MacLean

  • Małgorzata Radomska

  • Dariusz Łupka

  • Andrzej Skulski

  • Marian Stawarczyk

Dziękujemy wszystkim za wspólną jazdę i doskonałe towarzystwo. Do zobaczenia na kolejnych trasach!🚴‍♂️

Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Samotny wilk na Szlaku UNESCO – Marian reprezentuje klub w Tarnowskich Górach!

19.07.2026

Gdy reszta peletonu odpoczywa lub wybiera inne kierunki, nasz klubowy „Samotny Wilk” – Marian – nie zwalnia tempa i rusza na trasę po kolejne rowerowe przygody! W niedzielę, 19 lipca 2026 r., samodzielnie reprezentował barwy KTK PTTK im. Wł. Huzy podczas wyjątkowego Rajdu Rowerowego Szlakiem UNESCO w Tarnowskich Górach. Wydarzenie to zorganizowano z okazji 9. rocznicy wpisu tarnogórskich zabytków górniczych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Śladami Górniczego Dziedzictwa – Statystyki z Aplikacji

Marian wyruszył z Tarnogórskiego Rynku w kierunku północno-zachodnich i południowych obrzeży miasta. Zgodnie z zapisem z mapy i śladu GPS, jego indywiduana pętla wykręciła konkretne parametry:

  • Dystans: 25,28 km

  • Czas trwania: 2:27:44

  • Średnia prędkość: 10,3 km/h (tempo idealne do podziwiania widoków i edukacyjnych przystanków!)

  • Spalone kalorie: 755 kcal

Co Marian widział na trasie?

Jako wytrawny poszukiwacz turystycznych perełek, Marian przemierzył najważniejsze miejsca związane z przemysłową historią Miasta Gwarków:

  1. Start na Rynku w Tarnowskich Górach: Zbiórka i uroczyste rozpoczęcie imprezy pod Ratuszem w otoczeniu zabytkowych kamieniczek.

  2. Północno-zachodnia pętla (Laryszów i Stare Tarnowice): Trasa poprowadziła spokojnymi, zielonymi ścieżkami wokół Laryszowa i Starych Tarnowic, dając chwilę wytchnienia od miejskiego zgiełku.

  3. Sztolnia Czarnego Pstrąga i Park Miejski: Marian skierował się w stronę Parku Powstańców Śląskich i okolic Rezerwatu Segiet, docierając w rejon urokliwej Sztolni Czarnego Pstrąga.

  4. Skarby UNESCO: Dalsza pętla wiodła tuż obok Zabytkowej Kopalni Srebra, rejonu Hałdy Popłuczkowej oraz historycznych szybów górniczych.

Dla Mariana nie ma tras zbyt trudnych ani zbyt samotnych – po raz kolejny udowodnił, że prawdziwa pasja do turystyki kolarskiej nie potrzebuje całego peletonu, by godnie reprezentować nasz klub na regionalnych i historycznych szlakach!

Brawo Marian! Dziękujemy za reprezentowanie KTK PTTK im. Wł. Huzy i czekamy na Twoje kolejne wyprawy! 🚴‍♂️🐺

Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

„Na spotkanie Gór Opawskich” (25 lipca 2026 r.)

25.07.2026

W sobotę, 25 lipca 2026 r., reprezentacja naszego Klubu Turystyki Kolarskiej PTTK im. Władysława Huzy wzięła udział w kolejnej wycieczce z cyklu „Kołem po Opolszczyźnie 2026. Wycieczki rowerowe z Koziołkiem”, organizowanej przez Klub Sportowy Koziołek. Tym razem rowerowa przygoda pod hasłem „Na spotkanie Gór Opawskich” zawitała do Prudnika.

Przebieg trasy i statystyki

Start i meta wycieczki znajdowały się na urokliwym Rynku w Prudniku. Na uczestników czekała malownicza pętla wiodąca przez południowe krańce województwa opolskiego oraz polsko-czeskie pogranicze.

Zgodnie z zapisem z mapy i aplikacji treningowej (MapMyRun), nasza klubowa trasa zamknęła się w następujących parametrach:

  • Dystans: 48,92 km

  • Czas wycieczki: 6:21:00

  • Spalone kalorie: ok. 2707 kcal

Co odwiedziliśmy i co widzieliśmy po drodze?

Trasa charakteryzowała się wspaniałymi walorami krajobrazowymi, kulturowymi oraz historycznymi:

  1. Prudnik i okolice: Wyprawa rozpoczęła się z Prudnickiego Rynku. 

  2. Czeskie pogranicze: Po przekroczeniu granicy wjechaliśmy na teren Republiki Czeskiej (m.in. Bartultovice, Vysoká, Jindřichov), gdzie główną atrakcją był barokowy zamek w Jindřichovie. Trasa prowadziła również w kierunku Zlatych Hor.

  3. Góry Opawskie (Jarnołtówek, Pokrzywna, Moszczanka): Wjeżdżając w podnóże Gór Opawskich, przemierzaliśmy słynne miejscowości turystyczne – Pokrzywną i Jarnołtówek, podziwiając malownicze, górskie krajobrazy i przełomy rzeczne. Droga powrotna do Prudnika prowadziła m.in. przez Moszczankę.

  4. Zakończenie i integracja: Zwieńczeniem udanego przejazdu i rowerowych kilometrów był tradycyjny, śląski obiad w restauracji „Dębowy Gościniec”, stanowiący doskonałą okazję do integracji i podsumowania wrażeń z trasy.

Dziękujemy organizatorom z Klubu Sportowego Koziołek za świetnie przygotowaną imprezę, a naszym klubowiczom za reprezentowanie barw TK PTTK im. Wł. Huzy!


Relacja FOTO


Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Relacja z 20. Europejskiego Tygodnia Turystyki Kolarskiej UECT w Heerenveen! 🚴‍♂️🇳🇱

11-18.07.2026

Właśnie wróciliśmy z wyjątkowej wyprawy do Niderlandów! W dniach 11–18 lipca 2026 r. reprezentacja naszego klubu brała udział w 20. Europejskim Tygodniu Turystyki Rowerowej UECT, który odbył się w urokliwym mieście Heerenveen w holenderskiej prowincji Fryzja.

W tym międzynarodowym święcie cykloturystyki wzięło udział blisko 1400 rowerzystów z 12 krajów Europy. Polskę reprezentowała mocna, aż 180-osobowa ekipa, a nasz gliwicki Oddział PTTK zameldował się w składzie ponad 10 osób!

🏕️ Miasteczko zlotowe i rowerowe opanowanie Fryzji

Naszą bazą był kemping federacyjny zlokalizowany tuż obok kompleksu sportowego Sportstad Abe Lenstra. Mieszkaliśmy tam głównie w namiotach i przyczepach, tworząc wspaniałą, międzynarodową społeczność.

Jednym z najbardziej widowiskowych momentów zlotu było uroczyste otwarcie (12 lipca) połączone z przejazdem barwnej parady setek rowerzystów przez uliczki Heerenveen. Przez cały tydzień to właśnie dwa kółka niepodzielnie królowały w naszym codziennym planie dnia!

🚴‍♀️ Trasy, kanały i orzeźwiające kąpiele

Codziennie pokonywaliśmy malownicze trasy biegnące wzdłuż holenderskich kanałów, pośród wiatraków, tradycyjnych fryzyjskich wiosek i otwartych terenów zielonych. Choć teren był płaski, trasom nie brakowało uroku – organizatorzy przygotowali warianty o różnej długości (od kilkudziesięciu do ponad 100 km), dzięki czemu każdy mógł dopasować dystans do swoich możliwości. Pogoda dopisała, a w gorące dni chętnie korzystaliśmy z kąpieli w lokalnych jeziorach!

💡 Czy wiesz, że...? Ciekawostki o regionie i wydarzeniu:

  • Heerenveen – stolica łyżwiarstwa i torfu: Miasto słynie w świecie ze słynnego toru łyżwiarskiego Thialf, ale jego historia związana jest z wydobyciem torfu w średniowieczu. To właśnie w wyniku osiadania gruntu po wydobyciu torfu powstało tak wiele malowniczych jezior we Fryzji!

  • Swoisty język i flaga w liliach: Fryzja to wyjątkowa prowincja Holandii – posiada własny język urzędowy (fryzyjski) oraz flagę z charakterystycznymi czerwonymi liśćmi lilii wodnych (pompeblêden).

  • Za rok Szwajcaria! Międzynarodowy Zlot UECT to wydarzenie cykliczne. Kolejna, 21. edycja Tygodnia Europejskiego odbędzie się już za rok w malowniczej Szwajcarii!

💬 Do uczestników wyjazdu!

Gliwiccy cykliści – dziękujemy Wam za świetną atmosferę i wspólnie przejechane kilometry!

Prosimy wszystkich uczestników Zlotu o wpisy w komentarzach na Facebooku:

  1. Potwierdźcie swoją obecność (dajcie znać, kto dokładnie z nami był!).

  2. Podzielcie się swoimi wrażeniami, najlepszymi wspomnieniami oraz typami na najciekawsze miejsca do zwiedzania we Fryzji!

Do zobaczenia na kolejnych szlakach – i pamiętajcie: Szwajcaria 2027 czeka! 🚴

Relacja FOTO


Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Relacja z XXVI Rodzinnego Rajdu Rowerowego w Gierałtowicach

Szykuje się super sobota! 🚴‍♂️🌟

25.07.2026 r.

Za nami kolejna wyjątkowa sobota spędzona na dwóch kółkach! Na zaproszenie prezesa Andrzeja członkowie Turystycznego Klubu Kolarskiego PTTK im. Wł. Huzy licznie odpowiedzieli na apel i wzięli udział w XXVI Rodzinnym Rajdzie Rowerowym w Gierałtowicach.

Do punktu zbiórki pod Urzędem Gminy Gierałtowice ośmioro naszych koleżanek i kolegów dotarło indywidualnie, przemierzając urokliwe lokalne drogi i ścieżki. Tam spotkaliśmy się z pozostałymi uczestnikami, tworząc silną i zgraną reprezentację naszego klubu!

Mieliśmy okazję wspólnie zwiedzać najpiękniejsze zakątki gminy i okolic podczas pełnego wrażeń rajzowania. Trasa prowadziła malowniczymi ścieżkami, a jednym z najbardziej urokliwych miejsc na trasie był przepiękny staw, nad którym zrobiliśmy pamiątkową, klubową sesję zdjęciową. Podczas przejazdu odwiedziliśmy m.in. lokalny amfiteatr, gdzie czekała na nas pyszna, sycąca grochówka, dodająca wszystkim skrzydeł i sił do dalszej drogi.

Finał imprezy odbył się na terenie Gminnego Ośrodka Kultury w Gierałtowicach. Organizatorzy przygotowali dla wszystkich uczestników wspaniały poczęstunek – aromatyczną kawę oraz ogromne, pyszne drożdżówki. Każdy z nas otrzymał także pamiątkowy, imienny certyfikat uczestnictwa! Zwieńczeniem wydarzenia było wspólne ognisko, na którym wręczono kiełbaski, co dało okazję do integracji i biesiadowania przy miłych rozmowach.

Tak jak dotarliśmy na miejsce różnymi trasami, tak po zakończonej biesiadzie rozjechaliśmy się w swoich kierunkach do domów. To była przepiękna, ciepła sobota spędzona w wyśmienitym, rowerowym towarzystwie.

Składamy gorące podziękowania organizatorom oraz sponsorom tego udanego wydarzenia:

  • Gminie Gierałtowice

  • Gminnemu Ośrodkowi Kultury w Gierałtowicach

  • Stowarzyszeniu Klub Abstynentów „Stokrotka” w Gierałtowicach

Do zobaczenia na kolejnych trasach! Na koła! 🌲🚲


Relacja FOTO


Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Wielka Rudzka Epopeja, czyli jak trzech śmiałków (i dwóch niespodziewanych wspólników) podbiło Lasy Rudzkie! 🚴‍♂️🌲

18.07.2026

Zgodnie z dawno przygotowywanym, tajnym planem, 18 lipca na trasę ruszyli trzej niezłomni rycerze szos i duktów leśnych z naszego TKK PTTK im. Wł. Huzy:

  1. Prezes Andrzej – dowódca i strażnik klubowej powagi (choć powaga szybko uciekła do lasu).

  2. Jarek (Jerk) – wybitny profesor rudzkiej terenoznawstwa, człowiek, który zna w tych lasach każdy szyszko-kamień i wie, gdzie śpiewają ptaki.

  3. Renik – nasz klubowy „świeżak”, świeżo upieczony nowicjusz, który wkręcił się w rowerowanie tak mocno, że kręci pedałami gdzie się da, jakby uciekał przed podatkami!

Godzina 09:00 – Start!

Punktualnie o 9:00, z rejonu ronda przy szpitalu na ul. Radiowej, wyruszała nasza trójka. Trasa rozpoczęła się dostojnie: przejechaliśmy przez Łany Wielkie, skąd wjechaliśmy w piękną i malowniczą aleję kasztanową prowadzącą do Rachowic. Po drodze wiatr rozwiewał nasze włosy (albo to, co z nich zostało pod kaskami), a tempo narzucała chęć przeżycia wielkiej przygody.

Symbole, mroczne tajemnice i… romantyczne powiększenie ekipy!

Z Rachowic przeskoczyliśmy przez Sierakowice w stronę Tworoga Małego. Jarek od razu zaprezentował swoją wiedzę historyczną, prowadząc nas do ukrytej w lesie symbolicznej mogiły kobiety zamordowanej w 1992 roku (choć wg niektórych wersji historii pamiątki sięgają lat wcześniejszych – cicho bądź, w lesie wszystko brzmi tajemniczo!).

Gdy dotarliśmy do kaplicy św. Magdaleny, nastąpił zwrot akcji! Zamiast duchów przeszłości spotkaliśmy absolutnie żywe i przemiłe małżeństwo – Małgosię i Piotra. Spojrzeli na naszą trójkę, zaryzykowali i postanowili dołączyć do naszej szalonej wycieczki. I tak oto z tercetu zrobił się kwintet!

Na Zakazanej ulicy i u Księcia Pana

Ze św. Magdaleny pojechaliśmy ul. Krukową straight (czyli prosto) do skrzyżowania z ul. Zakazaną. A jak wiadomo, Zakazane owocuje najlepszymi widokami!

Z Zakazanej zboczyliśmy nad urokliwy Staw Księcia Pana, leżący u podnóża góry Gratkowej. Tam odbył się wykład historyczny o urokach i sekretach tych zakątków. Renik słuchał z otwartą gębą, Prezes kiwał głową z aprobatą, a Jarek czuł się jak przewodnik z National Geographic.

Następnie uderzyliśmy na ul. Od Kamienia. W głębi lasu odnaleźliśmy legendarne kamienie upamiętniające łowieckie sukcesy Księcia Raciborskiego. (Książę strzelał do zwierzyny, my strzelaliśmy tylko pamiątkowe fotki i dowcipy).

Wspomnienie wielkich tragedii i poszukiwanie ochłody

Nie ma jednak wycieczki bez chwil zadumy. Po powrocie na ul. Zakazaną i przedarciu się nieoznakowanym duktem leśnym, dotarliśmy do ul. Dyrekcyjnej. Zobaczyliśmy tam dostrzegalnię leśną oraz pomnik i mogiły poświęcone ofiarom tragicznego pożaru z 1992 roku. Zatrzymawszy się na krótki odpoczynek, oddaliśmy hołd tym, którzy walczyli z żywiołem.

Głód zaczął dawać się we znaki, więc na zasłużony popas skierowaliśmy się do Kuźni Raciborskiej. Zanim jednak wszedł w ruch prowiant, na rynku obejrzeliśmy tablice pamiątkowe: te poświęcone ofiarom pożaru z 1992 r. oraz bohaterskim 3 saperom, którzy zginęli tragicznie w 2019 roku podczas rozbrajania niewypałów.

Żar lał się z nieba, więc odwiedziliśmy również kąpielisko „Wodnik”. Oczami wyobraźni wszyscy już pluskaliśmy się w wodzie, ale nieubłaganie uciekający czas zadziałał jak zimny prysznic – brakło czasu na kąpiel! Renik próbował jeszcze wskakiwać do wody w pędzie, ale Prezes przywołał go do porządku.

W drodze powrotnej

Z Kuźni skierowaliśmy się w stronę lasu, by zobaczyć Krzyż oraz tablice pamiątkowe w miejscu śmierci wspomnianych saperów.

Wracając w stronę Gliwic przez Rudę Kozielską (tuż przed Rudami), wstąpiliśmy do urokliwej Kapliczki z wotem dziękczynnym z 1920 roku – obrazem namalowanym na blasze miedzianej. Podziękowaliśmy za dobrą pogodę!

Podsumowanie w liczbach i wrażeniach:

  • Dystans: ok. 88 km (nogi Renika mówią, że 188 km, ale licznik nie kłamie!).

  • Nowi przyjaciele: +2 (Pozdrawiamy Małgosię i Piotra!).

  • Awarie: brak.

  • Humory: 10/10.

Wielkie brawa dla druha Jarka za profesjonalne przygotowanie i poprowadzenie wycieczki! A wszystkim clubowiczom przypominamy – nie siedźcie w domach, kręćcie korbą jak Renik!

Relacja FOTO


Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Chlubna historia i pamięć, która nie gaśnie – Władysław Sylweriusz Huza, Patron i Fundament Naszego Klubu

20.07.2026

Każda wyjątkowa społeczność potrzebuje mocnych korzeni, wyrazistych wzorców oraz historii, która inspiruje kolejne pokolenia. Dla członków i sympatyków Klubu Kolarskiego PTTK im. Władysława Huzy w Gliwicach taką postacią jest nasz Patron – człowiek niezwykłego życiorysu, wybitny żołnierz, pionier turystyki rowerowej i wielki społecznik.

(Materiały przygotowane przez naszą koleżankę Danutę Prasoł)

Od bohatera walk o niepodległość do pasjonata dwóch kółek

Władysław Sylweriusz Huza urodził się 20 lipca 1896 roku w Grybowie. Od najmłodszych lat cechowała go aktywność społeczna – działał w drużynach skautowych oraz organizacji wolnościowej „Zarzewie”. Podczas I wojny światowej trafił do armii austriackiej, a od września 1919 roku służył w Odrodzonym Wojsku Polskim, walcząc na froncie ukraińskim i bolszewickim.

Po ukończeniu z wyróżnieniem Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie pnął się po szczeblach kariery wojskowej. W czasie II wojny światowej brał udział w kampanii wrześniowej, po czym przedostał się na Zachód. Służył w Sztabie Naczelnego Wodza w Londynie i awansował do stopnia pułkownika. Czas w Wielkiej Brytanii wykorzystał nie tylko na służbę i studia na Uniwersytecie w Cambridge, ale również na rozwijanie swojej wielkiej życiowej pasji – turystyki rowerowej. Jako członek brytyjskiego Cyclists Touring Club na rowerze zwiedził niemal całą Wielką Brytanię.

Po powrocie do Ojczyzny w 1947 roku zamieszkał w Gliwicach. Mimo że w powojennej rzeczywistości władze komunistyczne nie uznawały jego awansów oficerskich zdobytych na Zachodzie, pułkownik Huza nie zaniechał działalności społecznej.

Ojciec gliwickiej turystyki kolarskiej

To właśnie z inicjatywy Władysława Huzy w latach 1948–1950 powstawała sekcja kolarska przy gliwickim kole Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego (PTT), a później sprawował on funkcję prezesa PTTK w Gliwicach. Zaraził pasją do turystyki rowerowej setki mieszkańców regionu.

Niestety, jego nagłe odejście nastąpiło 22 listopada 1959 roku na dworcu w Katowicach, gdy wracał z obrad Okręgowej Komisji Turystyki Kolarskiej. Oddał turystyce rowerowej serce do ostatniej chwili swojego życia. Już w 1960 roku gliwicki Klub Kolarski PTTK przyjął jego imię, by złożyć hołd swojemu założycielowi.

Pamięć, która żyje w naszych sercach i na trasach

Pamięć o Patronie oraz o wszystkich wybitnych członkach, którzy tworzyli i rozwijali nasz klub na przestrzeni ponad sześciu dekad, nigdy nie zagnie.

To właśnie dzięki kultywowaniu tradycji klubowych, wspólnym rajdom i przekazywaniu wartości kolejnym rocznikom kolarzy, duch pułkownika Władysława Huzy jest stale obecny na naszych trasach. Pamiętamy o naszych korzeniach i z dumą nosimy imię człowieka, dla którego rower był nie tylko środkiem lokomocji, ale przede wszystkim kluczem do poznawania świata, budowania wspólnoty i aktywnego życia.

Cześć Jego Pamięci i do zobaczenia na kolarskich szlakach!

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 


XXVI Rodzinny Rajd Rowerowy – Szykuje się super sobota! 🚴‍♂️🌟

25.07.2026

Cześć Klubowicze!

Nasz prezes Andrzej gorąco zachęca wszystkich członków Turystycznego Klubu PTTK im. Wł. Huzy do wzięcia udziału w nadchodzącym wydarzeniu. To doskonała okazja, abyśmy pokazali naszą klubową siłę, aktywnie spędzili czas i wspólnie cieszyli się jazdą w miłej atmosferze!

  • Kiedy: 25 lipca 2026 r. (sobota)

  • Zbiórka: pod Urzędem Gminy Gierałtowice, godz. 10:00

Stowarzyszenie Klub Abstynentów „Stokrotka” w Gierałtowicach wraz z Gminnym Ośrodkiem Kultury serdecznie zapraszają na rajzowanie po gminie i okolicach.

⚠️ WAŻNE INFORMACJE ORGANIZACYJNE:

  • Zapisy: Obowiązują tylko do 20.07.2026 r. do godz. 14:00. Zgłoszenia przyjmuje Gminny Ośrodek Kultury w Gierałtowicach (ul. Korfantego 7B) oraz Klub Abstynentów „Stokrotka” (prezes Roman).

  • Opłata: Osoba dorosła – 25 zł, dzieci do lat piętnastu – 15 zł.

  • Trasa: W zależności od pogody, dokładny przebieg zostanie ustalony bezpośrednio w dniu rajdu.

Zabierzcie rodziny, przyjaciół, rowery i dobre humory. Widzimy się na starcie! Na koła! 🌲🚲




Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 


🚴‍♂️🌲PELETON PAMIĘCI I WIELKA PRZYGODA! Jak Klub im. Huzy podbił Jasną Górę i rzucił wyzwanie 87-kilometrowej trasie! 

11.07.2026

Sobota, 11 lipca 2026 roku. Ten dzień na zawsze zapisze się w historii naszego klubu. Choć w nogach mieliśmy dziesiątki kilometrów, a przed oczami jasnogórski szczyt, nasze serca niosły w tym roku ciężar znacznie większy niż jakikolwiek podjazd. Ruszyliśmy na XXI Ogólnopolską Pielgrzymkę Rowerową pod hasłem „Uczniowie - Misjonarze”, łącząc sportową determinację z najpiękniejszym, niezwykle osobistym hołdem.

Z Gliwic po błogosławieństwo – początek naszej drogi

Nasza przygoda rozpoczęła się wczesnym, sobotnim rankiem. Spotkaliśmy się na dworcu PKP w Gliwicach, skąd pociągiem ruszyliśmy w stronę Częstochowy. Plan, który sobie nakreśliliśmy, był niezwykle ambitny: dotrzeć na miejsce pociągiem, wziąć udział w uroczystościach, a powrót do Gliwic – aż do samych domów – pokonać w całości na kołach!

Nie wszyscy jednak jechali tą samą trasą. Część naszych niezastąpionych klubowiczów dotarła do Częstochowy samochodami. Wszystko po to, by na sam koniec zjednoczyć siły, wsiąść na rowery i ramię w ramię, jako jedna, zwarta, „huzowa” rodzina, wjechać dumnie na błonia pod Jasną Górą.

Nasze duchowe i sportowe świętowanie rozpoczęliśmy w monumentalnych progach Bazyliki Archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie. To właśnie tam zjechały się kluby rowerowe i cykliści z każdego zakątka Polski. Widok setek barwnych strojów, flag, a przede wszystkim ludzi połączonych tą samą pasją, robił piorunujące wrażenie. Po uroczystej Mszy Świętej, w asyście policji, ruszyliśmy w wielkim, barwnym peletonie przez Aleje Najświętszej Maryi Panny prosto w kierunku Błoni Jasnogórskich.

Następnie wzięliśmy udział w niezwykle podniosłym i uroczystym Apelu dla wszystkich przybyłych rowerzystów. To tam, stojąc ramię w ramię pod jasnogórskim szczytem, poczuliśmy coś, co wymyka się zwykłym słowom.

Puste miejsca w peletonie... Łzy, których nie dało się ukryć

Dla nas, członków Klubu im. Wł. Huzy, ta pielgrzymka miała jednak wymiar daleko wykraczający poza ramy zwykłego rajdu czy tradycji. Miała charakter głęboko uduchowiony, intymny i przesiąknięty potworną, rozrywającą serce tęsknotą.

Na liście startowej tej pielgrzymki, do samego końca, zapisane było nazwisko naszego niedożałowanego kolegi, oddanego klubowicza i przede wszystkim – wiernego przyjaciela – Adama Czerniawskiego.

Gdy staliśmy tam, na jasnogórskich błoniach, pośród gwaru tysięcy głosów i szelestu rowerowych przerzutek, nagle zapadła najgłośniejsza cisza świata. Patrzyliśmy na nasze rowery, na puste miejsca obok nas i w gardłach stawała niewidzialna dławiąca gula. Adam miał tu być. Miał z nami żartować na trasie, korygować trasę, dzielić się uśmiechem i radością z pokonanego kilometra. Zamiast tego jego nazwisko pozostało symbolem na papierze i wiecznym, niezatartym śladem w naszych sercach.

Jakby tego bólu było mało, w tym roku pożegnaliśmy również naszą wspaniałą, klubową przyjaciółkę, zawsze pomocną i pełną ciepła Iwonę Lewandowską.

To boli najbardziej. Świadomość, że czas płynie, koła się kręcą, a ich – tych, którzy przez lata budowali tożsamość naszego klubu i dzielili z nami każdy podjazd oraz każdy zjazd – po raz pierwszy fizycznie z nami nie było. W tamtym jednym, krystalicznym momencie Apelu, gdy słońce przedzierało się przez chmury nad Jasną Górą, nie było wśród nas nikogo, kto nie ukradkiem ocierałby łzy spod kolarskich okularów. Wszystkie nasze modlitwy, każda kropla potu na trasie i każda cicha intencja były dedykowane Im. Adamie, Iwono – jechaliście z nami w każdym uderzeniu naszych serc. Ten wjazd na błonia był dla Was.

Zadanie specjalne, Jarek "Encyklopedia" i powrót do Gliwic

Po zakończeniu uroczystości przyszedł czas na realizację naszych statutowych, kolarskich celów. Przed nami stało ważne zadanie określone przez Komisję Turystyki Kolarskiej Zarządu Głównego PTTK na rok 2026.

Na szczęście w naszych szeregach mamy Jarka. Nasz klubowy specjalista ds. tras i logistyki po raz kolejny udowodnił, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Jarek miał dosłownie wszystko rozpisane i opanowane w jednym palcu! Prowadził nas jak po sznurku. W locie, sprawnie i bezbłędnie zaliczyliśmy wszystkie miejsca i punkty kontrolne związane z tegorocznym zadaniem ZG PTTK.

Gdy misja została zakończona, ruszyliśmy w drogę powrotną do Gliwic. Trasa powrotna była wymagająca, ale niezwykle malownicza. Po drodze zrobiliśmy zasłużoną przerwę na pyszny obiad, który pozwolił nam zregenerować nadwątlone siły, oraz obowiązkowy przystanek na aromatyczną, wyczekaną kawę, przy której wspominaliśmy najpiękniejsze momenty dnia.

Ostatecznie nasz licznik po powrocie do Gliwic wskazał równe 87 kilometrów wymagającej, ale pięknej jazdy! Całą naszą trasę, tempo i szczegółowy przebieg możecie prześledzić na naszym profilu Garmin Connect pod tym linkiem:  Trasa Częstochowa - Gliwice na Garmin Connect

Dziękujemy wszystkim klubowiczom za niesamowitą atmosferę, hart ducha i wspólną modlitwę. Pokazaliśmy, że jako TKK PTTK im. Wł. Huzy potrafimy nie tylko kręcić setki kilometrów, ale przede wszystkim jesteśmy wspólnotą, która pamięta o swoich i nigdy nie zostawia nikogo w tyle.


Do zobaczenia na kolejnym szlaku! Szerokiej drogi, Adamie i Iwono, na Waszych niebiańskich autostradach...


Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

🚴‍♂️🌲W poszukiwaniu Utopca: Kołem po Opolszczyźnie 2026

05.07.2026

Za nami kolejna niesamowita odsłona rajdów z cyklu „Kołem po Opolszczyźnie 2026”. Tym razem cel naszej wyprawy krył się pod tajemniczym i nieco baśniowym hasłem „W poszukiwaniu Utopca”. W tę wyjątkową trasę wyruszyła silna, pięcioosobowa reprezentacja naszych niezawodnych klubowiczów w składzie: Mariola, Janina, Stanisław oraz dwóch Witków. Był to dzień, który doskonale połączył lekcję historii, lokalne legendy oraz prawdziwe kolarskie wyzwanie!

Główna, planowana trasa liczyła około 60 kilometrów i wiodła przez urokliwe, często nieodkryte zakątki regionu. Pierwszym zachwytem na szlaku okazał się przepiękny drewniany kościół w Przewozie, urzekający swoją architekturą i duchem dawnych lat. Następnie cykliści skierowali swoje koła ku Sławikowowi, by rzucić okiem na tamtejszy pałacyk – choć nadszarpnięty zębem czasu, wciąż budzący ogromny podziw.

Kluczowym punktem wyprawy była jednak Polska Cerekiew. To właśnie tam nasi klubowicze zagłębili się w opowieści o legendarnym, złośliwym demonie wodnym – Utopcu – oraz poznali fascynujące dzieje monumentalnego pałacu, który w przeszłości należał do znamienitej rodziny Oppersdorffów.

Niezwykłą przyjemność z jazdy dostarczył także nowoczesny akcent infrastrukturalny – przejazd nowo otwartą ścieżką rowerową, którą poprowadzono starym, klimatycznym traktem kolejowym. Gładki asfalt i otoczenie natury pozwoliły na moment czystego relaksu.

Prawdziwy pokaz charakteru i klubowej solidarności nastąpił jednak w drodze powrotnej. Choć plan zakładał powrót pociągiem, ekipa podjęła ambitną decyzję: „Wracamy na kołach!”. Dzięki tej sportowej decyzji, zamiast zapowiadanych 60 km, liczniki naszych cyklistów zamknęły się na imponującym wyniku 111 kilometrów!

Jak na Klub im. Wł. Huzy przystało, przez całą drogę dopisywało absolutnie wszystko: bezchmurne niebo, doskonała atmosfera, uśmiechy i niegasnąca, pozytywna energia. Opolszczyzna po raz kolejny udowodniła, że jest rajem dla rowerzystów.


Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Sobotnia wycieczka nad Zalew Rybnicki ! 🚴‍♂️🌲

04.07.2026

Za nami kolejna, niezwykle udana sobotnia wyprawa! Tym razem celem naszej klubowej eskapady był malowniczy Zalew Rybnicki. Pogoda dopisała, humory również, a koła same niosły nas po kolejnych kilometrach urozmaiconej trasy.

Wystartowaliśmy z Gliwic, kierując się przez Wilcze Gardło, Leboszowice i Pilchowice. Stamtąd uderzyliśmy w głąb zielonych płuc naszego regionu – pięknymi leśnymi duktami dotarliśmy do Stodół i Chwałęcic, skąd mogliśmy podziwiać imponującą panoramę Zalewu Rybnickiego. Po krótkim odpoczynku nad wodą ruszyliśmy w drogę powrotną, która wiodła przez urokliwe lasy wokół Rud oraz Stanicy. W Pilchowicach zrobiliśmy dłuższą, w pełni zasłużoną przerwę na wyśmienitą kawę i regenerację sił. Ostatni etap wycieczki prowadził przez leśne ścieżki do Nieborowic, a następnie przez Żernicę z powrotem do Gliwic. Licznik zamknął się na imponujących 68 kilometrach!

Patrząc na zdjęcia z naszej wycieczki które możecie zobaczyć w galerii zdjęć z wyjazdu, od razu wracają wspomnienia. Fotografie doskonale oddają klimat tej wyprawy: od pięknych leśnych krajobrazów, przez błyszczącą w słońcu taflę Zalewu Rybnickiego, aż po szerokie uśmiechy na twarzach naszych klubowiczów podczas wspólnego odpoczynku i kawiarnianego relaksu w Pilchowicach. To była idealna ucieczka od miejskiego zgiełku wprost w objęcia natury.

Osobny i ogromny akapit uznania należy się naszemu niezawodnemu przodownikowi! Jarek przeszedł samego siebie. Trasę wytyczył tak piękną i przemyślaną, że nawet najstarsi klubowi wyjadacze, którzy zjeździli te okolice wzdłuż i wszerz, przecierali oczy z zachwytu. Jarek z niezwykłym wyczuciem połączył asfaltowe odcinki z genialnymi, zacienionymi leśnymi ścieżkami, dzięki czemu uciekliśmy przed upałem i ruchem samochodowym. Mówi się, że dobry przodownik prowadzi do celu, ale Jarek sprawia, że sama droga staje się celem i czystą poezją dla każdego rowerzysty. Jarku – czapki z głów, już nie możemy się doczekać, co wymyślisz na kolejny weekend!

Dziękujemy wszystkim za świetne towarzystwo i do zobaczenia na kolejnym kręceniu kilometrów z Huzami! Do przodu! 🗺️🚲

Relacja FOTO

Facebook

Skomentuj na naszym Facebooku 

Zapraszamy wszystkich rowerzystów do wspólnych wycieczek. 

Jeżdżąc po najbliższym regionie oraz po ościennych województwach poznajemy ich piękno i dziedzictwo kulturowe.

 Wymieniając się informacjami zawsze można zaplanować jakąś nową ciekawą trasę.

Spotykamy się co tydzień we wtorek w Klubie o godz. 17:00 w siedzibie
Oddziału PTTK Ziemi Gliwickiej w Gliwicach, Rynek 11
E-mail kontaktowy: tkk.wl.huzy@gmail.com
Facebook: https://www.facebook.com/tkk.wl.huzy/ 

Licznik odwiedzin

Aktualności

Rowerem wokół Rud – odkrywamy ulubione strony Jarka Szerszenia z Radiem Katowice! 🚴‍♂️📻
Rajd Rowerowy „Śladami Donnesmarcków” – Relacja z Trasy
Sobotnia „schadzka” Prezesa, czyli TK PTTK im. Wł. Huzy w drodze do Borowej Wsi!
Tour de Pologne w Sośnicowicach: Jak ekipa TK PTTK im. Wł. Huzy zlitowała się nad zawodowcami!
🚴‍♂️ RAJD PO ZIEMI LUBUSKIEJ 2026: Ściągamy maski, zakładamy kaski!🚴‍♂️
Alpaki, Joga i Dobra Kawa
Z kart historii: Kościół św. Mikołaja
Uczestnicy wyjazdu
Samotny wilk na Szlaku UNESCO – Marian reprezentuje klub w Tarnowskich Górach!
„Na spotkanie Gór Opawskich” (25 lipca 2026 r.)
Relacja z 20. Europejskiego Tygodnia Turystyki Kolarskiej UECT w Heerenveen! 🚴‍♂️🇳🇱
🏕️ Miasteczko zlotowe i rowerowe opanowanie Fryzji
🚴‍♀️ Trasy, kanały i orzeźwiające kąpiele
💡 Czy wiesz, że...? Ciekawostki o regionie i wydarzeniu:
💬 Do uczestników wyjazdu!
Relacja z XXVI Rodzinnego Rajdu Rowerowego w Gierałtowicach
Szykuje się super sobota! 🚴‍♂️🌟
Wielka Rudzka Epopeja, czyli jak trzech śmiałków (i dwóch niespodziewanych wspólników) podbiło Lasy Rudzkie! 🚴‍♂️🌲
Chlubna historia i pamięć, która nie gaśnie – Władysław Sylweriusz Huza, Patron i Fundament Naszego Klubu
Od bohatera walk o niepodległość do pasjonata dwóch kółek
Ojciec gliwickiej turystyki kolarskiej
Pamięć, która żyje w naszych sercach i na trasach
XXVI Rodzinny Rajd Rowerowy – Szykuje się super sobota! 🚴‍♂️🌟
🚴‍♂️🌲PELETON PAMIĘCI I WIELKA PRZYGODA! Jak Klub im. Huzy podbił Jasną Górę i rzucił wyzwanie 87-kilometrowej trasie!
Z Gliwic po błogosławieństwo – początek naszej drogi
Puste miejsca w peletonie... Łzy, których nie dało się ukryć
Zadanie specjalne, Jarek "Encyklopedia" i powrót do Gliwic
🚴‍♂️🌲W poszukiwaniu Utopca: Kołem po Opolszczyźnie 2026
Sobotnia wycieczka nad Zalew Rybnicki ! 🚴‍♂️🌲
Zapraszamy wszystkich rowerzystów do wspólnych wycieczek.
Jeżdżąc po najbliższym regionie oraz po ościennych województwach poznajemy ich piękno i dziedzictwo kulturowe.
Wymieniając się informacjami zawsze można zaplanować jakąś nową ciekawą trasę.
Google Sites
Report abuse
Google Sites
Report abuse